Gość: szefowa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.06.08, 21:53
Jestem szefowa niewielkiego zespolu kobiet w duzej korporacji.
W tym roku pierwszy raz w zyciu przeprowadzalam rekrutacje i
wybralam starannie pracowniczke.
Kobieta na bezrobociu grubo po 40.
Straszna motywacja,umiejetnosci w normie(do przyuczenia),i niby ok
ale ja juz po 2 tygodniach czuje,ze nie powinnam zatrudnic jej na
stale.
Nie chcialabym kierowac sie osobistymi uprzedzeniami ale krew mnie
zalewa..bo to osoba z plakatu "bo zupa byla za slona"
Bez poczucia wlasnej wartosci,bierna jak cholera i bez jakiejs
takiej ogolnej oglady i inteligencji,optymizmu.Wystraszona na maxa.
Nie chce miec ofiary w swoim dziale.
Poza tym pracowita,zmotywowana..ale jakos tak bez polotu.
Czy takie osobiste uprzedzenia moga byc powodem do tego aby po
okresie probnym nie przedluzyc umowy?
Dodam,ze bylaby to umowa na stale..