Gość: Matt Kalinski
IP: *.dip.t-dialin.net
10.12.07, 07:03
Attn: Polonia Ogolnoswiatowa, Ziomkostwa Polskie etc. Szanowny Panie /Pani
Zalaczona jest kopia szkicu mojego artukulu do Prasy Polskiej i Polonijnej
ktora moze Pana Zainteresowac: Jechalem 8 czerwca tego roku wlasnym samochodem
z Logan (kolo Salt Lake City) w stanie Utah gdzie mieszkam (zamierzalem zlozyc
do INS petycje emigracyjna po wizie pracowniczej H1B nawet z koniecznosci
opuszczenia USA w celu legalizacji statusu a bylem na wizie B1 ) do Calgary w
Kanadzie w prowincji Alberta. Dojechalem do przejscia granicznego w
Coutts/Sweet Grass w stanie Montana, jednego z niewielu w ktorych strona
Kanadyjska i Amerykanska dziela ten sam budynek. Najpierw urzednicy
emigracyjny Kanady zabronili mi wjazdu na terytorium Kanady z powody braku
waznej wizy (nie przejmowalem sie ani wiza Kanadyjska ani USA poniewaz Polska
prasa podala (Nowy Dziennik okolo 25 Marca ) ze Polska jest krajem VWP (Visa
Waiver Program czyli bezwizowym jak reszta Unii Europejskiej) od lutego
bierzacego roku a wiec tez nie podlega wizowaniu przez Kanade. Moja wiza
turystyczno-biznesowa tylko wygasla 9 miesiecy przed ta data (zatrzymania).
Strona Kanadyjska oddala mnie stronie amerykanskiej gdzie kazano mi czeka 5
godzin na przelozonego w zamknieciu. Po kilku godzinach urzednik emigracyjny
aresztowal mnie na podstawie artykulu 236 (zachowalem milczenie) Imigration
and Naturalization Act i zostalem przewieziony do aresztu w Shelby, a po
trzech dniach do aresztu w Boulder kolo Heleny w stanie Montana. Nastepnie
kombinacja samolotow i autobusow zostalem przewieziony do sadu imigracyjnego
we Florencji w stanie Arizona. 25 czerwca poprosilem sedziego imigracyjnego o
dobrowolny wyjazd z USA i 27 lipca przewieziono mnie na lotnisko towarowe w
Santa Ana w stanie California gdzie samolotem KLMu wywieziono mnie do
Amsterdamu. Nie rozumiem agresywnosci sluzb emigracyjnych USA przeciwko mojej
osobie tzn aresztowania przez USA przy WYJEZDZIE (SIC !!!) ZE Stanow
Zjednoczonych i wlasnym samochodem w czasie legalizacji ustaw umozliwiajacych
nie legalnym emigrantom pozostanie w USA, czlonkostwa RP w Unii Europejskiej
oraz braku innych narodowosci Unii Europejskiej w aresztach deportacyjnych
USA, a takze posiadania domu i sposobu podrozowania - odcieto mnie od domu i
wlasnosci w USA - jadac na jeden dzien do Kanady "w bamboszach" znalazlem sie
po dwoch miesiach aresztu na Okeciu odciety od domu. Jestem z wyksztalcenia
naukowcem (i swiatowej slawy) nie pracowalem nigdy w USA nie legalnie ani poza
zawodem. Do USA wjechalem na wizie F-1 nastepnie pracowalem na wizie H1B i
wielokorotnie podrozowalem na wizie B1/B2. Skonczylem w 1991 roku Politechnike
Warszawska a nastepnie po wyslaniu okolu 25000 listow do wszystkich uczelni na
swiecie i zdania amerykanskiej matury GRE i TOEFL udalo mi sie dostac na
studia (PhD - doktorat) na Uniwersytet Rochester w Stanie NY. W USA znalazlem
sie naprawde z nedzy i przez przypadek poniewaz przyjeto tez na Uniwerytet
Lancaster w UK ale z powodu braku czlonkostwa RP w Unii Europejskiej rzadano
ode mnie oplaty za czesne ktorej mozna uniknac w USA. Mimo ze podrozuje na
Paszporcie RP mam rowniez obywatelstwo RFN i drugie miejsce zamieszkania w
Niemczech. W areszcie sadu emigracyjnego we Florencji bylem jedynym z dwoch
Polakow na okolu 200-500 latynosow dziennie aresztowanych za przekraczanie
granicy Meksyku "na czarno" co oczywiscie powieksza moje niezrozumienie
sytuacji. Dostarcze innych informacji jak kopie domumentow deportacyjnych lub
zdjecia satelitarne objektow w ktorych mnie przetrzymywano jesli beda przydatne.