Gość: Marek
IP: 217.96.100.*
27.03.08, 12:19
Jestem winien firmie Ultimo po przejęciu sprawy z Banku BGŻ kwotę 38
100 zł. Aktualnie spłacam comiesięczne raty po 500 zł, na tyle po
prostu na dzień dzisiejszy mnie stać , ponieważ mam jeszcze jedna
ratę do Banku 800 zł. Dzisiaj otrzymałem telefon od Pani z Ultimo(
zresztą dosyć opryskliwy) że jeśli nie zacznę spłacać po 4000 zl
miesięcznie to oni przekażą sprawę na drogę prawną. Bardzo chciałbym
tego uniknąć , zajecie na wynagrodzeniu uniemozliwi mi podjecie
jakiegokolwiek kredytu na spłatę zadłużeń , który miałem zamiar
wziążć pod koniec roku. Ponadto zajęcie mojego wynagrodzenia
wyniesie ok 900 zł, więc i tak kwota która bedzie wpływała do Ultimo
będzie mniejsza od tej która wpłacam. Jak dojśc do porozumienia z
Ultimo, żebym przez okres jeszcze jednego roku dokonywał wpłat
miesiecznych po 500 zł, a po uregulowaniu drugiego zadłużenia spłata
ta uległa by zmianie. Miał może ktos podobną sprawę z Ultimo?
Pani ta groziła mi jeszcze że zakwalifikują moją sprawę pod
wyłudzenie? nigdy nie mialem takiego zamiaru i ta sprawę im
opisywałem, w jakiej sytuacji znalazłem sie w roku 2004, kiedy
pwstało zadłużenie.