Gość: MICHO
IP: *.dip.t-dialin.net
07.06.03, 13:43
Doswiadczenia: Ten pierwszy raz On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw
usiadzmy sobie wygodnie. Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to sie robi Tyle
o tym slyszalam od kolezanek. On: Najpierw wez go do reki. Ona: ALE OBLESNE:
On: Zapewniam Cie, nie ma w tym nic oblesnego. Chwyc go za glówke jedna reka.
Ona: Tak? I co dalej? On: Tak, a pózniej pociagnij druga reka. Ona: Ach tak!?
On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie? Ona: I co teraz? On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba zartujesz? On: Nie, nie zartuje. Zacznij ssac. Ona: Oblesne.
Naprawde ludzie tak robia? On: Tak. Ona: Jestes pewny? On: Tak, mówilem Ci,
ze jestem doswiadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij
chwile. Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm... On: No i co? Ona: Slonawy w smaku. On:
No, to chyba dobre nie? Ona: Nawet nie glupie. I co teraz? On: Teraz
rozsuwasz nózki. Ona: CO, co Ty powiedziales? On: Rozsuwasz nogi. Ona: Tak
miales na mysli? On: Tak, tylko musisz bardziej odgiac nogi, bo bedzie ciezko
dojsc. Pokaze Ci. Ona: A, rozumiem. On: Wlasnie. I znowu bierzesz go w
raczke. Ona: Hmmmmmmmmmm... On: Jak juz go wyciagniesz to wsadzasz go do
buzi. Ona: Taaak. On: Ooo, wlasnie tak. Ona: A co zrobic z tym zóltawym? To
tez sie polyka? On: Zalezy od upodobania. Mozna polknac jak sie chce. Ona:
Spróbuje... Hmmmmm... PYCHA. Sam spróbuj. On: Hmm... no nie glupie.
Ona:......... On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuje wyciagnac to rozowe
palcami. Ona: Ooooo? On: Czasem sa male problemy. Mozna sobie wtedy pomóc
ustami. Ona: Hmmmmmmmmmmmm... On: Mozna tez troche possac, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmm... On: Aaaa... Teraz poszlo. Ona: Taaak, czulam. On:
I jak? Smaczne bylo? Ona: Musze sie przyznac, ze nie glupie. On: Chcesz
wiecej? Ona: Tak, chetnie. Powiedz mi tylko, czy to musi byc tak cholernie
skomplikowane? On: No, kochanie, ja Ci na to nic nie poradze. Tak sie je
raki.