Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pozapłacowe dodatki do pensji

    IP: *.polskieradio.pl 28.08.08, 11:11
    Zdrowszy pracownik = wydajniejszy pracownik. Te wydatki na sport i rekreację
    zwracają się z nawiązką w postaci mniejszej ilości zwolnień lekarskich i
    większej wydajności.
    Poza tym odpis na fundusz socjalny jest obowiązkowy i trzeba coś z tą kasą
    zrobić. Więc najlepiej dopłacić do czegoś co zwiększy wydajność. Wódki za to
    ludziom nie kupią.
    Obserwuj wątek
      • olias Pozapłacowe dodatki do pensji 28.08.08, 11:42
        o qrwa, ale dobrobyt! a to tylko kolejny michaś dostaje wzwodu na
        myśl o służbowym lapku.
      • Gość: Bella Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: 77.252.18.* 28.08.08, 12:37
        Jak widac gołym okiem, wydajności pracowników sfery budzetowej rząd
        nie promuje. Głodowa pensja, dodatkowe fuchy by utrzymać rodzinę,
        laptop i komórka dla zwiększenia efektywnosci swej pracy - własne.
        Oto ideał polskiego nauczyciela, naukowca, urzednika (ale juz nie
        kirownika) - wg miłościwie nam rządzących. Którzy duszą nadwyżki
        budżetowe, by sypnąć do koryta tuz przed wyborami. Ale nie wszyscy
        maja tak krótka pamięć.
        • Gość: InnaPodpaska Bella zmień pracę! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.08, 17:16
          Jeśli jesteś zaradna i inteligentna otwórz swój interes.
          W drugiej kolejności szukaj pracy w dużej korporacji...
          Z państwówki zmykaj tak jak to zrobiłam ja, tyle...
        • and_nowak Wcale tak nie jest 28.08.08, 17:42
          Gość portalu: Bella napisał(a):
          > Jak widac gołym okiem, wydajności pracowników sfery budzetowej rząd
          > nie promuje. Głodowa pensja, dodatkowe fuchy [...]

          Bella, to FIKCJA!
          Ostatnio podawali: Średnia płaca w budżetówce to 6900 brutto!
          (teraz już nie wiem: budżetówka, czy urzędnicy)
          Tak, czy inaczej - średnia krajowa jest o ponad połowę mniejsza.
          Średnie płace np. w Elektrowni Połaniec, czy KGHM są jeszcze wyższe - i proszę,
          nie mówcie, że to jakieś SA, czy inne, bo to nadal są państwowe molochy.


          Aha, średnia płaca, owe 6900 oznacza, że może Bella zarabia kiepsko, ale w
          urzędzie są tacy, którym jest naprawdę dobrze...
          • m0cna Re: Wcale tak nie jest 29.08.08, 08:47
            and_nowak napisał:


            > Bella, to FIKCJA!
            > Ostatnio podawali: Średnia płaca w budżetówce to 6900 brutto!

            Ty chyba żartujesz? Masz namiar na te dane?
            m.
      • maciek_sc Pozapłacowe dodatki do pensji 28.08.08, 13:06
        Warto mówić głośniej o tym, że pracodawca od każdego dodatku musi odprowadzać na
        rzecz pracownika zaliczkę na podatek dochodowy, przez co pomniejsza się jego
        płaca netto. Profity dla pracownika stanowią jego przychód. W związku z
        powyższym dochodzi do takich absurdów, że gdy raz na czas jemy chińszczyznę na
        koszt firmy, ktoś musi policzyć zjedzone sajgonki żeby obciążyć każdego
        pracownika odpowiednim podatkiem...
        • and_nowak I tak też nie jest 28.08.08, 17:46
          maciek_sc napisał:
          > Warto mówić głośniej o tym, że pracodawca od każdego
          > dodatku musi odprowadzać na
          > rzecz pracownika zaliczkę na podatek dochodowy,

          I jeszcze ZUS. Tylko, że nie odprowadza, o czym poniżej.

          > Profity dla pracownika stanowią jego przychód
          Otóż NIE! :-)
          Samochód, komórka i laptop to NARZĘDZIA PRACY, a nie profity. No, chyba że ktoś
          jest głupi i przyzna, że pracownik ma auto ku wygodzie, a z komórki może dzwonić
          w prywatnych sprawach.
          Ja np. podpisałem oświadczenie, że nie wykonuję rozmów prywatnych (więc nie ma z
          tego ani ZUSu, ani podatków). Oczywiście telefonuję do żony, żeby ustalić, czy
          mogę zostać po godzinach ;-)))
      • Gość: kris Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:21
        dostaję dodatkowo do pensji, tzw. "kartki na mleko" na kwotę 9 zł miesięcznie, ale mogę za nie kupić "co innego" w zakładowym sklepiku :)
      • Gość: programmer "kadra kierownicza" IP: *.zone2.bethere.co.uk 28.08.08, 14:18
        Tak to jest - można jako tako zarabiać i mieć dodatkowe bajery wyłącznie
        wykonując zawód kierownika. Problem w tym kto będzie pracował jak będą sami
        kierownicy? To co widzę w firmach to przerost formy nad treścią. Najgorsze
        jest to, że w społeczeństwie bycie kierownikiem oznacza jest postrzegane jako
        gigantyczny awans, sam czytałem opinie w stylu "Co?? 10 lat klepie kod? Powinien
        być przynajmniej kierownikiem projektu!". Problem polega na tym, że jeżeli
        fachowiec zostanie kierownikiem projektu, to kto ten projekt wykona? Studenci?
        To może działać w przypadku prostych projektów, ale jeżeli robi się cokolwiek
        poważnego, to potrzebni są wybitni fachowcy których jest BARDZO mało. Aha, no
        tak, zapomniałem że w Polsce nie robi się żadnych ambitnych projektów...
        Póki co będę nadal pracował jako programista, bo jestem w tym naprawdę dobry.
        Kierowaniem niech się zajmą absolwenci szkół ekonomicznych, przecież tego ich
        uczono :P Szkoda tylko że byle kierownik zarabia więcej niż najwyższej klasy
        fachowiec.
        • chilly Re: "kadra kierownicza" 28.08.08, 19:19
          Alez tak jest wszedzie. W latach 80. toczyła sie walka o "awans
          poziomy". O to, by dobry nauczyciel, który chce więcej zarabiać,
          niekoniecznie musiał zabijać się o posade dyrektora (do czego
          zreszta może się nie nadawac). Aby profesor wyzszej uczelni mógł
          dobrze zarobic nie pełniąc funkcji administracyjnych (rektora,
          dziekana, dyrektora), ale robiąc to, na czym zna sie doskonale i na
          czym zna sie niewielu poza nim. Teraz podobnie z informatykami i
          pewno z setkami innych profesji. Bantustan!
      • Gość: rep Wystarczy mała zmiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 14:46
        Najlepiej tym specjalistom z biura zabrać niepotrzebny samochód służbowy.
        Ciekawe jak będą śpiewać bez tego nie motywującego bonusu.
        Pomijam repów bo dla nich to jest rzeczywiście narzędzie a nie bonus.
        • Gość: Anatol Re: Wystarczy mała zmiana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 08:26
          A co?
          Dawałeś im jakiś samochód, że chcesz go odbierać?
      • Gość: pocalujta_wujta Niech sobie wsadza te dobra. IP: 204.153.88.* 28.08.08, 14:47
        Samochod mam swoj (a wlasciwie dwa w tym nowe BMW) komputerow tez mam kilka.
        To sa tylko narzedzia a palanty w firmach jeszcze to traktuja jako wysoki
        status i to zyskany dzieki firmie.

        W USA nikt nie jezdzi firmowym samochodem kto sie szanuje. Te leasowane owszem
        sa na firme zwykle by wpuscic w koszta i obnizyc podatki, ale ze statusem
        niewiele maja wspolnego bo raczej nikt nie bierze w leasing luksusowego BMW
        dla szefa. Moze niektorzy, ale to nie takie proste. Leasing na firme ma tez
        ograniczenia. jest nim np. 12 tys mil rocznie a potem placi sie za kazda mile
        slono.

        To jest ciagle ciakwe jak sie przyjezdza do Polski i slyszy "mam samochod". To
        brzmi tak samo jaka ja kiedy wynajmuje tam samochod i powiem "mam samochod".
        • and_nowak Właściwie o co ci chodzi? O twoje BMW? 28.08.08, 17:51
          OK, wiemy - twierdzisz, że masz BMW i jeszcze jedno auto. Może uwierzymy, może
          nie - nieistotne.
          Tylko po co cała ta reszta?

          Bo tak się akurat składa, że wszędzie w Europie jest przyjęte jeździć służbowym
          wózkiem (na pewnych stanowiskach), a na równorzędnych stanowiskach w USA
          absolutnie nie. I leasing nie ma tu nic do rzeczy.
          Pomijam, że najepszą formą "mam samochód" jest właśnie go nie mieć, tzn. używać
          służbowego. Tak jest po prostu NAJTANIEJ.
          W Stanach z kolei można liczyć na tzw. relocation package, który w Europie jest
          stosowany skąpo i niechętnie.
      • Gość: coż Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:04
        A nauczyciel nawet długopisu i zeszytu nie dostaje.
        • Gość: herm Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 16:15
          No to jest smieszne :)

          U mnie - idziesz do sykretariatu i otwierasz
          szafke i wyjmujesz co potrzebujesz z przyborow
          biurowych :P
      • Gość: coż Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:08
        A nauczyciel nawet marnego długopisu i zeszytu nie dostaje.
        • Gość: REALista Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.08, 17:21
          To po kiego ... jest nauczycielem?
          Reguły są jasne - szukaj lepszej pracy, nie marudź...

          P.S. We Wrocławiu są prywatne licea gdzie nauczyciele jeżdżą
          słuzbowymi autami...
          • Gość: xxx Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.toya.net.pl 28.08.08, 18:27
            po tego aby za kilka lat miał kto pracować, bez tego urośnie pokolenie debili,
            w polandi nauczyciel jest najgorzej wynagradzany w całej uni europejskiej
      • Gość: Cmok .......najlepiej byc celnikiem. I auta i laptaki.. IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.08.08, 16:49
        ...i inne dodatki obowiazuja. Codziennie nowe.
      • Gość: były leader Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.chello.pl 28.08.08, 21:45
        "Ponad połowa przyznaje się do korzystania z auta do celów prywatnych".
        Błędne dane!. Jeżeli samochód nie jest obklejony reklamami i można go upchać rodziną to ten odsetek wynosi 90%. Odbierzcie ludziom dodatki w postaci aut a zobaczycie ile one dla tych szczurów znacza!
      • Gość: rtv Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 21:58
        Samochody, laptopy, komóry, itp, itd. To żadne bonusy. Zwykły kij i
        marchewka do wyciskania cytryny. Korporacyjnemu lobby tak jest
        wygodniej i interes pracownika nie ma tu nic do rzeczy. Zwykła smycz
        pt: "Mamy cię...24h". Po prostu płaćcie godziwie. Każdy wie, co ze
        swioją forsą zrobić.
      • Gość: pani_basia Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 00:14
        Nie jestem specjalnie przekonana co do rewolucyjności i skuteczności tych
        ostatnich zmian. Karnet na basen od firmy miałam 30 lat temu (tak, tak, jeszcze
        za komuny) i to było coś - bo basenów było mało i prywatnie ciężko było sie
        dostać (chyba że o 6-tej rano). A teraz wolałabym, oprócz wysokiej pensji,
        oczywiście, właśnie auto, a nie karnet do ośrodka sportowego, bo korzyści dla
        pracownika są przecież niewspółmierne, a fitness clubów za 150 zł w moim mieście
        jest zatrzęsienie.
      • Gość: gosc USA Pozapłacowe dodatki do pensji IP: 67.130.145.* 29.08.08, 02:43
        oczywiscie ze pieniadze sa motorem, ja mam caly miesiac w fitness(
        basen ) za 35 dolarow to jest za jedna godzine mojej pracy,samochod
        ma swoj, korty tenisowe i koszykowki za darmo,komorka prywatna w
        zsadzie niepotrzebny gadzet, motywauje do pracy pensja 6500 dol
        miesiecznie
      • Gość: Bart Re: Pozapłacowe dodatki do pensji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 08:32
        Ale masz wyobrażenie.
        Jeśli daję jakiemuś pracownikowi jakiś profit (niech to będzie jakiś karnet na
        siłownię czy basen) to prawdopodobieństwo, że dzieki temu uniknie on jakiejś
        choroby czy zwolnienia jest bliskie zeru. A już tym bardziej nie mam mowy by
        wydatki "zwróciły się z nawiązką".
        Chodzi po prostu o bieżące motywowanie pracownika, związanie go z firmą itp. ale
        nie o jakieś rachuby, ze jak pójdzie na koszt firmy na fitness to uniknie choroby.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka