Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Agent nieruchomości zaciska pasa

    IP: 68.162.105.* 13.01.09, 03:05
    Co za prymitywne i naiwne stawianie pytan!
    Ze tez facetowi chcialo sie odpowiadac na
    pytania idiotki-gniotki.
    Obserwuj wątek
        • znajomy_jennifer_lopez Brawo dla tej pani, chociaż nie udaje że deszcz pa 13.01.09, 09:06
          da. Ciekawe tylko jak długo potrwa taka sytuacja. Szaleństwo kredytowe trwało co najmniej 2 lata (po 300 tys kredytów na kwote po 60mld) więc i obecna zapaść pewnie potrwa przynajmniej z rok.

          "- Liczba tych, którzy chcą sprzedać nieruchomość, wcale się nie zmniejszyła - nasza baza pęka w szwach! A ludzie nie kupują, bo nie mają możliwości wzięcia kredytu. Banki tak zaostrzyły kryteria dla kredytobiorców, że dla wielu osób mieszkania stały się nieosiągalne. Poza tym problemem są wysokie ceny "
      • Gość: nobody Agent to nie to samo co pośrednik IP: 82.139.47.* 13.01.09, 05:22
        Wyjaśnijmy sobie coś na początek.

        "Pośrednik w obrocie nieruchomościami" jest nazwą zastrzeżoną i mogą go nosić
        osoby posiadające licencję. Aby ją zdobyć trzeba mieć wyższe wykształcenie,
        studia podyplomowe, odbytą praktykę i pozytywnie przejść werfikację w
        Ministerstwie Infrastruktury.

        "Agent" czy "asystent" nie posiada licencji. Może nim zostać baba z mięsnego,
        rolnik czy budowlaniec. Osoba taka nie ma prawa do wykonywania czynności
        pośrednictwa, może wykonywać tylko czynności pomocnicze.

        Ale, że w Polsce jest tylko ok 10 000 pośredników w obrocie nieruchomościami a
        agentów kilkanaście razy więcej, to właściciele biur nieruchomości pozwalają
        agentom robić to samo co pośrednicy. Klienci obcują później z takimi
        niedouczonymi agentami po jednodniowym przeszkoleniu i wyrabiają sobie opinię
        o całej branży.

        Także jeśli korzystasz z biura nieruchomości to zwracaj uwagę z kim masz do
        czynienia.
        • Gość: miki Agent to nie to samo co pośrednik - pitolenie IP: 213.199.219.* 13.01.09, 07:41
          Jeśli ktoś ma łeb na karku i się zaangażuje w to co robi to nawet baba ze sklepu
          mięsnego będzie bardzo dobrym pośrednikiem w obrocie nieruchomościami.
          I odwrotnie - licencjonowany pośrednik z papierami po znajomości będzie bufonem
          - nikim więcej.
          Nastał czas, że branża pośredników zaczyna się robić hermetyczna wzorem
          rzeczoznawców majątkowych.
          Za dużo ludzi robiło na obrocie nieruchomościami pieniądze.
          Czas podnieść lament, inna sprawa, że rynek wszystko zweryfikuje.
          • Gość: nobody Re: Agent to nie to samo co pośrednik - pitolenie IP: 82.139.47.* 13.01.09, 18:55
            Do końca 2008r aby zdobyć licencję pośrednika trzeba było skończyć trzy
            miesięczny kurs, sześć miesięcy praktyki i zdać dwu etapowy egzamin w
            Ministerstwie Infrastruktury: test wielokrotnego wyboru i egzamin ustny. Co
            śmieszniejsze aby dostać się na aplikację prawniczą zdaje się test jednokrotnego
            wyboru. Aby zdać egzaminy na licencję trzeba mieć opanowanych w sumie ponad sto
            różnych ustaw i rozporządzeń.

            Skoro nie widzisz różnicy w posiadanej wiedzy przez pośrednika z licencją a
            agenta (baby z mięsnego) to już twój problem. Ty ryzykujesz majątkiem całego
            swojego życia.
            • Gość: nobody Re: Agent to nie to samo co pośrednik IP: 82.139.47.* 13.01.09, 19:09
              Zgodnie z prawem pośrednik nie może reklamować oferty na którą nie ma podpisanej
              umowy pośrednictwa. Jeśli dzieje się inaczej zgłoś to do Ministerstwa
              Infrastruktury, pośrednik zostanie ukarany.
              Swoją drogą wątpię, że tak postępował pośrednik bo ryzykował by własną licencją.
              Jesteś pewna, że to był licencjonowany pośrednik, a nie pani Basia-agentka???
          • Gość: xxxxx Re: Agent to nie to samo co pośrednik IP: 94.254.173.* 13.01.09, 13:17
            Agencja nie działa na szkodę żadnej strony, to jest normalny zawód
            jak każdy inny. Powiedzmy jak jest z ubezpieczeniami w Polsce i
            jakie są tam dożywotnie prowizje.
            Bardzo wiele osób w Polsce zostało oszukanych przez cwaniaczków,
            poniważ kupowali mieszkania bez agencji i nie mieli zielonego
            pojęcia o mieszkaniu, które kupowali i nie żal mi ich.
              • Gość: ola Re: Agent to nie to samo co pośrednik IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 02:06
                z całym szacunkiem drodzy Państwo nie wiem czy wiedzą Państwo o tym, że taki
                "agencina" często pokazuje po kilkanaście mieszkań swoim klientom. Praca agenta
                nie polega na tym, że odbiera telefon- pokazuje mieszkanie i zgarnia z tego
                kilka tysięcy złotych. Agent wykonuje czynności pomocnicze w zakresie :
                pokazania mieszkania, wyszukiwania mieszkań wg preferencji klienta, negocjacji
                ceny. Stan prawny musi sprawdzić pośrednik gdyż odpowiada za to swoja licencją
                (notabene musi być także ubezpieczony). Jeżeli strona skłamie przed notariuszem
                to nie notariusz odpowiada za szkody wynikajace z tego faktu ale właśnie pośrednik.
          • Gość: nobody Re: Agent to nie to samo co pośrednik IP: 82.139.47.* 13.01.09, 19:04
            Umowa pośrednictwa jest jak każda inna umowa cywilna. Możesz zgodzić się na jej
            warunki albo nie. Nikt do niczego cię nie zmusza. Każda strona może zapłacić po
            np. 3% albo jedna np. 6%. Wychodzi na to samo. Nieprawdaż?
            Standardy zawodowe pośredników mówią, że pośrednik ma obowiązek chronienia
            interesów obu stron transakcji.
            Jeśli zostałeś poszkodowany zgłoś to do Ministerstwa Infrastruktury, pośrednik
            zostanie ukarany.
      • mikrobyznesmen Nikt nie lubi oszukiwać a wszyscy to robią :) 13.01.09, 08:21
        Dzisiaj agent od nieruchomości, który "(...)tak naprawdę nie lubi manipulacji"
        Wczoraj agent od ubezpieczeń, który "(...) żeby spełnić stawiane przed nim
        wymagania, oszukuje i klientów, i swojego pracodawcę. - Nie chcę tego robić, ale
        sami mnie do tego zmuszają, liczy się przecież tylko to, ilu nowych klientów
        zdobędę dla funduszu" (całość: wczorajsza GW:
        tiny.pl/vmh9
        Wszyscy oszukują, chociaż nie chcą? Bo co, bo 8000 na rękę miesięcznie ich
        rozgrzesza/rozgrzeszało, a 800 już nie?

      • Gość: Jasiek Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: 193.59.95.* 13.01.09, 08:25
        Powiedzmy sobie szczerze, ceny mieszkań w Polsce nie osiągną już takich cen jak w 2007/2008 chyba że za dwa pokolenia jak już wszyscy zapomną że mnóstwo osób zostało oszukanych/wykorzystanych przez bankowców/deweloperów/pośredników handlu nieruchomości/doradców finansowych. Ci co mieli zarobić na naiwnych ludziach już zarobili, teraz już nie będzie tak łatwo.
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Agent nieruchomości zaciska pasa 13.01.09, 09:11
          1. Piersze primo: Nikt nie został oszukany, no może troche, ale każdy brał na swoją odpowiedzialność, nie miał przystawionej lufy do głowy.
          2 Po drugie primo: Z tego co ludziki piszą WSZYSCY lub prawie wszyscy cieszą się że kupili mieszkanie, że za mieszkanie warte max 250 000zł do banku oddadzą 800 000 (400cena+400odsetki)
          3 Po trzecie primo najwięcej to zarobiły i zarobią banki, skapło też developerom. Pośrednicy "opodatkowali" tylko te profity swoim 1-2% prowizji (a jak złapali leszcza to 3%+VAT)
          • Gość: Jasiek Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: 193.59.95.* 13.01.09, 10:17
            Ad.1. Teoretycznie nie można tłumaczyć swojej winy nieznajomością przepisów ale powiedzmy sobie szczerze, dopiero teraz ludzie dowiedzieli się że jest coś takiego jak spread, co oznacza że w Szwajcarii czy w Polsce bank centralny zmienia stopy procentowe, że ceny nie muszą zawsze rosnąć, że 20 lat to bardzo długi okres w którym wiele trendów moze się kilka razy zmienić, że kursy walutowe mają duży wpływ na ratę kredytu w walucie, że nie wolno kupować dziury w ziemii, że umowę nie zwiara się "na gębę" tylko w formie aktu notarialnego. Wyliczankę mozna kontynuuować. W pewnem sensie nie posiadając tej wiedzy, która powinna być powszechna, i w sytuacji gdy media bombardują takiego zwykłego zjadacza chleba kilkoma dziennie artykułami, reportażami o rosnących cenach nieruchomości można powiedzieć że ludzie mieli przystawioną lufę do głowy.
            Ad.2. Ludziki się cieszą bo jeszcze nie wiedzą co zrobili. Na tę wiedzę teżz przyjdzie czas gdy banki zaczną domagać się dodatkowych zabezpieczeń, gdy przyjdzie do sprzedaży lub po prostu zabraknie na spłatę kredytu.
            Ad.3. Moim skromnym zdaniem banki relatywnie zarobiły mniej na boomie. Marże były niskie, spready teoretycznie też, tylko wolumen kredytów był ogromny. Za to deweloperzy, w tym Ci którzy uczyli się deweloperki na żywym organiźmie, nachapali się ile się dało. Do tego dołączyły biura nieruchomości.
        • Gość: blood Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 13.01.09, 12:46
          Gość portalu: Jasiek napisał(a):

          > Powiedzmy sobie szczerze, ceny mieszkań w Polsce nie osiągną już takich cen jak
          > w 2007/2008 chyba że za dwa pokolenia jak już wszyscy zapomną że mnóstwo osób
          > zostało oszukanych/wykorzystanych przez bankowców/deweloperów/pośredników handl
          > u nieruchomości/doradców finansowych. Ci co mieli zarobić na naiwnych ludziach
          > już zarobili, teraz już nie będzie tak łatwo.

          Zgadzam się z przedmówcą, dodam od siebie że ci co mieli dać się zrobić w konia już zostali zrobieni. Zeby kupić mieszkanie po takich cenach jak to sobie wymarzyli sprzedający, trzeba spełniać dwa warunki.

          Primo: Mieć mnóstwo pieniedzy.

          Secundo: Być bardzo głupim, naiwnym człowiekiem.

          W obecnej sytuacji bardzo trudne do spełnienia.
      • Gość: były klient ale właśnie to tak zazwyczaj jest IP: *.gprs.plus.pl 13.01.09, 08:54
        "A w Polsce agent to nierób, którzy kasuje mnóstwo pieniędzy za nic"

        tak to wygląda. szukałem dobrze ulokowanego i reprezentacyjnego mieszkania dla
        firmy. pośrednik zgarnął jeden miesięczny czynsz (prawie 7tysi). cały jego
        wysiłek to było umówienie spotkania i przejechanie się na obejrzenie 5 mieszkań
        - łącznie jakieś 3h pracy. oferty wyszukałem sam, umowę napisałem sam
        (dostarczoną przez biuro można było się podetrzeć), negocjowałem z właścicielami
        wszystko sam, sam dociekałem na miejscu czy nie ma gdzie zdechłego kota w worku,
        sprawdzałem dokumenty. pośrednik (z dużego biura) ani me, anie be, ani kukuryku.
        potrafił jedynie przyjechać na spotkanie i to wszystko. nie wiedział o co pytać,
        co sprawdzić - albo po prostu miał to w tyle. gdybym mu zaufał, mógłbym się
        obudzić z ręką w nocniku - jakbym trafił na jakiego oszusta.

        za pracę którą wykonał nie należała się nawet 1/10 sumy którą zapłaciłem. 7 stów
        to było by tak o 4 za dużo. i dziwicie się potem że klienci kopią was w dupę i
        umawiają się na boku. też tak powinienem był zrobić.
      • Gość: Annonim Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.chello.pl 13.01.09, 09:35
        I bardzo dobrze!
        Rok temu, gdy szukałem mieszkania dotarłem do kilku ofert, gdzie miałem
        możliwość porównania ceny wystawionej przez sprzedającego i pośrednika. I co?
        Mieszkanie wycenione przez właściciela na 200000 zł pośrednik oferował za
        245000. Więc jeśli ktoś nie ma na zbyciu kilkudziesięciu tysięcy złotych
        lepiej niech dobrze szuka.
      • kpaxxx I bardzo k...a dobrze ... 13.01.09, 09:52
        Wynagrodzenia pośredników są nieadekwatne do ich wiedzy i pracy włożonej w
        sprzedaż mieszkania. Śmiem twierdzić że w Warszawie mają zmowę cenową.

        Jeśli natomiast chodzi o pośrednictwo w wynajmie mieszkań to jest już totalne
        przegięcie. Prowizja w wysokości jednomiesięcznego czynszu to jest przesada ...
        Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jest taka wysoka ?

        No ale w porządku, niech sobie będą Ci agenci - jeśli nie zechcemy to z nich nie
        skorzystamy.... ale nie Ci idioci jak by im było mało sztuczek podszywają się
        pod prywatne oferty.

        • Gość: M. Re: I bardzo k...a dobrze ... IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 13.01.09, 11:32
          Proponuje Ci popracować w tym zawodzie to sobie zobaczysz jak "miło" się pracuje
          i ile naprawdę trzeba się napracować. Jeśli się chcesz utrzymać na rynku to
          musisz poświęcić cały swój czas wolny!nie ma czegoś takiego jak weekendy czy
          wolne wieczory, bo zazwyczaj wtedy potencjalni klienci mają czas wolny i
          koniecznie chcą oglądać mieszkania! owszem, każdy zawód ma swoje plusy i minusy!
          A co do kwestii nieadekwatnej wiedzy to niestety ja Twoją wiedzę tak postrzegam.
          Pośrednik nie tylko musi znać się na sprzedaży, chociaż bycie handlowcem jest
          jakby podstawą jego działań. Musi znać techniki marketingowe i te związane z
          Public Relations, a także- co najważniejsze musi być biegły w kwestiach
          prawnych. To nie jest sprzedawanie jajek na targu. Pośrednicy muszą wiedzieć
          wszystko na temat gruntów, ścian nośnych, możliwości architektonicznych,
          doprowadzania mediów, zagospodarowania zielenią, kredytów, pożyczek , itd. itp.

          Nie lubię gdy na dany temat wypowiadają się ludzie o "nieadekwatnej wiedzy",
          którzy potrafią wyzywać tylko innych od "idiotów"
          • Gość: tomeczek Re: I bardzo k...a dobrze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 12:34
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > Jeśli się chcesz utrzymać na rynku to
            > musisz poświęcić cały swój czas wolny!nie ma czegoś takiego jak weekendy czy
            > wolne wieczory,

            A Ty byś chciał te przykładowe (z artykułu) 8000 za spokojną pracę biurową w godz. 8-16?

            > Pośrednicy muszą wiedzieć wszystko (...)

            To chyba powinni również _mówić_ klientom to 'wszystko'? Np. Że obok bloku ze sprzedawanym / kupowanym mieszkaniem będzie biec ruchliwa obwodnica... A ten piękny skwer między blokami pokazany na reklamie, przepraszam, na 'wizualizacji' :) , w rzeczywistości jest przeznaczony pod wybudowanie następnego bloku...
        • mojekontolalala Re: I bardzo k...a dobrze ... 13.01.09, 11:39
          > Wynagrodzenia pośredników są nieadekwatne do ich wiedzy i pracy włożonej w
          > sprzedaż mieszkania. Śmiem twierdzić że w Warszawie mają zmowę cenową.

          no i nie tylko w tym, tak samo jest u prawników, architektów, kiedyś mój kumpel
          mi powiedział, że jego ojciec będący w cechu czy jak sie to nazywa
          lakierników/mechaników dostaje cenniki "nie możesz wziąć mniej", a w efekcie
          miał taką stopę zysku, że mógł robić dosłownie minimum i leżeć brzuchem do góry,
          bo "i tak każdy ma podobnie"
          klienci myślą, że jest wolny rynek
          a to mi powiedział syn osoby mającej warsztat lakierniczy/blacharski

          > skorzystamy.... ale nie Ci idioci jak by im było mało sztuczek podszywają się
          > pod prywatne oferty.
          >

          no podszywacze to najgorszy gatunek
        • Gość: Elflord Re: I bardzo k...a dobrze ... IP: *.era.pl 13.01.09, 18:07
          Prowizja jest taka bo takie są na zachodzie, ale jak wynajmowałem mieszkanie we
          Frankfurcie to większość tych mieszkań była pusta i pośrednicy mieli klucze.
          Dlatego właśnie brali za to kasę, swoją drogą we Frankfurcie nad Menem można
          wynająć 90 metrowe mieszkanie z "ciepłym czynszem" za 1000-1200 euro czyli teraz
          nieco ponad 4k zł. W tamtym czasie to było około około 3.7 tyś. Czyli znacznie
          taniej niż w Warszawie podsumowując siłę nabywczą. Tak przy okazji Frankfurt
          jest jednym z najdroższych miast w Niemczech.
        • Gość: nobody Re: I bardzo k...a dobrze ... IP: 82.139.47.* 13.01.09, 19:34
          Pośrednik dając ogłoszenie do np. prasy ma obowiązek ujawnić swój status. Jeśli
          tego nie robi możesz zgłosić to do Ministerstwa Infrastruktury. Proste co???
          Pośrednicy działają w oparciu o Ustawę o gospodarce nieruchomościami i o
          standardy zawodowe. Trzeba je tylko znać, żeby na kogoś narzekać.
      • Gość: Jane miałem doświadczenia z "agentami" IP: 194.181.192.* 13.01.09, 10:12
        czytając żal mi się robił, ale... przypomniałem sobie własne
        doświadczenia z poszukiwania mieszkania i fakt, "agent to nierób,
        którzy kasuje mnóstwo pieniędzy za nic". Łaskę robią, że żyją, a jak
        muszą komuś pokazać mieszkanie, które się nei podoba są wręcz
        obrażeni. cała nadzieja w kryzysie!

        • Gość: nobody Re: miałem doświadczenia z "agentami" IP: 82.139.47.* 13.01.09, 19:44
          > czytając żal mi się robił, ale... przypomniałem sobie własne
          > doświadczenia z poszukiwania mieszkania i fakt, "agent to nierób,
          > którzy kasuje mnóstwo pieniędzy za nic". Łaskę robią, że żyją, a jak
          > muszą komuś pokazać mieszkanie, które się nei podoba są wręcz
          > obrażeni. cała nadzieja w kryzysie!

          A dlaczego napisałeś agent w cudzysłowiu??? Agent to agent. Każdy buc po
          podstawówce może zostać agentem. Trzeba było skorzystać z usług pośrednika w
          obrocie nieruchomościami. Jest to tytuł zastrzeżony dla osób posiadających licencję.
      • Gość: AborygenMiejscowy Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 11:04
        A powodem wszystkiego są socjalistyczne korporacje zawodowe, które nie
        preferują doświadczenia i wiedzy oraz konkurencyjności. To taki NFZ-ety w
        nieruchomościach. A tak poza tym firmy nie są wieczne i żaden interes nie jest
        stabilny - a korporacje nadal istnieją. Ja od wielu dziesiątków lat zajmuje
        się wszystkim, co związane z nieruchomościami (geodeta) i przyjąłem sobie za
        punkt honoru brak jakichkolwiek kontaktów z korporacjami zawodowymi. Za dobrze
        wiem, kto na tej wierchuszce lody rozdaje, bo w normalnym świecie gry rynkowej
        i konkurencji byłby nikim.
      • Gość: ag Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.eranet.pl 13.01.09, 11:15
        ja bym się z tego zaciskania psa aż tak bardzo nie cieszyła. To nie jest rzecz
        całkowicie oderwana i może się za chwilę okazać, ze kolejne grupy zawodowe będą
        zaciskać pasa.
        Nie jestem pośrednikiem w ogóle nie mam nic wspólnego z tą branżą, ale jak tak
        czytam te posty jakie to nieroby, jak biednych, uczciwych i Bogu ducha winnych
        ludzi oszukiwali (?!) to myślę sobie, że w naszym polskim piekiełku o każdym
        zawodzie tak się powie. lekarz jest nierobem, prawnik jest nierobem, nauczyciel
        jest nierobem, przedstawiciel medyczny to nierób i oszust. Wystarczyłoby zmienić
        nazwę branży/zawodu w tytule a takie byłyby komentarze. Fajnie się żyje z taką
        zapiekłą złością do świata?
      • Gość: Svest Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.09, 11:22
        A dobrze im tak...

        Miałem do sprzedania grunt. Na przełomie 2006/2007 postanowiłem skorzystać z lotu cen do góry i poprosiłem znajomych, prowadzących duże i renomowane biuro o pomoc w określeniu ceny - realnej, żeby nie sprzedać za tanio, ale też nie było założenia, że musi wyjść z tego interesu tyle, żeby starczyło na Bentleya. No i poradzili tak, że odprawiło się z kwitkiem kilku klientów, oferujących jak się z perspektywy dołka, który niedługo potem się zaczął, bardzo dobre pieniądze. Agent „prowadzący” sprzedaż mydlił tylko oczy pytany, czy nie należy po prostu obniżyć ceny. A potem było już za późno, ruch w interesie zrobił się zerowy.

        Realną cenę zawyżyli gdzieś o połowę.

        Tak że niech dziady zęby w ścianę wbijają...
        • mojekontolalala Re: Agent nieruchomości zaciska pasa 13.01.09, 11:35
          a może to pierwsze objawy normalnienia ?
          to tak jak z developerami, pełno firm żyjących z prowizji pośrednictwa co tylko
          psują rynek i sprawiają, że rzecz staje sie niedostępna
          choć pewnie dobry pośrednik ma informacje i odpowiednio dobiera, ale większość
          to psuje
          tak jak z developerką, czekam kiedy na bruk pojdą wielcy prezesi co ich cała
          praca to dawne niejasne powiązania, skutkujące tym, że na 2 dni przed decyzją
          zmieniającą zagospodarowanie terenu nagle kupują grunt, który tydzień potem
          staje sie 4 razy droższy , jakże cudowny "zmysł szósty" i... mogą odsprzedać
          firmie budowlanej lub sami zbudować
          jeden wąsaty obiecywał puścić aferzystów w skarpetkach, może rynek ich puści ...
          ale kiedy :/
        • Gość: xxxxxxx Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: 94.254.173.* 13.01.09, 13:07
          Nie wierzę w sprzedaż tej działki, właściciele nieruchomości myślą
          sobie,że posiadają złote pałace i śrubują ceny jak tylko można,
          nawet jak klient się znajdzie to nie chcą obniżyć ceny. Najgorsi są
          właściele dawnych mieszkań komunalnych, które wykupili je za bezcen
          od gmin, albo wynajmujący, którzy skarża na wysokie prowizje, ale za
          ile sami wynajmują mieszkania i nie odprowadzają podatków to już
          milczą, polskie dziadostwo i polskie dziady.
          • Gość: Svest Re: Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.09, 15:27
            No cóż, wierzyć-nie wierzyć, jednak tak było. Z tego, co się poniewaczasie dowiedziałem, oni nie mieli specjalnej orientacji w rzeczywistych cenach transakcji (o jakie mi chodziło), po prostu brali jakąś średnią z ogłoszeń w prasie czy na Gratce - które często gęsto wiszą do dzisiaj, ponieważ ludziom w pewnej chwili odbiło i zaczęli wołać jakieś ceny z sufitu, a pośrednicy załapali się, wierząc, że ceny będą rosły w nieskończoność. W 2007 sprzedałbym spokojnie po 900, może 800 zł za metr, przez tych głupców wystawiłem cenę 1200, teraz 600 byłoby bardzo dobrym wynikiem. Cóż, za naiwność i wiarę w porady zawodowców od siedmiu boleści się płaci.

            A to, że wielu pośredników w okresie boomu wpływało, jak mogło na klientów, żeby ci nie obniżali pod żadnym pozorem cen np. mieszkań, mimo, że nie było klientów chcących dać aż tyle, wiem od paru osób.
      • Gość: KAKARARA Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.neurosoft.pl 13.01.09, 11:37
        Chciałabym zauważyć jedną podstawowa różnicę,
        kwota jaką agent/pośrednik otrzymuje za transakcję nijak się ma do prowizji którą biuro pobiera od klienta.
        Uważacie że pośrednicy to nieroby i za nic biorą kasę, to proszę zamieńcie się z nimi na jeden miesiąc, ja bym nie chciała, nie zniosłabym użerania się ludźmi którzy uważają że wszystko należy im się za darmo a ja chcę ich okraść. Porównajcie jak wygląda praca pośrednika u nas a jak w innych krajach i wtedy zobaczycie gdzie pośrednik kasę bierze za darmo.
        Ktoś napisał o wynagrodzeniu jakie pobiera się za wynajem mieszkań, wyobraź sobie że pośrednik otrzymuje z tej kwoty np 20% brutto, więc policz sobie ile ma z tego na rękę.
        Nie ma umowy o pracę i wynagrodzenia co miesiąc, jak zarobi kilka lub kilkanaście tysięcy to czasami musi mu to wystarczyć na dłuższy okres czasu, a musi płacić i tak cały czas ZUS itp.
        Nie uważam ich za nierobów i darmozjadów, poza tym nikt nikomu nie każe korzystać z ich usług
      • Gość: litt z innej beczki - internet IP: 194.181.189.* 13.01.09, 12:09
        "Jeszcze na początku roku inwestowaliśmy w duże barwne reklamy w
        kolorowych pismach branżowych kierowanych na targi. I nie mieliśmy
        żadnego odzewu! Internet jest w tej chwili najbardziej skutecznym
        medium w tej branży."

        I z tym się całkowicie zgadzam. Kupowanie kolorowych reklam czy
        jakichkolwiek ogłoszeń w prasie to wyrzucanie pieniądzy. W tej
        chwili liczą się tylko portale nieruchomościowe. Na powrót prasy do
        łask już nie liczę.
        • Gość: tomeczek Re: z innej beczki - internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 12:38
          Gość portalu: litt napisał(a):

          > Kupowanie kolorowych reklam czy
          > jakichkolwiek ogłoszeń w prasie to wyrzucanie pieniądzy.

          To fakt. Np. w GW Dom - Nieruchomości na ok. 80 stron, 3 - 4 strony to normalne artykuły, 1 czy 2 strony to ogłoszenia drobne, także o domowych usługach, a reszta to duże reklamy zlewające się w jedną kolorową plamę
      • Gość: xxxxxxx Agent nieruchomości zaciska pasa IP: 94.254.173.* 13.01.09, 13:24
        W cale na rynku nieruchomości nie jest tak źle, to tylko działa
        ogólna panika, jak zawsze w Polsce, są ludzie, dla których
        ważniejsze jest bezpieczeństwo niż pare groszy, ale mówimy o
        ludziach uczciwych, a nie o cwaniaczkach, którzy sami oszukują i
        wszystkich podejrzewają o to samo, chciałoby się do cywilizacji, ale
        mie z tą mentalnością. Polacy nie potafią wynieść rzeczy dobrych z
        państw wysoko rozwiniętych, potrafią tylko zazdrościć, jeszcze nikt
        z głupta nie wygrał. I to by było na tyle
      • Gość: mk Agent nieruchomości zaciska pasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:53
        Pracuję w dużym biurze w dużym mieście, radzę sobie całkiem nieźle i naprawdę
        nie wiem skąd autorka bierze takie bzdury. Owszem, Pośrednik może zarobić 20
        000/mc, 40 000, 200 000 zł, albo i więcej bo zazwyczaj pracuje na prowizji, ale
        na pewno nie jest to średnia zarobków dla rynku. Nawet zakładając że ma prowizję
        w wysokości 50 % przychodu musiałby generować przychód na poziomie 480 000
        netto/rok. Ile musiałby być wart rynek pośrednictwa przy założeniu że prowizja
        wynosi 3 % (naprawdę dzisiaj już rzadko spotykana) a agentów jest jedynie 10 000
        (w rzeczywistości znacznie więcej). Policzyłem - 160 000 000 000 PLN. A
        transakcje z udziałem pośrednika to może 30 - 40 % rynku. Droga Pani. To są
        bardzo proste wyliczenia. To tak jakby napisać że pracownicy banków w Polsce
        zarabiają rocznie 2-3 mln bo tyle zarabia kilku Prezesów banków. Rzetelność - 0.
        Pisze Pani artykuły dla poważnej, opiniotwórczej gazety a a wypisuje Pani bzdury
        które przy użyciu kalkulatora podważy dziecko z 1 klasy.
      • Gość: Jacek Tak jak wszędzie zaczęło się czyszczenie rynku IP: 79.191.181.* 13.01.09, 15:04
        z tandeciarzy i osób które miały biuro w samochodzie.Ten zawód wymaga też
        fachowców. Nie widzę np. ruchów Agencji które pozwoliłyby zwiększyć obroty.
        Gubi ich zachłanność wzięcia prowizji z dwóch stron. Szukam w ogłoszeniach
        domy na Targówku. Ogłoszeń tysiące i każde zawiera więcej kitu niż konkretów.
        Dla mnie ważne jest położenie czyli przynajmniej rejon ulic w jakim się dom
        znajduje. Niestety brak. Jeśli chciałbym zadzwonić w spr.każdego ogłoszenia to
        zajęłoby to miesiące, ale agent nie poda gdzie to jest bo boi się że straci
        prowizje. Zatem nie sprzeda nic bo nie stać mnie żebym jeździł do każdego i
        podpisywał umowy. Jeśli zadowolił by się jednak prowizja od jednej strony i
        podpisał umowę ze sprzedającym uzyskując od niego wyłączność to podałby adres
        w ogłoszeniu i sprzedałby na pewno. Wziąłby prowizję mniejsza ale częściej by
        sprzedawał. Dużo można zmienić wsród pośredników
        • Gość: nobody Re: Tak jak wszędzie zaczęło się czyszczenie rynk IP: 82.139.47.* 13.01.09, 20:03
          Jeśli zadowolił by się jednak prowizja od jednej strony i
          > podpisał umowę ze sprzedającym uzyskując od niego wyłączność to podałby adres
          > w ogłoszeniu i sprzedałby na pewno. Wziąłby prowizję mniejsza ale częściej by
          > sprzedawał. Dużo można zmienić wsród pośredników

          No to odpowiedz mi teraz mądralo kto nie chce podpisywać umów na wyłączność? Czy
          to pośrednicy nie chcą czy raczej właściciele nieruchomości bo widzą w tym jakiś
          szwindel albo chcą oszukać pośrednika?
          W USA są podpisywane umowy wyłącznie z klauzulą wyłączności. Gdyby tak było w
          Polsce wszyscy byli by zadowoleni: sprzedający, kupujący i pośrednicy.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka