Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r...

    13.03.07, 13:10
    No i fajnie. Wystarczy zrobic jescze tylko jeden prosty krok, ktory przeniesie
    ulge wszystkim od pracodawcow do pracownikow mianowicie znacznie obnizyc
    podatki np:o 30%. Tak zrobila Irlandia i stala sie potega. U nas niestety to
    jest nie do pomyslenia zamiast myslec jak zrobic, zeby bylo lepiej latwiej
    jest bawic sie w teczki, lustracje, WSI, budowanie swiatyn i inne arcywazne
    dla kraju rzeczy:(
    Obserwuj wątek
      • gobi03 Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił 13.03.07, 15:41
        "Jeszcze niedawno mówiło się, że rynkiem pracy rządzą tylko
        pracodawcy. Dziś sytuacja się zmienia. " - rząd rządzi, podmioty
        gospodarcze funkcjonują w ustalonych warunkach. Moim zdaniem
        sytuacja się nie zmienia.
        "W co trzeciej firmie osoba rekrutowana nie przyjęła oferty pracy,
        bo wybrała wyjazd za granicę. " Mam propozycję: niech co trzecia
        firma też wyjedzie za granicę ;-)
        " Potrzebni są przede wszystkim inżynierowie - i to nie, jak dotąd,
        wyłącznie informatycy, ale też inżynierowie przemysłowi. " - ale,
        UWAGA! młodzi i z wieloletnim doświadczeniem. Niech se nie myślą,
        że mogą skończyć studia i nie znając wyposażenia zakładu dostać pracę.
        O nie!
        "Pracę łatwo dostać także finansistom, specjalistom od ubezpieczeń,
        marketingu, logistyki i osobom zajmującym się pozyskiwaniem funduszy
        unijnych." - otóż to, a jedna posada dla cyzera deflizów to czeka
        nawet dwa lata! W Polsce bardzo potrzeba cyzera deflizów!!!
        </ironia>
        "w Krakowie, we Wrocławiu czy na Śląsku. Tam powstały specjalne
        strefy ekonomiczne, a inwestorzy zagraniczni przenoszą swoje
        fabryki." - a kiedy wreszcie powstanie specjalna strefa ekonomiczna
        dla obywateli? Taka, w której koszt uzyskania dochodu nie będzie
        wynosił 100 dolarów rocznie, a na każde dziecko dostanę odpis
        od podatku do wysokości średnich kosztów utrzymania dziecka?
        Taka, w której zakup działki na dom i ogródek (tak, własne jabłka
        są tańsze, a ja nie jestem bogaczem!) nie każe mi się zadłużyć na
        całe życie? I gdzie kamienicznik zaproponuje mi wynajęcie mieszkania
        za ćwierć moich zarobków?

        Na koniec, chciałbym zwrócić Państwu uwagę, że termin "headhunting"
        nie odnosi się do fizycznych pracowników.
        • Gość: tomeczek Handhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:27
          gobi03 napisał:

          > chciałbym zwrócić Państwu uwagę, że termin "headhunting"
          > nie odnosi się do fizycznych pracowników.

          Powinno być: "handhunting" ? :)
          • Gość: marius Re: Handhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: 82.139.157.* 14.03.07, 14:34
            15 -to procentowe bezrobocie ,niskie jak cholera .W krajach gdzie jest 5 %
            ,pracodawcy oferują jako bonus swoje żony :)
            Normalnie będzie ,jak bede widział w ofercie przewidywane widełki płacowe
            • Gość: niki Re: Handhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:16
              Gość portalu: marius napisał(a):

              > 15 -to procentowe bezrobocie ,niskie jak cholera .W krajach gdzie jest 5 %
              > ,pracodawcy oferują jako bonus swoje żony :)
              > Normalnie będzie ,jak bede widział w ofercie przewidywane widełki płacowe

              Nic dodać, nic ująć ;)))
          • Gość: Marcin Re: Handhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.ztpnet.pl 14.03.07, 22:27
            nie, powinno byc: "headshot" :D
        • sandwich1 Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił 14.03.07, 21:25
          Popieram calkowicie. Mam trójkę dzieci, kredyt na mieszkanie, zdezelowany
          samochód, do którego co miesiąc muszę coś wsadzić, a bez którego z tą trójką
          musiałbym zrezygnować z pracy i zostaje mi na życie 700zł!. I jak ja mam
          rozmawiać z kumplem kawalerem bez dzieci na tym samym stanowisku, który
          mieszkanie dostał po babci.
      • Gość: fokus Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. IP: *.aster.pl 13.03.07, 16:23
        Pomimo zaistnialych pozytywnych zmian na rynku pracy ,niezmienie opinii ze
        mieszkam w chorym kraju, gdzie i stnieja nieprzerwanie chore relacje
        miedzyludzkie zwlaszcza w pracy.
      • Gość: cc Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: 212.33.81.* 14.03.07, 09:24
        Zrobimy to jak już zrobi to cała europa. Do tego trzeba woli politycznej, a
        myśmy wybrali nie tych polityków. Nasi nastawieni są na rozliczanie
        przeszłości. Przyszłość postrzegana przez polityków to zagrożenie
        chrześcijańskiej moralności itp. Także pisanie o tym iż Rosja, Czechy,
        Słowacja, Węgry i reszta na zachód ma proste podatki liniowe nie ma znaczenia.
        Za to nasz system podatkowy działa w sposób następujący - pokaż mi podatnika to
        na niego paragraf się znajdzie. Przepisy są takie że zawsze popełnisz błąd - bo
        o to chodzi.
      • Gość: mgr inż Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:08
        a gó.. prawda,mam wyższe wykształcenie i imponujące cv szukam pracy już pół
        roku i nic pracuje za najniższa krajową bo tu gdzie mieszkam alternatywa dla
        takiej pracy jest tylko robota na czarno.
        • Gość: chomik Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.ds.pg.gda.pl 14.03.07, 10:49
          No bo ta sytuacja dotyczy dużych miast, ludzi młodych i najczęściej po informatyce ;) Don't panic :-)
          • Gość: luk Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.chello.pl 14.03.07, 19:28
            uwierz mi
            jestem informatykiem (adminem) nie mylic z programista
            musisz miec doswiadczenie w korporacji zeby cie zatrudnili a inaczej to porazka
        • Gość: basia Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:53
          Nie zgadzam sie z tym-prowadze szkolenia dla mlodych ludzi jak skutecznie i
          madrze szukac pracy- szkolic sie można na kazdy temat a jesli nie ma ofert pracy
          ( powaznych a nie uwlaczajacych godności czlowiekanp najnizsza placa brutto)to
          guzik z tego bedzie. Jedyna szansa dla aktywnych Polakow na godne zycie( i
          stabilne) jest wyjaz za granice( trzeba znac jezyk komunikatywnie)
      • Gość: gnome83@wp.pl Co za bzdury! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 11:18
        Już od ponad pół roku składam CV (przestałem wybrzydzać -o jakąkolwiek pracę)do różnych firm, pod warunkiem że w miarę sensownie się ogłaszaja. I kończy się po rozmowie kwalifikacyjnej: "zadzwonimy!" I tak już "dzwonią" od kilku miesięcy, więc nigdy nie uwierzę jak to można przebierac w ofertach. Takie bzdury możecie wciskać chyba pracującym, którzy tylko myślą o zmianie zajęcia - a w tym kierunku nie robią nic!
        • gulcia77 Re: Co za bzdury! 14.03.07, 11:33
          A mnie się trafiło! Też szukałam pracy w całej Polsce, posiadam umiejętności w
          postaci biegłej znajomości 3 języków, sprawnie obsługuje komputer i jestem
          komunikatywna. Pracowałam jednak za bardzo marne pieniądze. Nie wyjechałam, bo
          naiwnie wierzę, ze tylko pracujac dla tego kraju możemy marzyć, ze będzie
          lepiej. Jednak sama byłam bliska wyjazdu, tylko się nieszczęśliwie pochorowałam.
          Po powrocie do zdrowia złożyłam aplikację do małej firmy transportowej na
          stanowisko spedytor/logistyk. Po dwóch dniach zadzwonili, zaczęłam pracę od
          niziutkich zarobków przez pierwsze dwa miesiące. Pół roku później wyciągam około
          3 tys. PLN i nie zamierzam stąd wyjeżdżać. Jednak jedynym wyznacznikiem moich
          zarobków jest to co sama wypracuję. To oznacza 8 godzin harówki (tak tak, za
          biurkiem też może być ciężko), ale mam świetne warunki socjalne, fajną ekipę i
          sensownego szefa!!! Ale też nie mogę sobie pozwolić na luzy produkcyjne i muszę
          trzymać rękę na pulsie! Przekonałam się też, że są osoby, które się do pracy nie
          nadają! Choć trudno w to uwierzyć w kraju z 2mln bezrobotnych, nie ma komu
          pracować! Mamy 4 wolne miejsca i nie ma osób spełniających wymagania, a jeśli
          już się ktoś pojawia to rezygnuje po dwóch dniach, bo to za ciężka i za wariacka
          praca. To samo dotyczy zresztą kierowców, których też brakuje
          • Gość: marius Re: Co za bzdury! IP: 82.139.157.* 14.03.07, 14:39
            > A mnie się trafiło! Też szukałam pracy w całej Polsce, posiadam umiejętności w
            > postaci biegłej znajomości 3 języków,

            3 języki biegle ;) jakoś nie wierzę ,może córka ambasadora
          • najwiekszydeszczowiec Re: Co za bzdury! 14.03.07, 15:18

            > nadają! Choć trudno w to uwierzyć w kraju z 2mln bezrobotnych, nie ma komu
            > pracować! Mamy 4 wolne miejsca i nie ma osób spełniających wymagania, a jeśli
            > już się ktoś pojawia to rezygnuje po dwóch dniach, bo to za ciężka i za
            wariack
            > a
            > praca. To samo dotyczy zresztą kierowców, których też brakuje

            to oczywiście bzdury że ludzie sami rezygnują (chyba że dajecie im CHOLERNY
            wicisk) i że nie obób spelniajacy c wymagania na 4 stanowiska (rozumiem ze
            chodzi o takich co by pracowali 20 h/dobe i za 100 PLN miesięcznie????)
          • ylemai Re: Co za bzdury! 15.03.07, 08:45
            cóż, "posiadanie umiejętności w postaci trzech języków"?
            szkoda że w jednym, polskim - Twa semantyka i składnia okrutnie kuleje.
          • Gość: pawel Re: Co za bzdury! IP: *.devs.futuro.pl 23.03.07, 15:32
            Na Poczcie Polskiej kierowca konwoju z kat. C zarabia całe 4.60zł/h. i jakoś
            chętnych nie brakuje, bo przesyłki dochodzą szybko i sprawnie. więc nie wiem,
            gdzie ten popyt na kierowców, chyba że mówisz o Londynie.
            • 0tdr0 Re: Co za bzdury! 23.03.07, 18:39
              No Poczta zaczyna cienko przasc ostatnio. Ciagle poszukuja listonoszy z
              samochodami (i nie tylko). I jakos wielu chetnych nie maja, skoro sie ciagle
              oglaszaja.
        • Gość: 77 Re: Co za bzdury! IP: *.foke.pl 14.03.07, 20:00
          Praca w Polsce jest ale tylko po znajomości nawet w branży inżynierskiej!! Bez
          znajomości dostaje się robotę jako inż tylko z 5-10 letnim doswiadczeniem i
          uprawnieniami a prosto po polibudze i stażu można sobie jechać do UK garki
          zmywać!! No chyba, że ma się znajomości.
        • Gość: Edik Re: Co za bzdury! IP: *.tosa.pl 15.03.07, 09:42
          No nie tak do końca bzdury. 25,02,2007 wróciłem z Anglii, bo to jednak samemu
          tam a rodzina tu no nie tak sobie to wyobrażałem. Miałem Tam w sumie dobrą
          pracę 7,8Ł/ godz., więc jak na dzisiejsze czasy przyzwoicie. Ale jak już
          wspomniałem rodzina w kraju. Postanowiłem przyjechać do Polski "w
          ciemno" :)...... Tydzień trwało poszukiwanie pracy a tak naprawdę to jeszcze
          nawet nie zacząłem dowiedziałem się od kolegi, że firma zatrudnia i dobrze
          płaci, Więc zainteresowany pojechałem na rozmowę. Powiem tylko tyle W Anglii
          zarabiałem (mogłem odłożyć) Ok 3000 do 4000 zł miesięcznie tu poszedłem na
          miejscu i dostałem 3000 Brutto, więc trochę mniej, ale za to ta firma płaciła
          jeszcze rok temu max 2500 Brutto, a dziś? Jak firma na prowincji wielkopolski
          płaci już takie pieniądze? To, co to będzie jak Niemcy, Holandia, Francja itd.
          Otworzą swe rynki pracy? Powiem tak Leszku i Jarku "OSTATNI GASI ŚWIATŁO" A wy
          pilnujcie naszego Dobytku :):):):)
          Bo Jak Już nasz Były Premier Kaziu jedzie za pracą na wyspy to znaczy, że mam
          rację!!!!!!!!!!!
      • Gość: tk Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 11:50
        Informacja z serii klituś bajduś opowiada.Jestem inżynierem ze znajomością
        języków zaproponowane mi wynagrodzenie to 900 brutto,Chory kraj wolę sortować
        śmieci jak Wróbel
      • racz31 Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił 14.03.07, 12:02
        Witam. Mam prawie 32 lata i od 5 miesięcy bezskutecznie poszukuję pracy ale
        nie na tym chciałbym się skupić w moim poście.Otóż wszem i wobec czytam oraz
        słyszę że jest tyle ofert pracy, oraz że jeszcze nigdy nie było tak łatwo o
        pracę co z mojego punktu jest delikatnie mówiąc lekką przesadą, otóż w czym
        rzecz. Niewątpliwie zgadzam się z tym że w ostatnim czasie znacznie wzrosła
        ilość ofert jednak proszę zwrócić uwagę jakie są to oferty pracy.Zauważyłem
        bowiem że są to oferty albo dla wysokowykwalifikowanych specjalistów z co
        najmniej kilkuletnim stażem, albo z drugiej strony oferty dla pracowników
        niewykwalifikowanych wykonujących proste prace za żenujące moim zdaniem
        pieniąde. Brakuje natomiast kompletnie wg mnie tzw ofert średnich czyli dla
        osób z wykształceniem ale bez zdobytego doświadczenia co jest często murem
        nie do pokonania. Poza tym zauważyłem że gro ofert dotyczy tzw akwizycji
        ukrywanej przez potencjalnych pracodawców pod różnymi szeroko pojętymi
        nazwami (przedstwiciel handlowy, doradca klienta, specjalista ds sprzedazy
        itd). Myśle sobie że jeśli chodzi o akwizycje to w tym segmencie jest albo
        ogromna rotacja to raz (ludzie popracują miesiąc, dwa i się zwalniają)albo po
        prostu ludzie nie chcą pracować w ten sposób, no i prócz tego nie każdy do
        takiej pracy się nadaje. To o czym napisałem to są oczywiście moje prywatne
        spostrzeżenia, każdy może mieć tutaj swój własny pogląd na zaistniały wątek i
        to jest jak najbardziej oczywiste. Pozdrawiam
        • Gość: anetta Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.tktelekom.pl 14.03.07, 16:29
          Zgadzam się z tobą w stu procętach. Jestem magistrem inżynierem inżynierii
          środowiska i cóż z tego wykształcenie mam, ale nie mam doświadczenia - to jest
          mur nie do pokonania. Wszyscy chcą pracownika z conajmniej 2 letnim stażem !!!!!
          • Gość: koss Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: 135.245.72.* 15.03.07, 09:21
            Ech.. a ja nie plakalem i zdobywalem doswiadczenie za najnizsza krajowa i nie
            unosilem sie ze mam wyksztalcenie i za grosze robil nie bede. Teraz mam
            doswiadczenie i porzadnie zarabiam. Moze na poczatek troche wiecej pokory
            Panowie i Panie magistrowie.
      • Gość: Zadowolony Jak sie zmieni ustroj IP: *.range86-141.btcentralplus.com 14.03.07, 12:05
        To wroce , o ile dostane ulgi i ulatwienia na wlasny biznes . Poki co do
        swiatyni w licheniu i glupoty poslow doplacac nie bede ani grosza:)
        • Gość: kol@ Re: Jak sie zmieni ustroj IP: 212.30.22.* 14.03.07, 21:43
          amen to that!!
      • oderfeld Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. 14.03.07, 12:06
        "Dziś pracę można też szybko znaleźć (...) we Wrocławiu czy na Śląsku."
        Pani Redaktor, Wrocław to stolica Śląska!!!!
        • Gość: śląsk Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: 80.50.84.* 14.03.07, 15:35
          Coś CI się pomyliło, dolnego owszem, ale niecałego
      • pavliktoja Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. 14.03.07, 12:21
        hmm... a ja szukam pracy n awakacje w okolicach Sosnowca...
        jeśli ktoś miałby jakąs oferte to prosze pisac na mail :)
        pavliktoja@gazeta.pl
      • Gość: leon Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. IP: *.devs.futuro.pl 14.03.07, 12:30
        tak ładnie i pięknie to tylko w gazetach i w necie, stawki są niskie,dlatego
        wyjeżdża nadal mnóstwo ludzi,a zapychanie dziur "wschodem" wcale nie jest dobre
        dajcie lepiej wyższe stawki nam Polakom, to zostaniemy i będzie miał kto
        pracować na emerytów. Chcemy pracować za godne pieniądze a nie za drobne.
        Cudowne strefy ekonomiczne ze stawką 600 - 700 złotych na rękę. RAJ na ziemi
        niech mnie gęś kopnie.
        • Gość: anytime_z_kotem no i mamy wytlumaczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:47
          "dajcie lepiej wyższe stawki nam Polakom"

          - dajcie!?!?!
          - nam Polakom!?!?!

          z takim podejsciem, prosze Pana, to nie wroze dobrze
          • Gość: ilo sprzeczne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 14:37
            co chwila sprzeczne opinie: we wcześniejszych artykułach na tym portalu byla
            mowa o tym że jest'nadprodukajca' absolwentów marketingu. a teraz czytam że w
            marketingu bez problemu można dostać pracę....Jak to w końcu jest???
            • Gość: anytime_z_kotem Re: sprzeczne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 14:40
              dobry znajdzie zawsze wszedzie...
              • Gość: marus Re: sprzeczne bzdury IP: 82.139.157.* 14.03.07, 14:42
                > dobry znajdzie zawsze wszedzie...

                np .święta Teresa ,
            • 0tdr0 Re: sprzeczne bzdury 14.03.07, 16:01
              Jedno ogloszenie o przyjmowaniu spec. ds marketingu- od kilkudzesieciu do 200
              chetnych. Ocen sam ;)
          • Gość: leon Re: no i mamy wytlumaczenie IP: *.devs.futuro.pl 14.03.07, 15:12
            Dlaczego nie nam Polakom skoro to nasz kraj,nie jestem nacjonalistą czy czymś w
            tym stylu, ale jestem Polakiem i chcę godnie żyć w Polsce, dlatego piszę o
            Polakach a nie o innych narodowościach, niech się matwią sami za siebie, o mnie
            się nikt nie martwi za granicą. Nie widzę więc powodów abym żądał lepszych
            warunków dla innych narodowości w Polsce.
            • Gość: anytime_z_kotem Re: no i mamy wytlumaczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:17
              > Dlaczego nie nam Polakom skoro to nasz kraj
              - nasz kraj? ale masz na mysli, ze nalezy do nas? czy , ze jest naszym domem?
              czy ojczyzna?

              bo tak samo nie nalezy do nikogo jak i nalezy do kazdego kto placi podatki -
              mojego sasiada hindusa rowniez

              > ale jestem Polakiem i chcę godnie żyć w Polsce, dlatego piszę o
              > Polakach a nie o innych narodowościach, niech się matwią sami za siebie,

              nie pisz o narodowościach, pisz o obywatelach. mam znajomego turka ktory ma
              polskie obywatelstwo od 6 lat - dla mnie jest turkiem. dla Ciebie obywatelem
              polski - takim samym jak ty. martwisz sie za niego?

              > o mnie się nikt nie martwi za granicą.

              wytlumacz prosze o co Ci chodzi :)

              > Nie widzę więc powodów abym żądał lepszych warunków dla innych narodowości w
              Polsce.

              szukam sedna.
              o, znalazlem!
              sedno brzmi tak - zadac to Ty sobie mozesz, praca to forma umowy wiec wazne co
              oferujesz w zamian

              no chyba, ze niewiele - idz wiec sobie zadac. dla siebie, dla siebie :P
              • Gość: leon Re: no i mamy wytlumaczenie IP: *.devs.futuro.pl 14.03.07, 15:35
                "ze nalezy do nas? czy , ze jest naszym domem?
                czy ojczyzna?"

                Zależy od nas
                Jest naszym domem
                Jest moją ojczyzną

                "turka ktory ma
                polskie obywatelstwo"
                Turcja -państwo obywatel Turcji - Turek,
                Polska -państwo obywatel Polski - Polak

                Dla mnie jest Polakiem

                Oczywiście że każdy może żądać, tylko nie wzyscy otrzymamy to czego
                oczekiwaliśmy, więc ujmę to inaczej,
                Oczekuję godnego wynagrodzenia za dobrą pracę sumienność i zaangażowanie to
                chyba wystarczy
                • Gość: anytime_z_kotem Re: no i mamy wytlumaczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:58
                  > Zależy od nas
                  > Jest naszym domem
                  > Jest moją ojczyzną
                  - o nie, nie Twoja
                  mysle, ze inni chetni tez by sie znalezli :P

                  dla mnie jest krajem w ktorym sie urodzilem i w ktorym aktualnie mieszkam

                  ojczyzna tez, aczkolwiek to slowo nie budzi we mnie zadnych emocji (ani
                  pozytywnych ani negatywnych)

                  > Turcja -państwo obywatel Turcji - Turek,
                  > Polska -państwo obywatel Polski - Polak
                  - a on twierdzi ze zawsz ei wszedzie bedzie turkiem, obywatelstwa ma 2,
                  oczywiscie z powodow biznesowych :)

                  > Dla mnie jest Polakiem
                  - powiedz mu to, bardzo go obrazisz. naprawde

                  > Oczekuję godnego wynagrodzenia za dobrą pracę sumienność i zaangażowanie to
                  > chyba wystarczy
                  - nie wystarczy, zero konkretow
                  zaloz firme i oczekuj wynagrodzenia za to co napisales. i co? zadanie zamieni
                  sie w place?
                  pracujac u kogos dostaneisz (mowiac wprost i brutalnie) jakas czesc tego co dla
                  niego zarobisz
                  mozesz byc sumienny, zaangazowany, dobrze pracowac ale jesli nie przelozy sie to
                  na zyski firmy to nie ma powodu zebys otrzymywal wynagrodzenie

                  a ile to jest "godne"?
                  bo dla mnie "niegodne" (choc to nieodpowiednie slowo) jest zarabianie mniej niz
                  sie jest wartym
          • Gość: corgan ale z jakim podejściem? IP: *.chello.pl 14.03.07, 16:27
            > z takim podejsciem, prosze Pana, to nie wroze dobrze

            No właśnie jak to było w Misiu "zaraz zaraz co znaczy dajcie? darmo mamy dać?"

            Od kilkunastu lat usiłuje się nam wmówić że nie możemy zarabiac więcej niż
            wzrasta wydajność. Ok super, ale w PL od tego czasu wydajność rośnie szybciej
            niż pensje co widać w skali ogólnipolskiej, że PKB i wydajność w PL to trochę
            ponad 50% średniej unijnej ale średnia pensje to jakieś 25% średniej unijnej.

            Mało tego - średnie pensje robotników w porównaniu do robotników unijnych są o
            niebo niższe od polskich buraczanych menedżerów i członków zarządu w porównaniu
            do ich unijnych odpowiedników. Bo pensje polskich menedżerow juz dawno dogoniły
            pensje ich zachodnich odpowiedników.
            • Gość: Marcin Re: ale z jakim podejściem? IP: *.ztpnet.pl 14.03.07, 22:34
              chyba nie masz zielonego pojecia ile zarabiaja menedżerowie za granicą
              • Gość: corgan to mnie oświeć, chętnie się dowiem IP: *.chello.pl 15.03.07, 08:33
                naprawdę! jeśli uważasz że mam złe informację - proszę o ich sprostowanie, będę
                wdzięczny.

                Przekonanie, że one te prezesy nie śpią po nocach bo konkurencja ich ściga więc
                ciężko pracują, nie dojadają, myślą jak tu wygrać z Chińczykami którzy
                wszystkich zjedzą. W związku z tym prezesy muszą bardzo dużo zarabiać, a
                kwestionowanie tego to w najczystszej postaci lewactwo i nieudacznictwo.

                Nikt nie mam zamiaru odbierać prezesom mercedesów, tylko chciałbym wiedzieć ile
                zarabiają. Chcę jawności płac, to chyba nie jest nic złego?

                Chciałbym m.in. wiedzieć jaki jest w Polsce stosunek średniego wynagrodzenia
                menedżera albo prezesa do sredniej płacy albo sredniego wynagrodzenia robotnika.

                Pytam o to, bo w USA w latach 60tych stosunek ten (średnia pensja
                prezesa/średnia pensja robotnika) wynosił 60. W 2004 wynosił już 240. I sam
                ciekaw jestem jakie dane.

                > chyba nie masz zielonego pojecia ile zarabiaja menedżerowie za granicą

                A o tym, że pensje polskich guru biznesowych doścignął już dawno pensje
                zagranicznych guru to z rozbrarającą szczerością sami headhunterzy i
                specjalisci od płac przyznali w wywiadach np. w Rzeczpospolitej.
                • Gość: anytime_z_kotem Re: to mnie oświeć, chętnie się dowiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 09:00
                  > tylko chciałbym wiedzieć ile zarabiają.
                  - zawsze mozesz isc do prezesa i go spytac. poniewaz to jego prywatna sprawa, to
                  masz szanse ze Ci powie

                  > Chcę jawności płac, to chyba nie jest nic złego?
                  - w firmach prywatnych? nic prostszego - zatrudnij sie, rozwijaj, prebijaj,
                  awansuj do zarzadu, przekonaj reszte zarzadu ze warto wprowadzic jawnosc
                  wynagrodzen i przejrzysta siatke plac i zrobione
                  tylko zastanow sie ciut wczesniej, czy na pewno chcesz, zeby pracownicy
                  wiedzieli ile zarabiasz :)

                  anyway - chciec, to sobie mozesz

                  > Chciałbym m.in. wiedzieć jaki jest w Polsce stosunek średniego wynagrodzenia
                  > menedżera albo prezesa do sredniej płacy albo sredniego wynagrodzenia
                  > robotnika
                  - nic prostszego - wynajmij firme SMG/KRC , za odpowiednia oplata zrobia badanie
                  i przedstawia Ci raport. bedziesz spac spokojniej?

                  > Pytam o to, bo w USA w latach 60tych stosunek ten (średnia pensja
                  > prezesa/średnia pensja robotnika) wynosił 60. W 2004 wynosił już 240. I sam
                  > ciekaw jestem jakie dane.
                  - pojade lekko kaputalistycznym belkotem, ale pomysl, ze moze dzieki temu ze
                  prezesi lepiej zarzadzali to pracownicy rowniez skorzystali na rozwoju firm.
                  stosunek sie zmienil, ale netto robotnik tez stoi lepiej niz w latach 60 :)

                  > A o tym, że pensje polskich guru biznesowych doścignął już dawno pensje
                  > zagranicznych guru to z rozbrarającą szczerością sami headhunterzy i
                  > specjalisci od płac przyznali w wywiadach np. w Rzeczpospolitej.
                  - bzdura to byla. czytalem
                  oczywiscie, zawsze znajdziesz managera w NY pracujacego za takie samo
                  wynagrodzenie jak inny w warszawie. ale gdybys wyliczyl mediane na przyklad
                  prezesow bankow albo spolek gieldowych, to jescze dluga droga przed nami :)

                  chrum cheum...troche zalatuje komunizmem to co piszesz
                  juz to przerabialismy :(
                  • de_flandre Re: to mnie oświeć, chętnie się dowiem 21.08.07, 20:46
                    Robotnik w Stanach NIE stoi lepiej niż w latach 60. Mało tego, klasa średnia
                    netto zarabia mniej niż wtedy uzwględniając parytet siły nabywczej wtedy i dziś.
                    Natomiast klasa wyższa, wielkoprzemysłowcy właściciele korporacji, członkowie
                    zarządów zarobili najwięcej.
                    Nie cytuję danych Chomsky'ego, Rifkina ani innych im podobnych.
      • Gość: FreakyMisfit Potworne bzdury IP: *.dialog.net.pl 14.03.07, 12:47
        > Rynkiem pracy rządzą dziś pracownicy
        Potworna bzdura, wręcz do kwadratu.
        • Gość: Kobieta Re: Potworne bzdury IP: *.supermedia.pl 14.03.07, 13:56
          To bezrobocie to chyba wśród mężczyzn spadło...:( Bo kobiety wcale nie maja
          lepiej:(!
          • Gość: corgan wśród kobiet bezrobocie zawsze było wyższe IP: *.chello.pl 14.03.07, 14:14
      • Gość: nicky Totalna bzdura!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:50
        Właśnie przeczytałam bloga "Czy to się wreszcie skończy" w serwisie GW "Kobieta"
        o kobiecie z Wrocławia, gdzie rzekomo jest łatwo o pracę. Polecam. Sama mieszkam
        w Krakowie, gdzie też podobno jest nienajgorzej, ale jedynym sensownym
        rozwiązaniem dla młodego człowieka jest jednak wyjazd za granicę, ewentualnie (w
        niektórych profesjach) do Warszawy.
      • Gość: bezrobotna? Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.07, 17:51
        Niestety, musi upłynąć trochę czasu zamim cokolwiek się zmieni. Jak słyszę, że
        praca jest tylko się nie chce pracować - to szlag mnie trafia. Mam 54 lat poand
        4lata jestem bezrobotna. I jak bardzo chcę pracować to wie tylko moja rodzina i
        znajomi. Moje 3 zakłady nie istnieją. A były naprawdę znane nie tylko w Polsce
        ale i za granicą.Teraz to robią firmy niemieckie(zatrudniają polskich
        pracowników i płacąc podatki w Niemczech), bądź sprowadzają gotowe wyroby z
        Niemiec. I ze świecą szukać pracodawcy, który odpowie na moje CV. Ani dziękuję,
        ani pocałuj mnie w d.... A przecież mam wykształcenie, doświadczenie, jestem
        dyspozycyjna. Tylko mam skończone 28 lat - ponad 20 lat temu!. I naprawdę
        byłabym dobrym pracownikiem. Więć napiszcie prawdę, że praca jest ale dla
        młodych!!!! Jeżeli nie ma się znajomości to pracy się nie dostanie.
        Przeczytajcie oferty "Dam pracę" - i wszystko jest jasne. Prędzej doczekam
        emerytury niż pracy.
        • pogromca_mrowek Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił 15.03.07, 01:40
          Gość portalu: bezrobotna? napisał(a):

          > Niestety, musi upłynąć trochę czasu zamim cokolwiek się zmieni. Jak słyszę, że
          > praca jest tylko się nie chce pracować - to szlag mnie trafia. Mam 54 lat poand
          >
          > 4lata jestem bezrobotna. I jak bardzo chcę pracować to wie tylko moja rodzina i
          >
          > znajomi. Moje 3 zakłady nie istnieją. A były naprawdę znane nie tylko w Polsce
          > ale i za granicą.Teraz to robią firmy niemieckie(zatrudniają polskich
          > pracowników i płacąc podatki w Niemczech), bądź sprowadzają gotowe wyroby z
          > Niemiec. I ze świecą szukać pracodawcy, który odpowie na moje CV. Ani dziękuję,
          >
          > ani pocałuj mnie w d.... A przecież mam wykształcenie, doświadczenie, jestem
          > dyspozycyjna. Tylko mam skończone 28 lat - ponad 20 lat temu!. I naprawdę
          > byłabym dobrym pracownikiem. Więć napiszcie prawdę, że praca jest ale dla
          > młodych!!!! Jeżeli nie ma się znajomości to pracy się nie dostanie.
          > Przeczytajcie oferty "Dam pracę" - i wszystko jest jasne. Prędzej doczekam
          > emerytury niż pracy.

          Poszukaj pracy w agencjach pracy tymczasowej - tam najszybciej sie na cos zalapiesz. Niestety majac 54 lata Twoje doswiadczenie itp jest generalnie funta klakow warte (jestes za stara), wiec na super prace nie licz - raczej fabryka albo hipermarket - zreszta do hipermarketow w PL to teraz biora wszystkich jak leci, starych gluchych polslepych...
      • Gość: thomas_percy APEL: Wywalcie autora tych kłamstw na zbity pysk! IP: *.acn.waw.pl 14.03.07, 18:16
        I potem niech udowodni, jak jest dobrze.
      • Gość: ***wiony 3-4 lata temu przynajmniej nie pisano takich bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:22
        O pracę było równie trudno jak teraz (mam na myśli Polskę, nie Wyspy
        Brytyjskie), ale przynajmniej człowiek się tak nie ***wiał, bo nie czytał w
        kółko, jak to jest dobrze, jak to pracodawcy szukają pracowników, jak to płace
        rosną, itede, itepe, blablabla.
      • Gość: redaktorze Headhunting robotników, czyli jak się zmienił r.. IP: *.gdynia.mm.pl 14.03.07, 19:26
        dlaczego redaktor nie dopisal, ze jest wiele ofer pracy, ale takich za ktora
        otrzymuje sie wynagrodzenie nie pozwalajace na utrzymanie rodziny, poniewaz
        'wielcy inwestorzy' mysleli, ze trafili na kraj pelen niewolnikow, ktorzy za
        miske ryzu beda calowac po rekach. Ale drodzy inwestorzy u nas ceny sa juz jak w
        WE a zarobki, ktore oferujecie pasuja do innych czesci swiata...
        • Gość: mika Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 20:02
          Oddając sprawiedliwość Gazecie Wyborczej trzeba wspomnieć, że parę tygodni temu
          zamieściła szeroko komentowany artykuł napisany pzez dziennikarkę, która
          zatrudniła się w takiej właśnie fabryce pod Toruniem. Artykuł nie pozostawiał
          złudzeń.
      • Gość: tolek Pracodawcy za bardzo uwierzyli w słynne 3 zł/h IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:14
      • Gość: abhaod pracodawcy chcieli abysmy uwierzyli w to, co IP: *.adsl.alicedsl.de 14.03.07, 22:20
        mowiono o "zgnilym zachodzie" w prl-u :)))), o socjalnej gospodarce rynkowej
        to oni niestety nigdy nie slyszeli :(
      • Gość: e-hire Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 01:58
        Rządzą pracownicy!
        • Gość: Kuba Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.07, 06:14
          Rządzący pracownicy, tak to już było za prlu,wtedy nie było takich rozpiętości
          płac.Teraz najniższa robola na poziomie egzystencji biologicznej, najwyższa
          prezesa nieograniczona.Jehudi bandyccy kapitaliści potrzebują niewolników.Polska
          wejdzie do UE wtedy gdy płace robotników będą zrównane.
      • atmp Re: Headhunting robotników, czyli jak się zmienił 15.03.07, 02:23
        To trzeba robić systematycznie i stopniowo

        ----------------------------------------------
        Codzienne Tysiące Ofert Pracy
        Portal Pracy JOB.ORG.PL

        Wejdź i znajdź wymarzoną pracę!
        • mniklas5 Re: bezrobotna 15.03.07, 04:19
          prosze napisac do mnie jezeli chce pani pracowac ze starszymi ludzmi w USA
          (Kalifornia), prowadzenie domu, gotowanie, sadze ze nie zna pani jezyka ale to
          nie przeszkoda, no i wiza, pracowalo u mnie kilka Polek w pani wieku po 6
          miesiecy, niektore wracaja, jest to jakies wyjscie chociaz na troche.
          moj adres mniklasp@aol.com
      • Gość: Znafca Twoja stara chyba. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 07:55
        Są takie zawody, w których planowane są wyłącznie redukcje. Ludzie z pewnym wykształceniem mogą co najwyżej pojechać na wyspy a za kilka lat ten pie...ty kraj się obudzi, że ma poważny niedostatek specjalistów, których kapytalyzm nie szanował, a bez których nie da się rozwijać państwa cywilizacyjnie.
        Jasne - wszyscy powinni być informatykami albo inżynierami chemii materiałowej, tylko kto np będzie wasze bachory uczył?
      • Gość: handlowiec Pierdu, pierdu zupa rybna!!! IP: 213.17.166.* 15.03.07, 09:17
        Obecnie najłatwiej mają budowlańcy, reszta pracowników nadal jest źle
        wynagradzana. Jestem mieszkańcem Warszawy i mimo, że mam tytuł magistra nie
        zarabiam średniej krajowej. Wszystkie artykuły pt. ,,Sprawdź ile zarabisz w
        danym zawodzie,, są śmieszne. Cała Polska uważa, że Warszawa to raj finansowy!
        Dziwie się Gazecie W., że utwierdza naszych obywateli w tym przekonaniu. Szanse
        na dobre i godne życie mają dopiero młode pokolenia, ale to też dzięki ciężkiej
        pracy ich rodziców i ich samych.
      • Gość: Edik W Anglii nie jest tak różowo, ale jednak lepiej IP: *.tosa.pl 15.03.07, 09:48
        25,02,2007 wróciłem z Anglii, bo to jednak samemu tam a rodzina tu no nie tak
        sobie to wyobrażałem. Miałem Tam w sumie dobrą pracę 7,8Ł/ godz., więc jak na
        dzisiejsze czasy przyzwoicie. Ale jak już wspomniałem rodzina w kraju.
        Postanowiłem przyjechać do Polski "w ciemno" :)...... Tydzień trwało
        poszukiwanie pracy a tak naprawdę to jeszcze nawet nie zacząłem dowiedziałem
        się od kolegi, że firma zatrudnia i dobrze płaci, Więc zainteresowany
        pojechałem na rozmowę. Powiem tylko tyle W Anglii zarabiałem (mogłem odłożyć)
        Ok 3000 do 4000 zł miesięcznie tu poszedłem na miejscu i dostałem 3000 Brutto,
        więc trochę mniej, ale za to ta firma płaciła jeszcze rok temu max 2500 Brutto,
        a dziś? Jak firma na prowincji wielkopolski płaci już takie pieniądze? To, co
        to będzie jak Niemcy, Holandia, Francja itd. Otworzą swe rynki pracy? Powiem
        tak Leszku i Jarku "OSTATNI GASI ŚWIATŁO" A wy pilnujcie naszego
        Dobytku :):):):)
        Bo Jak Już nasz Były Premier Kaziu jedzie za pracą na wyspy to znaczy, że mam
        rację!!!!!!!!!!!
        A co Wy myślicie o tym Piszcie????
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka