Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Głogowski patent na pracujących bezrobotnych

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 22:29
    I tak powinno byc we wszystkich urzedach w kraju, a nie oferty
    zapychaja cale szafy, bezrobocie okolo 12 procent tlumy ludzi
    przychoza i patrza aby nikt im nic nie zaproponowal a pracownicy
    urzedu mowia mi ze naprawde nie ma nikogo aby mi przyslac do firmy
    Obserwuj wątek
      • Gość: bidenka Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.home1.cgocable.net 13.08.08, 03:21
        Nie rozumiem...to nie mozna w urzedzie powiedziec ze nie posiada sie telefonu..??
        Coz to jest posiadanie komorki to jakis obowiazek w Kaczolandzie ..????
        Co za idioci co podaja numery urzednikom...
        • Gość: s Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.chello.pl 13.08.08, 08:53
          idioci, którzy szukają pracy :P nie wydaję mi się aby ludzie co mają pracę
          masowo zgłaszali się do UP. Myślę, że pracę znaleźli później tyle, że nie po
          prostu nie wyrejestrowali się
          • Gość: Sebar Brawo Glogow !!!! IP: 213.164.91.* 13.08.08, 10:32
            jednak ten sposob z telefonem nie jest odkryciem Ameryki.
            Tak dzialaja urzedy pracy w Niemczech....

            Gratulacje jednak dla urzedu ze wreszcie otrzymali (ciekawe skad i
            jakiego szczebla?) zielone swiatlo by egzekwowac to co jest ich
            niejacho statusowym obowiazkiem...

            Widze powolutku ze i Urzedy Skarbowe biora sie do roboty. Ostatnio
            zostalem wezwany na swiadka w postepowaniu sprawdzajacym faktury VAT
            penwej firmy budowlanej... Ilosc moich pochwal dla inicjatywy
            inspektora ktory mnie wezwal byl ogrom. Niech wie ze sprawdzajac
            partackie firmy budowlane ktore oszukuja klientow i spoleczenstwo
            poprzez nieplacenie podatkow ma pelne poparcie i uznanie czesci
            spoleczenstwa...

            Sebar
            sebar_rysiu@yahoo.co.uk

            • Gość: sabina Re: Brawo Glogow !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:07
              Brawo. Pomysl wart skopiowania przez inne urzedy
          • Gość: pracus Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:07
            szacun dla urzednikow z Glogowa, to takie proste rozwiazanie
        • arius5 Jak Polacy cos wymysla... 13.08.08, 08:59
          Co za bzdura, wystarczy wyslac list, na ktory delikwent musi zareagowac, nikt
          przeciez nie zmusi nikogo, zeby codziennie 8 godzin warowal przy telefonie.
          Kolejny nasz polski cyrk.
          • Gość: s Re: Jak Polacy cos wymysla... IP: *.chello.pl 13.08.08, 09:05
            patent polega nie na tym, że "dzwonią" tylko, że "dzwonią często" i dzięki temu
            typują tych co się migają i do nich wysyłają powiadomienia ewentualnie skłaniają
            ich do przyznania się, że oszukują. Nie jest nigdzie napisane, że skreślają za
            to, że się nie przyszedł na wezwanie telefoniczne.
            • Gość: as Re: Jak Polacy cos wymysla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:09
              ciekawe jakie nagrody beda za ten patent? zeby nie braklo pieniedzy
              na kursy i szkolenia
          • Gość: uk Re: Jak Polacy cos wymysla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:08
            list listem ale dzwoniac do bezrobotnego na telefon mozemy po
            sygnale dowiedziec sie w jakim jest kraju
        • deodyma Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 09:13
          Gość portalu: bidenka napisał(a):

          > Nie rozumiem...to nie mozna w urzedzie powiedziec ze nie posiada
          sie telefonu..
          > ??
          > Coz to jest posiadanie komorki to jakis obowiazek w
          Kaczolandzie ..????
          > Co za idioci co podaja numery urzednikom...

          i co z tego, ze osoba bezrobotna nie poda swojego numeru w UP?
          nie ma telefonu, to dostanie wezwanie na spotkanie z pracodawca.
          proste. nie odbierze wezwania, nie zjawi sie na rozmowie-zostanie
          skreslona z listy bezrobotnych.
          • Gość: bez kultury Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:10
            mozna tak powiedziec, ale wyobraz sobie na rozmowie mowisz ze nie
            masz komorki a tu ci sms przychodzi wiesz jaki wstyd przed
            urzednikiem jest
      • Gość: bidenka Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.home1.cgocable.net 13.08.08, 03:24
        A ty Sabina to zaproponuj ludziom GODZIWE zarobki..to ci zaden urzad nie bedzie
        musial podsylac pracownikow.Widzi mi sie ze jestes typowym krwiopijca..
        • Gość: fomica Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.acn.waw.pl 13.08.08, 09:22
          Ja nie jestem krwiopijcą, tylko pracownikiem etatowym, nikogo nie zatrudniam.
          Byłam kiedys bezrobotna i szukałam pracy bardzo wytrwale. Jakie to sa godziwie
          zarobki według ciebie? Czyżby 5 tys. na rękę, służbowy samochód i sekretarka dla
          każdego kto umie czytac i pisac, bo poza tym niewiele umie, od pięciu lat nie
          kiwnąl palcem i juz zapomniał jak się trzyma łopatę? Wszyscy krzyczą "godziwe
          zarobki!" a nawet nie chce im się zastanowić co tak naprawde umieja i moga
          zaproponowac pracodawcy. W wielu przypadkach to jest śmiesznie mało.
          Juz od dawna ludzie z dobrym wykształceniem, doświadczeniem i chęcią do pracy
          nie narzekaja na brak ofert, zostali ci, którym brakuje podstawowych
          kwalifikacji (albo ochoty do pracy).
          • Gość: m Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 11:27
            > Juz od dawna ludzie z dobrym wykształceniem, doświadczeniem i chęcią do pracy
            > nie narzekaja na brak ofert, zostali ci, którym brakuje podstawowych
            > kwalifikacji (albo ochoty do pracy).

            i tu sie mylisz. jestem wyksztalcona, mam doswiadczenie i chec do pracy. przez pol roku w tym wlasnie glogowskim urzedze pracy nie zaproponowano mi nic konkretnego.. a sprzedwca po studiach jakos nie chce byc..
            • Gość: fomica Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.acn.waw.pl 13.08.08, 11:55
              I tu sie mylisz. Praca to jest towar jak każdy inny - wart tyle, ile ktos za
              niego chce zapłacić. Skoro nie ma chętnych, żeby ci zapłacić za twoje
              wykształcenie, doświadczenie i chęci, to oznacza że sa one... sama sobie
              dopowiedz. Nie wiem, skąd w ludziach przekonanie że za sam fakt skończenia
              studiów nalezy im sie jakas bajeczna kasa. Studia dzis kończy co drugi, to
              naprawde żadne osiągnięcie.
              • Gość: m Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 12:24
                > I tu sie mylisz. Praca to jest towar jak każdy inny - wart tyle, ile ktos za
                > niego chce zapłacić. Skoro nie ma chętnych, żeby ci zapłacić za twoje
                > wykształcenie, doświadczenie i chęci, to oznacza że sa one... sama sobie
                > dopowiedz. Nie wiem, skąd w ludziach przekonanie że za sam fakt skończenia
                > studiów nalezy im sie jakas bajeczna kasa. Studia dzis kończy co drugi, to
                > naprawde żadne osiągnięcie.

                nie chodzi mi o kase. podejme chetnie prace za minimalna krajowa byleby w swoim zawodzie. a we wspanialym glogowskim urzedzie proponowano mi np. sprzedaz okien lub kredytow. nijak ma sie to do mojego zawodu.
                • Gość: kr Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 13:13
                  > nie chodzi mi o kase. podejme chetnie prace za minimalna krajowa byleby w swoim
                  > zawodzie.

                  Najwyraźniej masz tak atrakcyjne wykształcenie, że nie ma pracy dla Ciebie. Więc
                  może warto by było się przekwalifikować? Co złego jest w uczciwym zarabianiu
                  jako sprzedawca? Uważam, że lepiej samemu zarabiać niż wyciągac łapy po kase od
                  państwa.
                  • Gość: m Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 14:07
                    nie biore kasy od panstwa. zasilek mi sie nienalezy a ubezpieczenie mi maz oplaca.
                    • Gość: sa i beda dobrzy Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:17
                      powinnas sprobowac przez popularne biura head hunterow, sa takie we
                      Wroclawiu, sprobuj sami sie odzywaja juz po tygodniu
                • camparis Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 13:23
                  Wiesz, pracodawcy lepiej patrzą na pracowników którzy mają
                  jakiekolwiek doświadczenie zawodowe - oznacza to, że nie siedzą na
                  czterech literach czekając aż im manna spanie z nieba.

                  A sprzedaż okien to nic hańbiącego!
                  • camparis Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 13:24
                    *spadnie miało być ;)
                  • Gość: m Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 14:09
                    mam doswiadczenie w pracy w swoim zawodzie i nie siedze czekajac na manne z nieba tylko sie doksztalcam.
                    • Gość: do al kondor Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:18
                      brawo! ladnie mu napisalas
                • Gość: pytanko Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:16
                  a jakie oferty wam daja w urzedzie pracy?
                • ned_pap Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 19:08
                  Głogów nie jest jedynym miejscem na świecie. Ja, żeby pracować w zawodzie, przeprowadziłem się ponad 350 km od miejsca, gdzie studiowałem. I nie pisz, że pewnie jestem sam, to mi łatwo - faktycznie jestem sam, ale nieco później taką samą trasę przebył mój kolega z żoną i rocznym dzieckiem. Wystarczy chcieć, a nie tylko siedzieć na kanapie, oglądać "Modę na sukces", i narzekać, że praca sama nie puka do drzwi.
              • Gość: oferty sa wrocek Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:15
                Glogow to male miasto sprobuj dojezdzac do Wroclawia, tam pracy
                potad mozesz przebierac w ofertach, srednia pensja 3 tys. zl
            • Gość: sabina Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:13
              napisz maila do siebie moze znajde ci prace u siebie w firmie. Sabina
          • Gość: ekonomista Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:13
            problem w tym, ze wielu bezrobotnych przyznaje sie do tego ze nie
            chce zadnej pracy tylko chce miec ubezpieczenie
        • Gość: sabina Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:11
          Płace 2 tys netto za prace to co malo jest? A chetnych nie bylo dwa
          miesiace
      • Gość: radeks [...] IP: *.chello.pl 13.08.08, 05:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • red_adidas Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 06:04
        Już nie opłaca się oszukiwać

        - Nawet się nie spodziewałam, że mnie pośredniak przechytrzy - przyznaje pani
        Anna.
        Taaa,ciekawe ile czsu zajęło wymyślenie tego zdania.
        • Gość: Anna Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:21
          wcale nie wymyslilam tego, wpadlam przez przypadek, kupujac bilet do
          Niemiec w kolejce stala jedna z urzedniczek z Glogowa. W ten sposob
          mnie zapamietala, myslalam ze mnie nie zauwazyla, a w dniu kiedy
          pojechalam zadzwonili do mnie. No to co mialam powiedziec, ze nie
          jestem w Niemczech
      • Gość: liberty "już nie opłaca się oszukiwać" IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 07:13
        to dlaczego urzędnicy oszukują, że "pracują" ?
        • Gość: mikroos Re: "już nie opłaca się oszukiwać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 09:58
          Jak widać, ci urzędnicy pracują. A ich praca przynosi efekty.
        • Gość: werka Re: "już nie opłaca się oszukiwać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:22
          a czy ty wiesz ze jak znajda wszystkim prace to sami zostana bez
          pracy?
      • Gość: h3x Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 07:55
        Urzędniczka kazała Panu WSTAWIĆ się w urzędzie. No to powinien wziąć
        flachę i sieknąć w poczekalni.
        • Gość: asiek Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:23
          no i pewnie sie wstawil i stracil zasilek
      • Gość: marti Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 07:55
        Aż mnie zatkało jak czytałam ten artykuł... Z moich informacji to w innych
        urzędach takie praktyki są stosowane od kilku lat!!! A mimo to urzędnik nie ma
        podstawy prawnej żeby na tej podstawie wyrejestrować bezrobotnego!!! Na wezwanie
        telefoniczne nie ma on obowiązku się zgłosić. W przypadku wezwania listownego ma
        7 dni na usprawiedliwienie nieobecności no i zawsze może się odwołać...
        • polsz Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 08:49
          sprawdź prawo, to nie jest takie trudne
          • Gość: warszawiak Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:26
            Taak, bezrobotny jeszcze zna sie na prawie. Tacy siedza w
            kancelariach prawniczych i zarabiaja duze pieniadze
        • Gość: Seba Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 08:51
          > Na wezwanie telefoniczne nie ma on obowiązku się zgłosić. W przypadku > wezwania listownego ma
          > 7 dni na usprawiedliwienie nieobecności no i zawsze może się
          > odwołać...
          Więc niech się odwołują.
          • Gość: a la poznaniak Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:26
            odwolac sie...chyba przysylajac list do urzedu, z niemieckim
            stemplem i znaczkiem
        • Gość: Ecik Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.wnaft.agh.edu.pl 13.08.08, 09:46
          A nie pomyslalas ze wyrejestrowuja tych, którzy przyznali się, że mają pracę? A
          po drugie ich składki/zasiłki są fundowane z TWOICH podatków!

          Siedzi taki u Niemiaszków kładzie płytki albo bawi staruszków wpada mu ero ile
          trzeba a Ty emerycie i rencisto oddawaj swoje marne grosze po to żeby w PL co
          miesiąc płacić za niego ubezpieczenie...

          Chcesz pomóc ? klikaj.bubb.pl
        • Gość: aska Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:25
          wyobraz sobie ze jestes na zasilku, siedzisz w niemczech bo masz
          dobra fuche, zadzwonia do Ciebie jak nie odbierzesz to poznaja ze
          masz zagraniczny sygnal, wysla ci do domu polecony jak sie nie
          stawisz tracisz zasilek i co myslisz ze warto wracac do Pl zeby sie
          odwolywac? pozniej znow jedziesz do De a za trzy dni wzywaja cie na
          rozpatrzenie Twojego wniosku. A co na to niemiecki pracodawca?
      • Gość: m atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykształceni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 08:31
        Sprzedawczyni lub szwaczka:) bo w zawodzie nie masz prawa mieć
        ofert. Oto szansa także dla frajerek rodzących nowych niewolników
        dla tego państwa:/ I niech pismaki nie mówią, że człowiek ma wsadzać
        ambicje do sejfu i gudzić się po 30 latach schorowany z głodową
        emeryturą tylko dlatego, że każdy bezrobotny to oszukujący
        zasiłkowców śmieć.
        • Gość: carlo A ja nie mam telefonu;))) IP: *.eranet.pl 13.08.08, 08:37
          • Gość: myslimy Re: A ja nie mam telefonu;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:28
            Ale masz prace :)
        • dziwny_gosc Re: atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykszta 13.08.08, 08:45
          Zawsze można "zgubić" telefon (nie ma w Polsce obowiązku posiadania komórki) i
          wieźć nadal godne życie bezrobotnego. Szalenie ambitny pomysł na życie.
          • Gość: mikroos Re: atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykszta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 09:59
            Spokojnie. Wyślą list polecony ;)
            • dziwny_gosc Re: atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykszta 13.08.08, 19:20
              No to pani magister będzie musiała wybrać: albo ubezpieczenie zdrowotne, albo
              trzeba będzie pobrudzić sobie rączki. Okrutny ten kapitalizm...
          • Gość: adelajda Re: atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykszta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:29
            no to list dostaniesz i bedziesz musial sie wstawic w urzedzie
        • and_nowak Właśnie tak: oszust 13.08.08, 13:16
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Sprzedawczyni lub szwaczka:) bo w zawodzie nie masz prawa mieć
          > ofert. Oto szansa także dla frajerek rodzących nowych niewolników
          > dla tego państwa:/ I niech pismaki nie mówią, że człowiek ma wsadzać
          > ambicje do sejfu i gudzić się po 30 latach schorowany z głodową
          > emeryturą tylko dlatego, że każdy bezrobotny to oszukujący
          > zasiłkowców śmieć.

          DOKŁADNIE TAK!
          Tzn. oszust, a nie śmieć, ale reszta się zgadza!

          Jeżeli masz wyższe wykształcenie i nie chcesz np. sprzątać - TO TWOJA SPRAWA.
          Zasiłek się należy wtedy, gdy nie masz pracy, a nie wtedy, gdy nie masz pracy,
          która ci się podoba.
          Każdemu wolno nie pracować i szukać lepszej posady. Tylko nie każdemu wolno
          wyciągać kasę od państwa - na to są warunki.
        • Gość: do m Re: atrakcyjna praca dla kobiet z wyższym wykszta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:28
          do m. odezwij sie podaj maila to pomoge ci z praca
          Sabina
      • Gość: inthekitchen A ja piszę emaile do UP w Warszawie (Ciołka) IP: *.chello.pl 13.08.08, 08:41

        i nikt nie odpowiada. Czy te osoby też powinny stracić pracę? A sprawa jest
        ważna, bo walczę o szkolenie, na które wiele osób upchnięto wbrew ich woli, a
        dla mnie jest zawodowo ważne.
        • Gość: Alina Re: A ja piszę emaile do UP w Warszawie (Ciołka) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:31
          a na jaki adres piszesz? Bo mi odpowiedzieli jak zaczalem pisac na
          kilka
      • rmiechowicz Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 08:48
        Znam prostszy i tańszy sposób na likwidację bezrobocia: zlikwidować urzędy
        zatrudnienia. Problem bezrobocia rozwiąże się definitywnie.
        • Gość: s Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.chello.pl 13.08.08, 08:59
          i co z tego? Korwin prowadzi jakiś urząd statystyczny, takie dane każdy może
          podać ale niech poda też źródło itp bo inaczej jest to wyssane z palca
          • dziwny_gosc Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 09:10
            Co do likwidacji urzędów pracy, to świetny pomysł. Tym bardziej, że ponoć
            bezrobocia już nie ma, więc po co urząd? Można by chociaż pomyśleć o redukcjach,
            przecież teraz nie potrzeba aż tylu urzędników, co w czasach gdy bezrobocie było
            największe w Europie.
            Dane statystyczne o długości życia zbiera i publikuje GUS. Każdy może sprawdzić
            jak nie wierzy Korwinowi.
            • Gość: m Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 11:42
              > Można by chociaż pomyśleć o redukcjach
              > przecież teraz nie potrzeba aż tylu urzędników, co w czasach gdy
              > bezrobocie było
              > największe w Europie.

              głogowscy urzędnicy w urzędzie pracy się już zabezpieczyli na taką ewentualność. kiedyś trzy panie zajmowały się bezrobotnymi od a-n a od m-z nasępne trzy panie. teraz każda pani ma swoją literkę :-)
          • ateresa21 Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 09:55
            Nie trzeba prowadzić ustatyst. aby zorientować się, że wiele osób
            nawet nie dożyło emerytury a jeśli to pobierali krótko. Ja sama znam
            bardzo dużo takich przypadków.
            • mara571 Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 10:36
              ja tez znam takie przypadki: ale w wiekszosci zostala po emerytach wdowa i
              pobiera rente rodzinna.
              Znam tez sporo pan, ktore wyslano na pierwsze wczesniejsze emerytury w roku
              1982, 83. Maja czesto 80 i wiecej lat i trzymaja sie niezle.
              Taka jest istota ubezpieczen spolecznych.
          • Gość: januszr Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 10:21
            Dane nie są wyssane z palca. Korwin zapomina jednak, że składka emerytalna
            stanowi zaledwie niecałe 20% kwoty, którą wpłacamy do ZUSu.
      • Gość: p Interesująca propozycja urzędnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 09:16
        "I za każdym razem urzędnik ponawiał prośbę o wstawienie się w Urzędzie."

        To wstawienie brzmi ciekawie. Rozumiem, że na koszt urzędu?
        :)
      • Gość: Stan Bezrobotny nie musi siedziec w domu IP: *.bagu.cable.ntl.com 13.08.08, 09:20
        Moze wlasnie chodzi i szuka pracy? Zreszta tak powinien robic. Ja
        kiedys mialem problem, bo mialem dluzsze spotkanie w sprawie pracy
        poza miejscem zamieszkania i tego samego dnia spotkanie w Urzedzie
        Pracy. Wybralem to drugie, bo to mniejsza, ale jednak pewniejsza
        kasa.
        Do tego czemu bezrobotny ma nie wyjechac na wakacje, jak kazdy inny
        czlowiek? Zwlaszcza, jak ktos mu je funduje? Pracy mozna szukac i z
        drugiego konca Polski, przez internet.
        • lobotomia_story słuchaj, synek, nikt nikomu ie broni wyjechać na 13.08.08, 11:21
          wakacje i nikt nikomu nie karze rejestrować się w Pupie,

          ale jak się rejestruje i w ten sposób ma się zabezpieczone np. ubezpieczenie, to
          już nie jest takie proste, bo ktoś inny pracuje na to ubezpieczenie i to jest
          uzasadnione do momentu kiedy jest to uzasadnione pomocą, wsparciem. W zamian za
          tą solidarność ten zabezpieczony ma robić wszystko żeby się z tego socjalu
          wygrzebać. Jak nie robi, to nie ma najmniejszego powodu żeby żerował na cudzym
          wysiłku.
          I już.
        • Gość: m Re: Bezrobotny nie musi siedziec w domu IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.08, 11:47
          > Do tego czemu bezrobotny ma nie wyjechac na wakacje, jak kazdy inny
          > czlowiek? Zwlaszcza, jak ktos mu je funduje? Pracy mozna szukac i z
          > drugiego konca Polski, przez internet.

          bezrobotny ma prawo wyjechac na wakacje. wystarczy ze stawi sie w urzedzie przed wyjazdem i powie kiedy go nie bedzie. urzad w tym czasie uzna go za niezdolnego do podjecia zatrudnienia ale go nie skresli z listy. po powrocie wszystko wroci do normy
        • Gość: Dosia Re: Bezrobotny nie musi siedziec w domu IP: 195.33.121.* 13.08.08, 13:33
          > Do tego czemu bezrobotny ma nie wyjechac na wakacje, jak kazdy
          inny czlowiek? Zwlaszcza, jak ktos mu je funduje? Pracy mozna
          szukac i z drugiego konca Polski, przez internet.


          Skoro bezrobotnego stac na wakacje to znaczy, ze nie potrzebuje
          zasilku. Istota tego ostatniego jest bowiem to, ze ma to byc deska
          ratunku dla tych, ktorzy nie moga znalezc pracy i w zwiazku z tym
          NIE MAJA SRODKOW DO ZYCIA.
          • Gość: Zdz Re: Bezrobotny nie musi siedziec w domu IP: *.acn.waw.pl 13.08.08, 16:26
            Wakacje bezrobotnemu mógł np. zafundować małżonek albo dorosłe dziecko. Czy to
            oznacza, że nie może pobierać zasiłku?

            Jednak są inne możliwości niż Ty widzisz.
            • Gość: Dosia Re: Bezrobotny nie musi siedziec w domu IP: 195.33.121.* 13.08.08, 16:56
              Ale w czym problem? Jak wyjechal na wakacje, znaczy nie moze sie
              stawic w urzedzie. Raz. Ale jezeli nie przychodzi po raz piaty (a
              takie sytuacje opisuje artykul) to co? Mamy go poglaskac po glowce i
              wyslac na kolejne wakacje?
      • Gość: hagenbush Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 09:45
        No to Panie Redaktorze Brzostek krótkie pytanie - na czym polegała atrakcyjność
        tej oferty ? Nie chciało się zapytać urzędnika i napisać, czy nie napisał Pan
        celowo ? To nie pierwszy raz kiedy Kosher Zeitung lansuje tezy z modlitewnika
        Balcerowicza, Bochniarzowej i Tuska, nie bacząc na fakty.
        Kiedyś Tusk wszechwiedzący w Łodzi ściągnął w Łodzi z tablicy w urzędzie
        pierwszą z brzegu kartkę i wręczył przed kamerami najbliższemu bezrobotnemu,
        stojącemu w gigantycznej kolejce, a potem media ogłosiły, że Tusk znalazł
        człowiekowi pracę. Tylko pismaki zapomniały dopytać, czy pracodawca przyjąłby
        akurat tego kandydata. Po co ??? Bo zgodnie z tuskologią wszyscy, którzy nie są
        pociotkami partii i znajomymi jej znajomych, zasługują wyłącznie na zapieprz
        24h/dobę za minimum egzystencji (nie mylić z socjalnym). Wszystko po to aby
        "swojakom" żyło się lepiej. Dlaczego w urzędach pracy nie ma ofert ze spółek
        skarbu państwa, czy urzędów wszelkiej maści ? Bo to są miejsca zarezerwowane dla
        rodzin i kolesiów, a tzw. "konkursy" to kpina - vide ostatni wybór dyrektora
        wydziału praw jazdy w UMŁ. Wygrał handlarz maszynami rolniczymi, bez pojęcia o
        prawie i samorządzie, choć takie były wymogi wobec kandydata. Teraz nowy
        dyrektor ukrywa się przed podwładnymi i petentami, bo na niczym się nie zna. Tak
        samo prezentuje się profesjonalizm tzw. doradców w urzędach pracy - oni zamiast
        skontaktować człowieka z pracodawcą i dopilnować, aby do zatrudnienia doszło,
        mają w dupie obowiązki, bo łatwiej jest dać kartkę i kazać się rozliczyć w ciągu
        3 dni. Żaden urzędnik nigdy nie sprawdził, czy "oferty" złożone w urzędzie
        odpowiadają rzeczywistości, czy może oferowane "atrakcyjne" wynagrodzenie byłoby
        dostępne pod warunkiem podpisania umowy na 1/4 etatu po najniższej stawce, a
        reszta w kopercie w zależności od widzimisię Jaśnie Pana Przedsiębiorcy.
        Jeśli urzędnik może mieć gwarancję 8-godzinnego dnia pracy, terminowego
        opłacenia świadczeń oraz urlopu, to takie same prawa przysługują wszystkim,
        którzy pracę podejmują. I dopóki Bochniarzowa i Tusk nie przyjmą tego do
        wiadomości, to ludzie będą się migać od podejmowania roboty u takich
        pracodawców. A dobre notowania PARTII wynikające z obniżania na siłę wskaźników
        bezrobocia, guano zwykłego obywatela obchodzą.
        • Gość: g Re: Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy IP: *.10.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.08.08, 10:02
          Nie rozumiem, dlaczego mieszasz politykę do zwykłego nieróbstwa i lenistwa
          ludzi, którzy nie mają pracy. Praca jest, niezależnie od rządów i polityków.
          Czasem tylko trzeba się trochę wysilić, by ją znaleźć - trochę się pouczyć, być
          może przeprowadzić do innego miasta... Jeśli umie się cokolwiek robić i robi się
          to dobrze to zawsze znajdzie się pracę
          • Gość: hagenbush Re: Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 12:53
            <Jeśli umie się cokolwiek robić i robi się to dobrze to zawsze znajdzie się pracę>

            Tak, w internecie - pod warunkiem, że się ma 20-30 lat albo w urzędzie pracy
            jeśli sie milcząco wyraża zgodę na przekręty pracodawcy z wysokością
            wynagrodzenia i ubezpieczeniem.

            Osobiście popieram tych co robią na czarno w Niemczech, zamiast robić na czarno
            za niewolnika na miejscu, choćby to była koreańska fabryka komputerów.
            Przynajmniej mają z czego żyć, a trudno nazwać ich nierobami - przecież pracują,
            tylko u innego pana i na lepszych warunkach. Czy uważasz, że ci ludzie nie mają
            prawa wybrać lepszych zarobków ? Tu nie Chiny i dobro PARTII niekoniecznie
            dobrem obywatela. Natomiast zgoda co do jednego, nie powinni pobierać świadczeń
            dla bezrobotnych.

            Nie mieszam polityki z nieróbstwem, tylko wskazuję, że taka postawa jest
            generowana przez działania polityków i ich ulubieńców z "Lewiatana". Naturalny
            opór materii ! Pamiętaj również, że urzędnik samorządowy ma obowiązek dbać o
            dobro wszystkich obywateli swojego regionu, w tym bezrobotnych. I rolą
            urzędnika, szumnie nazywanego "pośrednikiem pracy" jest pomóc bezrobotnemu
            znaleźć porozumienie z pracodawcą, a nie stawiać ultimatum: "albo bierzesz tę
            robotę, albo wynocha". A praktyka jest taka, że przymusowo dostajesz w urzędzie
            świstek, jedziesz do pracodawcy, a ten ci wpisuje na kwicie "rekrutacja w toku",
            bo planuje zatrudniać za 2-3 miesiące i szuka najtańszej siły roboczej. Potem
            bezrobotny oddaje kwit w urzędzie w terminie do 3 dni i tak wygląda cała praca
            urzędnika.
            Dopóki naprawdę atrakcyjne oferty pracy będą dostępne wyłącznie dla wybranych,
            dopóki władza, jaka by ona nie była, nie zrozumie, że godne życie i godziwe
            wynagrodzenie należy się każdemu człowiekowi, a nie tylko wąskiej kaście
            panującej i ich przydupasom, to tak w tym kraju będzie!

            Pamiętaj również, że prawdziwe nieroby wypadają z systemu już po pierwszym
            okresie zasiłkowym. Potem, żeby coś dostać muszą mieć udokumentowane 12 m-cy
            pracy w ciągu 1,5 roku, czyli jeśli ktoś wraca do urzędu i ponownie dostaje
            zasiłek, to znaczy, że chciał pracować i pracował, a z różnych powodów tę pracę
            stracił.
            Nie można wszystkich petentów urzędów pracy wrzucać do jednego worka, tylko
            dlatego, że tak jest wygodniej dla władzy.

          • Gość: daioadoa Re: Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy IP: 62.172.214.* 13.08.08, 16:16
            Akurat!!!!! Wcale nie jest tak latwo znalezc dobra prace, nie
            wszyscy sa leniwi, ja szukalam dosc dlugo, a glownym powodem ,ze nie
            moglam znalezc, to to ze pracodawcy sie pytali co ja robie obecnie??
            czyli jak nie masz pracy to niemozliwoscia jest znalezienie pracy...
            i nie pisz mi tu prosze, ze nie douczona czy cos tam, mam wyzsze
            wyksztalcenie i znam biegle 3 jezyki. pokonczylam rozne kursy i sie
            przekwalifikowalam itd, zaczelam pracowac za male pieniadze i po
            roku znalazlam o wiele lepsza prace.
        • Gość: notyp Re: Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy IP: *.icpnet.pl 13.08.08, 10:59
          Dokładnie. Gro " niezwykle atrakcyjnych ofert pracy" to stanowiska w
          firmach - patologiach, latami poszukujących pracowników na te same,
          najgorsze stanowiska ( i nie chodzi tu tylko o płacę, raczej o
          całokształt ).Rodzina i znajomi nie są zainteresowani takim setatem,
          niewolników i desperatów brak - to dalej w płacz do mediów - nie ma
          kto pracować.
          Nikt NORMALNY nie jest zainteresowany tym miodem na " bezrobociu ".
          Jakie składki, zasiłki ? W najlepszym wypadku żenujące pieniądze
          przez pół roku. A z czego emerytura w przyszłości. ?
          Urzędy Pracy niech się lepiej zainteresują nigdy nie pracującymi
          żonami, rodzinami " biznesmenów " - regularnie rejestrowanych na "
          bezrobociu " po roku " pracy " w firmie u męża.
          • Gość: agniecha ty chyba nie zrozumiales o co chodzi... IP: *.range86-153.btcentralplus.com 13.08.08, 11:53
            fakt, pewnie o to zeby zwiekszyc aktywnosc zawodowa...
            ale chyba w glownej mierze o to, zeby tzw zarejestrowani i pobierajacy zasilek
            bezrobotni, a pracujacy nielegalnie najczesciej w Niemczech czy w innych
            miejscach laskawie wyrejestrowali sie, przyznali sie do tego, ze maja prace i
            PRZESTALI POBIERAC NIEZALEZNE IM, PIENIADZE pochodzace ze skladek osob UCZCIWIE
            pracujacych.

            Pieniadze na zasilki i ubezpieczenia osob bezrobnych pochodza ze skladek osob
            uczciwie pracujacych. Dlaczego ktos, kto dorabia za granica ma dodatkowo
            pobierac kase pochcodzaca od osob, ktore pracuja uczciwie?

            Ja zrozumialam, ze program jest nie tyle po po to, zeby zmuszac ludzi do pracy,
            ale zeby wyeliminowac oszustow, krotzy biora zasilek, tlumacza, ze nie umieja
            znalesc pracy, bo w Niemczech zarabiaja.

            Tan problem dotyczy wiekszosci urzedow pracy, szczegolnie blizej zachodzniej
            granicy.
            • Gość: hagenbush Re: ty chyba nie zrozumiales o co chodzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 13:24
              To Ty nie zrozumiałaś.
              Gdyby te "niezwykle atrakcyjne oferty pracy" choć w połowie były na poziomie
              pracy na czarno w Niemczech, to obleśny, niedouczony, leniwy polski nierób
              zostałby w kraju i pewnie by pracował, przecząc przypisanej mu łatce.
              Co do świadczeń - zgoda - nie powinni ich pobierać, ale skoro władza wymyśliła
              system, który na to pozwala to widocznie coś miała na celu!

              Jeśli nie wiesz, to wszystkie niedouczone pociotki partyjnych urzędasów biorą
              kasę z budżetu w ramach tzw. prac interwencyjnych lub robót publicznych, potem
              pół roku zasiłku i znów pół roku laby, dwa razy prace interwencyjne do kolejnego
              zasiłku.
              Te typy prac powinny być oferowane w urzędach osobom długotrwale bezrobotnym, a
              są rozdawane po cichu stałej grupie zaufanych. Robota może nisko płatna, ale
              lekka i ze wszystkimi świadczeniami - daje ciągłość zatrudnienia, ZUS i pozwala
              przeżyć.

              A co do akcji telefonicznej - kompletny bzdet. Urząd pracy ma wystarczające
              dane, by dopasować CV bezrobotnego do profilu z oferty.
              Gdyby pracodawcy naprawdę chcieli zatrudniać bezrobotnych - sami prosiliby
              urzędników o wyszukanie kilku-kilkunastu kandydatów i sami się z nimi
              skontaktowali oferując zatrudnienie.
              Słyszałaś o czymś takim ? - bo ja nie ! I stąd wynika, że jak ktoś nie ma nic do
              zaoferowania poza niewolniczą harówką, to druga strona nie ma zamiaru dać się
              wydymać w ciemno. A urzędnikom zależy tylko na utrzymaniu posad, czyli obniżaniu
              statystyk, ku uciesze władzy. Tyle!
              • Gość: ech...e Re: ty chyba nie zrozumiales o co chodzi... IP: 217.111.58.* 13.08.08, 15:27
                Więc Ty uważasz, że część ludzi może pracować za grosze i z tych
                groszy płacić podatki, a część "bardziej światłych" "nie da się
                wydymać" jak to pięknie określiłeś, jest cwana i będzie żyć na
                bezczelnego na koszt wyzyskiwanych, ale pracujących?!!!
                Niesłychane!! Zresztą taki sam pogląd reprezentują polscy rolnicy,
                tylko im ma być dobrze, a reszta kraju ich nie obchodzi.Brawo, cóż
                za szczera i solidarna postawa!
          • Gość: Eka Re: Mamy dla pana bardzo atrakcyjną ofertę pracy IP: 217.111.58.* 13.08.08, 15:16
            Odpowiedź jest prosta: skoro sam nie potrafisz znaleść
            satysfakcjonującej pracy, masz obowiązek przyjąć taką, jaką Ci
            proponują. U pracodawców liczy się obok umiejętności
            doświadczenie.Poza tym chwalenie się posiadanymi studiami,często
            zdobytymi w wyższej szkole gotowania na gazie to dzisiaj żaden
            sukces,jeśli ma się zero doświadczenia. Kiedy to wreszcie do
            niektórych dotrze?
        • and_nowak Typowe brednie frustrata 13.08.08, 13:20
          Który to kolejny frustrat bredzi na tym forum! Ta specyficzna mieszanka tęsknoty
          za komuną i konserwatyzmu, antysemityzmu i tropienia układów. Powszechnej zmowy
          "wiadomo jakich osób".

          Siedź dalej w swoim urzędzie i ciesz się, że ktoś trzyma podstarzałego
          wicepierdołę bez kwalifikacji.
      • Gość: Hast Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.aster.pl 13.08.08, 09:47
        Super. Jeszcze powinni zwrócić wyłudzone zasiłki z odsetkami.
      • Gość: Glogowianin28 Nareszcie cos pozytywnego urodzilo sie w Glogowie! IP: *.eu-storage.com 13.08.08, 09:50
        A Wy wszyscy ktorzy atakujecie UP w swoich postach potwierdzacie tylko ze
        statystycznie Polak to ciagle zlodziej i kombinator - wyludzane zasilki pochodza
        tez z moich podatkow barany!!!
      • panistrusia Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 10:48
        "I za każdym razem urzędnik ponawiał prośbę o wstawienie się w Urzędzie. "

        Też bym miała opory przed wstawieniem się w urzędzie.
        • Gość: któś Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 11:23
          Prawda, znam dużo lepsze miejsca, w których możnaby się wstawić.
      • Gość: zdziwiony na maxa "Każdy ma telefon komórkowy" A jak nie ma, to co ? IP: *.pl 13.08.08, 10:54
        jak jest bezrobotny to siedzi w domu. Bzdura ! To bezrobotny nie
        może wyjść z domu i musi się opowiadać urzędnikowi gdzie był ? Mógł
        być w kinie, na plaży, w aptece lub poszukiwać pracy. Jestem
        zdecydowanym przeciwnikiem pseudo-bezrobotnych, ale bezrobocie to
        nie wyrok ograniczenia wolności. Nie dajmy się zdominować
        bolszewickiej maszynie biurokratycznej.
        • Gość: Dosia Re: "Każdy ma telefon komórkowy" A jak nie ma, to IP: 195.33.121.* 13.08.08, 13:37
          Naucz sie czytac. Nie chodzi o to, ze ma sie tlumaczyc gdzie byl i
          co robil, tylko, ze ma sie stawic na spotkanie w sprawie pracy. I
          wtedy sie okazuje, ze stawic sie nie moze, bo... pracuje w
          Niemczech, albo w jakiejs firmie.
          • Gość: zdziwiony na maxa Czytać to ja umiem, Droga Dosiu ! IP: *.pl 13.08.08, 15:24
            „Będziemy dzwonili do bezrobotnych i zapraszali ich na indywidualne
            spotkania. Skoro ludzie nie mają pracy, to siedzą w domu. A dziś
            telefon komórkowy ma każdy. I każdy z nich powinien chętnie przyjść
            na spotkanie z nami.„ Oczywiście, bezrobotny rejestrując się i
            korzystając z płynących z tego przywilejów godzi się na pewne
            zobowiązania, które nakłada na niego Urząd Pracy: zgłaszanie się na
            wezwanie, przyjmowanie ofert, itp. Ale wypowiedź urzędnika wyraźnie
            świadczy albo o błędnych założeniach, albo o lekceważeniu petentów –
            otóż nie każdy ma telefon komórkowy, a człowiek który nie ma pracy
            nie zawsze siedzi w domu. Przyjęta metoda jest dobra ze względu na
            skuteczność (słusznie zresztą), ale urząd przed podjęciem decyzji
            administracyjnej ma obowiązek zawiadomić zainteresowanego
            korespondencyjnie (zazwyczaj listem poleconym). I wtedy, jak odmówi
            albo bnie stawi się, ma dopiero prawo podjąć decyzję o skreśleniu
            osoby z listy bezrobotnych (od której to decyzji przysługuje zresztą
            odwołanie, a później zaskarżenie). Tak więc Droga Dosiu, mam
            nadzieję, że przedstawiając mój tok rozumowania, wykazałem Ci, że
            jednak umiem czytać.
            • Gość: Dosia Re: Czytać to ja umiem, Droga Dosiu ! IP: 195.33.121.* 13.08.08, 16:52
              > skuteczność (słusznie zresztą), ale urząd przed podjęciem decyzji
              > administracyjnej ma obowiązek zawiadomić zainteresowanego
              > korespondencyjnie (zazwyczaj listem poleconym).

              I pewnie to robi.

              Po drugie, z artykulu wynika, ze uderza to wlasnie w ludzi, ktorzy
              wyjechali... do pracy w Niemczech, a nie jakichs tam bezrobotnych,
              ktorzy wlasnie poszli na spacer do parku i nie zdazyli odebrac
              telefonu. Toz przeciez tu nikt na nikogo sie nie zasadza. Raz mozna
              na spotkanie nie przyjsc, bo np. ma sie wizyte u lekarza. Ale jak
              sie nie przychodzi po raz 5ty to o czym my w ogole mowimy?

              Nie sadze, aby skreslenia dokonywano po jednym opuszczonym
              spotkaniu. I nie sadze, zeby ktos dzwonil do bezrobotnego i dawal mu
              termin spotkania np. "za godzine".

              Poza tym, w tym kraju obowiazuje prawo i prawo to dotyczy rowniez
              dostarczania korespondencji poleconej. Nieodebrany polecony jest dla
              urzedu znakiem, ze bezrobotny wyjechal. OK. Jesli wyjechal raz. Ale
              jak od pol roku nie odbiera poleconych, to chyba jednak nie wykazuje
              sie gotowoscia do podjecia pracy...?
        • Gość: Eka Re: "Każdy ma telefon komórkowy" A jak nie ma, to IP: 217.111.58.* 13.08.08, 15:29
          Pewnie,lepiej dajmy się zdominować innej bolszewickiej zasadzie,że
          wszyscy mamy równe żołądki, co? Komunizm się Panu/Pani marzy!!
        • Gość: zdziwiony? Re: "Każdy ma telefon komórkowy" A jak nie ma, to IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 18:56
          chyba głupi na maxa.

          Każdy ma prawo wyjechać (na wakacje, do kina). Nikt nie ma obowiązku
          stawiania się w UP. TYle, że wtedy - jak najbardziej słusznie -
          odbiera mu się zasiłek.

          Bo skoro ma czas na pracę w Niemczech, na wakacje czy na
          przesiadywanie w kinie, a nie ma czasu na rozmowę w sprawie pracy -
          nie powinien mieć prawa do zasiłku.
      • lobotomia_story No i dobra, koniec tego złodziejstwa, niech się 13.08.08, 11:16
        cieszą, że się to więzieniem tak od razu nie kończy.


        Człowiek zapier.dala, jedna trzecią mu zabierają, a tu taki kmiot nie dość, że
        nie zdycha z głodu, to jeszcze żeruje na cudzej krwawicy.
        Koniec tego dziadostwa!
        • Gość: mysza Re: No i dobra, koniec tego złodziejstwa, niech s IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.08.08, 12:41
          Walcz o to, żeby Ci 1/3 nie zabierali a nie wyjeżdżaj z ryjem do pobierających
          500 zł przez pół roku.
          • Gość: gość pobierających ??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 18:59
            WYŁUDZAJĄCYCH nieszanowna myszo

      • Gość: mo-as Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: 82.177.111.* 13.08.08, 11:58
        pamietam jak bylam zarejestrowac sie w urzedzie pracy i w ciagu 15
        minut bylam swiadkiem 2 sytuacji,gdzie w pierwszej facet przy samej
        rejestracji powiedzial ze nie bedzie mial czasu stawiac sie na
        spotkania,a w drugiej kobieta kazala urzedniczce pocalowac sie w
        dupe bo nie chcialo jej sie stc w kolejce.. widac jak bardzo
        bezrobotnym chce sie pracowac,wiekszosci zalezy na zasilku niestety:/
        • Gość: a Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.chello.pl 13.08.08, 12:20
          pracuje z bezrobotnymi i wiem ze 90% pracuje na czarno. do tego dostaje kase w
          UP i innych instytucjach. ja zarabiam 1100 zł uczciwie. oni wyludzaja od panstwa
          po 2000 czasem 3000 tysiace. jak im sie np. zamarzy nowa lodówka... maja
          oplacane czynsze, swiatlo, prad, wyjazdy dla dzieci 2 razy w roku.
          "terapeutyczne" dla siebie, jedzenie w ciagu roku. w zasadzie o co nie poproszą
          to dostają.

          w zyciu nie zarobia tyle ile wyludzaja od panstwa. szczerze mowiac zastanawiam
          sie czy tez nie pobyc jakis czas bezrobotna. to w sumie racjonalne podejscie.
          teraz musze sie doszkalac za swoje pieniadze. koncze drugi fakultet i place za
          szkolenia. zarabiam grosze i ciezko mi sie utrzymac. a tak... zaplaca czynsz.
          dzadza na jedzenie i jeszcze wypchna na super szkolenia. raj! i jeszcze dorobie
          na czarno. kto w takich warunkach wybierze normalna pracę?


          uwazam ze suma pomocy przyznawanej przez wszystkie instytucje nie powinna
          przekroczyc minimalnej pensji.
          wtedy moze oplaci sie pracowac.
        • Gość: qmas Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.radom.pilicka.pl 13.08.08, 12:46
          Mój szwagier stracił pracę z końcem ubiegłego roku. Znalazł następną
          dopiero w lipcu. Przez ten okres pobierał zasiłek. W urzędzie pracy
          przez ten czas (prawie 7 miechów) nikt nawet nie zająknął na temat
          oferty pracy, wizyta w UP polegała na podpisaniu kilku papierów i
          wypad.
      • Gość: Marcin Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.zone2.bethere.co.uk 13.08.08, 13:19
        Prawo nie przewiduje zbiorowego przymusu do pracy ani potrzeby miec
        lub nie miec pieniedzy.
      • Gość: Artur "Wstawienie sie"??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 13:25
        Co to za jakaś kretyńska moda na używanie "wstawienie się"?

        "wstawienie się w Urzędzie" - za kim on się ma tam wstawić? Czy też, może,
        według potocznego znaczenia - ma się w tym urzędzie porządnie napić? :)
      • adios_p Głogowski patent na pracujących bezrobotnych 13.08.08, 13:34
        Czyli w Głogowie inaczej niż w moim mieście, jest przymus posiadania telefonu,
        nawet przez osobę bezrobotną. A wolno sobie tam chociaż numer zastrzedz?
        • Gość: inck Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.icpnet.pl 13.08.08, 15:19
          jak chcesz to ZASTRZEDZAJ
        • Gość: POznaniak Re: Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.gprs.plus.pl 13.08.08, 16:56
          nie zastrzedz, a zastrzec!!! Po drugie - jeśli urzędnik dzwoni, to znaczy, że
          bezrobotny podał numer telefonu. Po trzecie - w artykule jest napisane, że jeśli
          ktoś nie odbiera telefonu, to wysyłają pismo. Po czwarte - obowiązku nie ma, ale
          i tak prawie wszyscy mają. Dziś to prawie nierealne nie posiadać jakiegoś telefonu.
      • Gość: Master Głogowski patent na pracujących bezrobotnych IP: *.opek.com.pl 13.08.08, 13:37
        Węgorzewo - bezrobocie likwidują:) Zakładów ni ma, bo sprzedali ,
        zamek sprzedali, i nico nie robią, stoi pusty, a obiecywali miejsca
        pracy. Wzywają kobiety od 10 lat zarejestrowane w Urzędzie, wiek
        przed 60 tką i proponują pracę w Starej Kuźni w Ogonkach -
        stanowisko kelnerka, gdzie Pracodawca zatrudnia kelnerki tylko do 26
        roku życia... Metoda niezła, bo większośc kobiet bez pracy w
        Węgorzewie rzeczywiście przebywa albo za granicą albo w większych
        miastach dorabia na czarno.I nie mają jak się stawić na
        spotkanie...Ale gdzie sumienie??
      • Gość: Julita1950 Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: *.opek.com.pl 13.08.08, 13:48
        Taaaa, Węgorzewo i Urząd Pracy - porażka. Mam 58 i chcieli mi
        zaproponować pracę kelnerki w Starej Kuźni. Nie zdążyłam dojechać na
        spotkanie. Skreślili mnie z listy bezrobotnych.Rozmawiałam prywatnie
        z szefową Motelu, i dostałam odpowiedź, że i tak by mnie nie
        przyjęli, bo jestem za stara.. To po co wzywać?? Nie powiem, niezły
        patent Węgorzewo też ma. Te premie wyjdą im kiedyś na
        wierzch.Załamana jestem.
        • Gość: Dosia Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: 195.33.121.* 13.08.08, 13:52
          > Taaaa, Węgorzewo i Urząd Pracy - porażka. Mam 58 i chcieli mi
          > zaproponować pracę kelnerki w Starej Kuźni. Nie zdążyłam dojechać
          na
          > spotkanie. Skreślili mnie z listy bezrobotnych.Rozmawiałam
          prywatnie
          > z szefową Motelu, i dostałam odpowiedź, że i tak by mnie nie
          > przyjęli, bo jestem za stara.. To po co wzywać?? Nie powiem,
          niezły
          > patent Węgorzewo też ma. Te premie wyjdą im kiedyś na
          > wierzch.Załamana jestem.



          Jakos trudno mi uwierzyc, ze tak po prostu "nie zdazylas i Cie
          skreslili".
          Ponadto gdyby Cie nie przyjeli ze wzgledu na wiek moglabys sie z
          nimi sadzic.
          • Gość: Julita1950 Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: *.opek.com.pl 13.08.08, 13:58
            Nie zdążyłam. Z tego względu że nie było mnie w Węgorzewie. I awizo
            mąż odebrał w sobotę, a spotkanie było w piątek. Poszłam do Urzędu
            na podpis i się okazało , że jestem skreślona z listy bezrobotnych,
            bo nie stawiłam się na spotkanie. Jasne, że o wieku nie mówią,
            dlatego napisałam, że rozmawiałam prywatnie z szefową, miałam
            nadzieję, że jak proponowali mi pracę, to dalej jest aktualna. Ale
            jestem za stara..
            • Gość: Dosia Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: 195.33.121.* 13.08.08, 14:41
              Nie chce sie naprawde czepiac, ale albo byl to jakis nieszczeslliwy
              zbieg okolicznosci, ze awizo na spotkanie, ktore mialo sie odbyc w
              piatek, przyszlo w sobote, albo cos mi sie tu nie zgadza.
              • Gość: julita1950 Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: *.opek.com.pl 13.08.08, 15:09
                Biednemu to zawsze wiatr w oczy. Dlatego mówię, że sztucznie
                likwidują bezrobocie. Jak można skreślić od razu z listy? Po jednym
                niedoszłym spotkaniu? Tłumaczono mi w Urzędzie, że powinnam być
                zawsze na miejscu i czekać, bo mogą mi w każdej chwili zaproponowac
                pracę. Od 10 lat jestem zarejestrowana w Urzędzie i nikt nigdy mi
                nie zaproponował pracy. Sama chodziłam po sklepach itd, ale tam
                tylko młodych zatrudniają. Wyjeżdzam od czasu do czasu i pilnuję
                wnuczki u córki. Jadę potem na łeb na szyję, pożyczam kasę na bilety
                i co mi mówią w Urzędzie? Skreślona, czyli co ? Bezrobocie spadło?
                Czy to moja wina że urodziłam się w takim bezrobotnym miejscu? A
                teraz leczyć mam się prywatnie? Z czego? Na co mam czekać w tym
                cholernym Węgorzewie?
                • Gość: nick Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: *.icpnet.pl 13.08.08, 15:27
                  weź kobieto daj jeszcze trzecią osobę na forum, po masterze i
                  julicie, to napewno uwiarygodni Twoja wypowiedz
                • Gość: rysiu Re: Węgorzewo - sztuczna likwidacja bezrobocia IP: 62.233.176.* 13.08.08, 15:27
                  kase na bilety pozyczasz, a internet skad :D ? z pup-y :D ?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka