Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pyt. do osób z branży media, PR

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:18
    Mam pytanie do osób pracujących w mediach, PR, rozrywce itd. Co prawda sama
    pracuję w wydawnictwie, ale być może moje doświadczenie nie pokrywa się z
    doświadczeniem ogółu. Otóż pracuję jako redaktor, etat, osiem godzin 9-17,
    średnia biurowa. Dodatkowo dorabiam w pewnym wydawnictwie na umowę o dzieło,
    sa to często zlecenia z dnia na dzień, kontaktuję się z osobami z tej firmy,
    gdy mam jakiś problem podczas redakcji i wiem, że muszą oni być stale pod
    telefonem, w razie gdyby jakiś tłumacz lub redaktor miał do nich jakąś
    sprawę. Moje pytanie dotyczy własnie godzin pracy. Od pewnego czasu toczę
    spór ze znajomą, ona twierdzi, że w tych branżach - media, rozrywka PR
    godziny pracy zależą od potrzeb, czasami pracuje się 4, a czasami 12. Ja
    szczerze mówiąc pracuję właśnie 8 godzin, taka jest specyfika tego
    wydawnictwa i już, zresztą moi znajomy z branży medialnej tez raczej pracują
    w stałych godzinach, czasami muszą zostać dłużej albo wziąć prace do domu,
    ale nie ma tak, że jak ma ochotę to przyjdzie na 11, a jak wstanie wcześniej
    to na 9. A jak jest u was?
    Obserwuj wątek
      • uhu_an Re: pyt. do osób z branży media, PR 27.02.07, 18:52
        ja pracuje wg potrzeb- ale i branza specyficzna.
        BTW pr/marketing to nie jest to co lubie.
      • Gość: Yanni Re: pyt. do osób z branży media, PR IP: 82.139.11.* 28.02.07, 01:00
        Masz szczęście. W moim ostatnim wydawnictwie zdarzyło mi się pracować od 8.30
        do 23. non stop, przyjść do domu, zjeść śniadanioobiadokolację i dalej jechać z
        koksem. Ale to był magazyn i termin zwolnienia do druku sztywny i
        ciężkowykonalny przy permanentnych brakach kadrowych. Wszyscy stamtąd uciekali,
        bo nie lubili prezesa. Więc nadgodziny to była norma plus praca w prawie
        wszystkie weekendy, a w tygodniu poprzedzającym zamknięcie numeru również w
        noce (z przerwą dwugodzinną na sen, żeby nie paść na zawał). Dodajmy do tego
        jeszcze problemy z urlopem, normalka przy braku zmiennika, okradanie z premii,
        nawet tych obiecanych pod słowem honoru... Po prostu super! Szczęśliwie już tam
        nie pracuję. Wydawnictwo przedostatnie było ciut lepsze, ale pracować do 24.
        też mi się zdarzyło nie raz nie dwa. No i urlop zawsze jesienią - w wakacje nie
        było mowy, bo najwięcej roboty. I to chyba jest norma - taki pokiwany czas
        pracy. Takie życie trzeba albo polubić albo uciekać, jeśli ma się gdzie.
        No i są jeszcze szczęściarze pracujący 8 godz. dziennie ;-), wyjątki od reguły.
        A w którym wydawnictwie pracujesz? Macie jakieś wakaty?... ;-)
        • Gość: mrowka Re: pyt. do osób z branży media, PR IP: *.crowley.pl 28.02.07, 09:39
          To małe branżowe wydawnictwo, o wakatach nic nie wiem, chociaż prężnie się
          rozwija. To, co opisujesz, to dla mnie abstrakcja, bo u nas właściwie rzadko
          zdarza się zostawać po godzinach, czasem biorę robotę do domu, ale to raczej
          jest moja dobra wola, bo nikt mi tego nie każe. Z urlopem jest tak, że muszę
          wcześniej uprzedzić i przede wszystkim zrobić wszystko, co najpilniejsze, wtedy
          nikt mi nie robi problemów.
      • Gość: Mak Do mrówki IP: *.kolornet.pl 28.02.07, 09:51
        Polecam forum "Wydawnictwa i ich obyczaje", wątek "Los redaktora", inne również
        warte przeczytania:)
        • Gość: mrówka Re: Do mrówki IP: *.crowley.pl 28.02.07, 10:36
          Dzięki, śledzę to forum, ale mnie chyba trochę o co innego chodzi niż w wątku
          Los redaktora poruszono. Toczę bowiem z moją redakcyjną koleżanką dyskusję o
          godziny pracy. Ona ma wyobrażenie takie: wpada do pracy (na etacie) na 11.00,
          wypija kawę, trochę poredaguje, ale nie za wiele, bo to tak wyczerpujące
          zajęcie, że po kilku godzinach po prostu nie jest w stanie nic dobrego
          wymyślić, idzie więc do domu. Raz na jakiś czas może posiedzi 2 godzinki
          dłużej, ale za to będzie sobie mogła odebrać powiedzmy wolny dzień. Takie
          trochę wyobrażenie zawodu wybranego. Ja zgadzam się, że nie da się mieć
          świeżego oka po 12 godzinach ślęczenia nad tekstem, ale praca to praca, nie ma
          lekko

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka