kameleo
04.04.07, 17:30
witam,
a ja sobie pracuję w branży hotelarsko-gastronomicznej.
moje firma ma wielkie wizje i wartości, które mamy realizowac i sami z nich równocześnie korzystać. ciężko teraz jest w branzy, bo zbyt wielu wyjechalo.
zmierzam do tego, że od kilku miesięcy mamy potworna atmosferę, poprzez osoby z jakimiś fobiami społecznymii niezrównoważeniem emocjonalnym oraz nową kierowniczkę działu, która nie ma pojęcia o pracy zespołowej i branży i trzymania team'u razem.
dwa miesiące temu zatrudnili dziewczynę,nazwijmy ja króliczek, która mimo ogromnej pracowitośći jest cąłkowiecie niezdyscyplinowana, ma za nic ustalone zasady i zwyczaje, wszystko robi po swojemu, sama wie wszystko najlepiej.... takie ADHA do potęgi. i ta wlasnie osoba, mając wszystko gdzieś, robi dziwne rzeczy,a potem kiedy ja przypieraja do muru broni się atakując inne osoby, w tym mnie. i tak się złożyło, ze kierowniczka mnie wezwała do siebie i porozmawiałyśmy i jej opinia o mnie opierała się na słowach tej właśnie nowej koeżanki. więc ja broniąc się, zaczęłam przytaczaj argumenty mające mnie wybronic, ale tez w pewnym sensie atakujące króliczka. i poprosiłam kierowniczkę, zeby króliczkowi nie mówiła o tym.
ale dzisiaj sie okazało, ze kierownczka zamiast zwolnić króliczka za całokrztałt, powiedziała jej, ze wiele osób sie na nia skarży i wymieniła mnie z imienia i nazwiska, jako tą ktora najbardziej narzeka na króliczka. nie mam pojęcia o co chodzi, ale mam serdecznie dośc tej pracy.
czy postawa kierowniczki jest właściwa?
czy to ma za zadanie scalic zespół?
jak na razie wiecej jest problemów niz korzysci z nowej kierowniczki działu.
szukam innej pracy....długo w takiej atomsferze nie wytrzymam.
pozdrawiam