Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Śmiechu warte

    IP: *.stk.vectranet.pl 22.02.07, 21:52
    Byłam dziś na pierwszej rozmowie w sprawie pracy (praca jako asystentka) w
    spółce doradztwa podatkowego...i wiecie ile mi zaproponowali : minimalne
    wynagrodzenie w Polsce...podziękowałam(ukończyłam studia,znam język...). I
    wiecie co mnie najbardziej zdziwiło ilośc osób jakie tam pracowały za tę
    minimalną pensję...
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: Śmiechu warte 22.02.07, 22:28
        Po niemieckim dyplomie staralam sie o prace wkancelarii prawnej w pOznaniu
        (polski mgra uzyskalam 1,5 roku wczesniej). Proponowali mi tylko darmowa praktyke...
        • sztuka_konwersacji Re: Śmiechu warte 22.02.07, 23:01
          Ostatnio przegladalam ogloszenia o prace w dzienniku lokalnym.
          Pania do spozywczego-pensja na początek 1100 netto
          Pania do baru fast food na dworcu-1350 netto.

          Wnioski:
          1. w ogloszeniach do pracy w ktorych niepotrzebne sa wysokie kwalifikacje czy
          wyksztalcenie, od razu wymieniaja wysokosc wynagrodzenia;
          2. w pracy nie wymagajacej wysokich kwalifikacji czy wyksztalcenia placi sie 2
          razy wiecej, niz ludziom z wyzszym.
          3. w pracach potocznie uwazanych za "lepsze" - banki, szeroko pojete biuro itd-
          placi sie najnizsza krajowa 930 brutto przy rownoczesnym wymaganiu
          wyksztlacenia wyzszego.

          Jakis absurd...
          • Gość: marian Re: Śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:11
            wniosek?
            - po co sie było tyle uczyc i tracic czas?
          • taki_i_owaki Re: Śmiechu warte 23.02.07, 08:01
            prawo popytu i podazy raczej.

            ilosc kandydatow na te dobre stanowiska jest za duza i dlatego zawsze sie
            znajdzie "frajer" za 700zl, natomiast w tych gorszych pracach brakuje ludzi do
            pracy, wiec zeby zachecic zaczynaja dawac lepsza kase - ale to nie jest tez
            jeszcze regula (na szczescie)
      • zefir15 Re: Śmiechu warte 22.02.07, 23:10
        hhmmm.... ja tez mam wyzsze, znam jezyk jakies niewielkie doswiadczenie a
        nawet za najnizszą nie dostaje, zadnych ofert.... nawet na stanowiska do pracy
        o niziutkich kwalifikacjach. Quasimodo ze mnie jakis cy co??? :-(
      • Gość: starycynik Re: Śmiechu warte IP: *.dhcp.uno.edu 22.02.07, 23:16
        Zlotowka umacnia sie coraz bardziej...
      • Gość: qaz Re: Śmiechu warte IP: 195.117.232.* 23.02.07, 06:29
        > Byłam dziś na pierwszej rozmowie w sprawie pracy (praca jako asystentka)
        Po n-tej rozmowie będzie ci mniej śmiesznie.
        > wiecie co mnie najbardziej zdziwiło ilośc osób jakie tam pracowały za tę
        > minimalną pensję...
        i przestaniesz się dziwić.
      • iberia.pl Re: Śmiechu warte 23.02.07, 10:40
        a jakie KAsiu masz doswiadczenie?
      • iberia.pl Re: Śmiechu warte-P.S. 23.02.07, 10:42
        jaka pensja by Cie satysfakcjonowala?
        • Gość: . Re: Śmiechu warte-P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:23
          A jakie to ma znaczenie? Juz sie czepiasz czepialska babo?
          NIKT nie powienien zarabiac 600 zl, NIKT. Bo za to po prostu nie da sie zyc.
          Wiec moze od tego zacznijmy, a nie od zlosliwych pytan "a jakie kasiu masz
          doswiadczenie". Juz ja cie znam jadowita babo, zaraz zaczniesz sie mądrzyc,
          choc jak zwykle gowno masz do powiedzenia w temacie bo najzwyczajniej w swiecie
          sie nie znasz.
          • iberia.pl do anonimka 23.02.07, 12:27
            zadalam normalne pytanie co ci to przeszkadza anonimku?Moze daj sie
            wypowiedziec autorce watku?Chyba jest roznica jak sie przyjmuje do pracy ktos
            swiezo po studiach bez doswiadczenia a co innego jak jest to osoba, ktora juz
            wczesniej pracowala, nie sadzisz?
            I daruj sobie wycieczki osobiste, ktore kompletnie NIC nie wnosza do dyskusji.
      • Gość: Kasia Re: Śmiechu warte IP: *.stk.vectranet.pl 23.02.07, 17:33
        Zgadzam się ,za 600 zł nie da się żyć,600 zł to płacę z mężem za czynsz...także
        napewno nie podejmę się pracy za śmieszne pieniądze.Otóż -nie jestem świeżo
        upieczoną studentką,pracowałam 10 lat jako pracownik umysłowy ( i zarabiałam
        dużo więcej niż 600 zł)...teraz po ukończeniu studiów, szukam pracy w nieco
        inne branży -doradztwo podatkowe,biuro rachunkowe...ale chciałabym otrzymywać
        godziewe wynagrodzenie a nie śmieszne 600 zł...
        • Gość: warszawianka Re: Śmiechu warte IP: *.acn.waw.pl 23.02.07, 17:45
          ja również mam dyplom magistra, znam 2 języki obce, doświadczenie w pracy
          biurowej. Przez ostatnie 1,5 mies byłam na ponad 20 rozmowach i to w
          renomowanych firmach.Porażka!!!!Na stanowisko asystentki dyrektora w
          departamencie finansowym tp zaproponowano mi 1200ł netto.Więc wolę nie robić nic
          i pobierać zasiłek;-)
          Nie będę pracowała za takie pieniądze.
          • snajper55 Re: Śmiechu warte 23.02.07, 19:40
            Gość portalu: warszawianka napisał(a):

            > Na stanowisko asystentki dyrektora w departamencie finansowym tp zaproponowano
            > mi 1200ł netto.Więc wolę nie robić nic i pobierać zasiłek;-)
            > Nie będę pracowała za takie pieniądze.

            Jak długo jeszcze zasiłem będą Ci wypłacać ? No i ile teraz płacą ? 1100 PLN ?

            S.
            • albicelestes Re: Śmiechu warte 23.02.07, 20:51
              to naprawdę śmieszne pieniądze; dla przykładu- przecież to wyjdzie 4- 6 zł/h
              czyli litr benzyny, na Zachodzie za godz minimalnej stawki pracując fizycznie
              można kupić nawet 5l. Wniosek- choćby taki że gdy trzeba do takiej pracy
              dojeżdżać to na dojazdy pójdzie tydzień pracy. takie stawki są po prostu
              obraźliwe nie tylkko dla mgr, to po prostu semantyczne nadużycie. Niezależnie od
              doświadczenia i kwalifikacji to kwota nie wiadomo skąd wzięta, nijak mająca się
              do kosztów życia czy czegokolwiek, nienaturalna, ni to kieszonkowe, ni zapomoga
              co to jest??
              dopóki będzie patologia na rynku pracy nie ma o czym dyskutować trzeba zapisać
              się czym prędzej na kurs spawacza. i nie ma sentymentów że "ja 20 lat temu
              zaczynałem od..."
              • aha123 Re: Śmiechu warte 23.02.07, 21:34
                ...od stycznia wzięłam sie za rzetelne szukanie pracy.
                Mam 33 lata, bogate doświadczenie w handlu od stanowiska sprzedawcy przez PH po
                menadżera.

                Z ostatnią pracą "pożegnałam się" ponieważ natura spłatała mi figla i urodziłam
                się kobietą która w wieku 29 lat zaszła w ciążę...

                Jestem więc mamą majacą dość siedzenia w domu i wysmażania schabowych mężowi...
                To była moja trzecia rozmowa...
                I dziś od Pani dowiedziałam się, że MOŻE zamiast być PH, powinnam zatrudnić się
                w MCdonald's...

                OCH nawet nie wiecie jaką miałam ochotę powiedzieć tej rudej....(...swoją drogą
                mądre te przysłowia... ;) że może ona rozpocznie swą karierę od początku właśnie
                tam?
                Eh- powstrzymałam się, bo wypowiedzenie tego oznaczałoby "zniżenie się do jej
                poziomu"...

                No i sam "FINISZ".... poinformowano mnie że rekrutacja jest trójstopniowa, jeśli
                wszystko będzie O.K. to do środy skontaktują się ze mną...
                Moja odp.:
                "...myslę, że Państwo w chwili gdy zamkną się za mną drzwi doskonale będziecie
                się orientować, czy ów telefon zostanie wykonany czy też nie..."

                RUDA:
                "...tą wypowiedzią mogła Pani spalić całą rozmowę. Na przyszłość proszę zostawić
                takie rozmyslania dla siebie"...

                EH, a ja naiwna myslałam, że mamy wolność słowa.... - nie wiem jak zasnę ze
                świadomością, że jej nie ODPŁACIŁAM...

                ....tyle ode mnie a teraz Wy sobie jeszcze pewnie po mnie "pojeździcie"...
                ....uffffffffff - trochę mi ulżyło...
                • Gość: bibi Re: Śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:38
                  Ruda kretynka, a ty chlapiąca ozorem bez zastanowienia.
                • absolwencina Re: Śmiechu warte 23.02.07, 22:21
                  > No i sam "FINISZ".... poinformowano mnie że rekrutacja jest trójstopniowa,
                  jeśl
                  > i
                  > wszystko będzie O.K. to do środy skontaktują się ze mną...
                  > Moja odp.:
                  > "...myslę, że Państwo w chwili gdy zamkną się za mną drzwi doskonale będziecie
                  > się orientować, czy ów telefon zostanie wykonany czy też nie..."

                  > RUDA:
                  > "...tą wypowiedzią mogła Pani spalić całą rozmowę. Na przyszłość proszę
                  zostawi
                  > ć
                  > takie rozmyslania dla siebie"...

                  ruda miała racje, a wolność słowa rzeczywiście mamy - jak coś tobie nie pasuje,
                  po prostu przerywasz rozmowę, oświadczasz, że nie jesteś już zainteresowana i
                  wychodzisz;
                • iberia.pl do obroncow rudej-bibi i absolwenciny 24.02.07, 11:11
                  bibi 23.02.07, 21:38 :

                  "ty chlapiąca ozorem bez zastanowienia."

                  absolwencina 23.02.07, 22:21 + odpowiedz

                  "ruda miała racje, a wolność słowa rzeczywiście mamy - jak coś tobie nie
                  pasuje, po prostu przerywasz rozmowę, oświadczasz, że nie jesteś już
                  zainteresowana i wychodzisz; "

                  nie rozumiem skad taka obrona zalosnej rekrutujacej?Jak mozna sie zachowac tak
                  jak Ruda podczas rekrutacji?Czyli rekrutujacy moze powiedziec co mysli o
                  kandydacie natomiast kandydat ma siedziec cicho i przytakiwac?

                  Faktycznie lepiej dla aha123 ze nie bedzie pracowac w takiej firmie gdzie na
                  dzien dobry za nic ma sie pracownika.No chyba, ze to mial byc jakis test
                  wytrzymalosci tylko po co osobom doroslym takie gierki?
                  • Gość: kris Re: do obroncow rudej-bibi i absolwenciny IP: *.icm.edu.pl 24.02.07, 11:40
                    ja bym ją określił inaczej..... Ruda Ci......... :)
                  • Gość: bibi Re: do obroncow rudej-bibi i absolwenciny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 11:42
                    Iberia, a tobie juz sie na mozg kompletnie rzucilo? Dlaczego wyrywasz z
                    kontekstu zdania fragmenty? Gdzie ja bronie Rudej? Napisalam: Ruda kretynka. A
                    dopiero pozniej i chlapaniu ozorem.

                    Potepilam i Ruda i zalozycielke watku za glupie teksty.

                    Ale takie zjawisko, jak brak stronniczosci, to juz sie tobie w malej glowce nie
                    miesci, co?
                    • iberia.pl Re: do obroncow rudej-bibi i absolwenciny 24.02.07, 16:28
                      Gość portalu: bibi napisał(a):

                      > Iberia, a tobie juz sie na mozg kompletnie rzucilo?


                      nie sadze, ale ty ozywiscie wiesz lepiej.

                      >Dlaczego wyrywasz z kontekstu zdania fragmenty?

                      zacytowalam to do czego sie odnosilam.

                      >A dopiero pozniej i chlapaniu ozorem.
                      >
                      > Potepilam i Ruda

                      to jest zrozumiale.

                      > i zalozycielke watku za glupie teksty.

                      tu bym polemizowala, jej tekst byl adekwatny do interlokutorki.


                      > Ale takie zjawisko, jak brak stronniczosci, to juz sie tobie w malej glowce
                      nie miesci, co?

                      pudlo .
      • Gość: robol 1100 netto błahahahahaha IP: *.compower.pl 24.02.07, 12:48
        błahahahahahaha

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka