Gość: lady
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.04.07, 17:11
Złożyłam u dyrektora firmy skargę na pracę osób z innego działu, od których
jest uzależniona ilość mojej pracy. Pismo moje zostało rozpatrzone przez
kierownika tamtego! działu. Z odpowiedzi dowiedziałam się, że owszem
sprawdzono moje zarzuty, ale nie z okresu czasu przeze mnie podanego w
skardze, a zupełnie z innego terminu, który był wygodniejszy dla tego
kierownika i nie ukazywał żadnych uchybień. Dowiedziałam się też, że mój
zespół "przoduje w ilościach przerw w czasie pracy" pomimo, iż są one nam
odgórnie nadawane w wymiarze czasu zgodnie z regulaminem pracy. Więc po co
poruszył ten temat? Czy to jest prawidłowe, że skargę na pracowników innego
działu rozpatruje osoba, która ich pracą kieruje? Przecież to oczywiste, że
to on odpowiada za ich pracę i opisze wszystko tak, żeby jego dział
był "czysty" i żeby wobec niego nie wyciągnięto żadnych konsekwencji.
Myślałam, że takimi sprawami zajmuje się osoba niezależna. Jeśli się mylę to
wytłumaczcie mi to. Co powinnam teraz zrobić? Ciągle przecież nie uzyskałam
odpowiedzi na moje pytania ze skargi.