Gość: alina66 Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.08, 09:20 Mamy firmę w innej branży, ale też zatrudniamy pracownikow niewykwalifikowanych. I niestety moje doświadczenia są takie jak pana z artykułu: piją, nie przychodzą, spóźniają się, pracują jak żółwie. Jak się postarają, zarabią netto ok. 5 tysięcy, ale się nie starają. Zaklad produkcyjny mamy niestety na tzw. ziemiach odzyskanych i to jest tragedia. Mało, że chleją, to jeszcze poprawiają bieluniem, strach na halę wpuścić po prostu. Mamy kilku pracowników z Wielkopolski, od wielu lat, i plejadę miejscowych gwiazd. Od października przyjęłam okolo 40, z tego zostało 2. Być może są właściciele firm, ktorzy pracują osiem godzin, ale nie znam takich. Pracujemy oboje po 10-12 godzin, w sobotę i niedzielę najczęściej też. I żebym była dobrze zrozumiana: ja nie narzekam, że tyle pracuję. Lubię pracować. Większość z panów wypowiadających się w temacie krwiopijców- pracodawców ma chyba jednak dość średnie pojęcie o tym, jakie ryzyko i ile pracy tkwi za dobrze prowadzoną i przynoszącą zyski firmą. Poza tym droga do własnej firmy otwarta dla każdego .... Nic tylko zarejestrować działalność, a potem to już tylko błogie lenistwo i kupa kasy .... Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 09:37 Chętnie się u Ciebie zatrudnię za te 5000 zl netto. Nie piję, jestem kulturalny, punktualny, dokładny a mój etos pracy jest wynikiem wychowania przez starych Niemieckich fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 18:42 No bo ci z ziem odzyskanych to w prostej linii potomkowie Kargulów i Pawlaków. Biedny, zapity Wschód. Jak przed II Wojną do Poznania przyjechali do koszar ułani z Kresów, to się tramwaju wystraszyli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sk Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 09:22 Jeszcze parę lat temu pracowałem w prywatnej firmie. Zawsze utożsamiałem się z firmą, starałem się być dobrym pracownikiem, często pracowałem dłużej niż 8 godzin, żeby uzyskać lepszy wynik na koniec miesiąca. Szef był najczęściej w porządku, ale gdy się zdenerwował, traktował nas jak śmieci. "Jak wam się nie podoba, to na wasze miejsce czeka w bezrobociu 10-ciu". A było to jeszcze kilka lat temu, gdy w Polsce było bezrobocie i czasem trzeba było pracować za grosze... Ani ja, ani współpracownicy nie mieliśmy sobie nic do zarzucenia. Byliśmy zgranym zespołem. Szef również jak miał humor, to czasem powiedział coś w stylu, dajecie radę chłopaki - to by było na tyle jeśli chodzi o dobre słowo. Wiadomo, czasem jest miesiąc lepszy, czasem gorszy - jak to w handlu. Niestety szef nie rozumiał co to jest marketing, wchodzenie na nowe rynki czy choćby motywowanie ludzi. On był Pan, a my plebs, który powinien się cieszyć, że w ogóle ów Pan dał nam pracę. Więc wszyscy odeszliśmy. Szef się aż upił bo nie mógł sobie poradzić z nowymi pracownikami. Obecnie zatrudnieni "pracownicy" są podobni do tych z artykułu. Panie i Panowie - przede wszystkim szacunek względem siebie, potem pieniądze. To są główne czynniki motywujące pracownika do pracy. A jak znajdziecie porządnego pracownika, to go szanujcie i na wzajem. P.S. Jak zawsze; punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 09:23 Skoro prawdziwi fachowcy wyciagaja 4-5 tys na reke, to pan kierownik firmy moze zostac takim fachowcem i trzepac kasiore, zamiast uzerac sie z pracownikami. Obowiazku bycia wlascicielem firmy nie ma. smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fabian A jaki był wcześniej stosunek pracodawców do.... IP: *.gprs.plus.pl 12.05.08, 09:25 A jaki był wcześniej stosunek pracodawców do pracowników. Jak Ci się nie podoba to won. Mam na Twoje miejsce 20 chętnych. Tak, tak Państwo pracodawcy. Pracownicy wzięli to sobie do serca i wyjechali. Teraz jak chcecie mieć dobrych pracowników to płaćcie wiecej a nie 1000 zł netto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 09:28 Gdy lekarzowi, adwokatowi mamy płacić - nikt nie dyskutuje. Wśród nich nie ma pijaków, leni, złodziei.Uczciwi fachowcy - 100%.Nie trzeba im dawać podwyżki i tak nigdzie nie uciekną.Gdy robotnik zarobi, może kupi książkę i znajdzie szansę by zostać chociaż wykształciuchem.Lub jego dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:25 Wez mnie stary nie rozbawiaj.Lekarze to nie pijacy? Co niektorzy roznia sie tylko tyle od tych z lopata, ze pija drozsze alkohole.Przyklad z zycia-pracowalem przez pewien czas jako dostawca pizzy.Osobiscie zawozilem piwo lekarzom NA DYZURZE.W bialy dzien. Ile razy sa skandale, ze "lekarz z karetki pogotowia mial 1,5 czy 2 promile"? Podwyzka to sie nalezy, ale tylko lekarzom ktorzy zaczynaja w swoim fachu.1600zl to stanowczo za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kreska Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.chello.pl 12.05.08, 09:29 Produkujemy magistrów od siedmiu boleści zamiast docenić fachowców, dzięki którym profesor doktor habilitowany nie musi sam sobie naprawiać samochodu, budować pałatki i sprzątać po sobie gówien. Czas zacząć szanować ludzi prostych, wykonujących niedoceniane, ale bardzo potrzebne prace fizyczne. Czas docenić sprzątaczki, babcie klozetowe, budowlańców, kierowców, dozorców, ekspedientki, na które ta "lepsza" część społeczeństwa patrzy z góry zamiast dziękować, że ktoś taki zaharowuje się, żeby pan docent z panią adiunkt mogli usadzić tyłki i poświęcać czas na zgłębianie sensu życia, a nie wylewanie szamba albo oranie pola pod ogórki. Ja mam wyższe studia i mogę je sobie wsadzić..., moja siostra skończyła taki kierunek, że mogliby ją jak małpę albo inny dziw natury pokazywać, wieczna studentka z pogardą dla ludzi "bez wyższego" i bez pracy plus dwie lewe ręce. A może lepiej byłoby, gdyby moja babcia dając mi lanie, kiedy byłam przedszkolakiem i na pytanie o przyszłość odpowiedziałam: chcę być fryzjerką, zastanowiła się dwa razy i wybrała kompromis w stylu: dobrze, bądź fryzjerką, ekspedientką, kucharką, ale czytaj i interesuj się otaczającym światem, idź do kina, teatru, a inni będą cię szanować za inteligencję, a nie za papier. Ja życzę temu właścicielowi firmy budowlanej, żeby sam musiał zaiwaniać przy betoniarce, bo to wielka ściema, że ludzie nie chcą pracować z lenistwa i patologii. Nie chcą, bo pracodawca patrzy na nich z góry, nie motywuje przyzwoitym wynagrodzeniem, odzywa się jak do parobków, każe spać w zimnych i zatęchłych barakach bez wody i ogrzewania, nie raz zwymyśla i traktuje każdego jak potencjalnego złodzieja. Taką postawę prezentuje też przed klientem, żeby pokazać, kto tu jest panem dla roboli i klienta upoważnia do takiego zachowania. A wystarczy tym ludziom dać trochę więcej kasy niż minimum, okazać szacunek (zapytać czasem o rodzinę, problemy, zdrowie i samopoczucie), a nie traktować jak bydło, bo jeśli ktoś na wstępie otrzymuje taki kubeł pomyj, to po co ma się starać? Jestem przeciwniczką myślenia, że chama trzeba batem i krzykiem, bo, po pierwsze, to nie są żadne chamy (na budowach pracują bardzo różni ludzie i można się pomylić jak diabli) tylko ludzie, którym okazanie minimum dobrej woli ze strony "nadzorcy niewolników" przywróci sens tego, co robią. Po co być dobrym, uczciwym, skoro z góry ktoś inny zakłada, że jest się złodziejem? I tak to się wszystko kręci. A właściciele firm budowlanych jakoś wiążą koniec z końcem. Nie spotkałam takiego, który by nie narzekał na pracowników i nie wyzywał ich od złodziei i pijaków, kadra do dupy, ale pan prezes, właściciel i jego dyrektorzy jakoś mają po kilka domów, samochodów, a w biznesie nie widać załamania. Tyle, że łatwiej narzekać i udawać, że firma jest na skraju bankructwa, a ludzie nieuczciwi. Tak na wszelki wypadek, przyda się, jak znalazł, jako wytłumaczenie dla ZUS i Urzędu Skarbowego, Inspekcji Pracy, BHP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuetend Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.ATRADIUS.com 12.05.08, 09:59 tak jest, z pewnoscia podobnymi "argumentami" podpieraja sie robole przychodzacy zalani do pracy i szczajacy pod krzakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kreska Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.chello.pl 12.05.08, 10:04 Kultura obowiązuje wszystkich. Ja nauczyłam się traktować z szacunkiem każdego, nawet żula i zawsze dobrze na tym wychodzę - nikt mi nie dał po mordzie, nikt mnie nie oszukał przy remoncie, budowie. Okazuję ludziom ludzkie uczucia. A pracując w paru firmach jako biurwa napatrzyłam się i nasłuchałam, jak właciciele "yntelygenci" traktują klasę robotniczą. I, o dziwo, zawsze miło wspominam moje kontakty z tymi fizycznymi - może trochę nieokrzesani, ale przynajmniej szczerzy, a fałszywość i złodziejstwo, jaką fundują codziennie milionom pracowników właściciele, prezesi i inne pierdzistołki powoduje, że mi się po prostu "ulewa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:13 To prawda.Trzeba szanowac kazdego.U Nas jest jakis dziwny ten kapitalizm.Wlascicielami firm sa inteligenci, "ynteligenci" i osoby niewyksztalcone, ktore sie dorobily zlodziejstwem sporego majatku (te sa najgorsze).Fakt faktem ze najbardziej narzeka ten ktory najwiecej ma.Kazdemu czlowiekowi trzeba dac zarobic.Gdyby ten facet rzeczywiscie zaoferowal ludziom odpowiednie pieniadze to i z Wielkiej Brytanii by wrocili(gdzie zarobki wcale nie sa rozowe). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fy Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.chello.pl 12.05.08, 10:52 "Nauczyłam się traktowac z szacunkiem każdego..." a powyzej wypowiedź: "profesor doktor habilitowany nie musi (..) sprzątać po sobie gówien". Bez komentarza ten "szacunek" droga kresko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kreska Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.chello.pl 12.05.08, 14:39 Mylisz szacunek z dosadnym wyrażaniem rzeczywistości. A mając wiele do czynienia z tzw. inteligencją mam niestety to przykre wrażenie, że niektórym jej przedstawicielom wydaje się, iż inteligenckie gówienko pachnie ładniej i delikatniej niż robolskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: argh Re: Zemsta roboli. I dobrze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 22:10 a gdzie sie ma chlop odlac jak paniusia go do toalety nie wpusci albo na budowie prezesom nie chce sie toitoi zamontowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomKs Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.tktelekom.pl 12.05.08, 09:32 Znaczy firmy (tak, firmy!) budowalane odwalają gigantyczną fuszerkę i właściciel sam to przyznaje. To mi da do myślenia, żeby nigdy nie spuszczać z oczu tzw "fachowców", nigdy nie płacić z góry i nigdy nie płacić przed usunięciem wszystkich błędów. Przy okazji: Czy ktoś jeszcze wątpi, że konkurencyjność obniża ceny i podnosi jakość usług? I z drugiej strony medalu: Czy ktoś jeszcze wątpi, że tylko niskie bezrobocie gwarantuje pracownikowi korzystne warunki pracy (tu akurat do przesady)? Sytuacja jest jak za komuny, w najgorszym aspekcie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 10:45 Wszyscy tutaj piszą albo o pracownikach albo o właścicielach firm budowlanych. Jakże mało jest wypowiedzi z punktu widzenia klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edd Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 09:39 Wyssane z placa BZDURY. Jak zwykle wyborcza se wymyslila TEMAT i zmyśla jak Fakt czy inne brukowce, zeby podkręcić sytuacje na rynku pracy w budowlance. Tylko Panowie z GW - waszej gazety nie czytają robole, więc możecie zluzować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byrcyn Kupił kilka działek ,a ten robotnik który wyjechał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.08, 09:43 do Anglii w tym czasie nie mógł utrzymać rodziny, gdyby ten pan i władca wcześniej miał dobrze działający rozum, to podzielił by się sprawiedliwiej zyskiem i miał cały czas dobrych fachowców w firmie. Wiem co mówię, bo pracowałem w okresie dużego bezrobocia w paru firmach i na zapytanie o podwyżkę, bo nie starcza na życie taki "bonzo" wystawiał zęby w uśmiechu i mówił, a wypier.... jak ci się nie podoba, na twoje miejsce jest 70 chętnych, cóż .... z resztą komentarz zbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vavnus Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 09:50 Mój mąż jest zawodowym budowlancem. Przepracował na budowach około 30 lat. Niestety miał problem ze zdrowiem i poszedł na rentę. Dorabiał na budowach na czarno, ponieważ zyć z czegoś trzeba było a na ochronie gdzie przcuje od 10 lat płacą groszę, ale płacą. Z dorabiania byłyby nici gdyby sam ne załatwiał sobie "fuch", bo z pracodawcami relacje wygłądały jednostronnie: pracuj pracuj a ja wam nie bujta się... i nie płacili, oszukiwali jak mogli, a teraz płaczą??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bk Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:58 Jestem po studiach ale wolalem isc do pracy na budowie, poczatki byly ciezkie ale pracowalem dobrze i uczylem sie zawodu teraz po 2 latach zarabiam od 2,5 do 4 tys na miesiac (zalezne od ilosci zlecen), a jak poszedlem do pracy w biurze chcieli mi placic 1000zl, dzis sie smieje i jestem zadowolony. Pozdro bedzie lepiej na budowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 200000000000000000 Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.rzeszow158.tnp.pl 12.05.08, 09:51 Artykuł mocno przesadzony. Wierzę że nie jest super ale nie wierze że jest tak źle na rynku. Co do pracodawcy: niech myśli dalekosiężnie i wychowa sobie pracowników, traktuje ich z szacunkiem i motywuje (prawo do urlopu a nie z łaski 3 dni wolnego, pensja na przyzwoitym poziomie, premie jak robota dobrze idzie). No ale gość widocznie woli pieniądze inwestować nie w firmę ale w działki. Takie jego prawo ale niech nie wymaga w takiej sytuacji cudów. Dobrze motywowani pracownicy na pewno nie wyjadą i nie uciekną bo życie na emigracji nie jest takie różowe jak niektórzy piszą i mówią. Większość ludzi jedzie do Irlandii bo musi a nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.ip.netia.com.pl 12.05.08, 09:59 Traktowanie na budowach przez pracodawców bywa rożne. A co do wychowania pracownika to tak jakby Pan chciał wychować bydło jakieś. Zobaczy okazje i tak okradnie. Mój brat pracowal w podobnej firmie i jest nieestety taki jak "bohaterowie" artykułu. Po tym jak tzreci dzien do pracy nie poszedł (bo nie był w stanie) szef przyjechal do niego i pomimo, że ten był jeszcze nie taki jak powinien byc do pracy, prosił go o powrót do pracy bo nie ma ludzi. A picie piwka w pracy to norma i nie jedno na przerwie tylko 6 i później na dach (oczywiście z piwem w kieszeni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM A dobrze Wam! Było szanować pracownika!!! IP: *.85-237-168.tkchopin.pl 12.05.08, 09:56 Jeszcze 6-8 lat temu, kiedy o pracę ciężko było, pracodawca traktował nas, pracowników, jak szmaty! Poniżanie, wyśmiewanie się, straszenie "że jak nie ty, to mam 20 innych chętnych". Role się odwrócili, panowie właściciele! Dobrze Wam! Macie teraz nauczkę! To przez Wasze traktowanie dobrych pracowników jak szmaty, poniżanie ich i nie docenianie pracy jaką wkładali, teraz swoje interesy opieracie o pijaków i leniów! Kara godna czynu! Może teraz zmądrzejecie, bo przez Was specjaliści uciekli za granicę! Było nei być chciwusem i chamem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wladek Re: A dobrze Wam! Było szanować pracownika!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 11:04 dokladnie !!! prawde gada ... polac mu ;) teraz to niech sobie sami zapier...ja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianex Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.versanet.de 12.05.08, 10:06 podzielam Panskie zdanie chodz ja testuje polskich robotników w Niemczech.Już teraz za 8-9 euro nie chcą pracowac bo w Irlandi maja lepiej.Do zachowan mam takie samo wrażenia..chamstwo.Wprowadziłem tez system akordowy,bo na godziny póśćili by mnie z torbami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minimum15 Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:15 To jesteś normalnym złodziejem bo za 9 euro nikt w Niemczech nie pracuje. Synowa ma najnizszą stawkę 10,5 euro netto na godzinę przy lekkim sprzątaniu a ty pierdzielisz o 9 euro na budowie. No ale jak tobie Niemiec płaci 18 euro za godzinę pracy robotnika budowlanego to masz co podzielać (zdanie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.pp.htv.fi 12.05.08, 22:57 Studenci za tyle pracuja. I zapytaj sie przecietnego kelnera na lotnisku w Monachium, jaka ma stawke godzinowa. Nie liczac napiwkow oczywiscie. Zdziwisz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 10:17 > Już teraz za 8-9 euro nie chcą pracowac bo w > Irlandi maja lepiej No co Panie Pracodawco, wolny rynek sie nie podoba? smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.icpnet.pl 17.05.08, 22:22 9 euro brutto to ja mam w Polsce (elektryk, wykształcenie średnie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barcelonka Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.Red-83-33-233.dynamicIP.rima-tde.net 12.05.08, 10:13 Z jednej strony Pan ma duzy problem. Jednak gdyby zamiast inwestowac w okoliczne dzialki placil godziwie swoim pracownikom to moze by nie wyjechali. Wskaznik Gini moglby byc prosta droga do poprawy sytuacji. Z drugiej strony nieopodal za wschodnia granica nie brakuje chetnych do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
pm76 Droga GAZETO, czy to by artykuł sponsorowany ??? 12.05.08, 10:14 Czy też to jawna prowokacja ? Nie twierdzę że nie ma chamstwa na budowach, ale opisany sposób prowadzenia Firmy, wskazuje na jakiegoś dyletanta, dusigrosza (myślał że zawsze będzie miał po 15-tu fachowców, na jedno miejsce za 1500zł) albo właśnie na prowokację Gazety w celu wywołania dyskusji. Dziwny ten właściciel pozwolił odejść najwartościowszym pracownikom, nie ma zaufanego człowieka - fachowca, który pełniłby rolę szefa/kierownika budowy podczas jego nieobecności - któremu oczywiście płaci znacznie więcej niż pozostałym pracownikom. Pozostałe 30-40% załogi, to szkielet, ludzie, o których sie dba: lepsze premie, pensje dodatki. Pozostałe 50-60% załogi może być z łapanki. Podejrzewam że większość szefów firm, do tej pory miała to głęboko w d... obowiązywał schemat jak najwięcej "przytulić" jak najmniejszym kosztem. Przecież można przebierać w tej masie bezrobotnych i niech się cieszą że, mają w ogóle jakąś robotę. Zero patrzenia w przyszłość zero planowania beztroska bo i po co eldorado będzie trwać wiecznie, a tu nagle "ZONK" !!! Ten szef, który potrafił przewidzieć koniunkturę na rynku, zrezygnować z dużego zysku na rzecz mniejszego, odjąć sobie, dać zaufanym ludziom, z pewnością teraz nie płacze. No może płacze, bo roboty jest tyle do wzięcia - jak to sie mówi pieniądze leżą na ziemi - a nie może ich podnieść, bo ma zbyt małą załogę, ale robi cały czas na rynku i nie ma takich kłopotów, jak pozostali. Zapewne jest to mniejszość naszych szefów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 10:20 Widzialem jak wychowuje pracodawca/wł.zakladu Ukladania Kostki Brukowej/ sobie pracownika.Pracownik w trakcie pracy siada i musi sobie zapalić.Zwraca mu uwagę iż tu niema budki z piwem.Pracownik rzuca się i mowi że nie będzie pracować jak niewolnik rzuca rękawice i robi parę kroków odchodzi.Pracodawca, a wypir.....Na drugi dzień patrzę a ten od papierosa zasuwa jak samochodzik.Póżniej widzialem iż nawet deszcz ni przeszkodził im w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 10:25 Gdyby ten "biedny i żalący się przedsiębiorca" nie pomiatał ludźmi kilka lat temu, gdy było 18 % bezrobocie, gdyby pracowników traktował jak ludzi i płacił im uczciwie zamiast zmuszać do pracy na czarno po 15 godzin dziennie to teraz miałby zadowolonych, wykwalifikowanych, starych (pod względem stażu) murarzy. Ale on wtedy miał ich w dupie i na każdym kroku powtarzał: "na twoje miejsce jest kilku chętnych więc zamknij mordę i rób co każę". Teraz role się odwróciły. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom. Raz na wozie, raz podwozie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:36 cyt....Jak miałem dobry rok, to dorzuciłem coś na święta, czy przywiozłem każdemu po dwa karpie z hodowli znajomego..." A to się panisko wykosztowało! Aż dwa karpie? Łaskawca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:36 Po co gosc ma firmę jak nie umie jej prowadzić??? Na rozbieniu fuszerki sam się dorobił i dziwi sie że inni też by chcieli. Szef firmy nie rózni sie od pracowników których opisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troly Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.231120.adsl.tele2.no 12.05.08, 10:41 robol ... i dlatego postanowilem pracowac z dala od domu w Polsce panuje opinia ze murarz jest kims gorszym i utozsamia sie go z pijakiem i jakims lumpem , kreujac dalej takie opinie i drukujac takie teksty niedlugo zabraknie i tych wspomnianych pijakow bo i oni majac jakas godnosc beda szukac lepszego klimatu a takze pieniedzy potrzebnych do godnego zycia , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: 213.134.183.* 12.05.08, 10:42 Czy ktoś zabrania pracodawcom zakładać firmy poza granicami naszego kraju? Bierz swoją firmę i do Anglii. Poznaj smak prawdziwego kapitalizmu pracodawco, a nie żerowania na wysokim bezrobociu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 10:50 No tak, biedni pracownicy, kiedys szanowani, teraz doceniani. Zwykle wykorzystywanie dobrego moementu w dziejach, w trakcie masowej emigracji dobrych pracownikow, przez pijakow i chamow. Ja za********am na 2 etaty i ledwo mi wystarczy na godne zycie w Polsce, tylko dlatego ze za granica nie ma zapotrzebowania na moich kolegow i kolezanek po fachu. Czy w innym wypadku moglbym sie opieprzac i bluzgac na pracodawce jaki to on durny, bo zaraz znajde sobie lepszego i go naciagne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 44444444444 Re: Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej IP: 82.160.117.* 12.05.08, 22:43 Patrząc na większość moich nauczycieli ze szkoły średniej dochodzę do wniosku że i tak zarabiają za dużo. Jeżeli chodzi o kwalifikacje i etykę pracy to byli podobni to tych pracowników z budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wojti75 Gorzka opowieść właściciela firmy budowlanej 12.05.08, 11:01 Ten artykuł to jest prawda. Właśnie sam miałem podobną przygodę z robotnikami na mojej budowie. Przychodzą tykować mi dom w czwartek - dodam pierwszy ich dzień w pracy. Rano im się przyglądam jacyś zamuleni ale tak sobie myślę, może wczoraj skończyli robotę na kolejnej budowie i coś wypili i trochę ich jeszcze trzyma. Przyjeżdżam po południu do nich a główny majster pijany (za przeproszeniem) w 4 d..y. Uscisnoł mi rękę i nawet mnie nie poznał, że to Ja właściciel domu. Co robie dzwonie do szefa firmy budowlane i opowiadam mu, że ekipa prawie cała zalana w ciągu 3 min. znajduje bez problemów puszki po 9-ciu piwach. Ale szef firmy mówi, że jutro będzie dobrze i że zaraz zadzwoni do majstra i będzie spokój. Mija z pół godziny przyjażdżam ponownie na budowę a majster co......... jak do mnie skoczył, że co już mi lepiej bo doniosłem na niego i wyzwał mnie od ku...... i pier..... On jeszcze u takich nie pracował. I co wy na to forumowicze ?. Z majstrem na szczęście się juz pożegnałem, chłopaki dalej pracują, już z nowym majstrem i mam nadzieję, że w życiu już nie będę musiał jeszcze raz budować domu. Bo inaczej to można się wykończyć ..... Zaznaczam to jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Każdy kij ma dwa końce. Praca ich nie szanowała ki IP: 194.246.124.* 12.05.08, 11:02 edyś więc teraz oni nie szanują pracy. Jak się wykorzystywało bezrobocie i gnoiło pracowników na czarno za 600 brutto po 12 godzin to teraz nie ma się co dziwić, że ci, którzy coś umieją teraz się cenią a chołota się wypina. Może to coś nauczy w tym kraju biznesmenów z gumowilcy wyjetych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wladek Przyszla kryska na matyska ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 11:02 przez lata pracodawcy traktowali pracownikow jak smieci... jak niewolnikow... pomiatajac nimi i placac grosze !!! to teraz sie sytuacja odwrocila !!! :) i dobrze im tam !!! skonczylo sie !!! nikt juz w tym kraju nikomu laski nie robi !!! i tak bedzie w kazdej branzy.. a moze juz nawet jest. A niektorym pracodawca dalej sie wydaje ze sa 'Bogami' i nadal nie moga pracownikow znalezc ;) hahaha... to trzeba bedzie pozbierac zabawki i wypad z 'piaskownicy' ;) heheh Odpowiedz Link Zgłoś