Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    po co konkursy w urzedach

    IP: *.promax.media.pl 17.11.08, 14:28
    Urzędy rospisują konkursy, ale po co. Nie spełna miesiąc od ich
    zakończenia i brak jakichkolwiek wieśći i to na trzech stanowiskach
    w róznych urzędach o co chodzi?
    Obserwuj wątek
      • Gość: zwirek Re: po co konkursy w urzedach IP: *.mobile.playmobile.pl 17.11.08, 14:38
        A jak myślisz po co? Żeby decydenci w urzędach zdarzyli tak zrobić wszystkie
        kwity żeby wybrani zostali ci co maja być wybrani czyli krewni królika inaczej
        mówiąc ci co maja znajomości. Ucz się języków i komputera i idź do prywatnej
        firmy bo urzędy są dla ludzi, którzy nie potrafią robić nic innego w życiu. Co 4
        lata sprawdza czy jesteś powiązany z ta czy inna partie i cz cie wywalić czy nie
        ( w rzeczywistości przenieść na niższe stanowisko, bo na mordę nie wywalają,
        znam jedynie 3 takie przypadki w jednym urzędzie )
        • Gość: justyna Re: po co konkursy w urzedach IP: *.promax.media.pl 17.11.08, 15:55

          tylko ze u mnie mało prywatnych firm i dla nich nie mam żadnego
          wykształcenia
          • Gość: m Re: po co konkursy w urzedach IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.08, 00:40
            Urzędy rospisują konkursy, ale po co.

            bo mają ustawowy obowiązek,ale to niczemu nie przeszkadza...potem i tak
            stanowisko obejmuje "ich" kandytat/-ka
      • Gość: marta Re: po co konkursy w urzedach IP: 194.140.107.* 18.11.08, 09:39
        urzedy maja swoich wybranych kandydatow, i boja sie o swoje
        stanowiska, mialam przyjemnosc kilkukrotnego uczestniczenia w
        rekrutacji w szczecinskim urzedzie morskim, stawki sa smieszne ale
        proceder przeprowadzania rekrutacji jeszcze bardziej smieszny... po
        ostatnim naborze z grudnia zeszlego roku przeslalam informacje do
        kancelarii prezesa rady ministrow (wczesniej oczywiscie otrzymalam
        szereg pisemek z urzedu)... ale wiem ze glosno bylo o moich
        dzialaniach w urzedzie (kolezanka tam pracuje)... trzeba walczyc o
        wszystko, urzedy zeruja na naszej nieznajomosci prawa;
        • Gość: justyna Re: po co konkursy w urzedach IP: *.promax.media.pl 18.11.08, 13:04
          to powiedz mi jak wyglądają owe rozmowy
      • Gość: były urzędas Re: po co konkursy w urzedach IP: 193.24.202.* 18.11.08, 19:59
        pracowałem kiedyś w urzedzie na pomorzu, wiem jak jest... kolesiostwo i nepotyzm, beż żadnych wyjątków. Nie ma urzedu bez skazy, wszędzie tylko protekcje. teraz pracuje w firmie farmaceutycznej i tobie radze - zrób podobnie. Olej urząd. Popracujesz w firmach 10 lat i bedziesz miała wiecej z tego niz praca do 60-ątki w urzedzie :)))))))
        • Gość: justyna Re: po co konkursy w urzedach IP: *.promax.media.pl 18.11.08, 23:18
          Tylko powiedz mi jaka fima prywwtana mnie przyjmie po studiach bez
          doświadczenia( bez prawka). Mam tylko włsnie 2 doświadczenie w
          urzedach
          • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 01:01
            Tak jak ktos wyzej napisal :) Rozpisuje konkurs bo maja ustawowy
            obowiazek :) Nastepnie zamieszczaja na bip-ie liste kandydatow
            spelniajacych wymagania formalne i osoby przyjete do pracy na dane
            stanowisko. :)
            Nie jest calkowicie prawda, ze w urzedach na kazdym roku dostrzegamy
            kumoterstwo :)
            Do kazdego urzedu moga dostac sie ludzie z rekrutacji
            zewnetrznej "prawdziwej" :)
            Mozesz takze podjac staz w dowolnym urzedzie :) Obecnie obowiazujaca
            stawka to okolo 650 zl :) 3 miesiace i jesli jestes dobra to
            zazywczaj zostaniesz.
            Jest jeszcze pare sztuczkek jak do urzedu sie dostac, ale mysle, ze
            to nie na to forum ;)
            Pozdrawiam i zachecam.
            ps. szeregowy pracownik nie musi obawiac sie inwigilacji :) malo
            kogo interesuje gdzie nalezy, no chyba, ze wladze obejmie akurat
            jego partia ;)
            POzdrawiam urzednikow!!!
            • mik80 Re: po co konkursy w urzedach 19.11.08, 01:22
              Ustawa z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych:

              Art. 3b.
              1. Po upływie terminu do złożenia dokumentów, określonego w ogłoszeniu o
              naborze, upowszechnia się w Biuletynie listę kandydatów, którzy spełniają
              wymagania formalne określone w ogłoszeniu o naborze.
              (...)
              Art. 3d. 1. Informację o wyniku naboru upowszechnia się w terminie 14 dni od
              dnia zatrudnienia wybranego kandydata albo zakończenia procedury naboru, w
              przypadku gdy w jego wyniku nie doszło do zatrudnienia żadnego kandydata.

              > Mozesz takze podjac staz w dowolnym urzedzie :) Obecnie obowiazujaca
              > stawka to okolo 650 zl :) 3 miesiace i jesli jestes dobra to
              > zazywczaj zostaniesz.

              Od 3 do 12 m-cy, a stawka to się fachowo nazywa "stypendium" ;]]]
            • just-a25 Re: po co konkursy w urzedach 21.11.08, 20:16
              a mozesz mi powiedzieć cos od kluczkach jak dostać prace w urzedzie
              Spełniam wymagania obecnie na 2 stanowiska, czego można wogóle na
              rozmowie sie spodziewać ( jak mozesz wyslij odpowiedz na skrzynke)
              to ja jestem autoką
          • mik80 Re: po co konkursy w urzedach 19.11.08, 01:29
            Startuj do rady. To dopiero fucha!
            • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 01:35
              3-12 zgadza sie ;) aczkolwiek przy obowiązującym wynagrodzeniu
              myślę, że opcja 3 mc. jest znacznie lepsza ;)
              ps. Rada :P no nie wiem czy taka dobra, hehe ;) aczkolwiek dobrze
              płatna, w zależności od wielkości miasta :P Ale co masz to masz
              heh ;)
              Ale na radnego to jeszcze troszke kadencji nam zostało :) wiec,
              trzeba poczekać do następnych wyborów ;)
              ps1. polecam rade miejską ;)
              • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 01:36
                Warto dodać, że będziesz też miała dużo przywilejów :P
                Pozdrawiam
              • mik80 Re: po co konkursy w urzedach 20.11.08, 03:11
                Jak ktoś Ci "da po mordzie" to dwukrotnie "odpokutuje". No i nie mogą Cię przez
                całą kadencję zwolnić :) Prawie jak związki zawodowe :)
      • anetta1980 Re: po co konkursy w urzedach 19.11.08, 21:48
        A ja złożyłam z ciekawości podania do dwóch różnych urzędów w tym
        samym mieście. Po 3 tygodniach odczytałam informację na stronach
        urzędu, że zostałam zakwalifikowana wraz z innymi chętnymi do
        drugiego etapu rekutacji. Minęły kolejne 3 tyg. czytam, że wybrano
        już osobę. Pytanie: a drugi etap był??? Bo mnie o kolejnym etapie
        (miejcu i czasie) nie poinformowano w jednym jak i w drugim
        przypadku? Odpowiedź nasuwa się jedna: drugiego etapu nie było. Bo
        po co? Wybrano pewnie kogoś znajomego a resztę osób poprostu
        pominięto. Teraz już wiem, że to o czym piszecie to prawda.
        • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 03:31
          dokladnie :) przysluguje ochrona prawna ;) nie trzeba sie bawic w
          powodztwo cywilne, co jest duzym plusem ;) dieta nie uznawana za
          wynagrodzenie, czyli praktycznie nieopodatkowana :P:P:P
          i racja z ta praca ;) zwolnic teoretycznie nie moga, ale jesli rada
          wyrazi zgode to niestety ;) trzeba miec poparcie, niezalezenie z
          jakiej jestes opcji? ;)
          Moge zapytac Mik jakie miasto? ;) bo ja w woj. zachodniopomorskim ;)
          ps. justyna, nie mogli napisac, ze dostalas sie do II etapu, a
          jednynie, ze spelniasz wymagania formalne. Czytaj uwaznie.
          • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 03:32
            Przepraszam, nie Justyna, a Anetta.
            • anetta1980 Re: po co konkursy w urzedach 20.11.08, 13:32
              Przejrzałam jeszcze raz informacje o naborze i w tytule jest co
              prawda napisane "lista kandydatów spełniających kryteria formalne",
              ale pod tytułem jest zaraz napisane cytuję: "Informujemy, iż w
              wyniku wstępnej selekcji na w/w stanowisko pracy do następnego etapu
              rekrutacji zakwalifikowali się następujący Kandydaci:" Dlatego sie
              dziwiłam, że następnego etapu nie było oficjalnie.
              • Gość: lolita Re: po co konkursy w urzedach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 13:57
                konkursy są, by oficjalnie nikt nie mógł się doczepić,że się nie
                przestrzega ustawy. w rezultacie na konkurs, stawiają się nic nie
                podejrzewające pionki( tło) oraz ci, którzy mają zostać przyjęci.
                Oni wiedzą jakie będą pytania, zostają przemyceni wśród kilku nic
                nie podejrzewających naiwnych.potem już tylko 'psycholog' stwierdzi,
                że pozostali naiwni, po prostu nie nadają się do pracy z ludźmi, bo
                nie mają empatii, asertywności,nie potrafią współpracować w grupie
                i... już kolejny znajomy królika obejmuje stanowisko, na które
                aplikowało kilkadziesiąt osób
          • mik80 Re: po co konkursy w urzedach 21.11.08, 06:48
            Pszczyna. Gmina w powiecie pszczyńskim. 50 tyś mieszkańców. Między Katowicami a
            Bielskiem Białą. Miasteczko, któremu poświęciłem swoją pracę magisterską
            ("Przyszłość gminy Pszczyna, największe szanse i zagrożenia"). Zamiast iść na
            dziennikarstwo i zrealizować swoje marzenia poszedłem na samorządową, bo
            myślałem, że bez problemu znajdę pracę. Efekt jest taki, że od kilku lat szukam
            tam pracy i nie mogę znaleźć. To takie "ku przestrodze" dla ewentualnych
            "lokalnych bohaterów"
            • Gość: sztandi Re: po co konkursy w urzedach IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.11.08, 10:53
              Urzędy to kolesiostwo nic poza tym, mój znajomy złożył do urzędu
              marszałkowskiego 5 lat doświadczenia na tym stanowisku na które składał, co
              najśmieszniejsze jako jedyny spełniał kryteria !!! i już się cieszył, że skoro
              jako jedyny spełnia kryteria to nie ma bata muszą go przyjąć, czekał czekał w
              końcu zadzwonił do znajomego z urzędu, który powiedział mu wprost konkurs był,
              ale miejsca nie bo córka jakiegoś urzędasa skończyła studia i musiała przecież
              pracę dostać. Ot taki to kraj.
              • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 11:30
                a skad wiedzial ze spelnial je jako jedyny? jesli tak bylo na
                stronie to nie ma bata, musliby go przyjac :) Ustawa i obawa przed
                Sadem Pracy.
        • Gość: kowianeczka oni nie mają obowiązku telefonować do kandydatów IP: *.lodz.msk.pl 24.11.08, 13:14
          anetta1980 napisała:
          > Bo mnie o kolejnym etapie
          > (miejcu i czasie) nie poinformowano w jednym jak i w drugim
          > przypadku?

          No nie wiem, czy to oni mają obowiązek kandydatów informować osobiście, tzn. telefonować do nich, czy też po prostu wywiesić ogólnodostępną informację, np. w siedzibie urzędu, o terminie kolejnego etapu.
      • safiro Re: po co konkursy w urzedach 24.11.08, 13:45
        niestety ale 90% konkursów jest poustawiana. Przyjmują sobie "swoich" na umowę
        zlecenie jako pomoc biurową, a potem pod kogoś takiego się rozpisuje konkurs
        • Gość: :) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 01:41
          Wszystko zależy :)czasem tak jest, a czasem nie. Najgorsze jest to,
          że atakują nas ludzi którzy gdyby mieli taką możliwość, to sami
          skorzystaliby ze znajomości co jest całkowicie naturalne i uważam,
          że nie jest to coś bardzo złego.
          Każdy kto ma możliwość z niej korzysta, a jeśli ktoś jest naprawdę
          dobry, to prace i tak znajdzie czy to po znajomości czy nie :)
          Pozdrawiam
      • losiu4 Re: po co konkursy w urzedach 25.11.08, 13:18
        no jak to po co. Żeby pozory zachować :) Poczytaj o np. HGW w
        Warszawie :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: kalinka Re: po co konkursy w urzedach IP: 85.14.84.* 25.11.08, 18:07
          Zawsze łatwiej znieść swoją osobistą porażkę, tłumacząc się
          kolesiostwem w urzędach. Pracuję w urzędzie dwa lata, startowałam w
          konkursie bez żadnych znajomości. Po prostu wykosiłam kokurencję,
          wśród której był nawet stażysta, który odbywał tam wtedy staż.
          Pięcioro moich znajomych pracuje w różnych urzędach i też dostało
          się po prostu, "z ulicy". Być może gdzieś układy się zdarzają, ale
          nie można tego uogólniać. Pozdrawiam.
          • Gość: :-)) Re: po co konkursy w urzedach IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.08, 00:49
            "Zawsze łatwiej znieść swoją osobistą porażkę, tłumacząc się
            kolesiostwem w urzędach. Pracuję w urzędzie dwa lata, startowałam w
            konkursie bez żadnych znajomości. Po prostu wykosiłam kokurencję,
            Pięcioro moich znajomych pracuje w różnych urzędach i też dostało
            się po prostu, "z ulicy"."

            Taaaa....a świstak siedzi, bo zawijał je w te sreberka :-))
            • Gość: arnie Re: po co konkursy w urzedach IP: *.icpnet.pl 26.11.08, 07:33
              Hahahahahahahahahahahahah
              Pusty smiech mnie ogarnia jak czytam taki post o wykoszeniu
              konkurencji z urzędu przez pannę z ulicy.
              Sam wysyłałem ostatnio kilkukrotnie,spełniałem wymagania itd
              itd,widziałem 1000 wałków,np.ogłoszono,że się nadaję,nie było
              żadnych rozmów,pracę dostał jakiś facet z urzędu itd,
              koleżanka pracuje w urzędzie-szczegółowo opowiada jak się odbywają
              tzw"rekrutacje".
          • losiu4 Re: po co konkursy w urzedach 26.11.08, 07:31
            Gość portalu: kalinka napisał(a):

            > Zawsze łatwiej znieść swoją osobistą porażkę, tłumacząc się
            > kolesiostwem w urzędach.

            wiesz co? Może nawet bym uwierzył, gdybym nie wiedział co i jak. Co
            oczywista nie wyklucza wyjatków :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: sowa Re: po co konkursy w urzedach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 10:20
        a już w ogóle są jaja gdy osoba która 'wykasza' konkurencję nie ma
        żadnego wykształcenia,a potem inni ze skonczonymi studiami
        kompleksów dostają i myslą że trzeba było skończyń edykację na
        szkole dla dorosłych to wtedy mieliby szanse:(
        • Gość: kalinka Re: po co konkursy w urzedach IP: 85.14.84.* 26.11.08, 18:41
          > a już w ogóle są jaja gdy osoba która 'wykasza' konkurencję nie ma
          > żadnego wykształcenia,a potem inni ze skonczonymi studiami
          > kompleksów dostają i myslą że trzeba było skończyń edykację na
          > szkole dla dorosłych to wtedy mieliby szanse:(

          Nie jestem "panną z ulicy" tylko osobą z pięcioletnim doświadczeniem
          w zakresie funduszy strukturalnych. Mam również studia podyplomowe z
          tego zakresu i jestem świetna w tym co robię (bez fałszywej
          skromności). Widzę, że większośc z Was prezentuje typowo polskie
          myślenie: jeżeli ktoś napisał, że wykosił konkurencję, to od razu
          trzeba mu dowalić. Nie twierdzę, że nie istnieją ustawione konkursy,
          ja się akurat z takimi nie zetknęłam. Życzę trochę więcej trzeźwości
          w ocenie ;-)
          • Gość: Antoni Re: po co konkursy w urzedach IP: 89.108.200.* 26.11.08, 19:56
            Jeżeli się nie zetknęłaś świadczy to o tym ze nie masz dostępu do ludzi
            podejmujących decyzje personalne i nie wiesz jak to wygląda od środka. Żyj dalej
            w nieświadomości. Wszystko w temacie.
            • mik80 Re: po co konkursy w urzedach 27.11.08, 03:50
              Wierz mi. Są takie. Słyszę, że syn znanego działacza partii X kończy jakiś byle
              jaki kurs CISCO i miesiąc później w lokalnym Urzędzie Miasta ogłaszają konkurs
              na informatyka. I po co w ogóle składać na coś takiego oferty?
            • Gość: kalinka Re: po co konkursy w urzedach IP: 85.14.84.* 27.11.08, 10:00
              cyt: <Jeżeli się nie zetknęłaś świadczy to o tym ze nie masz dostępu
              do ludzi
              podejmujących decyzje personalne i nie wiesz jak to wygląda od
              środka. Żyj dalej
              w nieświadomości. Wszystko w temacie.>

              :-))))))) Jestem tylko kierownikiem działu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka