nowytor.nowytor8
14.09.07, 08:16
bo te czasy mogą wrócić. Pamiętacie?
"01.07.2005r.
HAPPENING POD SEJMEM
W dniu 29 czerwca odbyła się pierwsza od lat pikieta pod Sejmem w obronie
budownictwa i zatrzymania narastającego kryzysu w budownictwie mieszkaniowym.
Happening zorganizowała Fundacja Bezdomnych razem ze studentami ASP, UW i PW,
przy mocnym wsparciu Polskiej Izby Przemysłowo – Handlowej Budownictwa.
Zgodnie z założeniami w happeningu wzięło udział ok. 70 osób. Orkiestra z ul.
Chmielnej odegrała posłom i senatorom m.in. tango „Ta ostatnia niedziela”,
„Mały biały domek” oraz „Statkiem do Młocin” i melodie z tonącego Titanica.
Wielkim zainteresowaniem cieszyły się karykatury Jacentego Frankowskiego
dotyczące budownictwa, a szczególnie rysunek obrazujący brak reakcji
budowlanych na wyniszczające decyzje rządu.
++++Studenci zorganizowali również biuro promes paszportowych ułatwiające
wyjazd z Polski młodym rodzinom bez szans na mieszkanie i pracę.++++
Wielkim powodzeniem cieszyła się ściana płaczu mieszkaniowego ze zdjęciem
Premiera Belki, którego polityka walnie się przyczyniła do kryzysowej sytuacji
w budownictwie mieszkaniowym. Dużo śmiechu
wywołała ekspozycja żywego ministra budownictwa przywalonego problemami, z
którym można było prowadzić dyskusje bez widocznego sensu. Studenci i
przedstawiciele Fundacji Bezdomnych zostali przyjęci przez Marszałka Senatu i
urzędników Premiera Belki, wręczając im petycję w sprawie ratowania
budownictwa. Marszałek Senatu Longin Pastusiak zrobił najwięcej, bowiem
osobiście zaszczycił manifestujących, co się spotkało z gorącym uznaniem.
Marszałek Cimoszewicz obrażony od kilku miesięcy na budowlanych nie przyjął
delegacji.
Studenci, delegaci różnych fundacji i budowlani przyszli pod Sejm z
dowcipem, muzyką i ekspertyzami co ze zrozumiałych względów nie wzbudziło
prawie żadnego zainteresowania mediów. Nie było petard, wysypywania zboża,
rzucania śrubami, do czego usilnie nas namawiają w swoich serwisach dzienniki
telewizyjne, dlatego nie było też kamer poza TVP3. Złośliwi przechodnie
mówili: „Panowie, oni wszyscy siedzą i leżą pod drzwiami Sejmu czekając na
kolejne skandale i teczki i z ich punktu widzenia tego typu manifestacja nie
ma żadnego sensu”. Jak się okazało było w tym dużo prawdy. Może z tych właśnie
względów była to jedna z ostatnich pokojowych manifestacji w sprawie polskiej
bezdomności.
www.kongresbudownictwa.pl/html/spor.html
proszę zwrócić uwagę, młodzi jeszcze nic o faszizmie, Berezie Kartuskiej nie
mówią, tylko już wtedy chcą nawiewać z Polski, po tylu latach "michnikowskiego
dobrobytu", a jest to przecież lipiec 2005.
Zobaczcie również zdjęcia, o czym młodzi ludzie w Polsce marzyli, o domkach,
nawet z kartonów.
i... marszałek Cimoszewicz, zbawca jedyny.