Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w administracji państwowej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 12:59
    mam pytanie do osób, które pracują w urzędach miasta, ZUSach, skarbowych,
    straży pożarnej itp. instytucjach - na jakie tak naprawde mozna liczyc
    zarobki, jakies premie itd., jak ma sie poziom zarobkow do lat pracy,
    stanowisk? Szczere odpowiedzi prosze.
    Obserwuj wątek
      • Gość: nachwile Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 13:36
        zarobki są różne od stanowisk cywilnych w policji i wojsku, służbie zdrowia
        bardzo słabych po prace z dobrym wynagrodzeniem w kancelarii premiera lub sejmu
        lub w niektórych samorządach, nie ma reguły od 1000 do 5000
        a jak ktoś jest byłym "po służbach" to mając emeryturę 4000 może to samo robić
        jako zlecone w dokładnie tym samym miejscu za kolejne 4000


        przestrzega sie kodeksu pracy i to jest podstawowy plus, nie ma chamstwa
        jakiegoś właściciela, który innych traktuje jak gó.., bo nie urodzili się w
        bogatej rodzinie

        po 5 latach sie zaczyna dodatek chyba w wysokości 1% za rok pracy aż do 20%
        pensji jakoś w tym stylu, tak więc wielkość pensji zależy od lat przepracowanych
        w danym miejscu, są czasem jakieś dodatki za prace niebezpieczną lub inne , ale
        to nie w urzędzie miasta ;)

        "podstawa" zależy od wykształcenia, stanowiska,

        poziom zarobków najbardziej zależy nie od stanowiska ale od instytucji
        są miejsca w których sie wykonuje odpowiedzialną pracę za 1400 jak ja a są takie
        miejsca w których sie gra w karty za 4000, ale tam sie nie dostaniesz z konkursu
        lub bez odpowiednich koneksji partyjno-rodzinnych, więc nie warto o tych
        miejscach mówić

        do tego masz jeszcze spółki skarbu państwa ale to nie jest administracja państwowa

        premie są w postaci 13-tki, czasem dodatkowe pensje na koniec roku, różnie to
        bywa, zależy od budżetu instytucji, ogólnie możesz liczyć na 13.5-14.5 pensji
        rocznie

        jeżeli szef jest normalny to rozdziela po równo, jeżeli np. jest jakiś romans i
        przydziela tylko kochance to jest oczywiście patologia, ale w firmach prywatnych
        nikt sie z tego nie tłumaczy i tam to jest nagminne, tutaj jest jakiś system
        pilnowania tego całego interesu przynajmniej
        • news21 Re: praca w administracji państwowej 04.05.07, 19:07
          Nie wiem na chwilę gdzie ty pracujesz ale ja się spotkalam w urzędach z
          mobbingiem, chamstwem do entej potęgi, wykorzystywaniem pracowników. Moja
          znajoma pracująca w urzędzie państwowym przypłaciła tę pracę zdrowiem. Nie chce
          mi się pisać bo najgorszy prywaciarz by na to nie wpadł co się wyrabia w
          urzędach.
          • Gość: nachwile Re: news21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 00:30
            > Nie wiem na chwilę gdzie ty pracujesz ale ja się spotkalam w urzędach z
            > mobbingiem, chamstwem do entej potęgi, wykorzystywaniem pracowników. Moja
            > znajoma pracująca w urzędzie państwowym przypłaciła tę pracę zdrowiem. Nie chce
            >
            > mi się pisać bo najgorszy prywaciarz by na to nie wpadł co się wyrabia w
            > urzędach.

            a ja w prywatnej firmie miałem pana właściciela/prezesa spółki który nas
            pracowników wyzywał od sku..synów, leni, w pracy spędzaliśmy soboty i czasem
            niedziele, mój rekord to od 7 rano do 21, oczywiście zakończone sądem, do końca
            życia ch..a nie zapomne i jak tylko będę miał okazję... :D
            kasa u prywaciarza 850, tutaj u wuja sama mam spokój, nikt mnie nie traktuje jak
            śmiecia, koledzy fajni, wesoła atmosfera, gdybym miał zostać 10 minut dłużej to
            musze na to dostać polecenie,
            u prywaciarza nie mogłem sie doprosić przez kilka miesięcy zleceń po za pracą w
            stylu remont jego pomieszczeń, opracowanie strony www firmy, prywaciarz uważał,
            że to pracownik ma sobie zapewnić narzędzia pracy a nie pracodawca (długopisy,
            kalkulatory, sterowniki do sprzętu, elektryk zakładowy musiał przynosić
            wiertarkę i próbnik swój, oczywiście koleś był na zleconym, choć codziennie w
            firmie - zakład produkcyjny),
            prywaciarza nie obchodziło, że coś sie nie da zrobić, bo np. plan produkcji jest
            niewykonalny np. ze względu na wydajność maszyn - wówczas po prostu robotnicy
            dostawali opie..i czasem ktoś tracił pracę,
            jeżeli jaśnie pan prezes nie zapłacił faktury dostawcy surowca i dostawy nie ma
            i produkcja stoi to wszyscy po kolei za to obrywali od logistyka/zaopatrzenia
            przez magazyniera po szefa produkcji, choć winny był tylko prezes nie płacący
            regularnie faktur za surowce w terminie

            u prywaciarza po pracy nie zawsze szło sie do domu, czasem przy okazji remontu w
            firmie szło sie zamawiać wykładziny lub farbę w sklepie, czasem po pracy sie
            szło zamówić pieczątkę, nadać korespondencję na pocztę - nie w godzinach pracy !

            wyobraź sobie po 10 godzinach w biurze masz na jutro nadać 5 poleconych i kupić
            np. 4 zszywacze i znaleźć w jakiejś hurtowni materiał na zasłony do jaśnie
            prezesa gabinetu bo dziś akurat mu sie poprzednie znudziły,
            rekordem było oblatanie przeze mnie po pracy iluś hurtowni i zebranie próbek, do
            domu wróciłem po 20'tej i tak na koniec usłyszałem, ze jestem debil bo nie umiem
            znaleźć jeszcze tańszej wykładziny, a za tyle złotych za metr to on teraz nie
            chce jej i nie będzie nic zmieniać w gabinecie,
            nie ważne, że ceny były dobre, ale on uważał, ze dla niego każdy powinien mieć
            "specjalną ofertę", bo on jest prezes dużej firmy z milionowym zyskiem,

            jak moja matka miała bardzo poważny problem zdrowotny nie dostałem wolnego na
            żądanie, jak sam pojechałem z nią do szpitala, to miałem telefon na komórke,
            żebym sie nie obijał tyle czasu i albo wracam do firmy natychmiast, albo nie mam
            po co wracać wogóle,

            raz zadzwoniono do mnie o 22'giej gdy się kąpałem, za chwile następny telefon i
            opie.. że poprzedniego nie odebrałem i że jaśnie prezes musi drugi raz
            dzwonić ! a nie chodziło o nic ważnego, ale o to czy jestem pod telefonem
            "wrazie co"
            kolega, który był odpowiedzialny za park maszynowy był wracany z urlopu parokrotnie
            ja takie rzeczy przeżyłem, to nie jest science-fiction, ale sceny z prywatnej firmy

            teraz nie obchodzi mnie nic, mam mieć zrobione przez informatyka i gotowe do
            pracy, w razie awarii mówie "nie działa" i moge se iść czytać prasę póki
            informatyk nie uruchomi kompa , nie zajmuje sie wszystkim jak u prywaciarza, mam
            wyznaczone zadania, wąską działkę i nic po za nią mnie nie obchodzi, jak nie
            moja działka, to mówię - że nie moja komórka/wydział i reszte mam gdzieś,
            niesamowity komfort psychiczny w porównaniu z poprzednim miejscem pracy, po
            16-tej dla mnie nie ma pracy i to jest mój czas prywatny, kasa to jedyny ból,
            choć i tak jest lepiej jak mają niektórzy

            nie wiem co Twojej znajomej mogli wymyślać lepszego ponadto co opisałem, wiem,
            że od kiedy tam nie pracuję , jestem spokojną osobą :)

            a to co u Twojej znajomej może sie zdarzyć, jeżeli wiedziała o czymś o czym nie
            powinna wiedzieć, to ją wykańczali, bo np. były tam jakieś przestępstwa i
            chodziło o wykończenie "tej uczciwej" by móc kraść dalej ? też znam taki
            przypadek, wtedy trzeba wiedzieć czy da sie podskoczyć, czy jest sie za krótkim
            i morda w kubeł dopóki sie nie da dokopać :D
            ale aby takich przypadków nie było powstało krytykowane CBA i idea IV RP, bo
            żyjesz w bardzo skorumpowanym kraju (choćby i dane transparency international)i
            sie wykańcza tych co utrudniają proceder, wówczas sie może dziać sajgon
            na szczęście obecna władza robi wiele, za to jak widać, gdy ktoś skorumpowany
            sie zastrzeli to całe stado opozycji w TV robi lament, zamiast sie cieszyć, że
            jednego skorumpowanego mniej w polskim życiu publicznym - uczciwi ludzie po
            przestępcach nie powinni płakać :D
            ale to offtopic

            a może Twoja znajoma sie nie nadawała do tej pracy ? znam jedną ładną
            ex-policjantkę która zdrowiem przypłaciła pare lat służby bo sie nie nadawała do
            zbierania fragmentów zwłok osób rozerwanych przez bombe w porachunkach mafijnych
            , budziła sie w nocy i biegała po pokoju :/
            są osoby co obejrzą jeden film kryminalny, mają jakieśtam patriotyczne poglądy i
            sie pchają do wojska , policji a potem płaczą na widok krwi a wystarczy pójść w
            inne miejsce do pracy, do zaopatrzenia a nie na linię

            albo Twoja znajoma trafiła do miejsca, gdzie jest polityczny szef z pewnego
            klubu , wówczas taki koleś może być chamski, i uwierz tego rodzaju typ byłby
            jeszcze gorszy gdyby to była jego firma albo trafiła w jedno z paru bardzo
            ważnych tajne/spec miejsc, tam też jest sajgon

            co sprawiło, że przypłaciła zdrowiem ?
            • Gość: nachwile Re: news21 poprawkka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 00:31
              przepraszam, poprawka, nie mogłem sie doprosić obiecanych pieniędzy za zlecenia
              a nie zleceń
              zlecenia były wykonane, ale zapłaty nie bylo, dopiero przez sądy
            • Gość: czytelnik Re: news21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 11:38
              > wyznaczone zadania, wąską działkę i nic po za nią mnie nie obchodzi, jak nie
              > moja działka, to mówię - że nie moja komórka/wydział i reszte mam gdzieś,

              Brawo. Bądź bardo dumny z tego, jaki jesteś wspaniały.
              • Gość: nachwile Re: news21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 12:08
                ja widać nie znane ci jest pojęcie precyzyjnego podziału obowiązków i
                odpowiedzialności

                trudno aby tak jak w poprzedniej firmie - magazynier zbierał zjeby od dyrektora
                produkcji za brak surowca, bo prezes nie puścił przelewu do kontrahenta

                tam gdzie nie ma podziału obowiązków, zakresu określonego tam jest bałagan
            • news21 Re: do nachwile 05.05.07, 15:28
              Przypłaciła zdrowiem - z powodu mobbingu i niepłacenia. Po prostu zero
              podwyżek, obcinane premie bez powodu.
              Wiesz w urzędach też się pracuje czasem w sobotę i w niedzielę, w swoim czasie
              pracowałam od 7 rano do 1 w nocy. Prywatne robótki od dyrekcji też się zdarzają.
              Są różne urzędy i różni prywaciarze.
              • Gość: nachwile Re: do nachwile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:35
                urząd nie może nie płacić, bo jest państwowy i utrzymywany z budżetu państwa,
                nie istnieje sytuacja, ze urząd nie płaci, takie sytuacje są możliwe tylko w
                prywatnych firmach
                w urzędzie jest umowa i wszystko załatwione formalnie
                7 rano do 1 w nocy to chyba tylko centra kryzysowe w czasie powodzi lub klęsk
                żywiołowych

                nie może sie zdarzyć prywatna robótka bez zgody dyrektora
                generalnego/ministra/czy jak tam sie nazywa szef instytucji

                co do premii - to premie są uznaniowe i pretensji za jej obcięcie być nie powinno

                jak dla mnie to chyba coś zmyślasz
                • 0tdr0 Re: do nachwile 05.05.07, 20:51
                  Z tego co wiem to niemal w kazdym urzedzie od czasu do czasu niektore osoby
                  musza pracowac o wiele dluzej. Na przyklad w urzedach gminy wtedy kiedy trzeba
                  dopracowac budzet, w kazdym urzedzie podczas kontroli czy okresow
                  rozliczeniowych, w urzedach skarbowych w okresie rozliczania pitow (bo samo ich
                  przyjmowanie to tylko fragment pracy), w przypadku organizacji przetargow i
                  konkursow komisje musza pracowac dluzej, zeby wyrobic z terminami itd. itp. Z
                  tym, ze nie jest to nagminne tylko wymuszone goracymi okresami.
                • news21 Re: do nachwile 09.05.07, 20:41
                  Nie zmyślam. Mówić o niepłaceniu mam na myśli zero podwyżek przez naście lat.
                  Jeśli zostajesz po godzinach z powodu nawału pracy, co jest przyjęte za normę,
                  a potem obcinają ci premię z powodu (no właśnie z jakiego powodu?), to nie jest
                  to mobbing? Zapewniam Cię, że od 7 rano do pierwszej w nocy niekoniecznie
                  pracują centra kryzysowe. Prywatna robótka dla dyrektora - czyli załatwianie
                  prywatnych spraw szefa w godzinach pracy w administracji, tak samo jak w
                  prywatnej firmie.
      • Gość: nachwile Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 13:38
        zapomniałem dodać, z urlopami zero problemów, jak trzeba coś wyjść załatwić zero
        problemów, oczywiście w jakichś stanach awaryjnych mogą w niektórych
        instytucjach wezwać w nocy o północy, ale to też raczej nie ZUS czy urząd miasta
        • Gość: szparag Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 13:50
          dzięki za dość wyczerpująca odpowiedź. Moje pytanie wzięło się stąd, że czytam
          na forum posty o pracy w urzędach, opinie są skrajnie różne, chodzi mi głównie o
          zarobki. Dziwi mnie, że w jednym urzędzie osoba zarabia niecałe 800 zl na rękę
          po x latach pracy, podczas gdy mam kolegę, który na stanowisku -ale
          podinspektora- w WUP zarabia przez 1-sze 3 miesiące 1230 brutto + 25%premii,
          potem ma mieć podwyżkę do 1200 na rękę + 25%premia=ok.1500 na rękę, a po roku
          jakieś 1500 na rękę + 25% premii=1800.
          • Gość: nachwile Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 15:55
            ja mam bardzo odpowiedzialną pracę, tzw. ważna instytucja i mam 1450, a ja
            jestem szczebel rządowy
            mój kierownik ma moze 3000 brutto
            premia tylko pod koniec roku i tak teraz PIS grozi że zabierze, wówczas zacznę
            ostro szukać pracy
            kolega jako prawnik w ZUS ma ponoć 1500-1800 brutto, gdyby miał powiązania
            rodzinne i zdał egzaminy korporacyjne na radcę to by mial 3000 netto na start i
            wówczas chyba 30 czy mniej godzinny tydzień pracy

            to naprawde zależy od instytucji
            • Gość: Łodzianka Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 13:59
              Może wiesz ile zarabia w Zusie zwykły pracownik?
              ( po studiach,staż pracy-rok)

              • Gość: Danae Re: praca w administracji państwowej IP: *.echostar.pl 04.05.07, 15:20
                Niedawno zaczęłam pracę w ZUSie... Studia kończę, więc wykształcenie jeszcze średnie, staż pracy taki sobie. Zarobek: 1300zł brutto. Do mojego stanowiska najniższy zarobek wg listy płac to 1090zł brutto... No i wiem, że koleś, który ze mna zaczynał pracę na innym stanowisku, na którym minimum to 890zł brutto też dostał 1300zł brutto. Mowa o ZUSie poznańskim
                • Gość: Łodzianka Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 16:04
                  Dzięki za odpowiedź.Chciałam jeszcze zapytać o rozmowę kwalifikacyjną,o co
                  pytają i czy może okazać się że będzie to test a nie rozmowa? Mnie zaproszono
                  na rozmowę.
                • Gość: ann Re: praca w administracji państwowej IP: 85.219.224.* 04.05.07, 16:21
                  Danae, ja również "walczę" o pracę w ZUS i jeśli możesz to odpowiedz mi na
                  pytanie, czy swą pensję negocjowałaś, że się różni czy została Ci odgórnie
                  narzucona? Dziękuję.
                  • Gość: Danae Re: praca w administracji państwowej IP: *.echostar.pl 04.05.07, 16:47
                    Łodzianka: więc pewnie to będzie rozmowa, bo mi konkretnie mówili, że jest test z zagadnień zusowskich albo test z obsługi komputera. Życzę powodzenia:)

                    ann: pytali się mnie na rozmowię o pensję, podałam niższą. Ale ogólnie pensja została "narzucona". Po poinformowaniu mnie nawet nie wiedziałam, kiedy dokładnie zaczynam pracę:)
                    • Gość: nachwile Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 22:48
                      hehe, ale te zarobki sie mają do gabinetów prezesa ZUS omawianych w TVN

                      im bardziej *** instytucja i im lepszym samochodem jeździ prezes tym gorzej maja
                      ludzie na dole, zupełnie jak w krajach trzeciego świata - przywódca ma złote
                      klamki wykładane brylantami w Rollsie a obywatele jedzą trawę i umierają bez
                      leków :]
                      ZUS to wyjątkowy przypadek i nie można go podciągać pod "urząd", ZUS to bardziej
                      firma, spółka skarbu państwa
                      temat i topic dotyczy ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ a nie "firm" które należą w
                      jakiejś częśći do skarbu państwa bo zaraz ktoś poda przykład TVP
                    • ania19610 Re: praca w administracji państwowej 06.05.07, 12:24
                      Danae, jeśli możesz, odpowiedz mi, czy pensja na okresie próbnym różni się od
                      tej, którą będziesz osiągać już jako zatrudniona na stałe?
                      Czy będąc zatrudnioną na okresie próbnym lub na podstawie umowy na czas
                      określony można brać udział w rekrutacji wewnętrznej?
                      Dziękuję
                      • Gość: Danae Re: praca w administracji państwowej IP: *.echostar.pl 06.05.07, 13:22
                        Nie wiem, jak wygląda sprawa z okresem próbnym, bo ta moja umowa to jest po prostu umowa na zastępstwo za daną osobę. Co z późniejszym zatrudnieniem, to nie mam pojęcia. Ale koleś, z którym mieliśmy szkolenie powiedział nam, że przy tych umowach na zastępstwo jak najbardziej można brać udział w rekrutacji wewnętrznej - najlepiej szukać pod koniec trwania umowy. Nic więcej na ten temat nie wiem:(
        • news21 Re: praca w administracji państwowej 05.05.07, 15:35
          Bzdury nieprawdopodobne opowiadasz nachwile o urzędach.
          Zero problemów z urlopami i wyjściami prywatnymi?
          Urlop najwyżej 2 tygodnie, bo za dużo pracy i nie można wyjechać jednorazowo na
          tak długo. Wyjścia prywatne się odpracowuje, a jak masz nadgodziny, to nie ma
          zwykle możiwości żeby odebrać. Rozumiem, że te wiadomości o urzędach to masz od
          członków PIS. ONi rzeczywiście mogą pracować w takim trybie.Partia ich chroni,
          tak jak dawniez PZPR swoich.
          • Gość: nachwile Re: praca w administracji państwowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:42
            to ty bzdury opowiadasz , że praca od 7 rano do 1 w nocy

            nie jestem członkiem PIS, bo mi nie wolno być członkiem czegokolwiek
            wiadomości o urzędach nie ma od członków PIS tylko od siebie samego

            urlop najwyżej 2 tygodnie piszesz ? u prywaciarza 1 dzień w trakcie ciężkiej
            choroby matki to było dla prywaciarza za dużo
            w firmach prywatnych zdarza sie, że pracownik oficjalnie jest na urlopie, ale
            siedzi w firmie
            w urzędzie jest obowiązek wykorzystania przez pracownika urlopu, inaczej
            dyrekcja ma kłopoty, jak ktoś ma za dużo niewykorzystanego, to potrafią na siłę
            wywalić na kilka dni
          • klein4400 Re: praca w administracji państwowej 21.05.07, 13:09
            Dlaczego od razu bzdury. Wszystko zależy od dyrektora a nie od instytucji. Ja
            nie mam żadnych problemów z urlopami - praktycznie biorę kiedy chcę. Jedynie
            dłuższy, 2 - 3 tygodniowy muszę wcześniej ustalić.
            Godziny nadliczbowe czasami są i nikt za nie nie placi ale można sobie wziąć za
            nie dzień wolny; nie mam żadnych większych problemów żeby się urwać z pracy gdy
            muszę wyjść do lekarza lub innego urzędu. Nikt tu nie ma pretensji że kobieta
            idzie na macierzyński albi na zwolenienie bo jest w 8 miesiącu ciąży i bolą ją
            nogi. Urząd to pod tym względem idelane miejsce pracy dla kobiet w ciąży i
            młodych matek.
            Oczywiście - nie jest idealnie - jak w prawie każdym urzędzie jest kolesiostwo,
            uznaniowość, dysporpocje w płacach za tą samą pracę (widełki są b. szerokie),
            polityka, często zwykłe chamstwo itp. Ale można się spokojnie udopornić,
            przyjąć do tego typu zjawisk stosunek olewający i się niczym nie stresować.
            Nikt tu za taką postawę nikogo nie zwolni.
            Pensja różna - to największy minus; jak napisałem wiele zależy od znajmości
            choć granice wyznacza ustawa. Ja mam 2 tysiące brutto; na przeżycie starczy na
            razie (+13+czasami może się trafić uznaniowa premia ale rzadko).
      • Gość: babs Re: praca w administracji państwowej IP: *.wroclaw.mm.pl 04.05.07, 21:21
        praca w skarbówce, starszy referent (wykształcenie wyższe) - na wejsciu 1800
        brutto, ale podwyżek raczej nie przewidują :(
      • Gość: ja Re: praca w administracji państwowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 22:56
        US, w mniemaniu szefostwa nasze 1200 brutto powinno być dla nas szczytem marzeń
        • Gość: trinity Re: praca w administracji państwowej IP: *.toya.net.pl 05.05.07, 00:02
          PUP (łódzkie),1000 brutto (na wstępie przez 1,5 roku było 980 brutto),
          wykształcenie wyższe + 13-tka. To by było na tyle.
          • Gość: Ja Re: Ale nędza.... IP: *.chello.pl 05.05.07, 00:25
            Ludzie, czemu Wy w ogóle chcecie pracować w urzędach za takie stawki????
            Nie rozumiem, przeciez w ten sposób kreujecie niskie wynagrodzenia w innych
            firmach.
            • Gość: x Re: Ale nędza.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 15:55
              "Tanie państwo" sami za tym głosowaliście. Właśnie się zaczyna exodus z
              urzedów. Starzy na emeryturę - bo jeszcze w tym roku można, młodzi do firm
              gdzie płacą lepiej. Będziecie obsługiwani przez kretynów.
              • remicius Re: Ale nędza.... 09.05.07, 15:41
                No niestety niektórzy nie rozumieją, że każdy kij ma dwa końce:)
      • Gość: ... Re: praca w administracji państwowej IP: *.as.kn.pl 05.05.07, 19:16
        hmm, praca kilka miesięcy w administracji państwowej, studia skończone w
        ubiegłym roku, to jest moja druga praca, poprzednio w firmie prywatnej, praca w
        weekendy, słabo płatna, ale jak na poczatek mogla być, teraz pracuję kilka
        miesięcy, zaznczam ze dostałam pracę bez znajomości gdyż pochodzę z małej
        miejscowości, 8 h pracy, pensja jak na poczatek niezła, umowa na stałe:), z
        czasem bedzie tylko wiecej, a po godzinach kto wie:), pozdrawiam i życzę
        powodzenia w szukaniu pracy:)
        • Gość: kkkkk Re: praca w administracji państwowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:10
          Pierwsza prawdziwa praca po studiach (w czasie studiow tylko praktyki czyli bez
          swiadectwa pracy-dzienne prawo) to 1250 netto+ srednio 350zl miesiecznie za
          diety=1600 netto, pewien urzad, nastepnie po roku zmiana pracy na inny urzad i
          2000netto na reke na probnym,po probnym 2350 netto-tu pracuje juz prawie rok.
          W czerwcu koncze podyplomowe studia i zmykam do "biznesu" bo mam juz dosc
          budzetowki,chociaz imo placa nie tak zle przeliczajac na stawke godzinowa i
          ilosc pracy.Jak widac nie jest tak zle,dodam ze w obu urzedach prace znalazlem
          bez zadnych znajomosci,po prostu wyslalem CV w odpowiedzi na gloszenie.
          Zazanczam,ze te stawki sa w jednym z wiekszych miast w Polsce, w urzedach w
          malych miastach placa gorzej.Trzeba tez wziac pod uwage,ze kazdy urzad placi
          inaczej.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka