papuc1 17.08.03, 10:07 Nie masz pracy, nie masz na nią widoków w najbliższej przyszłości. A do tego długi się mnożą. Nie myślałeś o otwarciu własnego "biznesu"? Nawet najmniejszego? Jakie są wasze poglądy i opinie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Smerf Re: zdesperowani bezrobotni! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.03, 00:12 najważniejszy jest pomysł, a o to najtrudniej. Szukam pracy, mam uzbierane na koncie 15tys. zł, może ktoś rzuci jakimś pomysłem na własny biznes?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gargamel Re: zdesperowani bezrobotni! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 05:02 Gość portalu: Smerf napisał(a): > najważniejszy jest pomysł, a o to najtrudniej. Szukam pracy, mam uzbierane na > koncie 15tys. zł, może ktoś rzuci jakimś pomysłem na własny biznes?? Za to kup jajek i sprzedawaj na stoliku na targu. Odpowiedz Link Zgłoś
bamse Re: zdesperowani bezrobotni! 18.08.03, 14:00 Krotkotrwaly brak roboty to swietna sprawa, nadrabiasz zaleglosci w zyciu towarzyskim, naprawiasz kran dla malzonki i malujesz taboret, pijesz wieczorem 6 browarow i budzisz sie o 12. Bomba. Ostatnio siedzialem w domu przez 2 miesiace. Nie mialem nagranej pracy. Fatalne uczucie. Teraz kiedy zdazy mi sie znow byc na bezrobociu, wezmę gitarę i pojde na dworzec. Tragedia jest siedzenie w domu. Facet musi walczyc o byt, a nie grzac kołdre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: zdesperowani bezrobotni! IP: 80.51.236.* 18.08.03, 00:14 A masz na zus?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: zdesperowani bezrobotni! IP: *.mlawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 13:36 Widać, iż nie jesteście zorientowani w przysługujących Wam prawach. A niestety nieznajomość prawa szkodzi. Absolwentowi (w rozumieniu ustawy z 14.12.1994 roku o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu), który rozpoczyna działalność gospodarcza przez 1 rok przysługuje ulga w opłacaniu składek ZUS, jak również inne przywileje. Ponadto jeżeli dobrze poszukacie np. w Agencjach rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw (usługi świadczą tego typu instytucje bezpłatnie), dowiecie się o różnego rodzaju dotacjach i kredytach na rozwój działalności. Nie załamujcie się i przyjmijcie zasadę KTO PYTA NIE BŁĄDZI ! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_bezrobotny Absolwentowi tak! 18.08.03, 14:40 Gość portalu: Beata napisał(a): > Widać, iż nie jesteście zorientowani w przysługujących Wam prawach. A > niestety nieznajomość prawa szkodzi. Absolwentowi (w rozumieniu ustawy z > 14.12.1994 roku o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu), który > rozpoczyna działalność gospodarcza przez 1 rok przysługuje ulga w opłacaniu > składek ZUS, jak również inne przywileje. Z poprzedzających postów jednak wcale nie wynika to, że napisali je absolwenci (w rozumieniu ustawy itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
pan_bezrobotny Własny biznes? To zły pomysł... 18.08.03, 10:27 papuc1 napisał: > Nie masz pracy, nie masz na nią widoków w najbliższej przyszłości. A do tego > długi się mnożą. Nie myślałeś o otwarciu własnego "biznesu"? Nawet > najmniejszego? Jakie są wasze poglądy i opinie na ten temat? Smerf napisał: > najważniejszy jest pomysł, a o to najtrudniej. Szukam pracy, mam uzbierane na > koncie 15tys. zł, może ktoś rzuci jakimś pomysłem na własny biznes?? Moim zdaniem należy zapomnieć o jakichkolwiek własnych "biznesach". Przyczyny obecnego stanu gospodarki są makroekonomiczne i jednostka nie jest w stanie pokonać tych uwarunkowań w jedynie dostępnej jej skali mikro. Jednym z efektów obecnej zapaści gospodarki jest bezrobocie. Ale przecież nie jest to efekt jedyny! Poza nim są przecież zjawiska takie, jak np. zadłużenie wielu podmiotów gospodarczych, ich niewypłacalność i balansowanie na skraju bankructwa. Na rynku konsumpcyjnym występuje znaczne obniżenie popytu na wszystko. Już tylko tych parę przykładów pokazuje, że zaczynanie działalności gospodarczej przez niedoświadczonych w jej prowadzeniu bezrobotnych wiąże się z ogromnym ryzykiem dla nich. Zbyt wielkim, graniczącym z pewnością niepowodzenia. Szkoda 15 tys. zł - one mogą być potrzebne do przeżycia. Nie wierzcie demagogom zachęcających Was do brania kredytów i inwestowania. To najprostsza droga do pętli na szyję! Demagogią jest stwarzanie pozorów, że jednostka swoją indywidualną przedsiębiorczością może pokonać uwarunkowania makroekonomiczne. To nieprawda! Jedyną drogą jest zmienienie polityki gospodarczej na taką, która wprowadzi gospodarkę na tory wzrostu. Mogą i powinny to zrobić władze państwowe. Tragedią jest to, że nie tylko tego nie robią, ale nawet nie mają programu zmian. Nie mają go też opozycyjne ugrupowania polityczne. W tej sytuacji bezrobotni w swojej desperacji POWINNI ZORGANIZOWAĆ SIĘ I W NAJBLIŻSZYCH WYBORACH PARLAMENTARNYCH PRZEJĄĆ WŁADZĘ W PAŃSTWIE! To wcale nie jest nierealne! Władza jest w rozsypce i leży na ulicy. Sondaże pokazują jednoznacznie, że podnieść jej nie będzie w stanie żadne z istniejących ugrupowań politycznych. Trzeba więc stworzyć w polskiej polityce nową jakość. Nie będzie nią jednak żadne nowe ugrupowanie kanapowe utworzone w wyniku przetasowań personalnych. To są zgrane karty! Nową jakość mogą stworzyć tylko ludzie, którzy dotąd stali na uboczu. Są nimi bezrobotni. Razem z rodzinami dysponujemy ponad 5 milionami głosów. WYGRAMY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: draco Nie uważam tak:) IP: *.acn.waw.pl 18.08.03, 12:01 Uważam że do rządzenia Pańśtwem też trzeba mieć kwalifikacje. Państo to tylko duża korporacja/firma usługowa która musi być sprawnie zarządzana a nie remedium na wszystkie problemy. Co do biznesów to się nie zgadzam ... jakoś w moim oteczniu ludziom udaje się zakładać własne firmy - które całkiem dobrze prosperują. Może problem wynika ze tego że były to osoby dla których firma była świadomym wyborem (zaczynali mając prace... i byli przeważnie na tobie u siebie w firmach) a nie koniecznością w sensie finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
clavo Re: Nie uważam tak:) 18.08.03, 13:06 Zgadzam się z kolegą draco Opowiem krótko historię byłego bezrobotnego. Cztery lata temu straciłem pracę bo to była sezonowa praca.] Przez rok kręciłem się i pogłębiąłem moją depresję. Po prostu nie było pracy dla mnie ,a cała reszta to złodzieje i kanciarze. Póżniej po znajomości dostałem pracę na czarno- myłem elewację hurtowni w lutym przy kilku stopniowym mrozie. Póżniej dostałem pracę w tej firmie jako sprzątacz, póżniej jako brygadzista a od pół roku jestem kierownikiem serwisu. <Taka rada > może warto czasem zrobić coś co może kosztować zdrowie, np. myć elewację w lutym Czyli dobrze się skończyło. Pozornie tylko. Bo dalej nie mam pieniędzy na podstawowe sprawy. Dalej jestem wykorzystywany itd. Mogę narzekać ile się da. Ale zeszłej wiosny wpadłem na pomysł żeby otworzyć własną firmę. I zaczałem działać. z internetu i ogłoszeń w prasie dowiedziałem się ile można dostać za posprzątanie czyjegoś domu, pomalowanie go,czy wykonanie drobnych napraw za które fachowcy każą sobie słono płacić . Obliczyłem wszystko tak żeby moje usługi byłu najtańsze.wszystko na temat biznes planu ,zasad funkcjonowania firmy wziąłem z internetu. Rozwieszam ogłoszenia na słupach a kiedy zarobiłem pierwsze pieniądze zamieściłem ogł.w prasie lokalnej. Dorabiam już kilka miesięcy.mam coraz więcej klientów, a kiedy będę miał określoną liczbę stałych klientów to założę firmę. Może nawet kogoś zatrudnię. Oczywiście nie traktuję tego jako biznesu życia. Jest to kolejny krok do jednej z moich restauracji które kiedyś otworzę. a ile biznesów jeszcze stworzę to pokaże czas ,czy rzeczywiście jestem na tyle odporny by wytrwać w moich planach. Czyli: małymi przemyślanymi krokami do przodu Powodzenia I chociaż zawsze myślałem o własnej firmie dopiero kilka miesięcy temu wpadłem Odpowiedz Link Zgłoś
pan_bezrobotny Do clavo 18.08.03, 13:38 Szczerze życzę Ci powodzenia! I gratuluję dotychczasowych osiągnięć. Chciałbym jednak, abyśmy się dobrze rozumieli. Ja piszę to, że tego rodzaju działania _jednostkowe_ nie doprowadzą do rozwiązania problemu bezrobocia w skali masowej, o ile nie zostaną podjęte decyzje makroekonomiczne. Piszesz np. o swojej chęci zatrudnienia ludzi w przyszłości. Ja szczerze życzę Ci powodzenia, ale... Czy wiesz, że w tej chwili jest taka sytuacja na rynku, że nie mógłbyś tego zrealizować w cywilizowany sposób? Cywilizowany, to znaczy bez zatrudniania ludzi "na czarno" i naruszania przepisów podatkowych... Gdybyś chciał działać całkowicie legalnie, to Twoje koszty przekroczą wpływy. A to już wynika z uwarunkowań makroekonomicznych. Więc nie głośmy z entuzjazmem takich rad, bo one prowadzą na manowce... przestępczości skarbowej! Poza tym nie dla każdego bezrobotnego ta droga jest do zaakceptowania. Ja np. jestem bezrobotny od 20 miesięcy, ale nie zgodzę się na regres zawodowy, do jakiego doprowadziłoby zastosowanie się do takich rad. Nie podejmę po prostu pracy drastycznie poniżej swoich kwalifikacji. Wprost przeciwnie: czas bez pracy wykorzystuję na ich podnoszenie! Gdybym tak nie robił, to przekreśliłbym całe swoje dotychczasowe życie. A wierz mi, bezrobotnych w mojej sytuacji jest bardzo wielu! Brak programu likwidacji bezrobocia w skali niejednostkowej oznacza po prostu ogromne marnotrawstwo społeczne. Ja i ludzie podobni do mnie zostaliśmy po prostu wyrzuceni na narodowy śmietnik i zapomniani. To wielki błąd polityczny! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_bezrobotny Re: Nie uważam tak:) 18.08.03, 13:20 Gość portalu: draco napisał(a): > Uważam że do rządzenia Pańśtwem też trzeba mieć kwalifikacje. Państo to tylko > duża korporacja/firma usługowa która musi być sprawnie zarządzana a nie > remedium na wszystkie problemy. Oczywiście, że do rządzenia państwem trzeba mieć kwalifikacje. Czy uważasz jednak, że obecnie rządzący je mają? Bo ja tak nie sądzę... I drugie pytanie: czy Twoim zdaniem wśród bezrobotnych nie ma ludzi zdolnych do rządzenia państwem? Moje doświadczenia nie pozwoliłyby mi odpowiedzieć na to twierdząco. > Co do biznesów to się nie zgadzam ... jakoś w moim oteczniu ludziom udaje się > zakładać własne firmy - które całkiem dobrze prosperują. Oczywiście, że są ludzie, którym udaje się efektywnie prowadzić własny biznes. Jednak nie jest to sposób na rozwiązanie problemu bezrobocia. Uwarunkowania makroekonomiczne na to nie pozwolą. Doradzanie bezrobotnym tak ryzykownego działania to nieodpowiedzialność i demagogia. Ci, którzy takie rady dają, powinni wiedzieć, że zastosowanie się do nich musi prowadzić - w skali masowej - do osobistych tragedii wielu bezrobotnych, którzy na to zdecydowaliby się. Choć oczywiście niektórym z nich może się udać... Trzeba szukać _rozwiązania_ problemu w skali makro, a nie wodzić na manowce ludzi, których byt biologiczny jest zagrożony. Tragedią jest to, że nikt w Polsce tego rozwiązania nie szuka... Odpowiedz Link Zgłoś
rando Re: zdesperowani bezrobotni! 18.08.03, 15:20 Własny biznes ha ha. A jak ktoś jest goły, albo jeszcze do tyłu z kasą??? Skończyłem studia, mam do spłacenia kredyt studencki, a nie mam ani pracy, ani nawet perspektyw na jej znalezienie. Takie pomysły podrzucają mi znajomi. Bardzo dziękuję, tylko kto mi zasponsoruje start??????????? Odpowiedz Link Zgłoś