Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Student w rozjazdach - pracodawca czeka

    IP: *.lhsystems.pl 09.12.08, 08:47
    Polecam wyjazd na stypendium Erasmus, ciekawe znajomosci, nowi
    ludzie, otoczenie i ekxpresowa praktyka w nauce jezyka.
    Obserwuj wątek
      • pracujaca.pszczolka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 09:39
        Ja rowniez polecam. To byl najlepszy okres studiow pod kazdym
        wzgledem. Znajomosci i doswiadczenie wtedy zdobyte zostaja na cale
        zycie.
      • Gość: wnikliwy Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.wroclaw.mm.pl 09.12.08, 10:24
        Aż polskiego zapomniałaś...
      • Gość: era Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.magma-net.pl 09.12.08, 10:44
        Orgazmus ;)
      • beatrycze123 Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 11:02
        a ja odradzam. Nudno jak cholera.
        • Gość: Baśka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.lanet.lv 09.12.08, 11:17
          nudne?? tzn? :)
          • beatrycze123 Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 12:29
            Erasmusi mają zazwyczaj mało zajęć na uczelni (ja mam 15 godzin tygodniowo).
            Raczej nie masz też pracy. Jedyne co jest do roboty to zwiedzanie (to akurat mi
            się podobało, ale ze względu na fundusze nie można cały czas zwiedzać), imprezy
            i picie piwa... Każdy dzień jest taki sam, spotykasz w istocie tych samych ludzi
            z którymi wieczorami pijesz to samo piwo. Idziesz w nocy na imprezę, wstajesz
            następnego dnia po południu, gotujesz obiad, ot-tyle zajęcia.
            • Gość: em Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 09.12.08, 12:56
              > Erasmusi mają zazwyczaj mało zajęć na uczelni (ja mam 15 godzin tygodniowo).
              > Raczej nie masz też pracy. Jedyne co jest do roboty to zwiedzanie (to akurat mi
              > się podobało, ale ze względu na fundusze nie można cały czas zwiedzać), imprezy
              > i picie piwa...

              15 godzin tygodniowo to akurat nawet dosc sporo. No, chyba ze nie przygotowujesz
              sie do nich...ale to juz Twoj problem.
              • inzynier2 Uczyć się trzeba całe życie 09.12.08, 14:06
                pracujaca.pszczolka napisała:
                > Ja rowniez polecam. To byl najlepszy okres studiow pod kazdym
                > wzgledem. Znajomosci i doswiadczenie wtedy zdobyte zostaja na cale
                > zycie.

                Od niedawna jestem na emeryturze. Moje doświadczenie jest, że uczyć się trzeba
                całe życie. Dyplom tylko ułatwia start. Ale najważniejsze są aktualne
                umiejętności. Bill Gates nie skończył studiów, a został najbogatszym człowiekiem
                na świecie. Stało się tak dzięki temu, że był ciężko pracował przez całe
                zawodowe życie, był zdolny i korzystał z każdej nadarzającej okazji.
              • beatrycze123 Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 16:01
                Niby czemu to w ogóle ma byc problem? Nie przygotowuję się, bo nie muszę, ot co.
      • Gość: gosc portalu Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: 213.168.82.* 09.12.08, 11:59
        i ja polecam :)
        nudno nie bylo, polskiego nie zapomnialam (nie czepiaj sie polskich znakow - nie
        mam ich na klawiaturze)
        najlepszy semestr w toku calych studiow, doskonala szkola jezykow (nie trzeba
        sie ograniczac do jednego) i przede wszystkim - szkola zycia.
        • Gość: wnikliwy Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.wroclaw.mm.pl 09.12.08, 14:02
          Nie czepiam się braku polskich znaków tylko słowa "ekxpresowa" które nie jest
          ani po polsku ani angielsku ale fakt że przyczepiłem się bardziej dla jaj. Nie
          byłem na erazmusie za granicą natomiast miałem możliwość przez rok poobserwować
          studentów zza granicy u nas - jak ktoś ma podobne doświadczenia to wie co gość
          który skomentował to jako "orgazmus" miał na myśli. Nauki w tym wszystkim było
          najmniej. Oczywiście wszędzie zdarzają się wyjątki. W drugą stronę może to
          inaczej działa, może Ty skorzystałaś sporo.
      • Gość: MG Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.u-strasbg.fr 09.12.08, 13:25
        zamiast marnowac czas na erazmusy, lepiej od razu za granice na studia pojsc;)
      • Gość: awerty Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.08, 13:25
        ...tylko potem znów problem z zatrudnieniem, bo masz za dobre
        papiery..tak jak niejedni co mają po 2 kierunki i problem z pracą...
        • Gość: awerty Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.08, 13:40
          W dodatku osoba, która ma pół roku normalnego doświadczenia
          zawodowego i tak jest na lepszej pozyji niż uczestnik Leonarda czy
          Erasmusa...niestety takie jest u nas spojrzenie...
          • thebutcher i jest to dobre spojrzenie :) 09.12.08, 14:02
            Wyjazd na Erasmusa to w 95% przypadków okres marnowania czasu, zwiedzania,
            chlania i podrywania lasek - takie wakacje w środku studiów (gap year).
            Pracodawcy nie są idiotami i wiedzą, że jak ktoś jedzie na podrzędny uniwerek w
            Hiszpanii albo we Włoszech to nie robi tego z chęci zdobycia lepszego
            wykształcenia tylko for fun. W dzisiejszych czasach liczą się programy wymian,
            które wymagają solidnego wysiłku przy procesie rekrutacji, zaangażowania w naukę
            na wyjeździe i odbywają się na dobrych uczelniach. :)
            • beatrycze123 Re: i jest to dobre spojrzenie :) 09.12.08, 16:02
              zgadzam się
      • Gość: inthekitchen z erasmusem pieniędzy na rozpoczęcie własnej IP: *.chello.pl 09.12.08, 13:44
        działalności gospodarczej od warszawskiego urzędu pracy absolwent nie dostanie.
        Nie pomoże bardzo dobry dyplom renomowanej warszawskiej uczelni, erasmus w
        Paryżu, staż zagraniczny...
        • Gość: awerty Re: z erasmusem pieniędzy na rozpoczęcie własnej IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.08, 13:49
          o to chodzi! Lepiej mieć pół roku doświadczenia zawodowego niż
          Erasmusa i Leonardo razem wziętych....
      • Gość: ewa Student w rozjazdach - pracodawca nie czeka IP: 94.196.11.* 09.12.08, 13:52
        Polskie studia są trudniejsze, bardziej rozbudowane i trwają często
        dłużej. Każda katedra ma ambicje wprowadzić swój przedmiot na każdy
        kierunek. Uczą nie tylko koniecznych i praktycznych umiejętności ale
        też teoretycznych. Do tego często po magisterce robią bezpłatne
        praktyki i wyzyskują absolwentów. Polscy absolwenci po renomowanych
        polskich uczelniach są dużo lepiej wykształceni od zagranicznych i
        pracują za niższe pieniądze.
        • Gość: awerty Re: Student w rozjazdach - pracodawca nie czeka IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.08, 14:22
          Nie zgodzę się - my jesteśmy lepiej wyedukowani ale TEORETYCZNIE,
          oni uczą się mniej, ale mają po studiach PRAKTYCZNE umiejętności - u
          nas masz tylko głowę nabitą teorią...nie każdy potrafi ją
          zastosować..
      • Gość: modest mule Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.plus.com 09.12.08, 13:57
        Ja po Erazmusie z dwoma jezykami nie bylam w stanie znalesc sensownej prasy w
        kraju,za to w UK przyjeli mnie po 2 dniach.
        Moral jest taki,ze mialam chyba za dobre papiery bo w naszym kraju nadal maksyma
        sie trzyma: 'Wy jestescie dobrzy, jedni z najlepszych, dlatego wlasnie jestescie
        nienajlepsi'- Rozmowy Kontrolowane.
        Wybaczcie za brak polskich liter-na klawiaturze brak ot co.
        • Gość: wnikliwy Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.wroclaw.mm.pl 09.12.08, 14:10
          Jaka jest Twoja branża?
          • Gość: modest mule Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.plus.com 09.12.08, 14:28
            Badania Rynku.
            A Erazmus to jedna z najlepszych przygod mojego zycia.
            • Gość: wnikliwy Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.wroclaw.mm.pl 09.12.08, 15:51
              Odpowiem Ci tak - zależy od człowieka. Jeden nauczy się języka obcego, drugi -
              głównie francuskiego ;)
              • Gość: modest mule Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.plus.com 09.12.08, 16:13
                Ano prawda.
        • Gość: anty Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: 80.48.227.* 09.12.08, 14:16
          Jakie dobre papiery? To jakis erasmus to dobre papiery? A czego cie
          na tym gownie nauczyli?
          • Gość: modest mule Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.plus.com 09.12.08, 14:30
            A nauczyli,ze od takich kutasin jak Ty trzeba sie trzymac z daleka:)
            • wycofany Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 17:27
              Myślę że polskie studentki na "orgazmusie" uczą się ssać k^tasy heheh.
              • Gość: modest mule Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.plus.com 09.12.08, 17:52
                bez obaw to juz umialam wczesniej..
      • Gość: MaRilka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.aster.pl 09.12.08, 14:08
        Erasmus erasmusem, ja się na podbój Ukrainy wybieram:)
      • Gość: anty Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: 80.48.227.* 09.12.08, 14:18
        Niczego tam sie nie nauczysz. Zabawa dla gowniarzy, ktorym nie chce
        sie wydoroslec (dzienne studia po czesci tez). Jaki to atut w CV?
        • Gość: MaRilka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.aster.pl 09.12.08, 14:23
          Nauczyć się mozna języka i to tak jak na żadnym kursie się człowiek nie nauczy.
          A poza tym nowe doświadczenie zawsze rozwija. I rzecz bezcenna - kontakty.
          • beatrycze123 Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 16:07
            jak wyjechałam to znałam angielski duzo lepiej niż wiekszość erasmusów, więc u
            mnie odpadł nawet argument nauki języka. Kontakty? W Polsce mam lepsze i
            bardziej przydatne kontakty. Czy przyda mi się to w pracy zawodowej?- nie. Czy
            się czegos nauczę?- nie. ( a wybralam dobrą uczelnią). Może dla absolwenta
            pseudo-szkółki na Podlasiu (nie obrażajac mieszkańcow Podlasia) to fajny wpis w
            CV, dla mnie żaden. Zastanawiam się, czy w ogóle wspominac ten etap mojego
            życia, który polegał na spaniu i imprezach.
            • Gość: MaRilka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.aster.pl 09.12.08, 16:24
              Najwyraźniej wszystko zależy od osoby i jej potrzeb. Ja angielskiego nie znam i
              nie wybieram się na stypendium anglojęzyczne. Język kierunkowy na pewno opanuję
              tam doskonale. A przede wszystkim będę miała okazję przezyć coś fajnego i
              zupełnie nowego. Może dla kogoś to mało,ale dla mnie bardzo dużo.A co do jakości
              szkół to studiuję na UW.
              • beatrycze123 Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka 09.12.08, 19:26
                zanim wyjechałam też tak mówiłam...
                • Gość: MaRilka Re: Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.aster.pl 09.12.08, 19:45
                  Są różni ludzie, może Ty po prostu nie lubisz i nie potrzebujesz tego typu
                  doświadczeń. Ja nie sądzę żebym żałowała. Jeszcze mi się nie zdazyła niewudana
                  podróż, zresztą wybieram się do kraju którym jestem zafascynowana.
      • Gość: c Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.wro.vectranet.pl 09.12.08, 14:25
        czemu nie pisze ze art sponsorowany ?
      • Gość: asiorek Student w rozjazdach - pracodawca czeka IP: *.xdsl.centertel.pl 14.12.08, 22:07
        Polecam kazdemu...taki wyjazd to niezapomniane
        wspomnienia,miedzynarodowe znajomosci,mozliwosc 'przetrenowania'
        jezyka,test samodzielnosci,same superlatywy- trzeba korzystac i nie
        zastanawiac sie. Gdybym mogla pojechalabym jeszcze raz, ale niestety
        jest to jednorozowa przyjemnosc, a szkoda...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka