Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 16:24
    Firma Andersen jest jednym z winowajcow upadku firmy Enron (o tej sprawie teraz
    glosno w Stanach). Oskarzana jest o niszczenie dokumentow itp.

    A czy jest cos takiego mozliwe w Polsce? Czy za ciezkie pieniadze tez sa takie
    przekrety w polskich firmach?

    Co to w ogole za zaszczyt zapieprzac w takiej firmie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: renata Re: Andersen IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 00:02
        Jakiś czas temu marzyłam o pracy w tej firmie. Pomimo, że jestem bezrobotna od
        15-tu miesięcy to nie chciałabym tam pracować. Tam faktycznie pracują
        niekonpetentne osoby - młodzi idioci którzy nie potrafią nawet dobrze ustawić
        arkusza kalkulacyjnego a mają siebie za najmądrzejszych na świecie.
        • Gość: Advocem Re: Andersen IP: 217.153.35.* 23.01.02, 08:57
          Gość portalu: renata napisał(a):

          > Jakiś czas temu marzyłam o pracy w tej firmie. Pomimo, że jestem bezrobotna od
          > 15-tu miesięcy to nie chciałabym tam pracować. Tam faktycznie pracują
          > niekonpetentne osoby - młodzi idioci którzy nie potrafią nawet dobrze ustawić
          > arkusza kalkulacyjnego a mają siebie za najmądrzejszych na świecie.

          Co za bzdury potrafią wypisywać sflustrowani, przez żadnego pracodawcę niechciani
          ludzie. W Andersenie, jak w każdej innej firmie są głupki i niekompetetni, ale
          śmiem twierdzić, że jest ich tam potencjalnie mniej niż średnio w innych firmach.
          To, że młodym ludziom odbija woda sodowa to już inna sprawa, ale i tutaj ci
          pracownicy niewiele róznią się w swoich zachowaniach od innych, również
          pracujących w prestiżowych firmach za przyzwoite lub bardzo przyzwoite pieniądze.

        • Gość: stan Re: Andersen IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 11:31
          Co za laska?? 15 miesięcy na bezrobociu i nie podjęłaby pracy! Powodzenia w
          szukaniu pracy :-)
      • Gość: enron Re: Andersen IP: 212.120.141.* 23.01.02, 11:26
        W USA duze korporacje rezygnuja z ich uslug lub renegocjuja finansowe warunki
        kontraktow. Andersen naprawde dostal w d... Ciekawi mnie, co sie stanie w
        Polsce? Czy na przyklad PKO BP zastanowi sie nad korzystaniem z uslug
        Andersena?
      • Gość: eMisiek Re: Andersen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 12:18
        Nie sądzę żeby Andersen w Polsce mial duże przykrości
        z powodu Enron. I raczej nie będzie to powodem do rezygnacji
        z usług firmy. W Stanach może byc inaczej skoro na audytorach
        polega giełda i zaufanie do nich przekłada sie na cenę akcji.

        Miałem do czynienia z Business Consulting Andersena i mam o nich
        jak najlepszą opinię. Rady które mi dali były jawnie wbrew ich
        interesom (te rozmowy nie skończyły sie kontraktem na sporą sumę)
        ale za to w najlepszym interesie mojej firmy. Rozmawiałem równolegle
        z trzema innymi firmami doradczymi i nie było porównania z BC Andersena.
        • Gość: Stan Re: Andersen IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 13:01
          Gosciu, pracujesz dla Andersena to ok, ale przynajmniej bądź obiektywny.
          Stracą na pewno i to z trzech powodów:
          - Ich klienci zrezygnują z nich w Stanach, bo stali się małowiarygodni i ich
          podpis można sobie wsadzić. To spowoduje, że klienci sieciowi też odejdą.
          Właśnie oni robią w takich firmach największy obrót - wiem bo pracowałem

          - po drugie każdy z właścicieli może pozwać Andersena za poniesione straty. Z
          tego co wiem są miliony właścicieli Enrona w Stanach. Nie sądze, żeby prawnicy
          w stanach odpuścili taką okazję. Jak pewnie się orientujesz te odszkodowania są
          zawsze bardzo znaczące

          - po trzecię mogą mieć problemy z komisją papierów wartościowych i komisją
          rządową prowadzącymi śledztwo w tej sprawie. Palenie dokumentów może świadczyć,
          albo o tym, że dali na całej lini ciała, albo że wiedzieli o machlojach i
          nikogo nie informowali. Obydwie opcjie jednakowo dla Andersena obciążające.

          Pozdrawiam

          • Gość: Jojo Re: Andersen IP: *.chello.pl 23.01.02, 13:37
            Rzeczywiście żaden to teraz zaszczyt pracować dla Andersena. Kiedyś, owszem,
            wszyscy się tam dobijali, ale teraz, mieć w papierach tą firmę po prostu nie
            wypada. Przyjęło się że pracownik Andersena to człowiek młody, niedoświadczony,
            tyle że z tupetem. A wiedzą żadną. Możecie się oburzać, ale taka jest prawda.
          • Gość: eM Re: Andersen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 14:35
            No skąd pomysł, nie pracuje dla Andersena :-)
            Po prostu lubie wyrazać swoja opinię wbrew
            powszechnym sądom, tym bardziej że jest ona
            oparta na doświadczeniu.

            Poza tym pisaliśmy o dwóch różnych rzeczach -
            Ty o Stanach, ja o Polsce.

            Co do młodzieży w Andersenie to się nie
            wypowiem miałem do czynienia tylko z górą
            i nie ukrywam, że pokazali sie z bardzo dobrej
            strony.

            Z pełnym przekonaniem moge polecić wszystkim
            usługi Business Consulting Andersena.
        • Gość: BOBAS DO EMISKA IP: *.sap-ag.de 23.01.02, 14:55
          Misiek, abstrahujac od BC, ktore tez znam
          troche wazne jest IT rynek i raport

          zainteresowany jestes pogadanka o Gartnerze itd i jak to sie ma do polskich
          realiow daj znac

          pozdrawiam




          ość portalu: eMisiek napisał(a):

          > Nie sądzę żeby Andersen w Polsce mial duże przykrości
          > z powodu Enron. I raczej nie będzie to powodem do rezygnacji
          > z usług firmy. W Stanach może byc inaczej skoro na audytorach
          > polega giełda i zaufanie do nich przekłada sie na cenę akcji.
          >
          > Miałem do czynienia z Business Consulting Andersena i mam o nich
          > jak najlepszą opinię. Rady które mi dali były jawnie wbrew ich
          > interesom (te rozmowy nie skończyły sie kontraktem na sporą sumę)
          > ale za to w najlepszym interesie mojej firmy. Rozmawiałem równolegle
          > z trzema innymi firmami doradczymi i nie było porównania z BC Andersena.

          • Gość: eMisiek Re: DO EMISKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 16:05
            Własciwie siedzę w tej chwili nad B2B na świecie
            - w szerokim rozumieniu tzn. nie tylko IT chociaż
            jest to obszar w którym najwiecej się dzieje.

            Gartner jest jednym ze źródeł z których korzystam
            nalezy czerpać z wielu, dlatego ,że żadne nie daje
            pełni obrazu. Dopiero łącząc kilkadziesiąt można
            cokolwiek zrozumieć (takie jest moje skromne zdanie)

            W Polsce B2B w Internecie (to jest jakby ostateczny
            cel raportu - zrozumienie eB2B PL i określenie tego
            co tu warto zrobić) praktycznie nie istnieje.

            Trochę działają zachodnie koncerny - tam czas adopcji jest
            najkrótszy, działają Xtrade i Marketplanet i niewiele poza tym.

            Ale z Polski jestem jeszcze słaby, przegryzam się właśnie przez
            e-procurement w USA. Ale niewykluczone, że bedę potrafił podać
            odpowiedź gdy padnie pytanie. Chętnie porozmawiam.

            Pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie!

            eMisiek

            • Gość: moris Re: DO EMISKA IP: *.mcps.com 23.01.02, 17:46
              Poza tematem ksywke to masz e-ziemską. Zycze wielu e-sukcesu i e-pieniedzy z
              tego e-przedsiewziecia.
              Pozdrawiam z poziomu skazanaj na wymarcie starej gospodarki.
              moris
              • Gość: eMisiek Re: DO EMISKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 22:26
                Pozwolę sobie nie zgodzić sie z Tobą
                To właśnie Stara Gospodarka robi wiele
                pozytecznych rzeczy, produkuje samochody
                lokomotywy, meble, asfalt po którym jeździmy...

                A my? Cóż jesteśmy na razie mistrzami w robieniu
                dobrego wrażenia. Stara Gospodarka poradzi sobie
                bez nas świetnie, a my bez niej zginiemy, pozostanie
                kilka portali, kilka vortali specjalistycznych tych
                "niepewnych modeli biznesu" jak powiedział mi
                prezes polskiego oddziału międzynarodowego
                funduszu venture capital, reszta zniknie.

                Nowa Gospodarka to w dużej części mit wykreowany
                przez media, technologia (enabling technology)
                podniesiona do rangi Nowej Gospodarki podczas
                gdy co najwyżej jest nową gałęzią biznesu.

                Nie jesteście skazani na wymarcie, juz prędzej my
                ale na szczęście szybko uczymy się że nasza wartość
                polega na usprawnianiu wam życia.

                Well, to jest troche przerysowany ale prawdziwy wniosek
                z mojej pracy. Sam jestem trochę tym zaskoczony, przyznam.
                Aby nie ulec powszechnym sądom nauczyłem się badać
                czy i jak jest tworzona wartość, czy daje sie w ogóle
                sprzedać (może byc np. rozwiazanie przed czasem) i czy
                można ją obronic przed konkurencją. I w świetle tych kilku
                pytań obraz wygląda mówiąc delikatnie tak - będą trudności...

                No ale jestem dopiero w 2/3 pracy.

                Dziękuję za życzenia!

                eMisiek
                • Gość: --Michal Stara i nowa gospodarka. IP: *.tiaa-cref.org 23.01.02, 23:22
                  Witam Panow! Zainteresowal mnie temat tutaj poruszany prze P. EMiska.
                  Troche jednak zbilo mnie z tropu rozgraniczenia na stara i nowa gospodarke.

                  Pozwole sobie przytoczyc kolege eMiska:

                  " [.. ]Stara Gospodarka robi wiele pozytecznych rzeczy, produkuje samochody
                  lokomotywy, meble, asfalt po którym jeździmy... [...]"
                  czy

                  "[...]Nowa Gospodarka to w dużej części mit wykreowany przez media, technologia
                  (enabling technology)podniesiona do rangi Nowej Gospodarki podczas gdy co
                  najwyżej jest nową gałęzią biznesu [...]"

                  Wydaj mi sie ze nie sa to atrybutu pozwalajace na rozgraniczenie pomiedzy "Nowa
                  i stara gospodarka". IMHO: Najprostrzym sposobe klasyfikacji jest podzial ze
                  wzgledu na "srodki" prowoadzenia intersow. Przyklad.

                  1. Fabryka samochodow A, organizuje wspolprace z dostawcami przez rozbudowany
                  dzial zaopatrzenia, przy uzyciu telefonow dokonuje zamowien i recznie uzupelnia
                  stan magazynow w sys. komp.

                  2. Fabryka samochodow B, zakopow i zamowien dokonuje na elektronicznym rynku-
                  gieldzie podzespolow samochodowcyh, gdzie informacje o wszystkich produktach
                  przedstawione sa w zunifikowanej formie, latwe to automatycznego rozpoznania,
                  zamowienie i zaplacenia.

                  W obu przypadkach chodzi o produkcje samochodow, procesy jednak odbywaja sie w
                  roznych przestrzeniach (wirtualnej i zeczywostej).

                  Oczywiscie pozostaje jeszcze problem stopnia w jakim dane przedsiebiorstwo
                  prowadzi swoje intersy w przestrzeni wirtualnej. Wspolczesnie spotykane sa
                  glownie hybrydy.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: eMisiek Re: Stara i nowa gospodarka. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 09:57
                    Witaj Michale, dziekuje za odpowiedź!

                    Oczywiście masz rację, okreslenie jest tak mało precyzyjne, że
                    mozna interpretowac je rozmaicie, spotkałem się z opiniami
                    że Nowa to wyłącznie "dotcomy", potem że również "click & mortar"
                    albo jak napisałeś "brick&mortar" uzywajace nowoczesnych narzedzi
                    typu rynki wirtualne, e-rynki prywatne etc.

                    W takim ujęciu tradycyjna gospodarka odchodzi w przeszłość i jest
                    tylko kwestią czasu kiedy pracownicy i firmy nauczą się korzystac z
                    nowych narzędzi tak jak wcześniej z telefonu, faxu, videokonferencji.

                    W Polsce proces adopcji nowych technologii przebiega bardzo opornie
                    i generalnie management nie uważa, że np eB2B może im coś wymiernego
                    przynieść. To wynika z raportów Imetrii z Andersenem, Polish Market
                    Review.

                    Ponieważ ten wątek zaczyna znacznie odbiegać od pierwotnego pozwole
                    sobie przenieść go do nowo utworzonego w dziale "biznes" pod tytułem
                    "Przyszłość B2B na swiecie i w Polsce"
                    • Gość: misiek Re: Stara i nowa gospodarka. IP: *.sap-ag.de 24.01.02, 13:01
                      teraz to juz wiem z kim rozmawiales w Andersenie
                      z partnerem o imieniu Dariusz
                      e- to wyzsza szkola jazdy
                      bo aby o tym mowic trzeba znac procesy biznesowe bardzo dobrze
                      ziedwiec jak dziala ERP, CRM, DMS, SCM its
                      jakie sa ich ograniczenia

                      a wiedziec to w ujeciu poszczegolnych branz (przynajmniej 5-10) to jest
                      mistrzostwo swiata

                      faktycznie e- i dalej to mozna ksiazki pisac

                      a e-procurement ma szanse zaistniec przy zunifikowaniu na danym rynku katalogow
                      gdwie dostawcy i potencjalni klienci dzialaja z tej samej platformy informacyjnej
                      wg kategorii ogolnie akceptowalnych

                      a myslalem Misiek, ze zajmujesz sie ewolucja narzedzie ERP poprzez branzowe plus
                      SCM/CRM i podpierasz sie raportami gartnera

                      a na temat e- to chyba nie ze mna
                      to nie moj obszar

                      tak czy siak pozdrawiam




                      Gość portalu: eMisiek napisał(a):

                      > Witaj Michale, dziekuje za odpowiedź!
                      >
                      > Oczywiście masz rację, okreslenie jest tak mało precyzyjne, że
                      > mozna interpretowac je rozmaicie, spotkałem się z opiniami
                      > że Nowa to wyłącznie "dotcomy", potem że również "click & mortar"
                      > albo jak napisałeś "brick&mortar" uzywajace nowoczesnych narzedzi
                      > typu rynki wirtualne, e-rynki prywatne etc.
                      >
                      > W takim ujęciu tradycyjna gospodarka odchodzi w przeszłość i jest
                      > tylko kwestią czasu kiedy pracownicy i firmy nauczą się korzystac z
                      > nowych narzędzi tak jak wcześniej z telefonu, faxu, videokonferencji.
                      >
                      > W Polsce proces adopcji nowych technologii przebiega bardzo opornie
                      > i generalnie management nie uważa, że np eB2B może im coś wymiernego
                      > przynieść. To wynika z raportów Imetrii z Andersenem, Polish Market
                      > Review.
                      >
                      > Ponieważ ten wątek zaczyna znacznie odbiegać od pierwotnego pozwole
                      > sobie przenieść go do nowo utworzonego w dziale "biznes" pod tytułem
                      > "Przyszłość B2B na swiecie i w Polsce"

                      • Gość: macias Re: Stara i nowa gospodarka. IP: 212.160.117.* 24.01.02, 13:48
                        eeeeeeeeeeeeeetam
                      • Gość: eMisiek Re: Stara i nowa gospodarka. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 11:14
                        1. Oczywiscie, rozmawiałem z Dariuszem, jego managerami, jeszcze
                        innym partnerem i byłem zadowolony by nie rzec zaskoczony ich poziomem.

                        2. Masz racje co do zakresu wiedzy potrzebnego do zrozumienia "e-"
                        Nie byłoby takiego załamania na rynku IT gdyby za "e-" brali sie ludzie
                        ze znajomoscia SCM, CRM, ERP, elementarnych zasad zarzadzania strategicznego
                        Wkrótce po tym jak zacząłem interesowac sie B2B to zrozumiałem.
                        W tej chwili interesuje się głównie branżami elektroniczną i samochodową
                        ponieważ natężenie konkurencji jest w nich najwieksze i najjaskrawiej widać
                        nowe trendy. Zacząłem tez gromadzić materiały o ciężkiej chemii i przemyśle
                        farmaceutycznym ale jeszcze nie analizowałem z powodu braku czasu.

                        3. Co do e-procurement to jest to cos więcej niz katalogi i o ile mnie pamięć
                        nie myli własnie klasyczni dostawcy ERP wchodza na ten rynek z nowymi narzedziami
                        (jak przez mgłę pamiętam - wiadomość z grudnia o inicjatywie e-proc. SAP - a).

                        główne części e-procurement jakie wyróżniłem to
                        a. content: (w tym info o dostawcach, częściach, procesach, katalogi
                        i zarządzanie nimi),
                        b. narzedzia analityczne: rynek, analiza dostawców, analiza wydatków
                        w skali całego przedsiębiorstwa, monitoring poprawności kontrakt
                        zamówienie faktura, monitoring TCO (total cost of ownership) - tu
                        wchodzi komunikacja z ERP, systememi finansowo-księgowymi, analiza
                        wieloparametrowa (w celu wspomagania decyzji) np cena, jakość,
                        czas dostawy, finansowanie, ranking ofert, raportowanie,
                        opcje dodatkowe (sugestie podziału kontraktów, łączenia ich,
                        kalkulacji BEP dostawcy), analizy wydajności, narzędzia prognostyczne
                        analiza ryzyka, śledzenie wydatków w skali całej firmy w celu
                        nadzoru po konsolidacji etc.(każdy punkt oczywiscie mozna dalej
                        rozwijać)
                        c. RFX (narzędzia przed - negocjacyjne): RFI, RFP, RFQ, wieloparametrowa
                        analiza odpowiedzi, kwalifikacja dostawców np w formie rankingu,
                        d. narzędzia negocjacyjne: wielowątkowe (czyli z wieloma dostawcami) i
                        wieloparametrowe (nie tylko cena, jakość - kilkanaście parametrów)
                        wielostopniowe z opcją śledzenia postepu, negocjacje z uwzględnieniem
                        dodatkowych partnerów (np. wzdłuz łańcucha zaopatrzenia - negocjacje
                        dostaw środków transportu dla firmy i kilku jej dostawców (tak robi
                        John Deere)), aukcje angielskie, dutch, sealed bid, i kilkanaście
                        innych istniejących form.
                        e. narzędzia wspomagające proces decyzyjny - część opisałem w punkcie o
                        narzędziach analitycznych, tu dodatkowo definiowanie polityki
                        budżetowej i np korporacyjnych ograniczeń budżetowych , sugestie
                        optymalnego podziału zamówień wg zadanych kryteriów, sugestie
                        redukcji bazy doostawców wg. np minimalnych kosztów zmiany, określenie
                        optymalnych czasów dostaw wg dostepności/ceny u dostawcy, ocena i
                        zatwierdzenie przez upoważnionych
                        d. zarządzanie kontraktami (...)
                        e. narzędzia transakcyjne (...)
                        f. zarządzanie relacjami z dostawcami ( w tym VMI ...)
                        g. narzedzia komunikacyjne i wspomagające (..)
                        h. SCEM - supply chain event management (..)
                        i. wspomaganie współpracy (tez niektórzy zaliczają to do e-procurement)

                        Wieczorem jeszcze napiszę cos o przyszłosci systemów ERP.



                        • Gość: Gieniu Re: Stara i nowa gospodarka. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 17:54
                          O co chodzi w tym wątku??? Miało być o Andersenie
                      • Gość: eMisiek Re: Stara i nowa gospodarka cz 2: przyszlosc ERP IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 20:14
                        Najpierw o kilku trendach jakie będą kształtowały przyszłość biznesu (niektóre
                        mogą się powtarzać bo wyjąłem je z prezentacji i poddałem jedynie niewielkiej
                        obróbce), zmieni się biznes i zmienią się wymagania stawiane systemom
                        wspomagania zarządzania

                        Trendy w otoczeniu zewnętrznym firm

                        1. Zmieniający się model konkurencji, już nie firma przeciw firmie a
                        łańcuch przeciw łańcuchowi (ściślej value network ws. vn)
                        2. Wzrost siły przetargowej odbiorców i kanałów -rosną żądania obniżania
                        ceny, podwyższenia jakości oraz poziomu obsługi.
                        3. Wzrost groźby wejść do sektorów – aktywność m&a, alliances w ostatnich
                        latach
                        4. Wzrost natężenia konkurencji – dzięki globalizacji, Internetowi i
                        nadwyżkom mocy produkcyjnych skutkiem rewolucji ostatnich dziesięcioleci
                        5. Wzrost zagrożenia substytucją
                        6. Rosnący nacisk na redukcję cen i kosztów to zjawisko urasta do rangi
                        samodzielnego trendu wyznaczającego kierunek przyszłego rozwoju biznesu

                        Zmiany w modelu operacyjnym biznesu

                        1. przejście od modeli „push” do „pull”, BTO, cellular manufavcturing
                        2. outsourcing – aż do virtual enterprise
                        3. zmiany w organizacji wewnętrznej korporacji- ścisła integracja w
                        strukturze rozproszonej
                        4. Rosnący nacisk na pracowników.

                        Trendy określające zmiany w relacjach firma – otoczenie

                        1. Nacisk na ściślejsze relacje z sojusznikami wzdłuż łańcucha
                        zaopatrzenia Poszukiwanie źródeł przewagi strategicznej poza „bramą firmy”
                        2. Redukcja ilości dostawców.
                        3. Rosnące znaczenie outsourcingu

                        Trendy rynkowe określające zmiany w zachowaniach klientów

                        1. skrócenie cykli życia produktów (nacisk na skrócenie cykli R&D, time-to-
                        market, cykl poszukiwań dostawców etc.)
                        2. mass customization – nawet przemysł samochodowy podejmuje poważne
                        inicjatywy w kierunku BTO, jednak niektóre dziedziny nie nadają się do tego
                        modelu, tylko tam gdzie przy dużym zapotrzebowaniu istnieje standaryzacja i
                        modularyzacja.

                        To jest bardzo ogólny poziom, w zależności od sektora siły i wywołane nimi
                        zjawiska będą różnie kształtować zmiany w strukturze konkurencji i to co dla
                        mnie jest interesujące w mechanizmie tworzenia i ew utrzymania przewagi
                        konkurencyjnej. Ale juz na pierwszy rzut oka widać konieczność "integracji poza
                        bramą zakładu" i wyzwanie dla systemów ERP

                        Jednym z „najgorętszych” obecnie obszarów jest i będzie e-procurement (dlatego
                        tyle o nim napisem) oraz systemy umożliwiające współprace wzdłuż łańcucha
                        dlatego iż

                        1. każdy oszczędzony dolar poprawia bottom line (i jeśli firma pracuje
                        przy marginesie zysku 10 % to milion oszczędności równa się dziesięciu milionom
                        sprzedaży co jest zazwyczaj b. trudne)
                        2. współpraca podwyższa przewagę konkurencyjna i obniża koszty, wspomnijmy
                        collaborative R&D, design pod wytwarzanie, montaż.

                        Generalnie więc (moim zdaniem zapisanym na gorąco) to jest obszar do
                        zagospodarowania przez firmy tworzące systemy ERP ze względu na fakt iż ani
                        współpraca ani korzyści np. z e-procurement nie mogą być uwolnione w pełni
                        jeśli nie zostaną zintegrowane z ERP.

                        Oczywiście taki wniosek - aby stanowić wartościowe zalecenie strategiczne
                        musiał by zostać poparty staranna analizą obecnych systemów, ich ograniczeń
                        oraz „braków”, badań wybranych segmentów (specyficzne potrzeby, różne trendy
                        np. BTO) i opracowaniem „modelu idealnego systemu” za 2-3-5 lat. Do tego
                        musielibyśmy mieć szczegółową specyfikację systemu aby próbować wyznaczyć
                        które funkcjonalności, jak i kiedy dodawać (tu bezcenne okazałyby sie badania).
                        Oczywiście sprawa rozwoju (właściwie opracowania strategii rozwoju, bo zamiast
                        przewidywać przyszłość lepiej ją tworzyć) aplikacji jest nieco bardziej złożona
                        wziąwszy jeszcze pod uwagę uwarunkowania technologiczne – co z czym
                        współpracuje (poziom baz danych, narzędzi analitycznych i browserów) ale
                        celowo skupiałem się tylko na warstwie biznesowej problemu stworzenia strategii
                        rozwoju. No. Dość na dziś. Miałem naprawdę wyjątkowy sajgon i już nie myślę
                        jasno.

                        Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieje że nie zanudziłem wywodami na smierć.

                      • Gość: eMisiek Re: Stara i nowa gospodarka cz 2: przyszlosc ERP IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 23:02
                        Najpierw o kilku trendach jakie będą kształtowały przyszłość biznesu (niektóre
                        mogą się powtarzać bo wyjąłem je z prezentacji i poddałem jedynie niewielkiej
                        obróbce), zmieni się biznes i zmienią się wymagania stawiane systemom
                        wspomagania zarządzania

                        Trendy w otoczeniu zewnętrznym firm

                        1. Zmieniający się model konkurencji, już nie firma przeciw firmie a
                        łańcuch przeciw łańcuchowi (ściślej value network ws. vn)
                        2. Wzrost siły przetargowej odbiorców i kanałów -rosną żądania obniżania
                        ceny, podwyższenia jakości oraz poziomu obsługi.
                        3. Wzrost groźby wejść do sektorów – aktywność m&a, alliances w ostatnich
                        latach
                        4. Wzrost natężenia konkurencji – dzięki globalizacji, Internetowi i
                        nadwyżkom mocy produkcyjnych skutkiem rewolucji ostatnich dziesięcioleci
                        5. Wzrost zagrożenia substytucją
                        6. Rosnący nacisk na redukcję cen i kosztów to zjawisko urasta do rangi
                        samodzielnego trendu wyznaczającego kierunek przyszłego rozwoju biznesu

                        Zmiany w modelu operacyjnym biznesu

                        1. przejście od modeli „push” do „pull”, BTO, cellular manufavcturing
                        2. outsourcing – aż do virtual enterprise
                        3. zmiany w organizacji wewnętrznej korporacji- ścisła integracja w
                        strukturze rozproszonej
                        4. Rosnący nacisk na pracowników.

                        Trendy określające zmiany w relacjach firma – otoczenie

                        1. Nacisk na ściślejsze relacje z sojusznikami wzdłuż łańcucha
                        zaopatrzenia Poszukiwanie źródeł przewagi strategicznej poza „bramą firmy”
                        2. Redukcja ilości dostawców.
                        3. Rosnące znaczenie outsourcingu

                        Trendy rynkowe określające zmiany w zachowaniach klientów

                        1. skrócenie cykli życia produktów (nacisk na skrócenie cykli R&D, time-to-
                        market, cykl poszukiwań dostawców etc.)
                        2. mass customization – nawet przemysł samochodowy podejmuje poważne
                        inicjatywy w kierunku BTO, jednak niektóre dziedziny nie nadają się do tego
                        modelu, tylko tam gdzie przy dużym zapotrzebowaniu istnieje standaryzacja i
                        modularyzacja.

                        To jest bardzo ogólny poziom, w zależności od sektora siły i wywołane nimi
                        zjawiska będą różnie kształtować zmiany w strukturze konkurencji i to co dla
                        mnie jest interesujące w mechanizmie tworzenia i ew utrzymania przewagi
                        konkurencyjnej. Ale juz na pierwszy rzut oka widać konieczność "integracji poza
                        bramą zakładu" i wyzwanie dla systemów ERP

                        Jednym z „najgorętszych” obecnie obszarów jest i będzie e-procurement (dlatego
                        tyle o nim napisem) oraz systemy umożliwiające współprace wzdłuż łańcucha
                        dlatego iż

                        1. każdy oszczędzony dolar poprawia bottom line (i jeśli firma pracuje
                        przy marginesie zysku 10 % to milion oszczędności równa się dziesięciu milionom
                        sprzedaży co jest zazwyczaj b. trudne)
                        2. współpraca podwyższa przewagę konkurencyjna i obniża koszty, wspomnijmy
                        collaborative R&D, design pod wytwarzanie, montaż.

                        Generalnie więc (moim zdaniem zapisanym na gorąco) to jest obszar do
                        zagospodarowania przez firmy tworzące systemy ERP ze względu na fakt iż ani
                        współpraca ani korzyści np. z e-procurement nie mogą być uwolnione w pełni
                        jeśli nie zostaną zintegrowane z ERP.

                        Oczywiście taki wniosek - aby stanowić wartościowe zalecenie strategiczne
                        musiał by zostać poparty staranna analizą obecnych systemów, ich ograniczeń
                        oraz „braków”, badań wybranych segmentów (specyficzne potrzeby, różne trendy
                        np. BTO) i opracowaniem „modelu idealnego systemu” za 2-3-5 lat. Do tego
                        musielibyśmy mieć szczegółową specyfikację systemu aby próbować wyznaczyć
                        które funkcjonalności, jak i kiedy dodawać (tu bezcenne okazałyby sie badania).
                        Oczywiście sprawa rozwoju (właściwie opracowania strategii rozwoju, bo zamiast
                        przewidywać przyszłość lepiej ją tworzyć) aplikacji jest nieco bardziej złożona
                        wziąwszy jeszcze pod uwagę uwarunkowania technologiczne – co z czym
                        współpracuje (poziom baz danych, narzędzi analitycznych i browserów) ale
                        celowo skupiałem się tylko na warstwie biznesowej problemu stworzenia strategii
                        rozwoju. No. Dość na dziś. Miałem naprawdę wyjątkowy sajgon i już nie myślę
                        jasno.

                        Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieje że nie zanudziłem wywodami na smierć.

                        • Gość: Tukan Re: Stara i nowa gospodarka ... IP: *.chello.pl 26.01.02, 14:48
                          Oj zanudziłeś, zanudziłeś... Miało byćo Andersenie, a tu wywody o e-
                          gospodarce... Już pokazałeś że dużo wiesz, teraz może wejdźmy z powrotem na
                          temat...? Pozdrawiam.
                        • Gość: ? przyszlosc ERP - raczej cos innego... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 19:58
                          Dosyc tych informatycznych ciuciubabek. Chrzanicie o tych systemach, a temat
                          byl calkiem innych. Jak chcecie se pogadac to sie spotkajcie, dajcie sobie buzi
                          itp.

                          A teraz...

                          jeden z wiceprezesow Enronu popelnil samobojstwo. Moze system ERP dal dupy?
                          eMisku i e-kolego problem jest znacznie glebszy.

                          Jak bedzie temat PriceWaterhouseCoopers to bedziecie sie rozpisywac o
                          procesorach?
                        • Gość: eMisiek Dalsza część wątku przeniesiona IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 11:34
                          Przeniosłem posty do działu "Biznes"
                          i napisałem jeszcze kilka uwag co do ERP.

                          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BIZNES&wid=943684&aid=943684

                          link tak jak jest nalezy skopiować w okno wyszukiwarki
                          lub zajrzeć do "Katalog forum" wątek "Biznes" (lewy dolny róg strony), tytuł
                          watku
                          "Przyszłość systemów ERP - budowanie strategii firm"

                          Pozdrawiam!
      • Gość: paveua Re: Andersen IP: *.acn.waw.pl 26.01.02, 21:13
        Ciekawe, kto słyszał o audytorze Daewoo po śmierci klinicznej tego czebola. A
        właśnie z tego powodu koreański oddział KPMG przestał istnieć ;-) Tak więc
        życzę powodzenia amerykańkskim i nie tylko pracownikom Andersena...

        POzdrawiam
        • Gość: Wlodek Re: Andersen IP: 10.131.129.* 29.01.02, 12:29
          Gość portalu: paveua napisał(a):

          > Ciekawe, kto słyszał o audytorze Daewoo po śmierci klinicznej tego czebola. A
          > właśnie z tego powodu koreański oddział KPMG przestał istnieć ;-) Tak więc
          > życzę powodzenia amerykańkskim i nie tylko pracownikom Andersena...
          >
          > POzdrawiam

          Super ,że znalazłem ten wątek :-))
          teraz wiem co jest grane. Ja głupi z doświadczeniem w redakcjach, pisaniu, kilku
          językach, HTML, skryptach i robieniu stron jakiś czas temu złożyłem podanie do
          pracy, co by im redagować strony internetowe.
          Na szczęście szybko się zreflektowałem i znalazłem coś lepszego. Ale....... :-)) -
          po 3 miesiącach pan Andersen się ocknął i napisał mi list, że nie umiem tego co
          trzeba, aby redagować Ich strony internetowe.
          To już nie było ważne, ale kolega mówił mi, że 75% osób to koledzy, koledzy
          kolegów itp. - poza tym zatrudnia się w większości młodych zielonych, po 6
          miesiącach 97% z nich się wypieprza i znowu zatrudnia młodych, zyskując w ten
          sposób tytuł najlepszego pracodawcy wśród studentów.
          To w sumie szansa dla młodych bez doświadczenia, ale teraz to ja już nie wiem,
          czy pierwsze doświadczenia w Andersenie to taka chluba. Przecież u nas też non
          stop bankrutują duże firmy, którym ktoś robi autyt: Elektrim, Formus, inne
          również, a to miliony dolarów, które idą m. in. na audyt :-)

          • Gość: aga Re: Andersen IP: 195.94.222.* 29.01.02, 13:13
            no nie przesadzajmy ze przez audyt spolki upadaja. Upadaja raczej przez zle
            zarzadzanie a nie przez to ze ktos te sprawozdania sprawdza. Inna sprawa jezeli
            audytor nie ujawni ze ma podejrzenie ze spolka upadnie bo ma slaba kondycje
            finansowa...
            • Gość: Wlodek Re: Andersen IP: 10.131.129.* 29.01.02, 13:53
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > no nie przesadzajmy ze przez audyt spolki upadaja. Upadaja raczej przez zle
              > zarzadzanie a nie przez to ze ktos te sprawozdania sprawdza. Inna sprawa jezeli
              >
              > audytor nie ujawni ze ma podejrzenie ze spolka upadnie bo ma slaba kondycje
              > finansowa...


              No wlasnie... to się nazywa przyczynianie się do upadku spółki ;-)

              To jak lekarz, który widząc raka nic nie mówi - w sumie bezpośrednio nie zabija,
              ale przyczynia się do śmierci pacjenta :-)
              • Gość: aga Re: Andersen IP: 195.94.222.* 29.01.02, 14:36
                ale jezeli audytor nie ujawni podejrzen to jest patologia i jako taka nie jest
                regula ale raczej wyjatkiem, wiec nie mozna oskarzac firm audytorkich o
                przyczynianie sie do upadku firm np. Elektrimu czy Formusa bo tutaj akurat
                zadnego zwiazku nie ma.
          • Gość: marlenka Re: Andersen IP: 195.94.222.* 29.01.02, 13:15
            w duzej mierze nie tyle wypieprzaja co ci ludzie sami odchodza, odchodza ci
            normalni czyli... ludzie. dlugo moglabym sie rozpisywac o tym jak tu naprawde
            jest w tym Andersenie...
            A propos pracodawcy roku, Andersen dostaje ten tytul dzieki temu ze laduje
            najwiecej kasy na AIESEC, a studenci zrzeszeni w tej org. dokonuja wyboru. po
            jakims czasie pracy dla nich wiem ze nie zasluguja na ten tytul.
            • Gość: Wlodek Re: Andersen IP: 10.131.129.* 29.01.02, 13:54
              Gość portalu: marlenka napisał(a):

              > w duzej mierze nie tyle wypieprzaja co ci ludzie sami odchodza, odchodza ci
              > normalni czyli... ludzie. dlugo moglabym sie rozpisywac o tym jak tu naprawde
              > jest w tym Andersenie...
              > A propos pracodawcy roku, Andersen dostaje ten tytul dzieki temu ze laduje
              > najwiecej kasy na AIESEC, a studenci zrzeszeni w tej org. dokonuja wyboru. po
              > jakims czasie pracy dla nich wiem ze nie zasluguja na ten tytul.


              Pozdrawiam Marlenka... :-)
              • Gość: Chej Re: Andersen IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 00:10
                Gosc w eleganckiej, drogiej restauracji zauwazyl, ze kelner, ktory prowadzi ich
                do stolika ma w kieszeni lyzki. Z poczatku nie zastanowilo go to, ale gdy
                usiadl przy stoliku, zobaczyl, ze kelner obslugujacy jego stolik rowniez ma
                lyzki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali takze.
                Poprosil kelnera blizej i spytal:
                - Po co wam lyzki w kieszeniach?
                Kelner odpowiedzial:
                - Kilka miesiecy temu nasze szefostwo zlecilo firmie Artur Andersen zrobienie
                analizy procesow. I wyszlo, ze srednio co trzeci klient zrzuca lyzke ze stolu,
                przez co trzeba isc do kuchni i przyniesc swieza. Dzieki temu, ze mamy lyzki
                pod reka zaoszczedzamy jednego czlowieka na godzine, a wydajnosc wzrasta o
                70.3%.
                Klient zdziwil sie, ale wkrotce zobaczyl, ze kazdy kelner ma przy spodniach
                cienki lancuszek, ktorego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi
                znika wewnatrz rozporka.
                Zaciekawiony przywolal kelnera i zapytal:
                - Zauwazylem, ze kazdy z was ma lancuszek przy rozporku. Po co on wam?
                Kelner:
                - Nie kazdy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyjasniam -
                rowniez ten lancuszek zalecil nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego
                do ... no wie pan. Gdy ide do toalety, to rozpinam rozporek i wyciagam
                lancuszkiem, dzieki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i
                wydajnosc wzrasta o 30%.
                Gosc pokiwal ze zrozumieniem glowa, ale zaraz wyjawil swa nastepna watpliwosc:
                - Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan lancuszkiem, ale jak mozna sie nim posluzyc
                do schowania? Jak wklada sie go z powrotem?
                - ... ? Nie wiem jak inni, ale ja lyzka.
      • znafca Re: Andersen 01.02.02, 08:44
        Dobra fucha to praca w audycie Andersenie, ale da się pracować 3-4 lata.
        A potem czujesz się jak wyciśnięta ściera, ale przynajmniej z pokaźnym
        kontem :))
        • Gość: c00l Re: Andersen IP: 195.116.92.* 01.02.02, 13:41
          Z kontem?
          Przepasc miedzy srednia krajowa a Andersenem skonczyla sie 2-3 lata temu (wiem
          to z autopsji).
          Zarobki dalej sa niezle ale nie sa to kokosy i juz w wielu firmach panstwowych
          mozna zarobic wiecej (np. TPSA)
      • Gość: 2mek Re: Andersen IP: *.u.mcnet.pl 01.02.02, 08:52
        PWC i E&Y też dali ciała przy BCCI parę lat temu i nie wpłynęlo to na ich
        reputację.
      • Gość: cos wiem Andersen IP: *.zke.com.pl 01.02.02, 14:42
        Jak kazda firme, jakosc pracy i swiadczenia uslug twoprza ludzie w niej pracujacy.

        Ja moge powiedziec, ze w jednym z dzialow jest kilku idiotow na gorze, wielu
        lebskich gosci na ich poziomie, po rowno doswiadczonych i niedoswiadczonych
        konsultantow.

        Oczywiscie kwestia sporna jest okreslanie konsultanta jako doswiadczonego i
        niedoswiadczonego.

        Ja mialem przyjemnosc pracy z tymi lebskimi. Oczywiscie w kazdym zespole trafi
        sie czarna owca ale jej wplyw na calosc grupy byl znikomy.

        PS. Czesc z Was mysli o Andersen Consulting, obecnie Accenture.

        teraz to juz inna bajka



        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Firma Andersen jest jednym z winowajcow upadku firmy Enron (o tej sprawie teraz
        >
        > glosno w Stanach). Oskarzana jest o niszczenie dokumentow itp.
        >
        > A czy jest cos takiego mozliwe w Polsce? Czy za ciezkie pieniadze tez sa takie
        > przekrety w polskich firmach?
        >
        > Co to w ogole za zaszczyt zapieprzac w takiej firmie?

        • Gość: ? Re: Andersen IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 18:18
          nie chodzilo mi o accenture, bo to rzeczywiscie inna bajka.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka