Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wredna współpracownica

    IP: 217.98.12.* 13.11.07, 11:31
    prosze Was o rade bo juz nie wiem co zrobic: zwolnic sie z pracy czy
    isc na dlugotrwale zwolnienie czy moze kogos udusic wzglednie
    porzadnie trzasnac... mam wyjatkowo antypatyczna wspolpracownice -
    odbiera moja komorke kiedy na chwile wyjde z pokoju, grzebie w moim
    komputerze gdy jestem na urlopie, juz nie wspomne o bzdurach ktore
    wygaduje a buzia jej sie nie zamyka... w zeszlym tygodniu jednak
    przeszla sama siebie: nawrzeszczala na mojego chlopaka kiedy
    zadzwonil na nasz sluzbowy tel. od tego czasu nie moge po prostu na
    nia patrzec siedze i caly dzien sie nie odzywam bo w srodku az sie
    gotuje i boje sie ze nerwy mi puszcza, kiedy ona cos gada to az mi
    serce kolacze, biore tabletki na uspokojenie ale to przeciez nie
    jest wyjscie! nie moge jej po prostu wygarnac bo zacznie sie dopiero
    zlosliwie zachowywac poza tym w pracy obchodza sie z nia jak ze
    zgnilym jajkiem bo jej matka pracuje u nas na kierowniczym
    stanowisku. nie wiem co zrobic mam ochote stad wyjsc i nie wrocic,
    wiem ze histeryzuje ale nerwy mam juz po prostu zszarpane po roku
    wysluchiwania idiotyzmow ktore wygaduje i znoszenia cierpliwie jej
    wscibskosci i zlosliwosci... uff.. troche mi ulzylo jak to z siebie
    wyrzucilam....
    Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Re: wredna współpracownica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:36
        dajesz sie zahukac za latwo. wprowadz hasla na komputerze, zabieraj
        komorke jak wychodzisz z pokoju, powiedz chlopakowi ze jak bedzie go
        jeszcze raz jechac to niech sam sie na nia wydrze itp itd. nie daj
        sie tak latwo glupiej pi..e
      • Gość: mrówa Re: wredna współpracownica IP: *.stk.vectranet.pl 13.11.07, 13:07
        Zgadzam się z przedmówcą. Załóż hasło na kompie. Zabieraj ze sobą komórkę. A
        facetowi powiedz żeby raczej nie dzwonił do was na służbowy telefon. Obydwoje
        zaoszczędzicie sobie nerwów. Współczuję Ci serdecznie bo też miałam
        beznadziejnych współpracowników a konkretnie jednego. Fałszywy wieśniak ze słomą
        wystającą z butów. Wielki światowiec, a jak dane mi było przebywać z nim w
        jednym pokoju, kiedy jadł śniadanie, zbierało mi sie na wymioty. Mlaskanie i
        siorbanie w wydaniu maxi. Nie było osoby w biurze, której nie obrobił dupy.
        Przez niego zrezygnowałam z pracy, bo już nie wytrzymywałam z nim w jednym pokoju.
        • Gość: wiola Re: wredna współpracownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 15:54
          ja bym postawiła sprawę jasno i powiedziała ze istnieje ochrona dóbr
          osobistych,że są pewnie granice których przekraczać nie można i że
          jak jeszcze raz to zrobi to zrobisz wielką aferę w firmie że
          naruszane są twoje dobra osobiste i nawet matka nie bedzie jej w
          stanie pomóc. - jak ci nie zalezy na pracy
          Albo nietykać gówna bo śmierdzi.....a jak zależy

          ciekawe co ona wygaduje mamuśce- myślę że jak jest taka historia to
          radzę szukać pracy bo nie wygrasz.

      • Gość: olga Re: wredna współpracownica IP: *.chello.pl 13.11.07, 16:13
        u mnie w pracy jest stara panna która nienawidzi mężatek , a z
        dziećmi to już w ogóle, wszystkich poucza, chodzi na skargę do
        dyrektorki po 12 razy tygodniowo, jest ultra radio maryjną
        katoliczką, wiecznie twierdzi że wszyscy ją dyskryminują i urągają
        jej wierze, chwali się wszystkim swoimi znajomościami i tak dzień w
        dzień....jaka jest na to rada?zwrócić uwagę raz , drugi, a nawet
        trzeci a jak nie pomorze to ignorować, u nas dyrektorka już jej nie
        przyjmuje mimi że ma kogos z rodziny w zarządzie firmy, sama się
        ośmieszyła skutecznie, sama wraca z pracy do domu, nikt z nią nie
        gada i nie zaprasza na imprezy...to jest wystarczająca kara...
        • Gość: anka Re: wredna współpracownica IP: *.pl 13.11.07, 18:59
          dzięki Wam za wsparcie a z rad na pewno skorzystam pozdrawiam
          serdecznie
      • Gość: rebel Re: wredna współpracownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 20:17
        " w zeszlym tygodniu jednak
        przeszla sama siebie: nawrzeszczala na mojego chlopaka kiedy
        zadzwonil na nasz sluzbowy tel. "

        czemu dajesz chłopakowi numer telefonu służbowego? ;|
        • mijo81 Re: wredna współpracownica 14.11.07, 21:50
          Niech jej chłopak do niej zadzwoni i wyzwie od szmat
          :)
      • Gość: kasia Re: wredna współpracownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 07:28
        Aniu, nie przejmuj się tak, szkoda zdrowia. Zawsze można szukać
        innej pracy, ale tam też możesz trafić na kogoś takiego lub gorzej.
        Powiedz chłopakowi, żeby nie dzwonił na służbowy numer tylko Twoją
        prywatną komórkę (rodzina i znajomi też), swój telefon noś przy
        sobie, jak odbierze Twój prywatny zrób zadymę, spytaj przy Waszej
        szefowej czego szukała w Twoim komputerze, nie daj się.
      • Gość: Martika Re: wredna współpracownica IP: *.torun.mm.pl 15.11.07, 16:14
        Doskonale Ciebie rozumiem, obecnie pracuje z kompletnym
        pustakiem,który nie umie zdania skleić. Ja natomiast jestem
        zarzucana praca, w trosce o to, zeby owa koleżanka się nie
        denerwowała, a pikanterii dodaje fakt, iż owy pustostan jest
        bardzo "blisko" szefa....nic dodac, nic ujac...
      • magdalllena zmiana pokoju? 20.11.07, 11:50
        A może moglabys poprosic o przeniesienie do innego pokoju? Podac
        jakis inny powod, pretekst? Moze warto spróbować?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka