neila79
07.04.08, 13:36
Wczoraj odeszłam z pracy. Nie wytrzymałam. Na poczatku było dobrze. Potem szef
zaczął sie na mnie wydzierać o byle co, nawet jak ktos inny popełnił błąd - to
była moja wina. Telefony w których słyszałam jedynie słowa na k, ch i inne
wulgaryzmy pod moim adresem.
Miałam juz tego dosyć. Powiedziałam facetowi - odchodzę. Wściekł się.
Usłyszałam, że jestem nienormalna, że cała moja rodzina jest nienormalna, że
wszyscy moi znajomi są nienormalni, nawet ten co idzie chodnikiem po drugiej
stronie miasta jest nienormalny. Jeszcze 500 m od budynku słyszałam jak krzyczy.
Pracowałam na czarno, narażałam życie ( złamana noga, powikłania po zapaleniu
płuc )po 10 godzin, bez dnia wolnego. Wynagrodzenie - 500 - 600 zł.