Gość: _johny_worker_ IP: *.riz.pl 20.11.07, 16:42 Jadę !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leszek993 Re: 1000 złotych dniówki 20.11.07, 16:59 Dania jest o wiele lepsza ,cieplejsza i lepsze ceny no i bliżej do domu.A płacą też bardzo dobrze no i też pracuje się na luzie bez wariacji. Ostatnio masowo przyjeżdżają Polacy z Holandii za pracą bo ich Holendry na kasę oszwabiły. a tu nikt nikogo nie oszukuje.A pracę można załatwić dla chcącego w ciągu kilku dni,oczywiście legal.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_k Re: 1000 złotych dniówki IP: 77.223.197.* 25.11.07, 15:23 a ja nie wyjezdzam nigdzie, pracuje w polsce jako ph i jak dłuzej popracuje (czyt.8 godzin) to tez zarabiam 1000 dziennie. dostaje czysta prowizje. mam płacone 100 od umowy i srednio przy 6 godzinach pracy podpisuje jekies 7-8 umow, pracuje codziennie. nie trzeba wyjezdzac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA 1000 złotych dniówki IP: *.socal.res.rr.com 20.11.07, 17:14 nie rozumiem jak mozna jechac do kraju i zyc w gettach nie znajac jezyka norweskiego, chcesz pojsc do kina czy do teatru, lub ogladc telewizje czy zaprosic gosci do domu, rozumiem determinacje Polakow z punktu widzenia kraju ale i szczerze wspolczuje,przywozenie jedzenia z kraju, kombinowanie gdzie jest taniej to takie zycie w rozkroku i pol gwizdka. W Stanach tez widac te zjawisko ale np czesc Latynosow to sa nielegalni analfabeci, ale Polacy sa swiadomi i wyksztalceni o rozbudzonych potrzebach wyzszego rzedu niz dobra materialne, po paru latach wsyzscy sie obudza i zastanowia co dalej, mam dom, samochod, dobrze zarabiam ale nie mam dobrej jakosci zycia, przyjaciol,Moj wywod jest ze nalezy sie zdecydowac; wyjezdzam na stale i ukladam sobie zycie tam, albo zostaje w Polsce i tu ukladam sobie zycie Odpowiedz Link Zgłoś
celtic_spirit Re: 1000 złotych dniówki 20.11.07, 17:45 Gość portalu: gosc USA napisał(a): > nie rozumiem jak mozna jechac do kraju i zyc w gettach nie znajac > jezyka norweskiego, chcesz pojsc do kina czy do teatru, lub ogladc > telewizje czy zaprosic gosci do domu Czlowieku... nie rob z siebie osla. Widac, ze nigdy nie mieszkales, a nawet nie byles w Norwegii. Tam wszyscy, od dzieciaka z podstawowki do babci opiekujacej sie wnukami mowia znakomicie po angielsku. Bylem, mieszkalem... po norwesku nauczylem sie tylko nazw geograficznych i paru podstawowych slow. Telewizje bez problemu mozna ogladac po angielsku i z kazdym sie w tym jezyku dogadasz. Po co komu jezyk norweski w Norwegii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafs Re: 1000 złotych dniówki IP: *.bb.online.no 20.11.07, 17:53 oj... celtic_spirit... tym co piszesz potwierdzasz to, ze znajomosc norweskiego jest istotna dla kogos kto mieszka w norwegii! Ty nie umiesz i nie rozumiesz do konca co sie dookloa ciebie dzieje/dzialo, dlatego opowiadasz duperele o Norwegii... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Racja, język jest potrzebny 21.11.07, 00:33 Racja, język jest potrzebny żeby wiedzieć co się dzieje naokoło. Znam to ze swojego duńskiego doświadczenia. Kiedy umiesz język zaczynasz inaczej rozumieć świat który cię otacza, zaczynasz rozumieć niuanse, wiesz czym ludzie żyją. A z resztą komunikat na stacji, że pociągu nie będzie bo padł centralny system komputerowy jest po duńsku, więc jak nie umiesz języka i nikogo nie ma na stacji (np. poza godzinami szczytu na małej stacji S-tog-a) będziesz stał jak pajac. Odpowiedz Link Zgłoś
lawyer_pl Re: 1000 złotych dniówki 20.11.07, 21:40 Po angielsku sie dogadasz z wiekszym lub mniejszy trudem WSZEDZIE, ale bez znajomosci jezyka lokalnego nie zrozumiesz mentalnosci ani kultury mieszkancow kraju, w ktorym przebywasz. Zawsze bedziesz kims obcym. Taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: 1000 złotych dniówki IP: 80.156.42.* 22.11.07, 09:14 Nic dodac nic ujac. Mieszkam za granica od paru dobrych lat i moge tylko potwierdzic - bez znajomosci miejscowego jezyka pozostajesz obcy, i nie wazne jak dobrze mowisz po angielsku ty czy autochtoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killer.of.wizima Re: 1000 złotych dniówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 10:34 Tia... wszyscy _znakomicie_ mowa po angielsku. nie osmieszaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
lebonheur Re: 1000 złotych dniówki 20.11.07, 21:08 Ja tez kiedys tego nie moglam pojac... Zycie rodakow ogranicza sie do gorszej czy lepszej pracy , po ktorej kupuje sie w "polskim" sklepie piwsko,kielbase i ogorki;do tego troche kultury - czyli telewizja polonia etc. Jezyk kraju,historia,tradycje,osiagniecia czy polityka NIKOGO nie interesuja.Ten pejzaz polski upiekszaja bijatyki,zabojstwa,"podwojne" zwiazki (zona lub maz i dzieci w kraju plus staly partner na obczyznie).Kosciol jest przepelniony,zawsze.Picie piwa odbywa sie sie rowniez na skwerkach czy w parkach , choc to niedozwolone.Kobiety 60-70letnie pracuja "na czarno" przez dziesiatki lat , bez krajowej emerytury ewentualnie z renta ,placona przez ZUS. To samo mezczyzni. 80% tej populacji "szczesliwych" pracuje za 5-7 €/godz.Osobiscie znalam Polki pracujace w "zydowskiej" dzielnicy za 2-2,50/godz. Co do Norwegii , tez nie wszedzie "az tak" placa ,to sa bajki.Pamietajmy,ze 1 €=8 koron. Czy naprawde ta poniewierka sie az tak oplaca ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ella Re: 1000 złotych dniówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 10:29 Zgadzam się z gościem USA. Sama pracowałam wakacyjnie zagranicą podczas studiów jako pomoc domowa: trochę sprzątania, trochę gotowania i trochę opieki nad dziećmi. Miałam super warunki, zarabiałam w Szwecji 55 SEK/ na godzinę netto (wtedy jakieś 25 zł), niby niezbyt dużo, ale mieszkałam za darmo w domku dla gości o bardzo wysokim standardzie, nie płaciłam też za wyżywienie. Za pieniądze tam zarobione mogłam utrzymać się w Polsce przez rok. Jako studencka praca - to było niemal spełnienie marzeń. Natomiast nigdy nie zgodziłabym się tak żyć. Moi pracodawcy byli szwedzką elitą finansową, i pozornie byli uprzejmi, otwarci i bezpośredni. Szybko osłuchałam się z językiem szwedzkim, a wtedy dowiedziałam się, że moi pracodawcy szydzą z Polaków, których zatrudniają- zatrudniali też ogrodników, mechaników, sprzątaczy i kelnerów na przyjęcia. I tu nie chodzi o dumę narodową, ale moją dumę jako osoby. Pamiętam jak mój szef lekko wstawiony po przyjęciu zapytał mnie, czy na Uniwersytecie w Polsce uczą mnie co to jest odkurzacz do trawy i jak się go obsługuje. Wtedy postanowiłam, że nigdy więcej nie dam sobą pomiatać tylko dlatego, że nie jestem Szwedką i nie mam rodziców milionerów jak ten pan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: 1000 złotych dniówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:43 Hej Ella ! Nie zrozumialas troche ciezkiego dowcipu, klucz lezy w tym "odkurzaniu" trawy. Zlosliwe zarty to takie raczej laskotanie niz zlosliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sagitta Re: 1000 złotych dniówki IP: *.arcabit.com 22.11.07, 12:55 Alez oczywiscie, ze mozna. Mozna na przyklad pojechac na pol roku i zarobic sobie na mieszkanie w Polsce. Ja zarabiam 1600netto, wlasnie sie przeprowadzam do wynajetego mieszkania i zastanawiam sie, czy sie utrzymam i czy kiedykolwiek bedzie mnie stac na wlasne gniazdko. Chcialabym zarabiac przynajmniej 3000 na reke, a u nas to niemozliwe. Jestem licencjonowanym pedagogiem (nie chce pracowac w zawodzie) i technikiem informatykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafs 1000 złotych dniówki????? fikcja!!! IP: *.bb.online.no 20.11.07, 17:43 srednie roczne zarobki norwega to, wg ostatnich danych, ok.180 000koron brutto (ok. 85 000 PLN) Pisanieo zarobkach rzedu 1000 zlotych dziennie (2000 koron) jest niepowazne i swiadczy o niklej znajomosci kraju! Oczywiscie jesli ktos ma zamiar jechac na "oboz pracy" i rypac po 12 godzin dziennie 6 dni w tygodniu to pewnie i zarobi jakas kase... PS maja rada! jesli nie masz "nagranej" pracy i jesli nie jestes pecjalista w jakims fachu lub nie znasz norweskiego to daruj sobie Norwegie bo sie rozczarujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: 1000 złotych dniówki????? fikcja!!! 21.11.07, 06:46 Srednie zarobki w Norwegii sa ok. 350,000 NOK brutto rocznie. Zarobki rzedu 500,000 NOK rocznie (czyli 1000 zl dziennie) sa osiagalne, ale z pewnoscia nie dla pracownikow budowlanych, czy barmanow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LilleMy Re: 1000 złotych dniówki????? fikcja!!! IP: *.84-48-116.nextgentel.com 22.11.07, 10:12 Te dane to chyba z przed dwoch-trzech lat pochodza. W tym roku przy najnizszej stawce godzinowej wychodzi ok. 220tys koron rocznie. Problem jest w tym, iz polscy pracownicy, ktorzy tu przyjezdzaja, nawet nie chca sie uczyc norweskiego. A dosc czesto i z angielskim sa na bakier, to i getta sie tworza. Glownie jest tak dlatego, iz norweski wydaje im sie arcytrudny. Ale wystarcza podstawy angielskiego, by zobaczyc, iz (pomijajac akcen) norweskii jest dosc prostym jezykiem. Zazwyczaj wystarcza pol roku nauki (po pracy, na kursach lub samemu z ksiazeczek) by byc komunikatywnym w tym jezyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LilleMy Re: 1000 złotych dniówki????? fikcja!!! IP: *.84-48-116.nextgentel.com 22.11.07, 10:15 A i jeszcze jedno: Nie mialam "nagranej" pracy, nie jestem specjalista, i... nie rozczarowalam sie. Po pol roku pracy fizycznej i pobytu tutaj, dostalam prace w biurze :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enemi Re: 1000 złotych dniówki????? fikcja!!! IP: *.215.84.173.getinternet.no 11.01.08, 11:01 czesc. Tu sie zgadzam. Jesli ktos nie byl w Norwegii to niech nie pisze jak tam jest, zanim przyjechalem do Norwegii myslalem troche inaczej, angielski jest wazny ale nie az tak wazny jak norweski, zarobki wcale nie wynosza 1000 zl za dzien, mase ludzi z Polski zarabia ok 100 kr za godzine i to jest legalna prac ale poznalem wielu polakow pracujacych na czarno ktorzy godza sie na zarobki ok 60 kr za godzine i mieszkanie w pokojach 8- 10 osobowych, oczywiscie rozumie to jest ich wybor ale...wszyscy jestesmy ludzmi.My Polacy nie jestesmy gorsi od Norwegow, Szwedow, Irlandczykow itd wprost przeciwnie potrafimy o wiele wiecej i jestesmy (oczywiscie nie wszyscy)znacznie bardziej wyedukowani. Zgoda jest czesc ludzi ktora zarabia bardzo dobrze ale to jest mala czesc populacji polskiej w Norwegii. Jeszcze jedno bylem w Szoku!! jak zobaczylem jak duzo w Oslo zyje ludzi z Turcji, pakistanu, etiopi itd poprostu szok!!dla mnie. czy mysliscie ze ci ludzie maj normalne stawki? absolutnie NIE. Tylko nieliczni. A trzeba podkreslic ze duza czesc tych ludzi mowi w jezyku norweskim.Wiec reasumujac nie jest latwo, trzeba miec duzo szczescia i oczywiscie wierzyc w siebie. Jestem w Norwegii 2 miesiace, pracowalem 1 miesiac, teraz nie pracuje ale na moje szczesce udalo mi sie poznac wspanialych ludzi w tym kraju ktorzy mi pomagaja. Jezyk angielski znam powiedzmy w stopniu komunikatywnym i wcale nie jest latwo chodze teraz jakies 20 dni po roznych firmach i szukam pracy.Jestem bliski zalamania ale narazie sie nie poddaje. p.s. Spalem 5 dni na dworcu centralnym(autobusowym), nie mialem pieniedzy bo mnie mnie polacy okradli u ktorych nocowalem, stracilem bagaz z wszystkim co mialem, szalenstwo.Teraz jest znacznie lepiej bo mieszkam i dostaje jedzenie za darmo. Choc mam pieniadze bo zarobile przez miesiac 16tys koron. Choc ona nie zrozumie tego i nigdy nie przeczyta tego co tu napisalem dziekuje mojej wielkiej przyjaciolce Ruth Sky i jej rodzinie za pomoc, gdyz bez jej pomocy nie przezylbym w Oslo. Zero pieniedzy i nadziej. Jesli ktos chce cos napisac od siebie podaje adres bak4work@gmail.com.Pozdrawiam wszystkich, tych ktorym sie udalo, tych ktorym sie uda. Oslo.Økern Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luis 1000 złotych dniówki IP: *.dsl.start.no 20.11.07, 18:00 napiszcie jeszcze że pieniądze rosną na drzewach a ludzią nawet nie chce się po nie sięgnąć, co za debilny artkuł, i co za pojeb go pisał, 1000 zł dziennie, chyba jako kierownik, choć i w to wątpie, łatwo policzyć - w przemyśle dostaje się średnio od 160 do 180 NOK, (180 to już jest raczej dla Norwegów) przyjmujemy że mamy na rekę 160 NOK, pracujesz dziennie 7,5 godziny to jest razem 1200 NOK pomnóż to razy o,46 to jest dniówka 552 zł, odlicz od tego podatek od 25 do 30-stu kilku procent, kwatere, wyzywienie, i wtedy faktycznie zarobisz 1000 zł dziennie, trzeba pamiętać że 160 NOK to juz jest nie najgorsza stawka, jeszcze jak trafisz na firmę gdzie płacą zgodnie z norweskim prawem pracy nadgodziny, no to wtedy może wyciagniesz więcej, ale ostatnio dużo firm nie ma nadgodzin albo płacą jak zwykłe godziny, na farmach przy truskawkach zarobki oscylują w granicach 70 NOK na godzinę jednak przekonuje się ze wybiórcza to szmatławiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek tak pisali o USA kiedys i ... IP: 70.91.50.* 20.11.07, 19:08 prawda jest taka ze wszedzie trzeba na zycie zarobic. To musi byc jakis artykul propagandowy, ludzie wyjada do Norwegii a potem wezma kazda prace zeby chociaz z czyms do Polski wrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo 1000 złotych dniówki to mozecie pomarzyc!!!! IP: *.82-134-94.bkkb.no 20.11.07, 18:23 brutto to jeszcze mozliwe, ale netto za 7,5 godziny to nigdy nie uwierze. Oczywiscie za sobote lub niedziele tyle sie dostaje netto a nawet wiecej - zalezy od stawki. Ceny podane w artykule sa prawdziwe... Zachwyty ludzi z Polski tez, zreszta to mnie nie dziwi, wiekszosc z nich pracuje tu na stanowiskach robotniczych i fizycznych, . sa traktowani inaczej niz w Polsce... Niestety podatki tu tez sa wysokie - od 400000 NOK rocznie placi sie juz 45% podatku... zarcie niedobre, ceny wysokie, pogoda deszczowa, ale .... tu jest fajnie, ludzie ok i potrafia sie bawic :-), szczerze powiedziawszy nie spodziewalem sie tego... no i kraj bardzo bezpieczny :-), pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: 1000 złotych dniówki to mozecie pomarzyc!!!! 21.11.07, 06:48 Piszac o podatkach zapominasz, ze w w tych 45%, o ktorych piszesz jest wliczony norweski ZUS. W Polsce jest on oplacany z twoich zarobkow przez pracodawce i wtedy polskie podatki tak liczone sa sporo wyzsze od norweskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kriss Wszystko prawda, ale to sie nie oplaca. IP: *.acn.waw.pl 20.11.07, 19:33 Mialem okazję spędzić parę dni w Oslo troche ponad tydzień temu. Poleciałem ot tak, bo bilet był tani i nie miałem z dziewczyną nic lepszego do roboty. Rozmawiałem z paroma Norwegami na temat płac i życia... Rzeczywiście, 100 NOK (50 ZL) to minimalna stawka (minimum wage) jaką można płacić pracownikowi. Norweszka w TGI Friday's (Amerykańska restauracja) w centrum Oslo zarabia 140 NOK (70 ZL)... W mieście jest czysto, nowocześnie, ale... zimno! Podatki to nierzadko 50%, a ceny na poziomie 3x tego co w Polsce. Generalnie wszystko i to bez wyjątku jest droższe niż u nas, z elektroniką konsumencką włącznie. Kanapka na ulicy kosztuje 70 NOK, a zatem 35 zł. Kebab, też coś około 60-80 NOK (30-40 zł), gdzie w Warszawie 10 zł. Ogólnie zarabia się 5x tyle brutto, przy cenach 3x, i podatkach 2x... Jakość życia niby wyższa, ale starcza na to samo co w Warszawie przy dużo mniejszych zarobkach. Widać to zresztą po samochodach na ulicach - ogólnie bardzo przeciętne. Aha... 1 metr mieszkania kosztuje 50000 NOK (25000 zł)... Podsumowanie? Wyjechać zarobkowo i jeść jedzenie z puszek odkładając każdy grosz... można zarobić. Wyjacheć by tam mieszkać? Nie dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Wszystko prawda, ale to sie nie oplaca. 21.11.07, 06:50 W Norwegii zdecydowanie drozsze niz w Polsce sa nastepujace artykuly: - jedzenie - alkohol - Papierosy - Samochody Reszta wedlug mnie jesli nie tansza to na pewno nie drozsza niz w Polsce. A o podatkach to pisalem w poprzednim poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Wszystko prawda, ale to sie nie oplaca. 22.11.07, 13:20 > W Norwegii zdecydowanie drozsze niz w Polsce sa nastepujace artykuly: > - jedzenie > - alkohol > - Papierosy > - Samochody > Reszta wedlug mnie jesli nie tansza to na pewno nie drozsza niz w > Polsce. A o podatkach to pisalem w poprzednim poscie. Na pewno tylko jedzenie i używki są droższe? Nie sądze. Wez kazda USŁUGĘ, od fryzjera, przez opieke nad dziecmi po remont mieszkania czy naprawe samochodu.... Weź transport: podrozowanie pociągiem. Podrozowanie komunikacja miejską. Weź benzynę. Jeszcze pewnie pare rzeczy by sie znalazło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Wszystko prawda, ale to sie nie oplaca. IP: *.chello.pl 23.12.07, 15:24 benzyna jest w porownywalnej cenie co w PL, komunikacja miejska - bilety miesieczne - rowniez podobnie; co do uslug ktore wymieniles - na pewna sa drozsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna wszystko prawda ale? IP: *.bb.online.no 14.02.08, 14:35 w norwegi zyje sie bardzo dobrze jesli sie umie dysponowac pieniedzmi no to juz inna sprawa .W norwegi trzeba umiec zyc ludzie z polski pracuja i zaworza dla rodziny pieniadze w polsce przez 2 miesiace nie zarobisz tyle co przez miesiac w norwegi.Ja wiem ze jest w norwegi bardzo drogo ale jak juz mowilam trzeba umiec dysponowac pieniedzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatami Re: Wszystko prawda, ale to sie nie oplaca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 19:24 > - jedzenie > - alkohol > - Papierosy > - Samochody Czyli wszystko to czego do życia potrzebuję :) Pierdzielę, nie jadę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek 1000 złotych dniówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:58 Tak się składa że spędziłem kilka miesięcy w stavanger pracowałem jako kelner 113 NOK za godzinę po podatku 70 NOK = 34zł X 25h tygodniowo bo więcej knajpy ani bary nie dzialaja ! 850zł TYGODNIOWO ! miesięcznie = 3400zł , mieszkanie za miesiac 3000NOk = 1500zł zostaje 2000 zł + jedzenie (kurczaki po 80nok=40zł za kg, piwo 26 nok=13zl) Mieszkanie tylko piwnice i baraki bo nie lubia polaków! wiele zimniej niz w Anglii w wakacje normalna temperatura to 13-14' C i leje, Socjalizm = 4 tyg czekania na pozwolenie! nie można robić a mieszknie i życie trzeba opłacać ok 2000zł (nie mniej i skromnie wcinając puszki) wynik prosty lepiej jechac na wyspy, ja szukalem pracy prawie miesiac drugi czekalem na pozwolenie czyli dwa miesiace utrzymywania sie z pieniedzy z pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Lizus Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzyma IP: 212.76.37.* 20.11.07, 20:11 Z każdej wypłaty państwo pobiera 1,5-2 proc. zarobków na specjalny fundusz. U mnie jest to 2 tys. koron norweskich. Po przepracowaniu całego roku każdemu pracownikowi oddaje się te pieniądze, by spędził wakacje. Ja dostałem zwrotu prawie 24 tys. koron na urlop 2 tysiace koron daje ok 1000 zl,czyli facet zarabia ok 50 tys zl miesiecznie.Dostaaje zwrotu na wakacje ok 12 tysiecy,czyli 1/4 miesiecznych zarobkow,a nie rownowartosc miesiecznych zarobkow! Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy 21.11.07, 06:35 Nie panstwo pobiera tylko pracodawca na specjalne konto. Nie pobiera 1.5-2% tylko 10.5%, Te pieniadze sa wyplacane jako feriepenge zamiast pensji w czerwcu i nie jest to zaden zwrot i stanowi mniej wiecej rownowartosc miesiecznej pensji. Nie wiesz o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy IP: *.statoil.com 21.11.07, 09:09 A wiesz, ze podobno ten czerwiec to tylko wtedy gdy sie nie upomnisz wczesniej? Podobno juz w styczniu mozna poprosic pracodawce o wyplacenie feriepenger. Jest to 12.5% dochodow brutto za ostatni rok. U mnie to wychodzi sporo wiecej niz pensja miesieczna no i to juz nie jest opodatkowane... Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy 21.11.07, 09:37 To ze nie placisz podatku w danym miesiacu, to nie znaczy wcale, ze nie jest ten dochod opodatkowany. Jak w kazdym kraju w Norwegii rozlicza sie podatki w skali roku, a nie miesiaca i zapewniam Cie, ze feriepenger sa wlicznae do podstawy rocznego opodatkowania. Po prostu w innych miesiacach placisz wiekszy podatek, zeby pokryc "brak podatku" w czerwcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy IP: *.statoil.com 21.11.07, 11:03 zgadza sie... feriepenger juz jest po opodatkowaniu... ale mimo wszystko milo jest zobaczyc na pasku ze kwota brutto jest taka jak nettto :) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy 21.11.07, 11:12 Natomiast w wypadku, gdy zmieniasz prace w srodku roku, to pracodawca wyplaca ci feriepenger za bierzacy rok wraz z ostatnia wyplata i wtedy placisz zaliczkowo od nich podatek, bo sa to piniadze, ktore normalnie nalezalyby ci sie w nastepnym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy IP: *.mimer.no 22.11.07, 18:44 Alien prosze nie pisz bzdur!Wakacyjne otrzymujesz w czerwcu,i jest to zwrot 12%od Twojego dochodu,nie 10.5-dalej to nie jest zadna TWOJA PENSJA!NIE MA ZADNEJ LACZNOSCI Z TWOIM CZERWCOWYM DOCHODEM! Mozna to nazwac-bonus wakacyjny-ktory sam sobie zarobiles!2.5roku pracuje w Alesund,przez Adecco,praca legalna zezwolenie na 5 lat.Maluje z Norwegiem elewacje-On od 140 do 170koron na godzine,ja 134koron!On konczy juz o 15,45,a ja pracuje do 18-19 i to sa te nadgodziny za ktore mam placone TEZ 134korony!a pracuje dluzej zeby zarobic!bo 50% i 100% nie placa i to nie tylko mi!podatek od 24% do 36%nigdy nie zszedlem ponizej 32%.Mieszkam w willi ktora wynajmuje Adecco(aktualnie 3)na mieszkaniu,mam swoj pokoj,reszta wspolna- 1500koron co 2 tygodnie(wszystko wliczone)Nigdy nie slyszalem o zarobku 1000!!!zl,to 2000 koron!to sa bzdury!z pracy fizycznej!Ale jezeli mowimy o lekarzach,stomatologach,architektach czy adwokatach to nie musialem slyszec bo to wiem.I jeszcze jedno, Alien zdejmij tego debilnego zajaczka!Pozdrawiam Robert Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Moze nie potrafie liczyc?To sie kupy nie trzy 22.11.07, 19:52 To ze pracujac dla Adecco jestes na, delikatnie mowiac, dosc specyficznej formie zatrudnienia w Norwegii to nie znaczy, ze wiesz jak dziala feriepenger dla ludzi zatrudnionych na stalych etatach, czyli wiekszosci ludzi pracujacych w Norwegii . Tak wiec uwazaj zarzucajac komus, ze pisze bzdury. Mozesz mi wierzyc, ze po nastu latach stalej pracy w Norwegii wiem jak wyglada feriepenger. Zapewniam cie, ze nie jest to zadna premia, ani dodatek wakacyjny, a wysokosc moze sie roznic bo niektorzy pracodawcy daja troche wyzsze feripenger niz inni, ale generalnie minimalne feriepenge jest bodajze 10.2, czy 10.5 % Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JS oj, panie autor co ty wiesz o...., zarobki netto ? IP: *.81-166-47.customer.lyse.net 20.11.07, 21:25 Oj, autor to wie, ze dzwonie ale nie wie w ktorym kosciele! Generalnie jest tu wiecej bledow niz faktow. Nie mam ochoty ani czasu ich korygowac. Opisane zarobki netto to bzdura, w szczegolnosci dla niewykwalikowanych osob, dobry specjalisat moze takie osiagnac. Srednia placa Polakow to 120-160NOK za godzine brutto! ... Sa i smieszne elementy - polskie mobilne supermarkety - czyli kierowcy tirow przemycajacy wszystko co sobie zamowisz lecz za cene nieco mniejsza niz ta w norweskim sklepie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt przekroczenie prędkości o 35 km/h i więzienie..... IP: *.acn.waw.pl 20.11.07, 23:32 5 letni pasat za 75 tys. a nowy za 180... dziękuję za taki kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPRski Re: 1000 złotych dniówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 00:11 Norwegia = Komuna Zbierac zeby dawac na wakacje. a wogole to syf jakie tam sa koszty pracy, ze jeszcze komus oplaca sie biznes prowadzic w tej socjalistyczne Norwegii. nawet podatku liniowego nie ma. Nie ma czym sie podniecac Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Znowu artykul pelen bzdur i nieprawdziwych danych 21.11.07, 06:43 Radze autorowi artykulu sprobowac przezyc za 50zl za godzine w Norwegii. Mowiac o tym funduszu ten piekarz nie wie i nie rozumie o czym mowi. Sa to pienidze wyplacane zamiast pensjii w czerwcu - ekwiwalent za urlop. Trafienie do "polskich podwykonawcow norweskich firm" to czesto oboz pracy i wykorzystywanie ludzi do maklsimum. Angielski wystarcza tez do wielu wysokowykwalifikowanych prac w zawodach inzynierskich. Ten passus o "polskim supermarkecie" jest kapitalny. Oznacza to, ze jest handel nielegalny, oferujacy towary z przemytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don 1000 złotych dniówki IP: *.statoil.com 21.11.07, 07:31 Ja tez pracuje w Norwegii i choc zarabiam dobrze nawet jak na norweskie warunki, ok 450000 rocznie. Dobra placa zaczyna sie tu w okolicach 350000 rocznie. To oplaca mi sie to chyba przede wszystkim dlatego, ze 2 tygodnie w miesiacu spedzam w Polsce. Zycie jest koszmarnie drogie i mysle, ze gdybym chciala zyc tu na przywoitym poziomie to wiekszosc mojej pensji musialabym przeznaczyc na utrzymanie. Piwo w knajpie to min 30zl, obiad to przynajmniej 100zl na osobe i to w restauracji o bardzo srednim standardzie, internet w cafe nawet 2zl za minute. Gdy wybralam sie kiedys w wolnym czasie na zakupy to ciuchy oplacalo sie kupic jedynie w H&M, bo ceny podobne jak w Polsce. W innych sklepach za zwykle chinskie tenisowki, nie markowe, trzeba bylo wydac ponad 300zl. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: 1000 złotych dniówki 21.11.07, 07:37 Obiad za 100 zl?? To chyba mowisz o jednym daniu, a nie obiedzie. Obiad za 3 osoby, 3 dania, butelka wina i kawa to 2000 NOK. Przyzwoita odziez, nie H&M, jest tansza niz w Polsce. Za 300 zl to kupujesz skorzane buty sportowe. Moze za malo jestes w Norwegii, a za dlugo w Polsce. Chyba, ze porownujesz ceny norweskie z cenami z polskich bazarow, gdize sprzedaja drogie, jednorazowe badziewie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: 1000 złotych dniówki IP: *.statoil.com 21.11.07, 08:37 No przeciez pisze, ze minimalnie... i to za jedna osobe i bez alkoholu :) Obiad u chinczyka za 200-250 koron mozna zjesc przywoity... Tak samo za pizze w jakiejs sredniej klasy pizzerii. Faktycznie malo jestem w Norwegii czego troche zaluje bo powinnam lepiej poznac kraj w ktorym pracuje. Staram sie nie przeliczac na zlotowki bo to jest dolujace, ale jak mam w perspektywie wizyte w Polsce za kilka dni to rzeczy grubszego kalibru wole po prostu tam kupic. Co do ciuchow bede sie upierac, nie udalo mi sie znalezc zadnych butow w cenach o ktorych piszesz :/ Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: 1000 złotych dniówki 21.11.07, 08:45 Gość portalu: Stena Don napisał(a): Staram sie nie przeliczac na > zlotowki bo to jest dolujace, ale jak mam w perspektywie wizyte w > Polsce za kilka dni to rzeczy grubszego kalibru wole po prostu tam > kupic. Ja juz praktycznie nic w Polsce nie kupuje z wyjatkiem zapasow jedzenia. Przy zakupach nie biore pod uwage tylko ceny, a stosunek cena/jakosc towarow i ta jest zdecydowanie na korzysc Norwegii. > Co do ciuchow bede sie upierac, nie udalo mi sie znalezc zadnych > butow w cenach o ktorych piszesz :/ Szukajcie, a znajdziecie. Za 400 zl to mozna juz buty na Goretexie kupic, a jak sie poszczesci to i taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: 1000 złotych dniówki IP: *.statoil.com 21.11.07, 09:06 Dobra... no to powiedz mi gdzie to buty na goreteksie za 400zl, z przyjemnoscia je nabede. Ja na zakupach jesli bywam to w Oslo. Moze faktycznie trafialam na sklepy z gornej polki... A ja wlasnie jedzenie czy kosmetyki kupuje w Norwegii, podrozuje zwykle tylko z bagazem podrecznym, w ktorym mam jedynie laptopa czy ksiazki. Choc na co dzien posilki mam przez firme zapewnione, wiec zywnosc kupuje sporadycznie. Ale np makarony czy ryz sa w podobnej cenie jak u nas (siec Rimi czy Kiwi), jajka 6 sztuk okolo 20koron, bulki po 5koron, losos wedzony 20nok za opakowanie - to chyba niewiele drozej niz u nas? Tanio wychodza krewetki i inne owoce morza, ale np mieso juz jest duzo drozsze. Najbardziej jednak mnie irytuje to, ze ciezko kupic male porcje zywnosci. Jesli parowki to pakowane po 20 sztuk, krojona wedlina min 30 plasterkow, kawal miesa to z pol kilo min. Nie znalazlam jeszcze sklepu gdzie mozna poprosic o zwazenie konkretnej ilosci. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: 1000 złotych dniówki 21.11.07, 09:41 Gość portalu: Stena Don napisał(a): > Dobra... no to powiedz mi gdzie to buty na goreteksie za 400zl, z > przyjemnoscia je nabede. Ostatnio widzialem w MX, czy Intersporcie - nie pamietam. > Ja na zakupach jesli bywam to w Oslo. Moze faktycznie trafialam na > sklepy z gornej polki... Moze. Ale porownaj te z gornej polki, z tymi w POlsce. > > A ja wlasnie jedzenie czy kosmetyki kupuje w Norwegii, podrozuje > zwykle tylko z bagazem podrecznym, w ktorym mam jedynie laptopa czy > ksiazki. Ja jezdze dwa razy do roku i zabieram w lecie do samochodu kilkadziesiat kilo wedlin. > Najbardziej jednak mnie irytuje to, ze ciezko kupic male porcje > zywnosci. Jesli parowki to pakowane po 20 sztuk, krojona wedlina min > 30 plasterkow, kawal miesa to z pol kilo min. Nie znalazlam jeszcze > sklepu gdzie mozna poprosic o zwazenie konkretnej ilosci. To nie kupuj w RIMI, czy w REMIE tylko np w Meny, czy Ultrze. W Stavangerze sa poza tym sklepy miesne, z pewnoscia sa i w Oslo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rej 1000 złotych dniówki-zimny kubel na glowe IP: 85.252.77.* 21.11.07, 08:11 uwazam, ze norwegia jest przereklamowana zarowno w naszym kraju jak i chyba na calym swiecie. oczywiscie zarobki sa duzo wyzsze jak gdziekolwiek indziej, ale tez wydatki sa bardzo duze. nie wspomne juz o podatkach. a jesli chodzi o prace to rzeczywiscie jest jej duzo tylko niestety obcokrajowcowi jest trudno ja zdobyc, chodzi mi glownie o prace umyslowa w biurze. norwegowie maja bardzo duze wymagania w stosunku do obcokrajowcow i niestety w dalszym ciagu mozna spotkac sie z dyskrymiancja. nie jest to oczywiscie bezposrednia dyskryminacja, nikt nikomu w twarz nie napluje, ale jesli chodzi np. o prace to jest sie na duzo gorszej pozycji. norwegia z zewnatrz wyglada bardzo ladnie, ale jak pomieszka sie w niej troche dluzej i zobaczy jekie jest naprawde tutaj zycie to obraz moze sie calkowicie zmienic. jak juz ktos wczesniej napisal, w norwegii zyc-nie, przyjechac do norwegii na zarobek-tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo ceny w Norwegi, to nie takie proste IP: *.bb.online.no 21.11.07, 08:22 ...mialem nie pisac, ale to jeszcze dodam :-) Obiad za 2000 NOK jak i za 100 NOK jest mozliwy, ten pierwszy w dobrej restauracji ten drugi w tanim barze w Ikei :-), pizza w Peppes pizza bedzie kosztowac ponad 200NOK, ale w malej pizzeri za centrum bedzie kosztowac 40-50 NOK!! Tak to tu wyglada, centra miast sa bardzo drogie, dla turystow i bogatych ludzi. Polacy ktorzy jezdza do Polski nie znaja prawdziwych cen... to samo Polacy zapierdzielajacy od rana do wieczora i mieszkajacy po 5 osob w mieszkaniu... w sklepach ceny ubran i butow sa wyzsze niz w Polsce, ale sa tu wyprzedaze i wtedy ceny sa o wiele nizsze niz w Polsce... oczywiscie bez nich wchodzac do sklepu zaplacimy wiecej... Elektronika jest tansza niz w Polsce, trzeba tylko kupowac tak samo jak sie to robi w RP, tzn urzywac wyszukiwarek internetowych do wyszukiwania najtanszych produktow - gwarantuje, ze elektronika, szczegolnie produkty najnowsze okaza sie tansze niz w Polsce, a trzeba pamietac, ze majac meldunek w Polsce mozna na granicy odebrac 25% norweskiego VAT'u. Komputery i czesci sa tansze niz w Polsce, nawet bez zwrotu tego podatku :-) Mieszkanie jak ktos pisze, za 3000NOK na miesiac to troche nie pasuje, szczegolnie w Stavanger - to cena za pokoj w mieszkaniu ze wspolna kuchnia i lazienka... to dobre dla studentow i na krotki okres czasu. Mieszkanie ok 40-45m2 to koszt 4500NOK, czasami jest w tym internet i prad (w Bergen w centrum), zreszta ceny wynajmu tez mozna latwo znalezc w necie. Ja wydaje na zycie ok 2000NOK (zakupy w sklepie) i gwarantuje, ze na niczym nie oszczedzam, na dwie oosoby wychodzi jakies 3000NOK... Oczywiscie przez weekend mozna spokojnie wydac 1000-2000 NOK, ale jesli nie bierze sie taxowki bo mieszka blisko centrum i nie pada to w 500NOK mozna sie spokojnie zamknac i dobrze bawic :-) Te samochody tylko i ich ceny to jest przesada, ale w sumie ich dostepnosc jest wieksza dla Norwegow niz Polakow wiec nie powinno sie az tak narzekac - oczywiscie jesli ktos chce byc tu tylko jakis czas to bedzie musial poruszac sie po roku juz bez auta :-) To samo z mieszkaniami, ich dostepnosc jest o wiele wyzsza dla Norwegow niz Polakow w RP. Te pieniadze na urlop sa oczywiscie zamiast wyplaty, ale sa skladane przez caly rok na specjalnym koncie i nie ma od nich podatku (w Norwegi nie ma podatku od oszczednosci), ustawowo to chyba 10,2% wiec wychodzi ponad jedna wyplata bez podatku, naprawde niezle :-) No i to by bylo na tyle w skrocie olbrzymim :-), to tak jak niektorzy z Norwegow mi mowia, jaka ta Polska fajna i tania :-) i pewne rzeczy trudno im wyjasnic... A dzisiaj ide na koncert a bilet kosztowal tylko 320NOK cena jak w Polsce :-)... metal & hard rock rulez!!!! starczy pozdrawiam olo Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: ceny w Norwegi, to nie takie proste 21.11.07, 08:39 Gość portalu: olo napisał(a): > ...mialem nie pisac, ale to jeszcze dodam :-) Obiad za 2000 NOK jak i za 100 NO > K > jest mozliwy, ten pierwszy w dobrej restauracji W przecietnej restauracji. > Elektronika jest tansza niz w Polsce, trzeba tylko kupowac tak samo jak sie to robi w RP, tzn urzywac wyszukiwarek internetowych do wyszukiwania najtanszych produktow - gwarantuje, ze elektronika, szczegolnie produkty najnowsze okaza sie tansze niz w Polsce, a trzeba pamietac, ze majac meldunek w Polsce mozna na granicy odebrac 25% norweskiego VAT'u. Komputery i czesci sa tansze niz w > Polsce, nawet bez zwrotu tego podatku :-) Zgoda. Ale nadal uwazam, ze przyzwoita odziez mozna kupic w Norwegii taniej niz w Polsce i to bez wyprzedazy. Mieszkanie jak ktos pisze, za 3000NOK na miesiac to troche nie pasuje, szczegolnie w Stavanger - to cena za pokoj w mieszkaniu ze wspolna kuchnia i lazienka... to dobre dla studentow i na krotki > okres czasu. Mieszkanie ok 40-45m2 to koszt 4500NOK, czasami jest w tym internet i prad (w Bergen w centrum), zreszta ceny wynajmu tez mozna latwo znalezc w necie. W Stavangerze bedzie ciezko znalezc takie mieszkanie za 4.5 tys. NOK. > Te pieniadze na urlop sa oczywiscie zamiast wyplaty, ale sa skladane przez caly rok na specjalnym koncie i nie ma od nich podatku (w Norwegi nie ma podatku od oszczednosci), ustawowo to chyba 10,2% wiec wychodzi ponad jedna wyplata bez podatku, naprawde niezle :-) To nieprawda. Feriepenge wliczaja sie do dochodu i sa opodatkowane, tylko, ze w Norwegii zaliczka na podatek jest tak policzona, ze w innych miesiacach placi sie wiecej, zeby w czerwcu nie zaplacic podatku, a w grudniu zaplacic polowe podatku. W Norwegii placi sie podatek od oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo feriepenger IP: *.82-134-94.bkkb.no 21.11.07, 09:31 kodeks pracy i inne przepisy dostepne sa bezproblemowo w necie, proponuje poszukac a tutaj na temat feriepenger: "Aby stać Cię było na urlop, pracodawca wypłaca Ci świadczenie urlopowe. Prawo do świadczenia urlopowego wypracowujesz w ciągu roku kalendarzowego p r z e d rozpoczęciem roku urlopowego. Powinieneś otrzymać świadczenie urlopowe w wysokości 10, 2% wynagrodzenia zarobionego w roku poprzedzającym rok urlopowy. Jeśli masz ponad 60 lat, kwota ta powinna zostać podwyższona o 2,3% zarobków. Jeśli zakończysz pracę, świadczenie urlopowe powinieneś otrzymać wraz z ostatnią wypłatą wynagrodzenia. Nie masz wówczas prawa do otrzymania świadczenia urlopowego od nowego pracodawcy, dopóki nie nabędziesz uprawnień w nowej pracy." Tyle norweskie przepisy prawa pracy, jesli poprosisz to w Twojej firmie pewnie sa przepisy zakladowe - w mojej tak jest :-) la mnie duzym problemem i rzecza ktorej bardzo nie lubie jest nierzetelnosc Norwegow przejawiajaca sie tym, ze jesli spytac sie ich o cos jak wyglada dana sprawa w Norwegi to przewaznie udzielaja odpowiedzi nie takiej jak jest naprawde tylko takiej jak mysla, ze jest :-(, z tego wniosek jest taki, ze kazda informacje o Norwegi trzeba sprawdzic u zrodla... to juz ostatni post musze zaczac pracowac :-), pozdrawiam ps. a na rachunku ze sklepu do odbioru mva na granicy podaje im nawet nr mojego konta w Norwegii :-) to raczej nie ma nic wspolnego czy jestem rezydentem jesli kupuje cos w Norwegii i wywoze z tego kraju :-), co prawda w sumie powinienem ten podatek zaplacic na granicy unijnej, ale na tym polega urok tych zakupow na calym swiecie, ze nikt tego nie robi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: feriepenger 21.11.07, 09:48 Gość portalu: olo napisał(a): > kodeks pracy i inne przepisy dostepne sa bezproblemowo w necie, proponuje poszukac a tutaj na temat feriepenger: > "Aby stać Cię było na urlop, pracodawca wypłaca Ci świadczenie urlopowe. Prawo do świadczenia urlopowego wypracowujesz w ciągu roku kalendarzowego p r z e d rozpoczęciem roku urlopowego. Powinieneś otrzymać świadczenie urlopowe w wysokości 10, 2% wynagrodzenia zarobionego w roku poprzedzającym rok urlopowy. Jeśli masz ponad 60 lat, kwota ta powinna zostać podwyższona o 2,3% zarobków. Jeśli zakończysz pracę, świadczenie urlopowe powinieneś otrzymać wraz z ostatnią wypłatą wynagrodzenia. Nie masz wówczas prawa do otrzymania świadczenia urlopowego od nowego pracodawcy, dopóki nie nabędziesz uprawnień w nowej pracy." A czym sie to rozni od tego co napisalem?? Gdzie tu mowa o podatkach? Tyle norweskie przepisy prawa pracy, jesli poprosisz to w Twojej firmie pewnie sa przepisy zakladowe - w mojej tak jest :-) Ja te przepisy znam od kilkunastu lat. Jak mowil Kobuszewski w kabarecie Dudek "Nie ucz pan ojca dzieci robic" To prawda, ze czesc pracodawcow oferuje inne warunki np. jak tu ktos pisal 12.5%, ale genearalna zasada jest jedna, ze sa to pienidze, ktore pracodawca odprowadza na konto pracownika kazdego miesiaca i wyplaca zamiast pensji za wziety urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: ceny w Norwegi, to nie takie proste IP: *.statoil.com 21.11.07, 08:46 Hej Duzo ciekawych rzeczy piszesz... Dopiero teraz sie dowiedzialam o tym podatku Vat do odebrania na granicy... faktycznie moze to miec wplyw na cene. Ja natomiast dostalam kiedys oferte z firmy, w ktorej pracuje na kupno laptopa... Przez trzy lata potracaja miesiecznie z pensji jakies tam grosze, stanowi to poza tym koszt uzyskania przychodu, wiec osczedzilabym tez troche na podatku. Ale jak przeliczylam ile by to wyszlo, to okazalo sie, ze komputer o duzo lepszych parametrach moglabym kupic w Polsce, nawet uwzgledniajac ten podatek. Natomiast wszyscy moi znajomi z pracy (norwedzy)kupuja komputery wlasnie w ten sposob - mowia, ze im sie to duzo bardziej oplaca niz kupic w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: ceny w Norwegi, to nie takie proste 21.11.07, 08:59 Tez tak kupilem komputer. Porownywalem z cenami w Polsce i wyszlo, ze za ten sam model zaplacilbym w Polsce troche wiecej. Nie porownuj parametrow tylko te same modele komputerow. Te komputery kupowane na zasadzie Home Office sa w zasadzie drozsze niz kupowane w sklepie. Cala zabawa polega na tym, ze nie placisz od razu tylko w 36 ratach. Mozesz zaplacic mniej w sklepie, ale gotowka. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Zakupy TaxFree 21.11.07, 09:01 Nie wiem, czy wiesz ale ten kto ma numer personalny w Norwegii jest w niej traktowany jako rezydent i nie ma prawa do zakupow TaxFree. Nie zawsze przy zwrocie pieniedzy na granicy to sprawdzaja, ale jak sprawdza to ci nie zwroca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stena Don Re: Zakupy TaxFree IP: *.statoil.com 21.11.07, 09:13 Buuu... jak to... A juz sie napalilam :) Czy skoro mam numer personalny w Norwegii to znaczy, ze juz nie jestem rezydentem w Polsce? moze wtedy moge odliczac vat podruzujac w druga strone :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Zakupy TaxFree IP: *.82-134-94.bkkb.no 21.11.07, 09:38 ja tez myslalem o drugie stronie tzn. zeby zakupy robic wahadlowo, ale w Polsce w marketach powywieszali karteczek o zwrocie podatku a nie wiedza jeszcze o co chodzi... proponuje brac te rachunki w sklepach, trzeba sie tylko spytac przed zakupami czy wydadza. sa one od kwoty 300NOK i sa wazne 1 miesiac od daty zakupow. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotr-magda 1000 złotych dniówki 21.11.07, 09:13 1000 złotych miesięcznie to dla mnie marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacper Re: 1000 złotych dniówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:43 nie wieże coś nie tak???????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczony przelukrowany!!! IP: *.bb.online.no 21.11.07, 12:27 Zarobki podane w artykule nijak maja sie do norweskiej rzeczywistosci. Oczywiscie zgodnie z prawem takie obowiazuja, ale nie we wszystkicxh branzach i nie dla wszystkich (obcokrajowcow). Wiele osob zatrudnianych jest na farmach i dostaje stawke minimalna, tj. 84NOK/h, nie dostaja za nadgodziny, a o podwojnych stawkach za prace w weekendy moga zapomniec. Nie twierdze, ze nie mozna zarabic legalnie 150NOK/h, ale dosc trudno dostac taka prace i wielu Polakow czytajac ten artykul o norweskim eldorado moze sie mocno rozczarowac jadac do pracy w ciemno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Jestem studentką, jaką pracę mogę tam znaleźć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 13:02 Jestem studentką 4 roku stosunków międzynarodowych. Znam dobrze angielski i komunikatywnie francuski. Pracowalam tylko w Polsce, jako sprzedawca w salonie z garniturami, jako wychowawca na koloniach, jako "dbająca o reklamę firmy" w małej firmie. Teraz jestem sekretarką dyrektora w Urzędzie Marszałkowskim. Zarabiam 1000zł netto miesięcznie. Chcę wyjechać. Ale czy to możliwe? Od czego zacząć? Jaką pracę mogę znaleźć? Nie boje się pracy fizycznej, choć to nie jest moje marzenie. ALe boje sie że trafię do jakiegoś baraku bez łazienki i lodówki...a tego nie znosę..help.piszcie na maila joven@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtasz 1000 złotych dniówki IP: *.haukeland.no 21.11.07, 13:19 ja od siebie dodalbym jeszcze kilka slow o kompetencji urzednikow i w ogole Norwegow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eli 1000 złotych dniówki IP: *.215.86.39.getinternet.no 21.11.07, 15:56 Ja jestem Norwezka-mowie ,czytam i pisze po polsku i ciagle sie dziwie po co Polacy wyjezdzaja z polski?dlaczego ich nie stac pracowac u siebie,wypisujecie moi panstwo ewidentne brednie nie tylko o moim kraju ale o was samych tez-tak wyglada urok kazdego polaka .Moglibyscie zakasac rekawy i zaczac pracowac u siebie.To nie jest milo widziec tabuny polskich sprzataczek i robotnikow na naszych ulicach wierzcie mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczony Re: 1000 złotych dniówki IP: *.bb.online.no 21.11.07, 17:26 Droga Pani, to ze Polacy tak licznie znajduja prace w pani kraju wcale nie swiadczy o nich zle. Pytanie: dlaczego Norwegowie nie biora sie za prace jakiej 'imaja' sie Polacy. Prosze nie obrazac Polakow ktorzy uczciwie pracuja przyczyniajac sie do rozwoju Pani kraju, zostawiajac przy tym niemale sumy w podatkach itd. Nie zauwazylem, aby ktos na forum w sposob ewidentny oczernial Norwegow. Zarowno wsrod Polakow jak i Norwegow sa ludzie uczciwi i nieuczciwi. Ale nikt nie zabroni mi wypowiadac swoje zdanie, ze Polacy jadacy za granice powinni byc uwazni, aby nie dac sie nabic w butelke, wierzac ze Norwegowie to 'nieskalana' niueczciwoscia spolecznosc. Wszedzie znajduja sie 'czarne owce'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczony Re: 1000 złotych dniówki IP: *.bb.online.no 21.11.07, 17:29 PS.Pewnie Pani to do wszelkich prac budowlano-remontowych lub tez sprzatania wynajmuje Norwegow placac im uczciwie 2 razy wieksze stawki niz Polakom, a wszystkie Pani sasiadki same sprzataja sobie mieszkania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prorok Lebioda Re: 1000 złotych dniówki IP: *.net-partner.pl 21.11.07, 17:29 No i wreszcie jakiś głos rozsądku. Pozdrowienia dla pani Norweżki, dobrze pisze, dać jej wódki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo a ja czytam troche po norwesku :-) IP: *.82-134-94.bkkb.no 21.11.07, 17:36 i pelno jest artykulow w prasie o tym, ze bez polskich robotnikow norweska gospodarka upadnie... i taka jest prawda, jestes Norwezka bo pewnie twoj maz to Norweg... jest niemozliwe, zeby jakikolwieg Norweg nauczyl sie Polskiego :-) Faktycznie rynek sprzatania mieszkan opanowaly Polki :-), tylko ktos musi im placic bo w Norwegi nie da sie zyc z pieniedzy zarobionych w Polsce, taka sama sytuacja jest z robotnikami tylko, moze o tym nie wiesz, ale to Norwegowie zabiegaja o polskich robotnikow... Ja tez myslalem, ze jak tu przyjade to slowa "qrwa" juz nieuslysze... che, che, mylilem sie, ale czego chcesz do cholery, kazdy kto tu przyjezdza do pracy jest niejako zaproszony, kazdy musi miec pozwolenie na prace i pobyt w tym pieknym kraju, slyszalem juz Norwegow narzekajacych, ze oprocz robotnikow przestepcy tez przyjezdzaja... czy tak maja dobrze... Lepiej zamiast uczyc sie jezyka norweskiego moglas jakas szkole skonczyc bo bez szkoly to nawet na sprzatanie masz nikle szanse... Jak to mowia na nauke nigdy nie jest za pozno a w Norwegi kobieta prowadzaca autobus jest niczym nadzwyczajnym wiec powodzenia... pozdrawiam serdecznie, olek ps. A Polacy pracuja tu bardzo ciezko, ciezej niz Norwedzy ktorzy sa leniami w wiekszosci... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d GW zapomniala napisac o podatkach 22.11.07, 08:29 ktore wynosza ponad 50% Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: GW zapomniala napisac o podatkach 22.11.07, 08:31 Ponad 50% to wynosza podatki dal tych, ktorzy zarabiaja miliony rocznie. A ile w POlsce placisz podatkow wliczajac w to ZUS? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleksy1978 A w Stanach 1 mln zlotych... IP: *.pl.man-mn.com 22.11.07, 09:14 Mozna naciulac w 20 lat ciezkiej pracy.Pomimo slabego $!!! 'Stany, Stany fajowa JAZDA!!!' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: GW zapomniala napisac o podatkach IP: *.82-134-94.bkkb.no 22.11.07, 10:29 skoncz juz pisac o polskim ZUS'e bo to dla zwyklego pracownika nie ma znaczenia, dla mnie ma znaczenie ile mam na reke, na co ida podatki mnie nie interesuje... czy ZUS jest na pasku czy nie - kogo to obchodzi, moze przedsiebiorce, ale nie pracownika ... pozdrawiam serdecznie, olek Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: GW zapomniala napisac o podatkach 22.11.07, 11:08 Jak juz porownujesz podatki to musisz porownywac wszystkie skladowe. A to, ze ciebie nie interesuje ZUS to twoja sprawa, a sa to twoje pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaitomek1 1000 złotych dniówki 22.11.07, 09:25 Autor artykułu zapomniał dodać, że wysokość zarobków podał BRUTTO, czyli od tej kwoty, należy odliczyć podatek ok 30-36 %. ale i tak jest OK. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: test Co za bzdura z tym GOWORK! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 09:31 Gdzie ta dniowka 1k, ludzie?! Gowork ma w ofercie prace dla wykwalifikowanych budowlancow ale dostaja ok. 6tys PLN na reke za caly miesiac! Wiec gdzie te zarobki i gdzie ta dniowka 1k ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleksy1978 W Stanach! IP: *.pl.man-mn.com 22.11.07, 09:54 Rozmawialem z ludzmi ktorzy w atrakcyjnych pubach w stanie NY 'wyciagali' 300$ napiwkow NA REKE w weekend na nocnej zmianie. Tez sie podjaralem,ze Eldorado ale zanim cie dadza na nocna zmiane to musisz sie nastarac jak wszedzie. Takze im wiecej 000 widzisz, tym wieksza podnieta. Realia sa bardziej zlozone niz wypisanie paru zer w tytule artykulu. 'Stany ,Stany fajowa jazda!' Odpowiedz Link Zgłoś