Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kim zostanie Twoje dziecko?

    IP: *.wroclaw.mm.pl 06.09.07, 22:02
    W wieku 11 lat, to ja grałem w piłkę i na komputerze, a nie myślałem, kim będę
    w przyszłości.

    "Magdalena Piorunek w książce pt. Dziecko w relacjach ze światem zawodowym
    pokazuje, jaką wiedzę o zawodach i swojej przyszłości mają 6latki, a jaką
    10latki. Przepaść między tymi dwoma grupami wiekowymi jest ogromna!"
    Haha, to jak powiedzieć, że przepaść pomiędzy umiejętnością chodzenia
    czterolatka, a półrocznego dziecka jest niemożliwa do wyobrażenia.
    Pani Piorunek brakuje chyba trochę wyobraźni - 4 lata różniące 6 i 10 latka to
    prawie połowa życia tego pierwszego.

    A w ogóle to nie lubię artykułów, które chcą mi wmówić, że coś: będzie,
    nastąpi nieuchronnie właśnie tak, jak w nich pisze. Bo to z reguły gó..
    prawda, a mimo to dużo ludzi po przeczytaniu uwierzy. Dziękuję.
    Obserwuj wątek
      • Gość: marecki93 Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.aster.pl 09.09.07, 16:17
        Klania sie odwieczna prawda - W dobie gospodarki wiedzy wydatków na kształcenie nie wolno klasyfikować po stronie kosztów. To są po prostu inwestycje.
      • Gość: wasyl Po co przygotowac ,jak politycy i urzędnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 16:27
        zniszczą każdego .
      • mniklas5 Kim zostanie Twoje dziecko? 09.09.07, 16:36
        jezeli 10 latki juz wiedza co chca robic przyszlosci to po
        dziesieciu latach nie maja pojecia i wybieraja "niepotrzebne" studia
        jak politologia czy psychologia po ktorych nie ma roboty i
        wyjezdzaja do Anglii. Oczywiscie miara sukcesu czlowieka jest jego
        osobiste szczescie, rowniez zawodowe, laczy sie to z zarabianiem
        pieniedzy i prestizem, w Polsce hydraulik czy elektryk nie cieszy
        sie prestizem spolecznym bo nie jest magistrem i tu jest problem
        Polakow, wola byc mgr politologi i zmywac gary anizeli elektrykiem i
        za godzine pracy brac 80 zl, albo slucham tzw "naukowcow" od
        marketingu politycznego lub politologow toz to kompletne bzdury.
        Sa kraje gdzie facet elektryk lub hydraulik z wlasna firma pojawia
        sie na party i normalnie rozmawia z lekarzem i prawnikiem ktorego
        przypadkowo spotka, tenze elektryk niejednokrotnie zarabia 2-3
        krotnie wiecej niz jego rozmowcy ale nie ma mgr,nikomu to jednak nie
        przeszkadza
        • Gość: sygryda Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 16:50
          10 latek wie kim zostanie? ciekawe, ja nie wiedziałam i zmieniłam
          pomysł na życie chyba z 10 razy zanim się zdecydowałam.

          Nie zgadzam się z opiniami na temat najstarszych i najmłodszych
          dzieci. Mam wielu znajomych z rodzeństwem i wniosek mam jeden: To
          młodsze dzieci są zdolniejsze i szybciej na przykład uczą sie mówić
          i chodzić, z tej prostej przyczyny, że mają kogo gonić, próbują
          dogonić rodzeństwo. Poza tym nad młodszym dzieckiem rodzice aż tak
          już się nie roztkliwiają, bo już raz przez to przechodzili i wiedzą,
          że dzieci nie są ze szkła. Więc młodszy jest mniej rozpieszczony.

          Opinia o najmłodszym dziecku pasuje do sytuacji, gdy jest to któreś
          z kolei dziecko i między nim a resztą jest duża różnica wieku.

          To że starsze dzieci wiedzą, że motorniczy sam sobie tramwaju nie
          zbuduje, to chyba nie jest nic niezwyłego, z końcu uczą się cały
          czas. Ale żeby od razu wiedziały kim będą... mało kto od małego wie,
          że może być tylko lekarzem i nic innego nie wchodzi w grę.

        • yoka1 Re: Kim zostanie Twoje dziecko? 09.09.07, 19:32
          mniklas 5 - nie wiem o czym piszesz? Jakie beznadziejne studia - politolgia i psychologia?! Chyba żyjemy w dwóch różnych krajach. Mój brat jest po politologii i ma się baardzo dobrze i nie zamierza wyjeżdżać! Z tego co wiem, to najchętniej wyjeżdżają po extra studiach czyli medycynie - a przecież jest praca dla nich:)
      • Gość: młodsza nie zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 17:53
        nie zgadza sie z opinia ze młodsze dzieci sa mniej zdolne od starszych. na własnym przykładzie moge powiedziecze ze to ode mnie wiecej wymagano a po to zebym była tak jak moj starszy brat zebym miala takie same osiagniecia jak on. zebym była tak samo zdolna jak on
        • Gość: lavinka z nielogu Re: nie zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:29
          Tu się zgodzę. Mojego brata też męczono,żeby mnie naśladował. Ale on ma ło co
          sobie z tego robił i całe szczęście :) Bardzo się od siebie różnimy. Za bardzo
          by nas do siebie porównywać.
        • mike-great Zaprogramuj swoje dziecko neurolingwistycznie! 09.09.07, 21:39
          Zaprogramuj swoje dziecko neurolingwistycznie!
      • Gość: aKasiu Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 17:53
        Jeśli chodzi o moją rodzinę, artykuł sprawdza się w 100%. Jeśli chodzi o zawód i
        związane z nim rozważania, byłam trochę dziwnym dzieckiem, bo po po pierwszej
        lekcji angielskiego w wieku 6 lat stwierdziłam, że zostanę tłumaczką. Potem
        oczywiście miałam inne upodobania, chciałam być paleontologiem, informatykiem,
        genetykiem, pisarką, żołnierzem i "międzywydziałową indywidualną humanistką",
        ale skończyłam na tłumaczeniu specjalistycznym :)

        Poza tym, rzeczywiście było tak, że to ja byłam zawsze pilna i poważna i
        wygrywałam wszystkie możliwe szkolne konkursy, a moja młodsza siostra, wesoła i
        kochana przez wszystkich, zawsze bardziej interesowała się psami, kotami i
        konikami niż nauką.

        Może więc krytyka tego artykułu jest trochę zbyt ostra?
        • Gość: aK. Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 17:54
          Oj, co za wstrętne powtórzenie :D nie przeczytałam tego, co napisałam
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:37
          Wiesz, artykuł pokazuje jedną stronę medalu. Są różne modele rodziny. U mnie to
          ja najstarsza krzyczałam,ze chcę mieć zwierzaka i to ja byłam najzdolniejsza.
          Niby najzdolniejsza. Sama wcześnie nauczyłam się czytać choć nikt mnie do tego
          nie zachęcał. Zawsze byłam ciekawa świata ,który mnie otaczał. Z kolei od mojego
          brata oczekiwano by mi dorównał,a to był raczej kiepski pomysł :))))
          Są różne rodziny i różne zwyczaje. Krytykując artykuł krytykuję jego styl
          głónwie. To,że pokazuje tylko jedną receptę. Jedną odpowiedź. Podczas gdy
          odpowiedzi jest wiele. Sam twórca tej teorii zdaje się nie doczekał końca
          eksperymentu który rozpoczął. Kto wie,może po jego zakończeniu(zakończyli go
          jego studenci) sam by sobie zaprzeczył.
          Istotą badań naukowych jest przede wszystkim zadawanie pytań, nie wymyślanie
          odpowiedzi. Twórca artykułu trochę zaszalał z nimi ... zebrał kilka wyników
          badań i idiotycznie zaplątał. Dał jakąś bzdurną receptę na wychowanie idealnego
          dziecka. Tak jakby dziecko było bezkształtną masą gliny,którą można dowolnie
          wyrzeźbić pod warunkiem że dostrzega się jego talenty.
          Znów wychodzi brak kompetencji wśród osób piszących artykuły na tym portalu.
          Mam nadzieję,że czytają te teksty osoby rozumne i nie wezmą zaleceń eksperta
          dosłownie... Inaczej biada naszym dzieciom :))))
      • nessie-jp Kim zostanie Twoje dziecko? 09.09.07, 18:08
        To, kim człowiek 'zostanie' determinuje rynek pracy... Co z tego, że dziewczynka
        marzy o tym, żeby zostać baleriną, skoro pracę znajdzie w Urzędzie Gminy. Co z
        tego, że chłopiec marzy o karierze socjologa, skoro rodzinę nakarmi, pracując
        jako akwizytor umów ubezpieczeniowych...

        Gdyby tak każdy mógł zostać, kim by chciał (albo kim chciał, jak miał 6 lat),
        tobyśmy mieli samych polityków, pielęgniarki i motorniczych :)
        • Gość: lavinka z nielogu i strażaków i cowbojów! ;-Dnt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:38
          • Gość: lavinka z nielogu cowboy'ów miało być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:38
      • Gość: like bzdurny artykuł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 19:11
        a co z predyspozycjami i zdolnoscia do nauki, co z kasą ? tępy jaś
        kowalski nie zostanie lekarzem nawet jakby od 6tego roku zycia o
        niczym innym nie myslal. mądra Kasia nie będzie zgrabną kelnerką, bo
        za dobrze sie uczyła i trafiły jej sie studia. przecietna Beatka
        niechcący zostanie psychologiem bo ten kierunek jest akurat modny
        (skończy sprzątając bo nie ma po nim roboty), a biedny Kamil pójdzie
        na filologie angielską bo tylko to może studiować na miejscu.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: bzdurny artykuł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:44
          Pewnie,że tak. Twórca artykułu chyba nie doczytał z badań prowadzonych na ten
          temat,że w wieku do 6lat kształtuje się nasza osobowość i predyspozycje do
          wykonywania określonego zawodu. Ale dziecko w większości przypadków nie jest
          tego świadome. Na przykład dziewczynka,która chce zostać pielęgniarką w
          przyszłości najpewniej będzie się zajmować innymi ludźmi, pomagać im. Może na
          przykład pracować jako opiekunka społeczna,ale może też zostać lekarką czy
          agentem ubezpieczeniowym. W tym wieku kształtują się możliwości i predyspozycje
          człowieka. Ale nie muszą one zdeterminować całego życia. W jakimś procencie
          można się sporo domyślić,na przykład tego,że z tolerancyjnego domu wyrosną
          jednostki mające swoje zdanie, indywidualności. Ale to akurat jest dość
          oczywiste i bez badań.
          lav
          • Gość: adela007 czy wy czytacie cos wiecej niz naglowki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.09.07, 04:12
            Ja tak wlasnie (jak to opisalas) odebralam ten art.Juz na samym
            poczatku autor zaznacza, ze wybor zawodu jest wypadkowa...(bla bla)
            No i w kilku paragrafach nie da sie strescic calej teorii o teorii:)
            • blacklord1 Re: czy wy czytacie cos wiecej niz naglowki? 10.09.07, 07:21
              Nie martw się... 80% Polaków przeczyta w tym roku do 1 książki. Nie
              ma czasu na jakieś artykuły. Lepiej popisać na forum... Choćby bez
              sensu
      • Gość: kat Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.chello.pl 09.09.07, 19:16
        cos w tym jest!
        jest nas 4 same baby ja najmlodsza!
        i tak zeczywiscie jest jak opisane
        z tym ze najstarsza jest opiekunem pedagogicznym
        druga sprzedawczynia
        trzecia ochrona srodowiska
        a czwarta chemik z tego wynika mi ze jest na odwrot niz w artykule
        ale wszystko inne w wiekszosci sie zgadza
      • Gość: Daff Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.punkt.pl 09.09.07, 19:58
        U mnie sie nie zgadza, mam starszego brata ale to ja ukonczylam studia i lepiej
        sie uczylam, on moze byl i zdolny ale leniwy.

      • Gość: lavinka z nielogu Ten atykuł to jakaś bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 20:26
        Autor chyba za mało wnikał w niuanse sprawy... przykładowo
        Niby jestem najstarszym dzieckiem i niby musiałam się zajmować młodszym
        rodzeństwem. I czy traktowałam je jak kochankę mojego męża? Ależ ja to
        uwielbiałam! U mnie w klasie ten kto miał młodsze rodzeństwo, ten miał większy
        szacunek u starszych, ale i u rówieśników. Niby dużo ode mnie wymagano,ale też
        dlatego że wyglądało na to że można ode mnie dużo wymagać. Ja sama o tym
        wiedziałam.
        Myślę,że jak dziecko urodzi się ambitne to z reguły samo pokazuje,że oczekuje
        nowych wyzwań. Nie tylko od rodziców. Inna sprawa gdy dziecko nie ma takich
        ambicji a mają je rodzice. Wtedy dzieciak nabiera zapewne kompleksów... kto wie
        może i na całe życie... Wiec trochę na dwoje babka wróżyła. Artykuł jest zbyt
        jednostronny, brzmi jak wyrocznia... jakby dawał receptę na wychowanie
        Einsteina. Nic bardziej mylnego. Nie ma doskonałego dziecka jak i nie ma
        doskonałych rodziców. Nie da się przewidzieć w 100% wyborów człowieka. Jakiś
        procent na pewno,ale czy całe życie? Szczerze watpię.
        Co do znajomości życia u 6cio i 10latków to wiele zależy od rodziny i warunków w
        jakich się chowa. Weźmy już samo to czy mieszka w mieście czy na wsi. Czy jego
        rodzice są wykształceni czy nie.
        Myślę,że w wieku do 6lat krystalizuje się osobowość. I rzeczywiście od tego
        zależy kim się zostanie w przyszłości. Ale to nie znaczy,że zostanie się kurą
        domową czy kierowcą. To dużo bardziej skomplikowane. Oglądałam kiedyś sfilmowany
        eksperyment o grupie sześciolatków w Anglii z lat 50tych. Nie wiem na pewno ale
        to mógł być ten Donald Super. Potem wracano do nich z kamerą co 5lat i
        sprawdzano jak się układa ich życie... Wiele sytuacji było do przewidzenia, np
        dziewczynka która mówiła,że uwielbia lalki i kiedyś będzie mamą.. rzeczywiście
        po x latach była mamą kilkorga dzieci... a dziewczyna,która za młodu zadzierała
        nosa,że ma fajnych i bogatych rodziców... po ich rozwodzie wyrosła na
        uzależnioną od papierosów i alkoholu, rozhisteryzowaną pannicę... W skrajnych ,
        niemal podręcznikowych przypadkach sporo można przewidzieć. Ale pamiętam też
        przypadek chłopca,który wyjątkowo dobrze się zapowiadał. Wyglądało że po
        skończeniu szkoły z internatem pójdzie na dobre studia i zrobi karierę... niby
        wszystko się zgadzało... dopóki się uczył... po studiach nie mógł sobie poradzić
        z rzeczywistością... i zamieszkał w przyczepie campingowej za miastem.... niemal
        jak kloszard... ostatnim razem widziałam go na filmie gdy miał około 30lat...
        wyglądało to jakby się staczał.... Czy mówił o tym mając 6lat? Oczywiście,że
        nie. Ale mając 6 lat był marzycielem... czy to oznacza,że wszystkie dzieci z
        bujną fantazją skończą na marginesie życia? Chyba nie... Ten eksperyment nie do
        końca potwierdził zatem tę teorię. A raczej powiedział jak mało wiemy o rozwoju
        człowieka...
        Pzdr
        lav
        p.s. Inna sprawa,że w dzieciństwie marzyłam o tym by wykonywać zawód, który
        wykonuję. Ale z drugiej strony wiem,że to się bardzo rzadko zdarza...
      • Gość: szta czy nie za dużo amerykanizacji tego społeczeństwa? IP: 213.199.198.* 09.09.07, 21:07
        ile jeszcze poradników, superniań i innych debilizmów wymyślicie?
      • Gość: weronika Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 21:17
        głupoty, jak miałam 10-14 lat nie myslałam o tym kim bede, a
        najzabawniejsze, ze w szkole i w rodzinie wszystcy mysleli ze bede
        plastyczka, bo ładnie rysowałam i malowałam a ja zrobiłam im
        niespodzianke... jestem chemikiem :)
      • mniklas5 pytanie do yoka 1 09.09.07, 21:24
        co Twoj brat robi zawodowo po politologi w Polsce? chetnie sie dowiem
      • lekarzzewsi Psychologiczne bzdety.... 09.09.07, 21:44
        Psycholodzy, jak zwykle, dwoją się i troją aby udowodnić potrzebę
        swojego istnienia...
      • Gość: marysia Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.range86-133.btcentralplus.com 09.09.07, 22:36
        Kurcze, u mnie sie sprawdza-a jestem srednim dzieckiem z
        autorytarnej rodziny. To chyba juz gorzej byc nie moze? Czy moze?
      • Gość: ja brednie IP: 87.105.187.* 09.09.07, 23:17
        A mnie matka wywalila z domu wlasnie przez moja starsza siostre,
        ktora byla jej oczkiem w glowie. Glupia cwaniara nie potrafi z
        ludzmi rozmawiac, tylko oczerniac i wykorzystywac. Co sie dziwic -
        jest pracownikiem urzedniczym, co starsza siostra moze "robic"
        innego jak grzac krzeslo, popijac kawke i wpychac tony zarcia
        podczas "pracy".
      • agniechor Kim zostanie Twoje dziecko? 09.09.07, 23:57
        Zgadzam się, że wiele jeśli nie wszystko zalezy od naszych rodziców. Moi rodzice wiecznie sie kłócili zawsze byli niezadowoleni z siebie jak i ze mnie. Jestem jedynaczką wszystkie ich frustracje spadały na mnie skąpili na każda zabawke mówiąc ze za mało mają pieniędzy. Nigdy nie poslali mnie na zajecia dodatkowe totez nie wyrobilam sobie specjalnych zainteresowan. Zero kontaktu z rówiesnikami na podwórku nie było dzieci w szkole balam sie odezwac do kogokolwiek. Mama pielegniarka tata budowlaniec bez mozliwosci awansu obydwoje wpolili mi ze co bym nie robila to i tak bedzie zle. Mam teraz 20 lat i dzieki nim nie mam pojecia co che robic bo wydaje mi sie ze kazda praca i tak bedzie zla. Myśle ze to nie moja wina bo czlowiek rodzi sie jako niezapisana karta to rodzice najpierw ją zapełniają.Dziękuję kochani rodzice!!
        • Gość: Olo Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: 194.140.241.* 10.09.07, 11:00
          Nie jest z tobą tak źle. Potrafisz analizować, ale analizy na własny
          temat bywają naogół błedne (nie ważne czy jest się pesymistą jak ty,
          optymistą czy realistą). Pamiętaj, że łatwo jest oskarżać. Jak już
          oskarżasz swoich rodziców, to przerzuć trochę winy na dziadków -
          przecież to oni ich wychowali. A tak naprawdę to lepiej wziąć
          odpowiedzialność za własne życie na siebie zamiast szukać
          usprawiedliwienia w oskarżaniu innych. Nawet z bagażem mało
          przyjemnych doswiadczeń (wiem coś na ten temat) można tak pokierować
          swoim życiem by było ok. Pierwszy krok już zrobiłaś - zaczęłaś sobie
          zdawać sprawę z obciążeń które niesie twoje dzieciństwo. Teraz czas
          na drugi krok - poszukanie w tym dzieciństwie pozytywów (a napewno
          było ich wiele) i krok trzeci - odrzucenie złych rzeczy.
          I jeszcze jedno odnośnie pracy. Mi zawsze przychodzą do głowy słowa
          które usłyszałem na pierwszym szkoleniu BHP w pierwszej pracy. Pan
          powiedział: Każda praca to jest sprzedawanie swojego zdrowia. I taka
          jest prawda. Praca jaka by nie była jest koniecznością (no chyba że
          chcemy żyć jak menel). Można trafić na pracę, która będzie nas
          satysfakcjonowała do końca życia, ale to świadczyłoby jedynie o
          naszej ograniczoności (albo o nieograniczonych możliwościach rozwoju
          w danej dziedzinie - co jest raczej niemożliwe). Normalny człowiek
          potrzebuje zmiany, więc jak nie wiesz od czego zacząć - zacznij od
          czegokolwiek, zawsze możesz potem robić coś innego - a może akurat
          trafisz :)
      • kalendarzowa_wiosna Kim zostanie Twoje dziecko? 10.09.07, 01:00
        Całkiem ciekawy temat do dyskusji ale po artykule spodziewałam się
        więcej. Zwłaszcza rady w podsumowaniu są wręcz trywialne.
        Zakładając, że rodzic jest normalnym rodzicem, oczywiste jest, że
        podtrzymuje zainteresowania dziecka, rozmawia o codzienności w tym o
        swojej pracy i nie wypomina każdej wydanej na dziecko złotówki.
      • Gość: qiforp Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 01:46
        pitolenie o szopenie. Nic mi się nie sprawdziło. Jestem np. prawnikiem z mam
        bardzo restrykcyjnych rodziców - ojciec to wojskowy i co i gieee. Jakoś wybrałem
        zawód z zamiłowania, który do najmniej kreatywnych i wymagających nie należy.
        Lol nic nie warte te badania są he he
        • Gość: qiforp Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 01:49
          post scriptum

          jak miałem 11-12 lat to marzyłem by zostać żołnierzem ale mi przeszło
      • Gość: atarynka Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.satx.res.rr.com 10.09.07, 04:43
        Bzdura. W wieku lat 11 - 12 to zbytnio nie myslalem co chcialem w zyciu robic.
        Gdy bylem w liceum to zastanawialem sie nad: medycyna, handlem zagranicznym,
        prawem a skonczylem na .. elektronice.
      • Gość: Hanka Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 08:32
        Moja najstarsza mgr pedagogiki,sama bedzie mama za 2 miesiące.Zdolna
        pracowita ,ulozona i,klotliwa i despotyczna.Srednia studentka
        filologii i logopedii ,pracuje po 12 godzin.Pracowita
        nieprzcietnie,niekonfilktowa.Lubiana o wielkim sercu.Najmlodsza.leń
        dusza artystki ,zdolna muzycznie i plastycznie.Robi co chcę tzn nie
        lubi sie uczyc,balaganiara.Wychowane w jednym domu kazda inna!!!!!!!
      • Gość: tulipanna Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 09:47
        A Gazeta niby taka nowoczesna, promuje równość płci,a jak zwykle
        artykuł ozdobiony jest zdjęceim słodkiego bobasa płci męskiej. A
        czemu to przy tym laptopie nie siedzi mała biznes woman? Niby
        drobiazg, ale odzwierciedla mimo wszytsko ten stereotyp, z którym GW
        chce walczyć
      • Gość: x świetny artykuł IP: *.lanet.net.pl 10.09.07, 11:37
        bardzo trafne spostrzeżenia
      • Gość: frog Re: Kim zostanie Twoje dziecko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 11:46
        Wkurzający ten stereotyp o wrednych starszych siostrach zazdrosnych o młodsze.
        We wszystkich poradnikach dla rodziców to jest. Moja mama próbowała ze mnie tę
        domniemaną (jakże brzydką) cechę wykorzenić, zmuszając do ustępowania i
        wybaczania w KAŻDEJ sytuacji. W razie konfliktu zawsze był argument: "bo ty jej
        nie lubisz i chcesz ją wyeliminować, wszystkie starsze siostry takie są". Czułam
        się jak negatywna bohaterka bajek ludowych (nawet wygląd się zgadzał: ja blada
        brunetka, siostra niebieskooka blondynka :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka