Gość: kasia
IP: *.swidman.pl / 10.0.10.*
07.05.03, 09:40
Szukam pracy już dłuższy czas, wszystko mi jedno czy będę sprzątaczką czy
sekretarką ale już nie mam kasy... Wysyłanie podań kosztuję, rozmowy
telefoniczne także (kolesiowi, któremu nabiajałam komórkę to bym chyba jajca
urwała grrrr), ubrać się w coś trzeba (ile jeszcze razy mogę pożyczać żakiet
od koleżanki - aż jej zniszczę??), dojechać na rozmowę także. Z czego ja mam
to opłacić?? Już na jedzeniu i opłatach nie mogę oszczędzać....