Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    auto prywatne do celów służbowych.

    IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 01:43
    Mam pytanie jak na przyszłośc wybrnąć z takiej sytuacji. Dojeżdżałam
    do pracy autem, więc szef zaproponował mi, bym swoim autem
    załatwiała służbowe sprawy, choć to stare, kilkunastoletnie auto. W
    podtekscie: jak się nie zgodzisz, to znajdę inną z autem. Na pracy
    mi bardzo zależało, bo przez ponad 2 lata byłam bezrobotna.
    Oczywiście miały być pieniądze, umowa. Ok, zgodziłam się. Dostałam
    od razu 50zl na benzynę, kadrowa miała przygotować umowę. Oczywiście
    zabiegany szef będący przelotem raz na 2 tygodnie w firmie, nigdy
    nie miał czasu na podpisanie. W końcu oświadczył że przecież on mi
    zaufał i zatrudnił mnie, więc ja jemu też mogę zaufać, bo on będzie
    płacił. Mnie się alarm ostrzegawczy włączył.
    Początkowo płacił, potem coraz gorzej. Po jakimś czasie doszły
    problemy w firmie, duzo zwolnień, więc starciłam pracę. Jak się
    domyślacie pieniędzy za benzynę nie dostałam, podobnie jak ostatnich
    pensji.
    Dodam jeszcze, że dojazd komunikacją był mało realny. Nie było
    bezpośredniego połączenia, a z przesiadkami jazda mogła trwać ok. 2 -
    2,5 godziny w jedną stronę! Autem jechałam 25 minut. Nie było też
    możliwości aby mnie ktoś podwoził, wręcz przeciwnie, to ja
    podwoziłam po drodze innych do pracy (więc ekonomicznie i czasowo
    opłacało się jeździć własnym autem).
    Poradźcie, jak na przyszłośc wybrnąć z takiej sytuacji, gdy
    słyszę "ja tobie zaufałem", "jak nie chcesz to szukaj nowej pracy".
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: auto prywatne do celów służbowych. 27.02.08, 10:04
        Jesli uzmyslowisz sobie, ze zatrudnienia to pewnego rodzaju handel- placa Ci za
        twoja wiedze, umiejetnosci, czas i energie (o tych ostatnich niektorzy
        zapominaja), to sama bedziesz wiedziala jak odpowiedziec.
        Co ma zaufanie do kwestii kosztow, ktore juz ponosisz i niekoniecznie mozesz je
        kredytowac z wlasnej kieszeni kosztem swojego zycia prywatnego?
        A co do szukania nowej pracy, to jesli dyplomatycznie postawisz sprawe a mimo to
        dostaniesz odpowiedz "mozesz pozukac nowej pracy" to odpowiedzialbym, ze w
        takim razie zaczynam szukac. Jesli sama sie nie szanujesz i nie cenisz- to nikt
        Cie szanowac nie bedzie. Uczciwy i ludzki pracodawca takiego tekstu pracownikowi
        nie rzuci pod byle pretekstem. A nieuczciwy Twoje wycofanie sie potraktuje jako
        oznake slabosci i desperacja, a przy najblizszej okazji wykorzysta to bez litosci.
        • Gość: antygnojek Re: auto prywatne do celów służbowych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:06
          Otrdo ma całkowitą rację! Posłuchaj go!

          Jeśli masz jakieś dowody na to, że pracodawca cię oszukał to wyślij wezwanie do
          zapłaty. Jak nie pomoże to kieruj sprawę do sądu...
      • Gość: Anitka Re: auto prywatne do celów służbowych. IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 14:57
        dzięki za odpowiedź.
        Niby też wiem, że powinnam szukać nowej pracy, z resztą zaczęłam już
        to robić jak włączył mi się ten alarm. Tylko co z tego, skoro nie
        potrafię znaleźć pracy. Z desperacji podejmowałam nawet prace
        fizyczne, a i tak byłam ponad 2 lata bez pracy bo albo mam za mało
        doświadczenia, albo zajdę zaraz w ciążę albo za wysokie
        kwalifikacje, a to wytykali mi wcześniejsze fizyczne prace (czy to
        grzech?).
        Trochę przykre "Jesli sama sie nie szanujesz i nie cenisz".
        Niestety, czasy są takie, że często domaganie się szacunku =
        bezrobocie. A jak głód du.pkę ściśnie to szacunek chowa się do
        kieszeni. Niby wiem, że ten pracodawca może być nieuczciwy, ale co
        zrobić jeśli to jedyna propozycja pracy od bardzo dawna...
        O sądzie też myślałam. Ale tu bardziej mnie zastanawia jak wybrnąć
        na przyszłość. Może uda mi się znaleźć bliżej domu, abym nie musiała
        dojeżdżać autem.
        A pracy nie mam do dziś.
        • 0tdr0 Re: auto prywatne do celów służbowych. 27.02.08, 16:42
          A nie zauwazylas, ze osoby z tupetem latwiej znajduje prace za lepsze pieniadze?
          Wchodzac w role "biednego zuczka" akceptujacego wszystko wychodzisz na osobe
          niesamodzielna, bierna, strachliwa. Wyzyskiwaczom o to chodzi, ale pracodawca
          chcacy dobrego, samodzielnego, kreatywnego i inteligentnego pracownika (a wiec
          zazwyczaj lepiej oplacanego) z gory Cie przekresli. Oczywiscie sa stanowiska,
          gdzie take cechy sa niemile widziane np. zajecia monotonne i nieskomplikowane
          (czyli z reguly slabo platne).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka