Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lekarzu, nie urywaj się z pracy

    IP: 78.133.161.* 23.10.08, 23:32
    nareszcie może skończy się 26-cio godzinna doba
    Obserwuj wątek
        • Gość: lekarz popieram ten system - niech zapłacą za nadgodziny IP: *.jmdi.pl 06.11.08, 09:35
          > Szefowa nakarze przybic o czasie i wrocic na oddział bo nie ma kim pracować. W
          > papierach wszysko się zgodzi a te dodatkowe dwie, trzy godziny to czysty zysk!
          > Jak przyjdzie ktos z PIPy dostanie wydruk z systemu ,kawkę, i wszyscy procz zwy
          > klego pracownika beda szczesliwi...

          jak się na to zgodzicie, to tak będzie...

          ja tam bym się ucieszył, bo wyszło by ile naprawde mamy nadgodzin i jak długo
          zostajemy w pracy...
          ale u nas tego nie ma, niestety...
          • Gość: lekarz i jeszcze proponuję karty dla pacjentów IP: *.jmdi.pl 06.11.08, 10:00
            proponuję karty dla pacjentów - umawiają się na godziny w przychodniach i nie
            przychodzą, blokując grafik. W efekcie, jak ktoś jest naprawdę chory, to nie
            może dostać się do lekarza, bo grafiki poblokowane a ludzie nie przychodzą.

            Drodzy pacjenci! Jeżeli zapiszecie się w przychodni na daną godzinę i nie
            możecie przyjść, bardzo proszę - zadzwoncie i odwołajcie wizytę, bo potem nie
            można się przez was dostać do lekarza, co jest istotne w przypadku jakiś 30%
            pacjentów zgłaszających się do lekarzy, bo ta grupa jest naprawdę chora i
            rzeczywiście potrzebuje pomocy lekarskiej (pozostałe 70% to symulanci).

            zdrowia życzę
          • Gość: lekarz W moim szpitalu... IP: *.bielanski.med.pl 06.11.08, 11:03
            nie ma mowy o wyjściu z pracy po dyżurze.Nagminnie łamie się
            przepisy Unijne, a po dużurze zamiast o 8.00 wychodzimy 2-4 godziny
            później.Nie mamy również wolnego poniedziałku po dyżurze
            sobotnim.Chętnie zgodzilibyśmy się na kontrolę godzin naszej pracy.
            Obarcza się nas jednocześnie różną papierologią którą powinna
            zajmować się administracja./przypisywanie czynności do numerów
            statystycznych i wyliczanie punktów dla NFZ-u/
      • Gość: makamaka Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: 62.233.159.* 25.10.08, 15:02
        Ja tam jestem za. Pod warunkiem, że równie ochoczo, jak do mierzenia czasu
        pracodawca zabierze się do płacenia za nadgodziny (przyjeżdżam zawsze przed
        czasem i często siedzę po godzinach - bo muszę; poza tym mimo nakazu
        schodzenia po dyżurze przed 8.00 zawsze jest coś do zrobienia - i też trzeba
        zostać). Niezadowoleni będą głównie wszyscy ci, którzy lecą dorobić do
        drugiej/trzeciej pracy (no bo sorry, w szpitalu/przychodni się nie zarabia).
      • andulencja Lekarzu, nie urywaj się z pracy 25.10.08, 17:57
        Jestem ZA! I niech będzie ten zwyczaj wprowadzony we wszystkich zakładach pracy.
        Tylko niech będzie rzeczywisty czas poświęcony na pracę
        - lekarzy - przyjmowanie pacjentów, dyżury w szpitalach, papierologia,szkolenia;
        - nauczycieli - praca przy tablice, dyżury na przerwach dyskotekach, szkolenia i
        rady, sprawdzanie prac, zeszytów, przygotowywanie uroczystości, papierologia
        i niech to wszystko zostanie porównane z godzinami rzeczywistej pracy urzędników
        w biurach, urzędach (bez)pracy.
        A potem niech wszystkim zapłacą jednakową stawkę za rzeczywistą roboczo-godzinę.
        JESTEM ZA!
        • 1stanczyk Niezrozumiales podobnie jak ten co pisal artykul. 05.11.08, 21:55
          Zegar w szpitalu, a generalniej w pracy, mierzy nie ile lekarz czy pracownik
          pracuje ale ile czasu spedza w pracy a to sa dwie calkiem rozne rzeczy.
          Bedzie mozna porownac, ktory lekarz wydajniej pracuje znaczy, ktory wiecej
          przyjal pacjentow, ktory w tym samym czasie potrafil zrobic wiecej operacji,
          ktory po prostu potrafi sie lepiej zorganizowac. Skoncza sie wreszcie rozne
          kryteria oceny lekarzy w zaleznosci od panujacych w szpitalach "stosunkow"
          opartych na nepotyzmie i takich roznych relacjach z ordynatorem czy miejscowa
          "elitka".
          Siedzenie w gabinecie, picie kawy, zalatwianie wlasnych spraw na Internecie nie
          jest zadna praca.
          Nikt za to placic nie bedzie.

          Re: Znaczy wreszcie będzie płacone za nadgodziny?
          • Gość: Holt_ Re: Niezrozumiales podobnie jak ten co pisal arty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:31
            > Bedzie mozna porownac, ktory lekarz wydajniej pracuje znaczy, ktory wiecej
            > przyjal pacjentow, ktory w tym samym czasie potrafil zrobic wiecej operacji,

            "od razu wiedziałem, że przegramy....dali nam takiego grubasa, że dopiero się
            przebiłem przez tłuszcz, a tamci już operowali".....

            Umiejętności chirurga chcesz mierzyć wyłącznie ilością i czasem? Bosz.......i
            potem się dziwić dlaczego tylu ludzi wierzy politykom....
            • 1stanczyk Lekarze chca zarabiac tak samo jak gdzie indziej 06.11.08, 00:46
              to i pracowac przyjdzie im w ten sam sposob. Tak jest juz nieomal we wszystkich
              krajach do ktorych porownuja swoje zarobki nasi lekarze.
              Nigdzie nie pisalem ze wylacznie, ale na przyklad wykorzystanie sal operacyjnych
              we Francji jest bez porownania z tym w naszym kraju.
              Czas wiekszosci operacji jest skodyfikowany podobnie jak przygotowanie sali
              operacyjnej. Harmonogram operacji jest napiety z dokladnoscia do 30 minut a sale
              wykorzystywane sa po 12 godzin na dobe.
              Chcesz dokladnych danych ....
              To sie przerazisz.
              Niedlugo we Francji beda robic lapanki nie tylko zreszta na chirurgow.

              Re: Niezrozumiales podobnie jak ten co pisal arty
              • Gość: JM Re: Lekarze chca zarabiac tak samo jak gdzie indz IP: *.wssk.wroc.pl 06.11.08, 08:30
                Ale bzdury! Sale wykorzystane po 12 godzin u nas? A kto za to zapłaci? NFZ?
                Zrozum wreszcie Człowieku, że jeśli system (NFZ) kontraktuje lecznie np. 1000
                pacjentów, to nikt nie będzie leczył 1500, mimo, że "moce przerobowe" na to
                pozwalają. Przy 12 godzinnym obłożeniu bloku operacyjnego kontrakt wypracuje się
                do lipca, potem szpital można zamknąć na pół roku. Ale oczywiście winni są
                lekarze. Kolejki w poradniach podobnie powodowane są 1. kontraktami z NFZ na
                zbyt małą ilość pacjentów, 2. niedoborem specjalistów. Specjaliści w moim
                mieście w większości pracują na kontraktach - mają płacone od każdego przyjętego
                pacjenta! żyć, nie umierać (i oczywiście przyjmować pacjentów). Ale znowu, jeśli
                NFZ płaci za przyjęcie 100 pacjentów, nikt nie przyjmie 150! A co do niedoboru
                specjalistów - do niektórych czeka się już tygodniami na płatną wizytę. Przy
                porównywaniu nas z europą zachodnią, proszę zwrócić uwagę na: 1. ilość lekarzy
                na 100 tys. mieszkańców (jesteśmy przedostatni w EU), 2. nakłady na
                statystycznego pacjenta (tuż przed Turcją i Meksykiem). To są fakty łatwe do
                zweryfikowania! Zdrowia życzę!
                • 1stanczyk "wykorzystane po 12 godzin (.)?A kto za to zaplaci 06.11.08, 13:12
                  Te niewykorzystane ("moce produkcyjne" na pustych salach operacyjnych) kosztuja
                  duzo drozej. Sal operacyjnych (i nie tylko) bedzie po prostu duzo, duzo mniej,
                  beda lepiej wyposazone i beda "pracowaly" 12 godzin na dobe.
                  Nie pisze o stanie obecnym ale o kierunku zmian: sala operacyjna jest bardzo
                  kosztownym obiektem do utrzymania w stanie funkcjonalnym. Niewykorzystywana
                  kosztuje fortune.
                  Reakcja na zmiany strukturalne w lecznictwie zwiazane z roszczeniami srodowiska
                  lekarskiego przypomina nieco ta robotnicza na zmiany zwiazane z transformacja
                  systemowa: chcieli zmian wzorujac sie na korzysciach (zarobkach) nie biorac pod
                  uwage tego co te zmiany dla nich tak naprawde oznaczaja.
                  Chcieliby po prostu zachowac obecny komfort i przywileje towarzystwa wzajemnej
                  adoracji (kawy, herbatki, niekonczace sie rozmowy telefoniczne /najczesciej o
                  "dupie Maryni"/)i zarabiac tak jak gdzie indziej.
                  O faktach nie ma co dyskutowac: leczacych lekarzy w naszym kraju jest duzo za
                  malo, czesc w ostatnim korupcyjnym dwudziestoleciu "przekwalifikowala" sie na
                  menadzerow w bardzo dochodowym, szczegolnie u nas, sektorze farmaceutycznym.
                  Brak wlasciwej oszczednosciowej polityki (opartej na lekach generycznych) i
                  kontroli w tej dziedzinie oraz skala korupcji od najwyzszych szczebli rzadowych
                  poczawszy, poprzez lekarskie, ordynatorskie, profesorskie a na kierownictwie NFZ
                  skonczywszy byl eldoradem dla wszystkich firm farmaceutycznych "instalujacych"
                  sie w naszym kraju.
                  Zwiekszanie nakladow na "statystycznego pacjenta" przy obecnym dziurawym jak
                  sito i nieefektywnym (po czesci skorumpowanym i w niemalej mierze opartym na
                  nepotyzmie) sektorze zdrowotnym jest wyrzucaniem naszych wspolnych pieniedzy w
                  bloto.
                  Pierwszym krokiem jest stworzenie systemu w ktorym rachunek ekonomiczny, a co za
                  tym idzie kontrola, jest jednym z waznych kryteriow funkcjonowania.
                  Inaczej caly nasz sektor ochrony zdrowia skazany jest na bankructwo.
                  Nie my pierwsi i nie ostatni mamy takie problemy: reakcje naszych srodowisk
                  lekarskich i pacjentow nie odbiegaja od tych w innych krajach.
                  W obawie przed zmianami beda szermowac tym samym kretynskim argumentem jakim
                  ostatnio pajacowal nasz Prezydent LK: ze zdrowia nie da sie przeliczyc na zlotowki.
                  Ewidentne fakty przecza temu stwierdzeniu. Smiertelnosc w krajach biednych jest
                  duzo wyzsza niz w tych bogatych a w krajach bogatych, bogatsi zyja dluzej.

                  Re: Lekarze chca zarabiac tak samo jak gdzie indz
                • 1stanczyk "Zaplatales sie, kolego." 06.11.08, 13:37
                  Juz sam fakt, ze nie potrafisz sobie wyobrazic chirurga praktykujacego w roznych
                  szpitalach o roznych porach nie tylko dnia ale rowniez wieczornych (osma
                  wieczorem) w zaleznosci od dyspozycji blokow operacyjnych i miejsca zajmowanego
                  w hierarchi medycznej swiadczy ile dzieli nas od tamtej tak wyczekiwanej w
                  srodowisku medycznym rzeczywistosci wymagajacej od lekarzy duzo wiecej niz ta nasza.
                  Nie mowiac juz o takich zawodach jak szefowa z reguly kilku a nierzadko
                  kilkunastu sal operacyjnych 'na bloku' odpowiedzialna za przygotowanie
                  chirurgowi na czas sali i niezbednych, zwiazanych z charakterem operacji
                  narzedzi i na przyklad protez, skompletowaniu ekipy, anestezjologa nie
                  wspominajac juz o samym operowanym pacjencie.
                  Zabiegi przeprowadzane, kilka ladnych lat temu, w naszym kraju przez ekipe dwoch
                  a nierzadko trzech osob (jak na przyklad cewnikowanie) sa wykonywane nieomal w
                  pojedynke.
                  Takich przykladow mozna mnozyc dziesiatki.
                  Sam czas pracy to nie wszystko.

                  "Za ten sam czas pracy w Polsce lekarze zarabiaja znacznie mniej."

                  "Wydajnosc", jakkolwiek wrogo dla lekarzy by to nie brzmialo, jest jednym z
                  niezbednych elementow w procesie reform naszego systemu zdrowotnego tak by mogli
                  oczekiwac podobnych jak w bogatszych krajach zarobkow.

                  Re: Lekarze chca zarabiac tak samo jak gdzie indz
      • Gość: seth Arbitrzy elegancji IP: *.ntlworld.ie 26.10.08, 01:15
        "Niesmaczne"? "Czuję się jak w filmie szpiegowskim"?
        Wujek, to nieważne jak ty się czujesz, tylko jak się czują pacjenci, których
        systematycznie dymasz. A niesmaczne jest to, jak próbujesz się wywinąć od
        uczciwej pracy.
        Na zachodzie czytniki palców są normalne i nikt nie protestuje. Fakt, że
        odbijają się wszyscy - od managera do sprzątaczki. I tylko taką uwagę można
        mieć do dyrektorów.
        • Gość: gosc Re: Arbitrzy elegancji IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.08, 06:14
          Z osobistego doswiadczenia- karta + osobisty "pipser"to wygoda-karta
          to ile pracowales w miesiacu i w jakich godzinach(na koniec miesiaca
          dostajesz specjalny wydruk i nawet zona moze sie dowiedziec czy
          byles wieczorem w szpitalu czy na wodce) a "pipser"to centrala wie
          ze jak go odebrales to jestes na terenie szpitala (albo ktos kto cie
          zastepuje) jak lezy to cie nie ma(urlop,choroba itd.).To w/g mnie
          optymalna organizacja pracy -a jak to juz ktos interpretuje to jego
          sprawa.
      • Gość: wykształciuch Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.toya.net.pl 26.10.08, 08:08
        Nie dajcie się lekarze jakimś porąbanym pomysłom chorych na rozum
        panienek, którym się wydaje, że jak mają tabliczkę z napisem
        menager, to mogą rządzić w szpitalu. A naprawdę są tu po to,żeby
        słuzyć lekarzowi czyli kimś w rodzaju salowej,tyle że od sprzątania
        papierków w biurze. Ciekawe,czy będą się tak wymądrzać,jeśli zostaną
        w szpitalu bez lekarzy.
      • emeryt21 Lekarzu, nie urywaj się z pracy 26.10.08, 08:34
        To jest potrzebne,bo lekarze przyzwyczaili sie do tego,ze
        sa "swietymi krowami".
        Ciekawe dlaczego nie chca odciskow palcow a wola karty.Juz z gory
        zakladaja oszukiwanie,kolega posluzy sie karta?
        Na odciski tez sa sposoby,ale to za trudne dla
        tych "zdolnych"medykow.
      • Gość: obeznany_nieco Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.chello.pl 26.10.08, 12:45
        Wiekszosc ludzi ktorzy pisza na tym forum nie ma pojecia jak naprawde jest zorganizowana sluzba zdrowia w polsce, jak nieprawdopodobna jest to porwizorka, którą w kupie trzyma poczucie obowiązku wobec pacjenta co poniektórch lekarzy z jednej strony, a z drugiej wyzysk czesci kadry, zwlaszcza tej mlodszej przez ich przelozonych... Mam nadzieje ze systemy wejda w zycie w kazdej placowce i wszelkie odstepstwa rzeczywistego czasu od normy beda wnikliwie rozliczane.
        Moi drodzy grypke leczyc mozecie pojsc do Med - Luxu :), zapłacić 50 pln i czuć się jak ważny pan klient, ale jak zdiagnozuja wam powazna chorobe, to bedzie tragedia bo kolejka bedzie na pol roku.
        • anna_grott Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy 05.11.08, 18:34
          czyzbys byl tym jedynym judymem, ktory sie polskiej sluzbie zdrowia
          ostal? jak jest bagno w sluzbie zdrowia, to niech sie ona z laski
          swojej wezmie za porzadki sama, zamiast pomiatac pacjentami. a co do
          tej grypki i medluxu - ludzie na prywatnej wizycie nie chca sie czuc
          jak "wazny pan klient", tylko jak chorzy, wymagajacy pomocy i
          zrozumienia. a jak kto w polsce jest powaznie chory, drogi panie, to
          bardzo czesto po prostu...umiera. polecam lekture polskich i innych
          europejskich statystyk dot. sredneij dlugosci zycia.
          • Gość: Holt_ Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:41
            > zrozumienia. a jak kto w polsce jest powaznie chory, drogi panie, to
            > bardzo czesto po prostu...umiera.

            a wiesz dlaczego? A właśnie przez takie dupencje tuż po studiach, którym się
            wydaje że jak są paniami manadżerkami to poprzez kartę magnetyczną uzdrowią
            służbę zdrowia.

            Bo prościej jest bawić się w elektroniczne pierdoły, zamiast otwaercie i
            szczerze powiedzieć pacjentom, że koszta leczenia są ogromne, że te koszta
            rosną, i że potrzebne są niestety większe pieniądze, w części dopłacone przez nich.

            Ale to trzeba by mieć jaja w stylu Margaret Thatcher. Znacznie łatwiej jest
            wmówić ludziom, że rozwiąze się problem kartą magnetyczną. Że znacznie łatwiej,
            to nawet na tym forum widać....
            • anna_grott Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy 05.11.08, 22:52
              i tu sie z toba nie moge zgodzic - coz ma jedno do drugiego??
              oczywiscie trzeba jak mowisz "szczerze powiedzieć pacjentom, że
              koszta leczenia są ogromne, że te koszta
              rosną, i że potrzebne są niestety większe pieniądze, w części
              dopłacone przez nich" (zreszta wszyscy sa tego swiadomi), a
              niezaleznie od tego trzeba tepic korupcje, jaka jest - chyba sie
              zgodisz - "pracowanie" rownoczesnie na dwoch a nawet trzech etatach.
              przeziez (ciezko pracujacym) lekarzom te karty tez pomoga -
              udokumentowac te wszystkie nadgodziny i system powoli sie bedzie
              korygowal...

              Ale to trzeba by mieć jaja w stylu Margaret Thatcher. Znacznie
              łatwiej jest
              wmówić ludziom, że rozwiąze się problem kartą magnetyczną. Że
              znacznie łatwiej,
              to nawet na tym forum widać....
              • Gość: Holt_ Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:00
                nie będzie się korygował. System może się skorygować tylko poprzez włączenie do
                jego obiegu większej ilości lekarzy specjalistów. A do tego potrzebne są większe
                pieniądze po to, by lekarze specjaliści nie wyjeżdżali za granicę.

                Bo o czym świadczy to, że lekarze pracują na dwóch etatach? O tym, że jest na to
                zapotrzebowanie rynku. Jeśli wprowadzisz te karty czy czytniki, ganc pomada co -
                JEDYNY efekt będzie taki, że czas pracy lekarza na drugim etacie się skróci o tą
                powiedzmy godzinę na dojazd do niej. Iluś pacjentów mniej zostanie przyjętych
                danego dnia i wydłuży się kolejka. Poza tym nie osiągniesz nic.
                • anna_grott Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy 05.11.08, 23:08
                  oczywiscie ze sie bedzie korygowal; jest to normalny cykl rynkowy,
                  tyle ze nie w perspektywie krotkiej - wszedzie juz to bylo i to
                  wiele razy. twojego wyleczenia nie moge pojac: jezeli nie opiekujesz
                  sie pacjentem w szpitalu, bo jestes w prywatnej praktyce, to jakim
                  cudem liczba pacjentow sie zwieksza? czyli co , na tym pierwszym
                  etacie nic nie robisz? lezysz w tym szpitalu, czy jak?
                  • Gość: Holt_ Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:15
                    dlaczego "leżysz"?

                    Chirurg np na dany dzień zaplanowane 4 operacje. Kończy je np o godzinie 14.00.
                    Powiedz mi - jeśli nie ma dyżuru, po jaką cholerę ma wysiadywać dupogodzinę do
                    15.05?

                    Jednego dnia wyjdzie wcześniej, innego dnia wyjdzie później, bo z kolei operacje
                    mu się przedłużą. W sumie wszystko się zniesie wzajemnie.

                    Dlatego uważam, że takie działania z kartami są czysto pozoranckimi i
                    propagandowymi sztuczkami, które mają odwrócić uwagę pacjentów od
                    nieuniknionego, nadchodzącego zjawiska = konieczności dopłat/dodatkowych
                    ubezpieczeń zdrowotnych.....
                    • anna_grott Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy 05.11.08, 23:20
                      nie masz racji. nie da sie optymalnie zorganizowac calego czasu
                      lekarza i naturalne jest, ze czasem ma "okienko" a czasem
                      nadgodziny, jak w wielu innych zawodach zreszta. wiazaca sie z tym
                      nieregularnosc wyklucza jednak mozliwosc sensownego "rownoleglego"
                      pracowania na innym etacie. nie zrozum mnie zle - je jestem za tym,
                      zeby lekarzom jeden etat wystarczal na godziwe zycie. i to bez
                      lapowek. ale jestem przeciw takim lewym kombinacjom, jak obecnie.
                      przeciez i dla was to bym bylo chocby.. godniej?
                      • Gość: Holt_ Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:25
                        >je jestem za tym,
                        > zeby lekarzom jeden etat wystarczal na godziwe zycie. i to bez
                        > lapowek. ale jestem przeciw takim lewym kombinacjom, jak obecnie.

                        to zacznij rozwiązywać problem od właściwej strony.

                        NAJPIERW trzeba zapewnić systemowi taki obieg pieniędzy, żeby wystarczał na
                        opłacenie jednego etatu lekarza.

                        Bo zabawy z kartami dają efekt, jak w zdaniu " jedzenie czerstwego chleba jest
                        niezdrowe. Od dziś nie jecie czerstwego chleba pod groźbą kary!!! A
                        świeży....eee....kiedyś tam wam dowieziemy".
                          • Gość: Holt_ Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:38
                            > to bagno usunac. - czemu nie rzucisz pracy w szpitalu na rzecz
                            > prywatnej praktyki?

                            prywatna służba zdrowia w Polsce to póki co - fikcja. Jej powodzenie finansowe
                            polega wyłącznie na tym, że odrzuca ona wszystkich pacjentów, którszy mogliby
                            się okazać zbyt kosztowni. Ja akurat pracuję na intensywnej terapii - prywatnych
                            w POlsce NIE MA. Bo są za drogie w utrzymaniu. Chory na sepsę człowiek to nie to
                            samo, co katar.

                            Prywatne chirurgie? Są, a jakże. W 90% operują woreczki i przepuklinki, raki
                            żołądka bez namysłu wykopując do szpitali państwowych....


                            Ludzie wypisujący na forach te wszystkie idiotyzmy o kasach fiskalych i
                            płaconych - ochm, jakże ogromnych - skłdkach NIE MAJĄ POJĘCIA ile kosztuje
                            leczenie POWAŻNYCH chorób. NIe mają pojęcia, bo lekarza znają z leczenia grypy.
                            I w sumie dobrze.....tyle, że spacza im to kompletnie obraz całości.
                    • mara571 Re: Lekarzu, nie urywaj się z pracy 06.11.08, 11:42
                      hallo holt, jestes lekarzem i do tego chirurgiem i uwazasz, ze twoja rola sie
                      skonczyla, bo wszystkie operacje skonczone?
                      A moze by tak obejrzec pacjentow, ktorych zoperowales przed poludniem, moze by
                      tak porozmawiac z pacjentami, ktorzy jutro beda lezac na stole operacyjnym?
                      W duzym niemieckim szpitalu klinicznym (ktory niezle znam) na kazdej chirurgii,
                      a jest ich kilka o 16 odbywa sie kliniczna konferencja: analizuje sie operacje
                      przeprowadzone dzisiaj i szczegolowo omawia planowane zabiegi na jutro.
      • Gość: plusik Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: *.euro-net.pl 26.10.08, 14:19
        Nie bardzo wiem, o co chodzi piszącym posty. Bo tutaj chodzi o znormalizowanie życia. Ci, co podają się za lekarzy to, że macie po pięć etatów do niczego nie prowadzi. Bo obojętne pacjentowi gdzie nie ma w tej chwili lekarza, ( pomimo że powinien być). Więc może wreszcie będziecie pracować na dwóch etatach, ale rzetelnie i za dobre wynagrodzenie. Prawa rynku są nieubłagane tam gdzie brakuje specjalistów podnosi się zarobki. Zachęcam do przeczytania Teorii Kapitalizmu. Sami przecież widzicie kiedyś ekipa budowlana robiła za śmieszne pieniądze teraz ich nie ma, bo są za granicą i ci, co zostali się cenią. Natomiast do przedstawicieli pacjentów nie należy obrażać ludzi, którzy przepracowali tyle lat i nie jednego postawili na nogi. Jak do tej pory jeszcze niewiele osób nie zostało należycie zabezpieczonych medycznie. Jedynie winić należy poprzednie systemy, które pomyliły swoje podejście do pacjenta i służby zdrowia. Bo teraz to pacjent idzie za swoimi pieniędzmi a nie odwrotnie. Jeżeli ja miałbym kartę pacjenta, która byłaby tak samo jak bankomatowa to zaręczam, że żaden lekarz nie odmówiłby mi pomocy zasłaniając ( i słusznie) limitem. Bo dostaję pomoc potwierdzam to swoja kartą na konto lekarza (szpitala, przychodni, laboratorium) płyną konkretne pieniądze. I nie trzeba wielkich urządzonych z przepychem regionalnych funduszy, lecz niewielkie kilkupokojowe pomieszczenia gdzie są przyjmowane wnioski skargi podania i są kierowane sprawy finansowo administracyjne.
      • rojberek Wprowadzić zakaz konkurencji dla lekarzy... 05.11.08, 14:46
        ... pracujących w publicznych szpitalach - to znacznie rozwiąże problem
        nieprzychodzenia do pracy przez lekarzy do pracy gdy w tym samym czasie są w
        prywatnej klinice oraz ukróci przerzucanie kosztów z prywatnych klinik na
        publiczne poprzez wykonywanie kosztownych usług przez tych samych lekarzy w
        szpitalach publicznych, gdy wcześniej pacjenta przyjęli i skasowali za wizytę
        prywatną.
      • Gość: GG77 Proponuje jeszcze takie pasiaki rozdac lekarzom IP: *.41.92.66.sub.mbb.three.co.uk 05.11.08, 14:50
        i takie czapeczki tez w paski, zebyc mozna ich bylo rozpoznac jak
        ida na poczte w godzinach pracy wyslac doktorat to Polskiej Akademii
        Nauk. A na ramieniu literka "L" (lekarz) i tatuaz z numerem prawa
        wykonywania zawodu. Do tego obowiazkowo kazdy lekarz musi sie
        klaniac kazdemu napotkanemu przechodniowi z serdecznym Dzien Dobry,
        Jak zdrowie Szanownego Pana/Pani? bo jak nie to na inhalacje.
        • anna_grott Re: Proponuje jeszcze takie pasiaki rozdac lekarz 05.11.08, 18:20
          po co taki cynizm, lekarzyno? zapewne raz w zyciu idziesz "na poczte
          w godzinach pracy wyslac doktorat to Polskiej Akademii
          Nauk" - przelozony ci ta jednorazowa nieobecnosc wybaczy.
          Zartobliwe aluzje do eksterminacji zydow sa co najmniej niesmaczne,
          pasuja jak ulal do innych lekarskich postow. apeluje do wszystich tu
          piszacych "lekarzy" - zmiencie zawod, zeby pacjenci sie was wreszcie
          pozbyli.
          • Gość: Holt_ Re: Proponuje jeszcze takie pasiaki rozdac lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:49
            oj, oj...tak, tak, popyskuj sobie pani Aniu.

            Przecież tylko teraz możesz.

            Bo przecież przy okazji choroby swojej lub bliskich nie będziesz na tyle
            dzielna i niezależna, żeby mimo pogardy dla lekarzy pojechać z chorą mamą do
            znachora.


            Więc popyskuj sobie teraz. Co prawda taka dwulicowość mnie brzydzi,
            ale.....rozumiem czasem potrzebę wyplucia zalewającej żółci.
                • anna_grott Re: Proponuje jeszcze takie pasiaki rozdac lekarz 05.11.08, 23:13
                  alez nie - ja bardzo szanuje nazywanie prawdy po imieniu. kiepskim
                  lekarzem zas jest dla mnie kazdy lekarz, ktory ma instrumentalne
                  podejscie do chorego i na nim sobie odbija braki systemowe. co ten
                  chory czlowiek jest ci winny, ze ten spaczony system nie dziala?
                  skad on ma brac pieniadze na lapowki i czas na wysiadywanie pod
                  drzwiami pustych gabinetow? karta magnetyczna to poczatek "pracy od
                  podstaw", niestety na tym etapie jestesmy
                  • Gość: Holt_ Re: Proponuje jeszcze takie pasiaki rozdac lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:19
                    ale jakiej pracy u podstaw? Powtarzam pytanie - co przyjdzie z karty? Tylko to,
                    że lekarz będzie w dodatkowej pracy godzinę później.

                    A drugie pytanie - czy ja dożyję tej słodkiej chwili, kiedy polski narodek
                    przestanie pytać o takie organizacyjne rzeczy lekarzy, tylko zacznie pytać o to
                    ludzi BIORĄCYCH ZA TO PIENIĄDZE - menadżerów, dyrektorów, ministrów, etc?

                    Lekarz ma cierpliwie znosić niedostatki systemu, bo mu pacjenta żal? O NIE!!!
                    Właśnie NIE, moja droga!! Jak się czyta to forum, to czarno na białym widać, że
                    polski pacjent najwyraźniej jeszcze za mało dostał od tego systemu w dupę, żeby
                    zrozumieć wreszcie, że tego systemu nie budują lekarze, tylko ludzie stojący nad
                    nimi. I jak pacjent che kogoś obrzucać błotem, to pecyny w garsć i pod
                    Ministerstwo Zdrowia/NFZ!!
      • Gość: kk Lekarzu, nie urywaj się z pracy IP: 194.168.231.* 05.11.08, 15:01
        Pozdrawiam z UK - po paru latach od wyjazdu z Polski i od
        tego "najwspanialszego" spoleczenstwa juz prawie zapomnialem o tym
        super systemie tam panujacym. Takie artkuly tylko utwierdzaja mnie o
        slusznosci decyzji o wyjezdzie. Tuatj nawet nie wiem, co to jest
        lista obecnosci i kontrole czasu pracy. Pracuje tak, aby moi
        pacjenci byli jak najlepiej leczeni. Raz krocej, raz dluzej. Placa
        mi tak, ze specjalnie sie nawet nad tym nie zastanawiam i nie licze
        szczegolowo godzin. Ot, taki sobie, normalny system
        • Gość: janspruce Lleczylem sie w USA i wiem jak ma wygladac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 15:55
          praca lekarza w przychodni i szpitalu. Lekarz w przychodni ma kilka
          gabinetow w ktorych pacjenci sa przygotowywani do jego wizyty, juz
          przed jego wizyta maja badana temperatute, cisnienie i inne pierdoly
          wraz z wstepnym wywiadem. lekarz przychodzi z wypelniona karta i
          historia choroby czas trwania wizyty to ok. 10-15 minut i idzie do
          nastepnego gabinetu. U nas to wchodzi pacjent rozbiera sie lekarz
          czeka az zmierzy mu sie temp. potem sam mierzy cisnienia i inne
          takie pierdoly ze jak baba sie trafi gadatliwa to zajmie i godzine.
          Prawda lezy po srodku a dobra organizacja moze zwiekszyc ilosc
          dobrze przebadanych i zdjagnozowanych pacjentow. Lekarz ktory
          pracuje na cztery etaty to ch... nie lekarz tylko kombinator i
          wyrwigrosz. Kasy fiskalne do prywatnych gabinetow i sprawdzac ile
          godzin robia na tych swoich etatach bo faktycznie niekiedy pracuja
          dluzej niz doba ma godzin.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka