Gość: sa IP: *.chello.pl 29.12.08, 19:45 ten tytuł na polskim rynku pracy znaczy tyle co zeszłoroczny śnieg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annataylor Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 29.12.08, 19:50 zgadzam sie z Toba, teraz magistrow produkuje sie hurtem, tytul mozna zawsze kupic :P a i tak pracodawca nawet o dyplom nie pyta, wazne ze jest, ale w sumie do niczego nie potrzebny, bo do pracy bez magistra tez przyjma :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjhhgf Zabawa państwowe - prywatne IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.08, 23:37 Bawi mnie to jak niektórzy się tutaj "gryzą" dzienne - zaoczne - państwowe - prywatne, a potem i tak pracodawca nawet dyplomu nie chce widzieć na oczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrówa Formalności. IP: *.acn.waw.pl 30.12.08, 11:15 Dyplom przydaje się tam, gdzie wymagane są różne forlamności. Np. przy zatrudnieniu w budżetówce, przy wyjeździe za granicę (nie na terenie unii, ale dalej, np. australia, nowa zelandia). Poza tym zgadzam sie, że dyplom bardzo stracił na szlachetności. Smutne jest to, że teraz tn proces przechodzi na doktorat - pisze go kto chce, o czym chce, na bzdurne bezużyteczne tematy, bez żadnego zaangażowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruchacz Re: Formalności. IP: *.ruch.com.pl 30.12.08, 12:42 Polskim dyplomem na antypodach możesz jedynie tyłek podetrzeć, jeżeli Ci twardy papier nie szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-fire Re: Formalności. IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 13:36 Skrócę tą jałową dyskusję. Najpierw będzie ogólne narzekanie, że mgr nic nie daje potem będą wątki potakiwaczy. Potem ktoś rzuci hasło, że trzeba było iść na AHG na fizykę kwantową/roboanimatrobiotronikę a nie na badziewie humanistyczne w stylu XII wieczna historia Górnej Karyntii. Zacznie się szczekanina i porównywanie zarobków między rozchwytywanymi inżynierami od teorii strun a magistrami na kasie w tesco po fililogii wysp Marshalla. Potem będzie conclusion, że nieważne co skończyłeś bo jak jesteś looserem to ci nic nie pomoże. Fin. Kurtyna w dół. Zapraszamy na powtórkę za pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf to nie problem studiów IP: 195.82.180.* 31.12.08, 00:14 Problem zaczyna się już w LO. Porobiło się tych abiturientów i co oni później mają robić? Do pracy po liceum? Idą więc na co się da... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Super riposta popieram i pozdrawiam !!!! IP: 195.116.120.* 30.12.08, 14:30 Super riposta, skończmy z tymi dyskusjami na podupadającej Agorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Formalności. IP: *.fuw.edu.pl 30.12.08, 17:25 > Skrócę tą jałową dyskusję. Najpierw będzie ogólne narzekanie, że mgr nic nie da > je potem będą wątki potakiwaczy. Potem ktoś rzuci hasło, że trzeba było iść na > AHG na fizykę kwantową/roboanimatrobiotronikę a nie na badziewie humanistyczne > w stylu XII wieczna historia Górnej Karyntii. Fizykę kwantową? Coś kompletnie nieprzydatnego na rynku pracy. Zresztą, AGH to uczelnia techniczna a f.k. to dyscyplina teoretyczna, której się dobrze na AGH nie nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-fire Re: Formalności. IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 18:08 pl.wikipedia.org/wiki/Ironia pl.wiktionary.org/wiki/sarkazm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cbra Mgr Inż. / Mgr To Jest Znacząca Różnica IP: 80.50.238.* 31.12.08, 00:23 Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Ale za granica jest wazny 30.12.08, 13:17 Ja mam tytuł magistra z Polski i dzieki temu mogłem wystartowac od zupelnie innego poziomu płacy tak ze opłaciło sie i to bardzo ale w Skandynawii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darpik Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 12:44 Mnie bez dyplomu nie chcieli zatrudnić w aptece więc skończyłem i mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:08 to chyba nic dziwnego? takie jest przeciez prawo, chyba ze chciales tam podloge zamiatac, to faktycznie magister niepotrzebny... Odpowiedz Link Zgłoś
badjuk Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 13:26 Gość portalu: darpik napisał(a): > Mnie bez dyplomu nie chcieli zatrudnić w aptece więc skończyłem i mam Oj... nie do końca jest powiedziane że po ukończeniu szkolenia dostaniesz to co ci obiecano. Po ukończeniu kursu pedagogicznego obiecano mi pracę w placówce oświatowej, poszedłem o krok dalej i zrobiłem "podyplomówkę" z pedagogiki i co... Tą pracę dostała osoba bez żadnych uprawnień pedagogicznych, bo dyrektorka załatwiła to w kuratorium. A ja mam satysfakcję z ukończonych studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bert Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 217.147.104.* 31.12.08, 09:22 A ja mam satysfakcję, że skończyłem kurs fotografii artystycznej. Nie mam na to żadnego papieru, po prostu przyjąłem wiedzę, poćwiczyłem umiejętności, jestem w tym dobry. Mam satysfakcję. Ale satysfakcją rodziny nie wykarmisz. Dlatego wcześniej dorobiłem się mgr inż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr farmacji Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 18:23 chociażby po to, żeby uzyskać prawo wykonywania zawodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Watchman Magister nie IP: *.chello.pl 30.12.08, 15:17 ale inszynier magazynier już owszem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
z1234567 mgr potrzebny do czytania wyborczej... 30.12.08, 18:20 mgr potrzebny do czytania wyborczej... bez tego latwo uwierzyc w te maleszkowe bzdury, ale dla niektorych magistrow z tasmowej produkcji to nawet profesura nie bedzie dowodem czegokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk No bo nie jest. 30.12.08, 23:25 To tylko motłochowi się tak wydaje. Rozumiesz, głowologia, papierkologia, bajzlologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNAMSIE Re: mgr potrzebny do czytania wyborczej... IP: *.zabrze.net.pl 31.12.08, 09:40 DZIECI KOCHANE, JA JESTEM TYLKO PO MATURZE A MAM LEPIEJ JAKBYM MIAŁ TE PARE LAT NA STUDIACH SPEDZIC BO W TYM CZASIE PRACOWALEM W STANACH ZJEDNOCZONYCH,A TERAZ MAM FIRME I DOBRE AUTO, I WATPIE ZE ZNAJDZIE SIE TAKI MAGISTEREK CO ZARABIA TYLE CO JA Odpowiedz Link Zgłoś
ranita_08 powyżej popychadła 31.12.08, 08:52 Poczytaj sobie ogłoszenia o pracy na stanowiska powyżej popychadła. W większości przypadków, nawet tam gdzie jest to nie koniecznie potrzebne, jedno z wymagań to ukończone studia wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.toya.net.pl 29.12.08, 23:29 Czasami czytając to forum mam wrażenie, że studiowanie w Polsce jest przymusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuj Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 80.48.10.* 30.12.08, 11:19 Żebyś wiedział. Dla mężczyzn jest (było) przymusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
badjuk Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 13:17 Bo w zasadzie studia kończy się dla własnej (często nieuzasadnionej) satysfakcji. Nie po to przecież żeby pracę dostać. Ludzie przedsiębiorczy i zapracowani (żeby nie napisać - zmuszeni do pracy) nie mają czasu na studiowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xarte Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 00:52 pracuję, studiuję, pomagam tacie prowadzić firmę. nie pie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjhhgf Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.08, 23:36 Pisałem o tym w swoim temacie - ale powtórze pracodawcy maja gdzieś studia, tylko doświadczenie się liczy. Dużo mogę zrozumieć, ale jak niektórzy znajomi przegrywają z osobami z wykztałceniem średnim i ciut większym doświadczeniem, a są po studiach to nie wiem po co studiować....5 lat tez powinno jakoś być brane za doświadczenie!! a tak wszędzie DOŚWIADCZENIE I DOŚWIADCZENIE.....parodia...lepiej mieć zawodówkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wido Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.chello.pl 30.12.08, 00:23 "Czasami czytając to forum mam wrażenie, że studiowanie w Polsce jest przymusowe" nie. my wyladowujemy tu swoją frustracje że tacy wybitni uczeni poprzez swoją chciwość doprowadzili do sytuacji w której tytuł mgr jest gorszy od tytułu kucharki czy praczki (z całym szacunkiem dla kucharek i praczek) . po prostu nastąpił upadek uniwersytetów do tego stopnia .a stało sie to z trzech przyczyn: 1)powstało za duzo uczelni prywatnych -to prawdziwe fabryki bezrobotnych , za pieniadze można tam przebalowac 5 lat nie uczac sie zbytnio 2)zabrali matematyke z matury i masa osób ktora powinna zakonczyc swoja edukacje na szkole sredniej ruszyła na kierunki np. społeczne 3)okoliczności od nas niezalezne typu za dużo marketów za mało fabryk - nie ma perspektyw dla młodych ludzi po szkołach średnich z nudów lub zamiast wojska ida na najłatwiejsze wg nich kierunki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjhhgf Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 00:40 Dla mnie fabryką bezrobotnych jest każdy uniwersytet. Kierunki nie przystające do rynku pracy wogóle - to samo prywatne humanistyczne. Troche lepiej jest po ekonoicznych czy prywatnych czy publicznych - ale też nic super. Co do politechnik hmmmm połowa kierunków też na nic, trzeba mieć upraweniania kilka lat doświadczenia, a z dyplomem nie można po prostu nic.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.chello.pl 30.12.08, 00:57 ja myśle że spadnie ilość magistrów w najbliższych latach : 1 nie bedzie przymusowych poborów do armii 2 wraca matematyka na mature 3 spora czesc osób padnie w końcu z głodu 4 może jeszcze coś rząd wymyśli bo widzi ewidentnie Problem , takie mam wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 01:55 1. politechnikom odpadnie paru chłopa, na kierunki mało chodliwe, gdzie brano każdego tacy ludzi po prostu nie pójdą - a podobno były talenty, które 4-5 razy zaczynali ten sam kierunek :) w wiadomym celu :) 2. Matma będze na takim poziomie, że każdy ją zda - ponadto nie wyciągniesz 30% na maturze podstawowej ? Matura to nie, aby ukrócić zdawanie matury przez 95% ludzi tylko po to, aby zasilić politechniki w ludzi - gdzieś czytałem, że na niżu nie straciły uniwerki czy prywatne, ale najbardziej politechniki - jeśli chodzi o liczbę stuentów 4. a co mogą zrobić ? prawcodawcy dyktują warunki, obok 5letnie doświadczenia, wymogiem jest wyższe :) Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 30.12.08, 09:19 Nie wiem co to za argument najłatwiejsze studia. Więc jak ktoś jest po "łatwych" studiach (np. ośmieszanych humanistycznych) oznacza, że do niczego innego się nie nadawał. A może po prostu chciał to studiować bo jest ciekawe, tak jak było zawsze. Dziwny teraz świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 09:27 Kto jest po łatwych studiach nie może zarabiać dużej kasy bo takich ludzi jest dużo i dużo kończy studia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 30.12.08, 09:44 Może. Teoretycznie każdy może. A Palikot to patentowany...filozof! Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 30.12.08, 12:37 Gdyby te studia humanistyczne rzeczywiscie mogl skonczyc kazdy, to wyksztalcenie wyzsze mialoby 100% spoleczenstwa. A ma je jakies 10% - czyli nawet na humanistyczne studia nie nadaje sie duza wiekszosc spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usenet Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 18:13 Nie bo to zajmuje 5 lat i niektórym szkoda czasu i pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 30.12.08, 19:10 Wiesz, ja pamietam ze szkoly, ze niewielu mialo 5 z polskiego czy historii. Nie potrafili sie nauczyc biedacy takich prostych, humanistycznych przedmiotow, ktorych rzekomo moglby sie nauczyc kazdy. Ci bez studiów, z doświadczeniem mogliby zorganizowac dyskusje z prof. Kołakowskim czy innym Miodkiem i spróbować pokazać niewiedzę profesorów. Pewnie niezły byłby ubaw. Swoją drogą, jeśli społeczeństwo polskie ma w nosie wykształcenie, to nic dziwnego, ze można potem ludziom wcisnąc takie glupoty, jak np. in vitro = aborcja, albo syndrom poaborcyjny (ktorego zaden lekarz nie stwierdzil, ale katolicy go wieszcza wszem i wobec), albo syndrom ocalenca poaborcyjnego, albo kreacjonizm, albo modlitwe w sejmie o deszcz. Niedawno jeszcze kosciol twierdzil, ze ziemia jest plaska i inne ciekawe rzeczy. Kolejny szerzacy sie przesad jest taki, ze teorie naukowe to kwestia pogladow - i tu znow prym wiedzie kreacjonizm i jego zwolennicy, ktorzy ewolucje sprowadzaja do opinii osobistej pana Darwina, nie baczac na to, ze przez 150 lat wszelkie odkrycia biologiczne i medyczne teorie ewolucji potwierdzaja. W nauce chodzi o dowody, a nie opinie: tak samo jak nie dyskutuje sie, czy 2+2=5, tak samo nie dyskutuje sie nad ewolucja, dopoki nie ma sie dowodow na to, ze jej nie bylo. Fakty to nie kwestia wiary, ale zbadania i znalezienia dowodow - tym sie rozni nauka od kreacjonistycznych bajeczek. Uczyc ludzi tylko rzeczy przydatnych oznacza wychowywac sobie bezmozgich poddanych, ktorymi latwo mozna manipulowac. Czlowiek wyksztalcony (takze na politechnice) powinien miec pojecie o kulturze, sztuce. Inaczej bedziemy mieli spoleczenstwo bydla - a przepraszam, juz teraz rzadzi holota, zeby to dostrzec, wystarczy wlaczyc telewizor. To pewnie wlasnie tacy, ktorym szkoda czasu na nauke - pewnie, po co sie uczyc, jak mozna sobie obejrzec nowy silikon Dody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bert Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: 217.147.104.* 31.12.08, 09:49 Ja tam do humanistów i ich studiów nic nie mam (choć sam jestem ściśle "techniczny") ale problem leży gdzieś indziej. Otóż studiuj sobie co chesz, ale wymagajmy od uczelni jakiegoś poziomu. Bo ostatnio (nie tylko na uniwerkach) poziom dostosowuje się (obniża) do poziomu coraz głupszych maturzystów. Dlaczego? Ano bo wykładowcy chcą mieć co robić. Miałem okazję niedawno rozmawiać z jednym ze swoicj "psorów", stwierdził, że 10 lat temu to by ani jednego z dzisiejszych pierwszoroczniaków nie przyjęli. ANI JEDBEGO, "ale wiesz, żyć musimy i coś do emerytury robić więc uczymy tych". Prawdą jest, że dzisiejszy maturzysta na podstawowej matematyce ma poziom jak dzisiejszy trzydziestolatek miał na egzaminie wstępnym do szkoły średniej. Poziom więc poleciał BARDZO na pysk. Nie dziwcie się, że "wyżej popychadła" to już studiów wymagają. A jakie wykształcenie mieli wasi rodzice? Bo moi "tylko" średnie. I życie przeżyli, pracując nie tylko fizycznie i zarabiając tyle, żeby nigdy na chleb nie brakowało. Bo pokolenie wstecz matura to było COŚ. Dziś maturę może dostać dosłownie każdy matoł. Dosłownie. Kto z was pamięta, żeby ktoś ostatnio w szkole "nie przeszedł" (tak się potocznie nazywało powtarzanie roku)? Ja - trzydziestolatek - ostatnio takie widziałem jak byłem w 2 klasie podstawówki, mój kolega z klasy powtarzał. Teraz - nieosiągalne, przepycha się na siłę przez wszystkie szczeble edukacji. Nawet najgłupszy osioł z moich lat ma maturę - podstawówka, zawodówka, wieczorówka - tu jak zapłacił te parę groszy to skończył, jak napisał cokolwiek na maturze, to też pozytywną dali. I ma. Jeden nawet studia na prywatnej uczelni próbował (przed wojskiem sie chował) ale wymiękł na pierwszym semestrze. Taka rzeczywistość powoduje, że pracodawca chcąć w miarę kumatego pracownika to filtruje w ten sposób - ma studia, znaczy odrobinę kumaty. A przy dzisiejszym nawale studentów i tak będzie miał w kim wybierać - nawet jeśli chodzi tylko o obsadzenie kasy w tesco. Wracając do uniwerków - ja wiem, że są tam kierunki dla niektórych bardzo pociągające ale ludzie, myślcie przede wszystkim o własnej przyszłości. Myślcie sami, bo nikt za was tego nie zrobi. Co wy myślicie, że co będziecie całe życie robić z magistrem z takiej historii? Jeden mój znajomy historyk jest już dwa lata listonoszem w UK. Fajnie, tylko po co mu te studia i ten koszt - jego oraz państwa? Dochodzi jeszcze porażająca głupota co niektórych studentów. Tego się wystrzegajcie - porażającej głupoty. Jeśli stoicie przed wyborem kierunku studiów, to dobrze się zastanówcie, jeśli już studiujecie - przemyślcie jeszcze raz, czy z tego aby na pewno dacie rady wyżyć. Spotkałem niedawno jedną dziewczynę, studiuje, jest na trzecim roku Indianistyki na krakowskim UJ. Indianistyka? Nie, to nie łapanie indian ani nic co by się wiązało z czerwonoskórymi - jak mogłoby się w pierwszym odruchu skojarzyć. To kultura, język i obyczaje Indii. Po dłuższej rozmowie o tematyce studiów zapytałem - co potem można robić. Odpowiedź dziewczyny - wydawałoby się inteligentnej - była powalająca: "nic, będę wykształconą bezrobotną". TEGO UNIKAJCIE. I tym mocnym akcentem kończę, ufff, ależ się rozpisałem, matura jakaś, czy co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saint-Just Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 13:03 Czesciowo sie skladam, ale zauwaz, ze jest wielu profesorow katolikow, po drugie wiesz jak wyglada aborcja? Bodajze w urugwaju lewicowy prezydent zawetowal ustawe legalizujaca aborcje, czemu? Bo wie jak wyglada i czym jest i co do samego tematu aborcji jeszcze to lewaki wciskaja, ze 5 miesieczny plod, to ani czlowiek ani zwierze ani roslina, najwazniejsze pytanie, czy kazdy czlowiek byl "tym" plodem i najwazniejsza odpowiedz TAK. Wiec wszyscy wciskaja czy to katole czy prawica, wiec nie jedz tylko na jeden oboz:P A tak to masz w miare racje w tym poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 30.12.08, 12:35 To dokladnie tak samo jak medycyna - po medycynie jeszcze nie jestes lekarzem, czekaja cie staze, specjalizacje. Zeby miec uprawnienia do niektorych zabiegow, trzeba sie uczyc kilkanascie lat. Czy to oznacza, ze nie warto sie uczyc? Z takim nastawieniem szedlbys do kowala, a nie do dentysty, bo kowal na pewno ma doswiadczenie, a dentysta po studiach jeszcze nic nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:54 Idealne podsumowanie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smutnybelg Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ 31.12.08, 02:09 No wlasnie. Uniwersytety sa po to miedzy innymi, by byli tacy ludzie, ktorzy beda wiedziec, ze slowo w ogole piszemy rozdzielnie, nie lacznie. Pozdrawiam. M.D. Gość portalu: lkjhhgf napisał(a): > Dla mnie fabryką bezrobotnych jest każdy uniwersytet. Kierunki nie > przystające do rynku pracy wogóle - to samo prywatne humanistyczne. > Troche lepiej jest po ekonoicznych czy prywatnych czy publicznych - > ale też nic super. Co do politechnik hmmmm połowa kierunków też na > nic, trzeba mieć upraweniania kilka lat doświadczenia, a z dyplomem > nie można po prostu nic.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjhhgf Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 11:22 I co zapłacą Ci za to ? Myślisz, że kogoś to obchodzi jak połowa społeczeństwa nie rozróżnia wogóle od w ogóle czy po południu a popołudniu :) BTW. Word wszystko poprawi :) a w mowie różnicy nie ma :P Twoja postawa jest najzwyczajniej czepianiem się szczegółów, które de facto nikomu nie są potrzebne nikomu...trzeba mieć konretne umiejętności.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flm Re: Dokładnie mgr niepotrzebny :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 11:35 > Pisałem o tym w swoim temacie - ale powtórze pracodawcy maja gdzieś > studia, tylko doświadczenie się liczy. Dużo mogę zrozumieć, ale jak To nieprawda. W wielu przypadkach wymagane jest wykształcenie wyższe i bez niego będzie znacznie trudniej znaleźć pracę, nawet jeśli masz doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Trzeba było do magister dołożyć inż... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 11:24 Jasne to ci wrypią takie uprawnienia i tyle lat doświadczenia, że pożałujesz, że studiowałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Trzeba było do magister dołożyć inż... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 11:35 Taaa jasne....informatyki to tak czy tam jakiejś automtyki. Pozostałe to UPRAWENIANIA i 5 LAT MINIMUM DOŚW. i spróbuj to zdobyć jak bz uprawnień nikt nie zatrudni, a żeby je zdobyć potrzebne doświadczenie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agr Re: Trzeba było do magister dołożyć inż... IP: *.motorola.com 31.12.08, 09:56 Nierzadko tak bywa. Za czasów jeszcze technikum wpadłem na pomysł zrobienia uprawnień elektryka - niejedno sobie w domu srobiłem, to pomyślałem, że papier się może kiedyś przydać. I tak - zero dośw. więc papierka niet, papierka niet - więc o pracy nawet wakacyjnej jako elektryk ani gadki. Koledzy co po zawodówkach na budowach robili to potem w papierach doświadczenie mieli - egzamin sep za wóde i uprawnienia są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.polymus.pl 30.12.08, 11:55 bez magistra nie przyjmą na dodatkowe studia, np. podyplomowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 80.48.227.* 30.12.08, 12:03 Ale zeby isc na podyplomowe trzeba miec juz prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 12:56 nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 80.48.227.* 30.12.08, 13:09 Nie chcialbym wydac kilku tys. zl nie wiedzac, czy mnie zatrudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kadrowa Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.net81.citysat.com.pl 30.12.08, 12:02 Jestem kadrową. Warunkiem zatrudnienia w naszym zakładzie pracy na stanowisku tzw. umysłowym przyjmowane są wyłącznie osoby po studiach. Inne podania z góry odrzucamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 217.96.17.* 30.12.08, 12:40 No właśnie - dyplom potrzebny jest po to, aby człowieka na starcie "z góry nie odrzucić" i tu się jego przydatność dziś kończy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kadrowa Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.net81.citysat.com.pl 30.12.08, 12:04 Jestem kadrową. Warunkiem zatrudnienia w naszym zakładzie pracy na stanowisku tzw. umysłowym przyjmowane są wyłącznie osoby po studiach. Inne podania z góry odrzucamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0hover Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 12:16 Jestem administratorem aplikacji w międzynarodowej firmie, obecnie na 7 roku studiów;) wciąż bez tytułu naukowego. Warunkiem zatrudnienia w mojej firmie są umiejętności oraz odpowiednie nastawienie. Ze znalezieniem pracy nigdy nie miałem problemu a zmieniałem już kilkukrotnie. Pomysł zatrudniania ludzi tylko z papierem uczelni wyższej uważam za chybiony. No chyba, że jako miarę poziomu firmy i jej prestiżu przyjmuje się ilość osób z odpowiednim papierem co by statystyki ładnie wyglądały, wtedy ma to jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian nie taki znowu chybiony pomysl IP: *.resetnet.pl 30.12.08, 19:20 Kiedys studiowalo sie zeby rzeczywiscie poszerzyc wiedze i horyzonty. Zwroc uwage na ludzi po studiach ktorzy startuja w teleturniejach. Ci co studiowali za komuny maja rzeczywiscie duza wiedze. Ci co studiuja teraz robia to w wiekszosci tylko i wylaczenie dla papieru, dlatego ten papier niewiele znaczy. Jesli nie studiowales na uczelni w Polsce to moge Ci powiedziec, ze wiekszosc osob po elektronice na politechnikach nie ma zielonego pojecia o elektronice (mimo to broni pracy magisterskiej - pytania promotorzy ujawniaja jakbys sie kolejny raz dziwil jak to mozliwe :)). Moze ludziom ktorzy studiowali za prl trudno to sobie wyobrazic ale sa tacy, co nie potrafia wykonac obliczen na poziomie szkoly podstawowej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 12:49 z góry odrzucany ok, ale bez doświadczenia też jest z góry odrzucany! Po dziennych nie ma się praktycznie żadnego doświadczenia. Zaraz będa głosy zaoczne - tylko jak znaleźć robotę zgodną z wykształceniem nie mając studiów ????? Błędne koło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:58 Nie w kazdym przypadku tak jest ze brak doswiadczenia, zalezy co sie robi studiujac i co sie studiuje. Mozna, NAPRAWDE MOZNA, zdobywac doswiadczenia studiujac, nawet dziennie. Tylko podstawowy problem polega na tym, ze dla niektorych (niestety wielu) ludzi STUDIOWANIE to to samo co CHODZENIE NA STUDIA a to jednak nie to samo. A dyplom maistra po co? Coz, w moim przypadku jest zkonczeniem kilku lat studiowania i zdobywania wiedzy, to tak jakby paragon na koniec. Wszystkim jeszcze studiujacym zycze powodzenia i satysfakcji ze zdobytej wiedzy oraz jej wykorzystania w praktyce z wymiernym ksutkiem finansowym! Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 31.12.08, 04:05 problem studentów leży tam, że wydaje im się, że czas studiowania to czas zabawy. Ja w czasie studiów (dziennych!) pracowałam już w zawodzie. Po studiach zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy, skąd zostałam oddelegowana na staż do firmy, w której jeszcze za czasów studiów b. chciałam pracować, ale wcześniej się nie udało ze względu na brak ustawowo wymaganego wykształcenia. Po pół roku zostałam tam zatrudniona na pełen etat. Zatem można w czasie studiów, także dziennych, w końcu to raptem kilkanaście godzin tygodniowo zajęć, zyskać zarówno wykształcenie, jak i doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 31.12.08, 04:08 aha, dziś już nikt mi sie nie pyta o dyplom, ale to dlatego, że mam doświadczenie i pracodawca, znając ustawę i moje wcześniejsze zatrudnienie, zakłada, że mam mgr. Pierwszy pracodawca zaraz po studiach b. dokładnie oglądał tak mój dyplom, jak i suplement do dyplomu, w celu sprawdzenia, czy aby na pewno mam właściwe kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 11:35 Wielu moich znajomych znalazło pracę (branża finansowa) i a ogół nikt z nich nawet dyplomu pokazać nie musiał - wiele osób nawet nie wie, że jest takie coś jak suplement :D Wszędzie: jakie ma Pan doświadczenie? mgr jest? i tak to wszędzie wygladą ale jeśli odp na 1 pyt jest NIE to częśto już jesteś skreślony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogłoszeniodawca Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.chello.pl 30.12.08, 12:08 No już dajcie spokój, tylko sprawdźcie treść ogłoszeń. Często powtarzające się tam zwroty brzmią np. "Wykształcenie wyższe - techniczne". Takich przykładów jest bardzo dużo. Rozumiem, że załatwiacie sobie pracę po znajomości. Wtedy rzeczywiście nie jest potrzebne formalne zaświadczenie o wykształceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 217.96.17.* 30.12.08, 12:38 A kiedy ja odpowiadałem na takie ogłoszenia (będąc w trakcie studiów) zawsze słyszałem, "to nic, z wykształceniem najmniejszy problem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.chello.pl 30.12.08, 12:22 Uczelnie same doprowadziły do dewaluacji tytułu magistra. ------------------ Badanie aulentyczności pisma, podpisów, paraf. Grafolog - analiza pisama ręcznego, maszynowego, wydruków komputerowych. Psychografolog - analiza psychologiczna pisama ręcznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izydor Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: 212.244.5.* 30.12.08, 12:25 Ale jaki magister? Magister Wyższej Tego i Owego, kierunek Otwieranie Słoików, specjalność Twisty? Taki faktycznie nikomu niepotrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 12:43 a uniwerków potrzebny?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:07 przecież wyższe to teraz licencjat. to co piszą w ogłoszeniu wyższe magisterskie - nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 18:59 sprostowanie: licencjat/inżynier to nie wyższe, a wyższe zawodowe (niby więcej literek, ale wcale nie wyżej w hierarchii, analogicznie jak prof zw i prof ndzw) Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: mgr też tytuł zawodowy :) 30.12.08, 20:49 Ale nie o tym pisałem. Mgr / mgr inż = wyższe lic / inż = wyższe zawodowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: mgr też tytuł zawodowy :) IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 21:00 Założe się, że mało kto to rozróżnia :) w sensie tego wyższego zawodowego a wyższego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belial Re: mgr też tytuł zawodowy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 07:48 > Ale nie o tym pisałem. > > Mgr / mgr inż = wyższe > lic / inż = wyższe zawodowe Oczywiście, że nie. Zarówno licencjat/inżynier jak i mgr/mgr inż. są tytułami zawodowymi, zaś osoba tytułująca się nimi ma zgodnie z Polskim prawem wykształcenie wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
couldbehappy Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 12:54 Na polskim rynku pracy, w strukturze polskiej gospodarki - owszem mało użyteczny. Jednak globalnie kierunki humanistyczne, społeczne, artystyczne również są potrzebne - ktoś musi tym kierować, analizować i kreować potrzeby społeczeństwa, tak aby to, co 'techniczni' wymyślą się sprzedawało. Jakby tak nie było to na Zachodzie nikt by takich kierunków nie studiował - tam też mają problem z brakiem inżynierów. Tak więc nie jest to tylko polska specyfika. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynyatmega Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć 30.12.08, 13:00 Po pierwsze wielu z was rozpatruje swoją karierę zawodową z perspektywy najbliższych 3 lat, zastanówcie się co będzie za lat 15 - gdzie będziecie pracować, na jakim stanowisku i za ile. Po drugie może właśnie wam nie chodzi o rozwój, a jedynie o klepanie ciepłej posadki na marnym stanowisku w ledwo trzymającej się na rynku firmie, no problem, w takim razie faktycznie magister tu zbędny. Realia są takie, że fakt doświadczenie znaczy bardzo wiele, ale nie zaczniesz zbierać doświadczeń nie mając solidnej podstawy ku temu (patrz wiedza zdobyta na studiach). Nawet jak załapiecie się do dobrej firmy na staż to i tak nie mając wykształcenia wyższego nie zatrudnią was - chyba że na recepcji jak będzie wakat. Z tego co widać co dzieje się na rynku pracy, trudno nawet mówić, że magister to już coś, często jest to za mało - warto inwestować w podyplomowe, MBA, języki..Oczywiście wszystko zależy od działki w jakiej chce się pracować i od ambicji;)) Dziwi mnie skąd w waszych głowach takie pomysły, że magistra to sobie można w ...? chciałabym poznać takie firmy które psychologa, inżyniera, księgowego zatrudniają po szkole średniej?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 13:11 Wiesz co powiem CI, że myślisz tak jak moi znajomi....czyli dostanę się do korporacji tudzież dużej firmy międzynarodowej. Ilu się załapie? Parę osób w skali regionu, albo nawet całego kraju. Tymczasem w Polsce najwięcej jest małych firemek, które właśnie potrzebują: > Dziwi mnie skąd w waszych głowach takie pomysły, że magistra to sobie można w > ...? chciałabym poznać takie firmy które psychologa, inżyniera, księgowego > zatrudniają po szkole średniej?! i to one zatrudnią Cię bez studiów, bo dla nich liczy się doświadczenie.....Dobrym prykłaem jest mój znajomy 5,5 roku studiów zaliczone międznarodowe wyjazdy - tylko gość ze wszystkiego zna OGÓŁ - jak mu padnie szansa z 5cioma korporacjami to roboty nie znajdzie...bo małe firmy potrzebują księgowego z DOSWIADCZENIEM, informatyka z DOSWIADCZENIEM itd. a studia to można sobie między bajki. Ponadto u mnie wielki koncern nie zatrudnił znajomej z wyższym, ale kobietę z jej miejsca pracy, która miała TYLKO średnie jednak większ staż pracy...a ten koncern znasz na pewno :) - moim zdaniem nie ma poważnego podejścia do studiów...i tyle...bez doświadczenia dostać robotę graniczy z cudem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flm Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:36 > i to one zatrudnią Cię bez studiów, bo dla nich liczy się > doświadczenie.....Dobrym prykłaem jest mój znajomy 5,5 roku studiów > zaliczone międznarodowe wyjazdy - tylko gość ze wszystkiego zna > OGÓŁ - jak mu padnie szansa z 5cioma korporacjami to roboty nie > znajdzie...bo małe firmy potrzebują księgowego z DOSWIADCZENIEM, > informatyka z DOSWIADCZENIEM itd. a studia to można sobie między > bajki. Jak chcesz zdobyć doświadczenie w informatyce bez studiów? Pokaż mi firmę, która zatrudni np. średniego programistę po maturze. Jeśli ktoś jest bardzo dobry, to może się załapie (chociaż i tak są spore szanse, że pracodawca będzie mu marudził aby ukończył jakieś studia). Jeśli ktoś jest tylko dobry albo średni, to nie ma zbyt wielkich szans. W znacznej większości firm jeśli mają zatrudnić kogoś bez doświadczenia lub przyjąć na praktykę, to musi być co najmniej studentem jakiegoś technicznego lub matematycznego kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 13:40 Mój kolega po technikum informatycznym pracuje w dużej firmie - wiesz dlaczego? Bo oni wiedzą, że po technikum więcej umie niż po studiach, które niestety często są teoretyczne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flm Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:56 Możliwe, że on jest rzeczywiście bardzo dobry. Większość ludzi jednak nie jest taka. Spróbuj poszukać np. ofert pracy dla programistów języków wysokiego poziomu (Java, C#) lub konsultantów systemów informacyjnych (SAP), w których nie jest wymagane wyższe wykształcenie. Raczej nie znajdziesz wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynyatmega Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć 30.12.08, 13:57 Być może kolega okazał się lepszym kandydatem od słabych kolegów ze studiów;) A może w ogóle dużej konkurencji nie było. A może kolega podpina kabelki tylko. Nie wiem tego. To, że się dostał jeszcze o niczym nie świadczy - jeszcze się musi w robocie utrzymać. I jeżeli dostał się do dużej firmy to nie uwierzę, że nie będą go "popychać" by poszedł na studia. Pracowałam w dużej firmie i takie firmy nie przyjmują na "łapu capu" - tam są określone wymagania wpisane do profilu kandydata na dane stanowisko. Jeśli chłopak naprawdę jest wybitny, mogli przymknąć NA CHWILĘ oko. Ale żeby utrzymać się na dłużnej, będzie musiał pójść na studia, tak czy inaczej. Nie da rady;) Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć 30.12.08, 19:15 A po co mu to technikum bylo, he? Najlepszy bylby po zawodowce, za to z wiekszym doswiadczeniem. A po co poszedl do podstawowki uczyc sie pisac? Przeciez w pracy nie pisze, tylko komputery sklada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 19:49 Tylko pokazuje jak to na rynku pracy wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
jedynyatmega Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć 30.12.08, 13:49 Nie będę kwestionować tego co piszesz, bo sama wiem, że przyjmują ludzi do roboty na bardzo różnych zasadach;) i wiem ze innymi zasadami będzie kierować się koncern przy tworzeniu swojej kadry, a innymi poczta polska w bździnach dolnych (nie obrażając przy tym małych miejscowości). Ale nadal będę się upierać, że w pewnych działkach nic nie zdziałasz (odrzucam tutaj takie możliwości jak wpływowy wujek, czy własna firma, czy bździny dolne, które potrzebują rąk do roboty na wczoraj) jeśli nie będziesz miał solidnego wykształcenia! Patrz psycholog - no nie da rady, zostać nim po średniaku. A jak można być księgowym z doświadczeniem bez wykształcenia?! Tego nie wiem;) może są jakieś sposoby, ale zna je pewnie mały procent. A teraz banał na koniec, który nie dotyczy tych co się ledwo na studiach utrzymali w Wyższej Szkole w Końskiejwoli - zyskujesz nie tylko tytuł, ale przez 5 lat trochę w głowie zostaje - rozwijasz się i masz coś więcej do powiedzenia, niż to co ostatnio wydarzyło się w "modzie na sukces". Na pewno jest tak, że są miejsca gdzie dostaniesz się bez papierka. ale takich miejsc na pewno nie jest dużo - gdyby takowe istniały urzędy pracy świeciłyby pustkami, podobnie jak uczelnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 14:16 Po psychologii pracy nie ma nawet dla dr....mam w rodzinie taką osobę prawie dr i szkoła na 1/2 etatu, a mieszkam w regionie dość prężnym w naszym kraju. Co do księgowego i informatyka - po prostu zamiast na studia robią praktyki w księgowości, tyrają rok za darmo, ale potem po konretne praktyce masz umiejjętności - zaczynasz od prostej księgowości i idziesz dalej - studia dają w tej dziedzienie dają wiedzę do zarządzania przedsiębiorstwem (moja działka więc wiem), ale już nie do prowadzenia zwykłej księgowości normalnego podmiotu - a takich jest NAJWIĘCEJ - to te małe firemki....po 3-4 tys zł zarabiają, na ogół mając średnie...dlaczego? Bo jest zapotrzebowanie na takie osoby... Przez informatyka rozumiem natomiast zwyczajnego serwisata, który zna PHP i proste języki - programistów małe firmy nie potrzebują, tylko kogoś do utrzymania sieci - i znów ten z praktyką wie więcej od absolwentów.. Co do uczelni dziś każdą da się skończyć :) Czasem w 5, czasem w 8 lat ale można... Co ci też w głowie zostanie? Ja kończe czołową uczelnie w kraju, a nie pamiętam co było na 3cim roku :) Taki jest przesyt niepotrzebnych rzeczy.. > Na pewno jest tak, że są miejsca gdzie dostaniesz się bez papierka. ale takich > miejsc na pewno nie jest dużo - gdyby takowe istniały urzędy pracy świeciłyby > pustkami, podobnie jak uczelnie;) Tutaj nie chodzi o papierki tylko o fach....masz cośco możesz sprzedać pracodawcy? Coś co musi (ksiegowośc) bądź chce (umiejenosci po szkole zawodowej) kupić masdz PRACĘ...Jakby wielu ludzi miało umiejtnosci przydatne na rynku wtedy UP sweicilyby pustkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ammokx Re: Temu co chce "coś" w życiu osiągnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 19:13 Ajo! gwoli ścisłości to programistą, w znaczeniu koderem, można być ze średnim wykształceniem. to dość powszechna praktyka w cywilizowanych krajach. człowiek od myślenia przez duże "M", to dopiero chyba developer aplikacji, czy coś takiego. ale ja się nie znam. zarobiony jestem. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Moj znajomy, bogaty, ale bez matury 30.12.08, 13:17 z dumą opowiada mi, że rowy u niego dwóch magistrów kopie. Zdaje się, że filozof i polonista. Więc jednak są potrzebni... Odpowiedz Link Zgłoś
podkarpacie Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 13:20 magister to drugi stopien studiów wyższych i nie zgodze się, że nic nie oznacza, często w ogłoseniach o pracę -dobrą pracę:) wymagane jest właśnie wykształcenie na minimum I poziomie studiów wyższych (czyli licencjat lub inżynier) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reksio Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 13:29 Ludzie zacznijcie myśleć! Firmy zatrudniają tańszych a nie lepszych pracowników. Straszne jest to że ludzie po studiach nie mają satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy. Faktem jest że po pedagogice, historii,j.polskim trudno się spodziewać super pracy za dobrą kasę. Bo kim Ci ludzie mogą być poza nauczycielami? Szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 13:31 90% kierunków to porażka!!! np. wszystkie humanistyczne wszystkie przyrodnicze techniczne w stylu chemia, fizyka, inżynierie itd... ekonomiczne - zarządzanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.ols.vectranet.pl 30.12.08, 20:30 No tu się nie mogę zgodzić... Wszystkie humanistyczne to porażka? To co kończyli mecenasi, którzy koszą po kilkanaście tysi miesięcznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit To jest po to, by 5 lat bujać się na studiach. IP: *.dialog.net.pl 30.12.08, 14:06 Wiem z własnego doświadczenia. Studia nic mi nie dały. Kosztowały jedynie podatnika, dlatego jestem za płatnymi studiami - dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: To jest po to, by 5 lat bujać się na studiach 30.12.08, 19:04 No skoro Tobie nic nie dały, to niech wszyscy cierpią. No tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xem Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.acn.waw.pl 30.12.08, 14:49 Ale za przeproszeniem pierd.... o dupie maryni. Czy przez pięc lat studiów, ciężko były złapać trochę doświadczenia ? 15 miesięcy wakacji przez 5 lat, 4-5 rok też raczej nie zbytnio obciążający. Nie dało się z tego wykroić parę miesięcy, żeby zdobyć doświadczenie ? I nie mówcie, że to nowy temat, bo 5 lat temu gdy wchodziłem na rynek pracy już było wiadomo, że doświadczenie jest najważniejsze. Ale nawet bez się da. Może, trzeba trochę powściągnąć aspiracje i ambicje. Nie czekać, że praca będzie w tym samym mieście za 5000 od razu. Może trzeba się gdzieś pomęczyć, rok, półtora, żeby te doświadczenie zdobyć. Ja w swoje pierwszej pracy pracowałem za 1200 brutto, właśnie, żeby te doświadczenie zdobyć. Ja do swojego działu szukam człowieka, po studiach, doświadczenie nie jest konieczne. Wymagamy jedynie, kierunkowo studiów zbliżonych (ekonomia, finanse), komunikatywnej znajomości angielskiego, i znajomości excella. I wiesz jaki jest problem, z kandydatami. Na rynku lokalnym nie ma - bo to małe 30tys miasto. Z dużych miast typu Wrocław, Poznań kandydaci nie chcą się ruszyć na prowincję. Wolą narzekać jak to jest źle i mieszkać u Mamusi. A niestety wiekszośc firm produkcyjnych wynosi się z dużych miast, i może to jest dobry pomysł, przenieść się trochę, zdobyć doświadczenia i ewentualnie wrócić. I nie płacimy wcale 1200, tylko 3000 brutto po okresie próbnym, więc na samodzielne życie na prowincji na pewno starczy. Nie mówiąc już o tym, że kandydaci nawet jak się pojawiają to są fatalni. Ktoś piszę, że zna bdb j. angielski a nie potrafi złożyć zdania (pal licho błędy, ale żeby chociaż był komunikatywny), ludzie którzy pokończyli studia a mają problem, z procentami, proporcją itp. Sprytne myślenie w zaniku. I brak doświadczenia jest tu akurat najmniejszym problemem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fochochochliczka Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 16:27 a niech was leczą lekarze bez matury! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolek Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:51 dla siebie.... dla własnej satysfakcji ze pracowało się ciężko przez pięć lat i nagrodą jest dylom z oceną bardzo dobrą lub dobrą.... coż może spora liczba pracodawców juz nie patrzy na wykształcenie... ale dla mnie dyplom( juk juz go zdobędę, jestem na 3 roku) będzie oznaczał ciężką pracę... naukę po nocach.... po pracy.... i jak będę już przed nazwiskiem mogła napisać mgr, będę z siebie dumna... bo jest to coś co zdobyłam własną pracą i poświęceniem.... nawet jak dla kogoś to nie będzie miało znaczenia... będzie on bardzo ważny dla mnie.... i dla moich bliskich którzy widzieli ile to kosztowało pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfrhgfhg Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 17:01 Szczególnie frustrujące jak masz mgr przed nawiskiem i jesteś bez pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 30.12.08, 17:24 dopoki nie zaczelam czytac forum gw, nie przyszlo mi do glowy, ze studia konczy sie pod kontem "polskiego rynku pracy". po prostu studiowalam, zeby zdobyc wiedze na interesujace mnie tematy. ci, ktorzy studiuja "dla papierka" faktycznie moga dac sobie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.chello.pl 30.12.08, 19:00 "zeby zdobyc wiedze na interesujace mnie tematy." Od tego sa ksiazki, nie trzeba od razu isc na studia. Jak ktos chce studiowac bibliotekoznastwo, filozofie czy socjologie dla przyjemnosci (czeste wytlumaczenie) i potem zarabiac mniej niz fryzjerka po zawodowce to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! 31.12.08, 09:50 > "zeby zdobyc wiedze na interesujace mnie tematy." > Od tego sa ksiazki, nie trzeba od razu isc na studia krytycznego i analitycznego myslenia trudno nauczyc sie z ksiazek. a przynajmniej dopoki nie ma sie podstaw. > Jak ktos chce > studiowac bibliotekoznastwo, filozofie czy socjologie dla > przyjemnosci (czeste wytlumaczenie) i potem zarabiac mniej niz > fryzjerka po zawodowce to jego sprawa. wlasnie, jego sprawa, czyli ten watek nie ma sensu :) BTW, dlaczego zakladasz, ze tylko bibliotekoznawstwo, filozofie czy socjologie studiuje sie dla przyjemnosci? i dlaczego zakladasz, ze studiowanie powyzszych uniemozliwia pozniejsza kariere? znam ludzi po wszystkich wymienionych przez ciebie kierunkach, ktorzy pracuja w zupelnie innej branzy i zarabiaja bardzo dobrze. a przynajmniej przez pare lat mieli frajde z chodzenia na zajecia, w przeciwienstwie do absolwentow wyzszej szkoly baunsu i lansu, co uwierzyli, ze dyplom z marketingu czy innego zarzadzania w Pcimiu Dolnym zapewni im automatycznie awans do wyzszych sfer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: komu potrzebny w ogóle magister!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 17:47 ja mam tytuł inżyniera i więcej mi sieę nie chciało. wolę zrobić jeszcze jakieś kursy lub inny kierunek niż magistra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Mieszkam w USA od dluzszego casu IP: *.sgcmail.com 30.12.08, 18:02 ukonczylem tutaj studia IT i musze powiedziec,ze nie wyobrazam sobie tutaj szukania pracy bez nich, po prostu nie wyobrazam, sobie. Fakt jest,ze kosztowaly mnie one duzo kasy i wiele czasu i pracy,ale wyksztalcenie wyzsze daje mi ogramna satysfakcje i dobrze paltna prace. Nie wiem co sie w tej Polsce porobilo, ale czytajac wasze posty dochodze do wniosku,ze nikomu sie juz nie chce studiowac. Za kilkanascie lat wszystkie stanowiska beda zajmowane przez nie- wyksztalcona kadre, o prostych zacofanych pogladach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A1 Re: Mieszkam w USA od dluzszego casu IP: *.chello.pl 31.12.08, 10:08 > Za kilkanascie lat wszystkie stanowiska beda zajmowane przez > nie- wyksztalcona kadre, o prostych zacofanych pogladach. że co? tzn. w szalecie czy u fryzjera też ma być mgr? czy raczej chciałeś powiedzieć np. `wszystkie stanowiska gdzie jest wymagana specjalist. wiedza' a nie umiejętności.... Np. większość tzw. informatyków robi to co 20 lat temu robił tzw. pan konserwator po szkole zawodowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Awans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 17:58 Tytuł magistra bywa konieczny aby uzyskać awans na kierownicze stanowisko i to bynajmniej nie tylko w firmach państwowych. W większych firmach wymagania konieczne w odniesieniu do konkretnego stanowiska są dokładnie opisane i często znajduje się wśród nich tytuł magistra. Znam osoby, które pracując w branży telekomunikacyjnej, studiują pedagogikę, by uzyskać tytuł magistra i móc awansować (śmieszne i smutne zarazem...). Odpowiedz Link Zgłoś
4v a wiecie czemu w pracy nie lubią magistrów? 30.12.08, 18:06 bo fajniej jest zatrudnić młodziana bez wykształcenia, który da się wykorzystywać, panienkę która da się molestować lub też nawet wskoczy do łóżka szefa albo chociaż przełożonego. każdemu się coś należy. lepiej jest wychować sobie pracownika na bezwolnego zombie, niż dostać takiego z nieco szerszymi horyzontami, co będzie bardziej NIEPOKORNY. a już najgorsi są po kierunkach humanistycznych, bo mieli pewnie psychologię, to już zupełnie ich nie będzie można mobbować, manipulować. zwyczajnie się nie dadzą, och jak przykro :/ a najgorsze w tym wszystkim jest to, że w Polsce taka mentalność, pracodawca to, pracodawca tamto. samemu bądź sobie pracodawcą. a wcześniej skończ studia. by mieć większą wiedzę. dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Ale o co wam chodzi? IP: *.elartnet.pl 30.12.08, 18:11 Ja osobiście to raczej żałuję, że na studiach obijałem się na niektórych przedmiotach np. matematyce finansowej ;). W swojej pracy wiedzę ze studiów wykorzystuję cały czas :) Chyba po prostu ważne jest co się studiuje i czy potem się tą wiedzę wykorzystuje w robocie i to w miarę dobrze płatnej. Wtedy i satysfakcja jest i nie ma poczucia zmarnowanych 5 lat. Mam wrażenie, że największą złość wywołują sytuacje: 1) studia są o niczym i o wyszystkim (np. dziennikarstwo, administracja itp.) 2) studia są o czymś ,ale niestety nie można znaleźć po nich pracy w swoim zawodzie (np. kulturoznawstwo lub osławiona socjologia) 3) studia są o czymś ,ale praca po nich jest strasznie mało opłacalna (historia, pedagogika, resocjalizacja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjhhgf Re: Ale o co wam chodzi? IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 18:17 A ja finanse....i w pracy to może przydają się 2-3 przedmioty.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu Żeby zostać prawnikiem IP: *.ols.vectranet.pl 30.12.08, 18:55 Tytuł magistra prawa jest w tym wypadku niezbędny. Inna kwestia, że na dobra sprawę jest to dopiero początek trudnej drogi... Odpowiedz Link Zgłoś
roxis Re: Żeby zostać prawnikiem 30.12.08, 19:09 traktujecie tytuł mgr jak kartę przetargową na rynku pracy. a może ktoś studiuje dla zdobycia wiedzy, dla własnej satysfakcji, może w przyszłości takich kierunków w ogóle nie będzie, albo ograniczą edukację i mgr będzie jak biały kruk wśród społeczeństwa? who knows Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 22 Re: Żeby zostać prawnikiem IP: *.chello.pl 30.12.08, 19:41 dobrze by było Odpowiedz Link Zgłoś