nattka88
04.02.09, 18:16
Jestem stażystka w pewnej instytucji, moją kierowniczką jest osoba młoda i na
początku sytuacja wydawała się wręcz sielankowa (przejście na "TY", ploteczki
i ogólnie sympatyczna atmosfera) od czasu pojawienia się nowego stażysty
sytuacja uległa totalnej zmianie. Jestem traktowana jak przynieś, zanieś
pozamiataj, wytyka mi wszystkie najmniejsze błędy (np. dziś zrobiła aferę, ze
w piśmie słowo napisane z dużej litery miało być z małej...i to nie było
zwykłe zwrócenie uwagi na błąd tylko ostentacyjne rzucenie papierami na biurko
w towarzystwie innych pracowników), ma swoje biuro i zawsze (!) woła mnie
"CHODŹ!" a do drugiego stażysty, który jest pół roku krócej - "czy mógłbyś
podejść na minutkę". W trakcie robienia jednej rzeczy zadaje mi 3 kolejne i w
międzyczasie woła do siebie kolejne 3 razy. Dodam, że jestem na stażu już rok
i myślałam, ze po takim czasie dostanę tam prace ale ostatnio stwierdziła, ze
mnie jednak nie zatrudni na etat bo nie mam wykształcenia a dzisiaj
dowiedziałam się, ze drugi stażysta od marca zostanie przyjęty. Mogłabym
wymienić o wiele więcej sytuacji, w których czuję sie wykorzystywana ale
mogłoby zabraknąć mi czasu. Mam dopiero 20 lat a nie mogę spać po nocach, od
rana boli mnie głowa i czuję niechęć do czegokolwiek.... Nie wiem co robić :(
Niestety nie jestem osobą, która potrafi sie ostro sprzeciwić i nie potrafię
sobie poradzić z tą sytuacją. Proszę o jakieś porady co robić...