Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rodzinny biznes

    IP: 193.120.116.* 01.03.09, 12:40
    Gratulacje :) Milo sie czyta jak ludzie sobie radza. Powodzenia
    Obserwuj wątek
      • marimax Rodzinny biznes 01.03.09, 13:09
        W Polsce zanim by otworzyli taki sklep to zzarla by ich nerwica nie
        mowiac o roznego rodzaju inspekcjach, ZUsach,Krusach, Srusach.
        • Gość: uczciwy taa, bo w Polsce nie ma sklepow IP: *.resetnet.pl 01.03.09, 15:02
          idz sie leczyc zakompleksiencu :)
      • Gość: ShemmyYo Rodzinny biznes IP: *.mysmart.ie 01.03.09, 14:57
        Biznes w GB a zdjecie sklepu z IRL :))
        A Małgorzacie i Andrzejowi pogratulowac biznesu...
        • Gość: zazdrośnik Re: Rodzinny biznes IP: *.aster.pl 01.03.09, 16:55
          Cholera jak ja im zazdroszczę.Szkoda że jastem już stary.Ja od pół
          roku staram się założyc firmę w NASZYM KOCHANYM KRAJU i cholera mnie
          bierze co urzędnicy potrafią zrobic,jak zniszczyc inicjatywę
          ludzi.Ale zrozumialem,po prostu tam jest kryzys.A u nas kraj miodem
          i mlekiem płynący.Cały świat się znas śmieje.Tyle pieniędzy
          dostaliście i nie potraficie ich wydac.Żadnej pomocy urzędników a
          organizacje które podobno pomagają to tylko teorja.Polak jeszcze nie
          namydli a już chce golic.
          • Gość: jji Re: Rodzinny biznes IP: 79.97.229.* 01.03.09, 17:12
            a zdjecie z Talbot Street , Dublin 1, Ireland
            ha ha ha
          • 3cik <------------=--- 01.03.09, 21:33
            Ciekawa "teorja"...
          • Gość: Synek Re: Rodzinny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 23:18
            Musisz byc wyjatkowo niezdolny albo leniwy.
            Ale zawsze to latwiej zwalic na urzednikow.

            Gość portalu: zazdrośnik napisał(a):

            > Cholera jak ja im zazdroszczę.Szkoda że jastem już stary.Ja od pół
            > roku staram się założyc firmę w NASZYM KOCHANYM KRAJU i cholera mnie
            > bierze co urzędnicy potrafią zrobic,jak zniszczyc inicjatywę
      • Gość: Agnieszka Re: Rodzinny biznes IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.03.09, 19:29
        Trzeba sie nauczy mowic i czytac po angielsku jezeli chcemy zakladac busines w
        UK.Nie wiedzieli o Business Link i musieli korzystac z uslug polskiej
        'ksiegowej' poniewaz nie znali slowa po angielsku.I tak jest nadal jezeli
        siostrzenica robi za tlumacza.
      • sselrats Rodzinny biznes 01.03.09, 19:41
        Jak sie pisze w brytyjskim angielskim: speciality foods czy
        specialty foods?
        • Gość: Chicago avantguard pisze sie: specialty i co z tego IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 01.03.09, 22:24
          nie ma to zadnego znaczenia czy z bledem jest napisane
          biznes sie kreci i oni ropbia kase chocby mieli 100 bledow na
          madralo z pusta kieszenia

          trzeba bylo ppoprawiac jak prze 35 lat bylo w Polsce haslo "Fly By
          LOT" co oznacza: "Nie lataj LOTem lub doslownie: przelec OBOK LOTu."

          antyreklama dzieki upartym idiotom

          a czy na polskim sklepie bedzie blada na bledzie to nie jest wazne,
          byle popyt na towar byl...ty madralinski od krolewskiego
          angielskiego wielki jeden ty
          • Gość: darek Re: pisze sie: specialty i co z tego IP: 193.26.131.* 01.03.09, 23:08
            zachowaj ten swoj kwas mozgowy dla siebie i rodziny, jesli ktos sie pyta o
            poprawne slownictwo i nie znasz odpowiedzi to nie musisz sie tu pocic
      • mariuszet Rodzinny biznes 01.03.09, 19:54
        Wreszcie ktoś z Polaków wziął sie za taki biznes. W Worcester gdzie pracuje
        syn polską, żywność można kupić u Hindusa. Zdaje się był polski sklep ale
        kiepsko chyba prowadzony bo zniknął.
      • Gość: j21 Rodzinny biznes IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 01.03.09, 21:29
        a ten polski chleb to skad - z Polski ?
      • mr.hell dobrze że Nasi urzędnicy są lepsi i mniej pazerni! 01.03.09, 21:58
        ]:O)
      • Gość: ToonArmy pracuje tam wielu Polakow??? IP: *.renf.cable.ntl.com 01.03.09, 22:20
        no ale na pewno nie w montowni Nissana!! Gratuluje malzenstwu i
        zycze szczerze powodzenia, ale Sunderland jako miasto raczej upada a
        nie rozkwita, a tym gorzej to dla naplywajacych w wiekszosci
        niewykwalifikowanych imigrantow z Polszy
      • Gość: awena Rodzinny biznes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:53
        W Angli już od kilku lat prawie w kazdym większym mieście jest
        polski sklep, polski fryzjer i wiele innych. Więc nie bardzo
        rozumiem dlaczego tak was to dziwi. Wyjeżdżają najmądrzejsi i radzą
        sobie często dużo lepiej jak w kraju. Anglicy sami też ściągają,
        telefon biorą z dziekanatu renomowanej uczelni i dzwonią do
        najlepszych absolwentów z propozycjami pracy.
        • Gość: Kukimonster-online Re: Rodzinny biznes:) IP: *.tvk.torun.pl 02.03.09, 00:18
          Hehe sama sobie zaprzeczasz, to ci najmądrzejsi u nas, w Anglii są fryzjerami i
          drobnymi sklepikarzami?:))
          • Gość: maryjan(beswonsuf) Re: Rodzinny biznes:) IP: *.bmly.cable.ntl.com 02.03.09, 01:13
            kto i gdzie czemu zaprzecza - mądry bo sam sobie radzi i pracuje na siebie a nie
            na kogokolwiek - z reszta - jaka to ujma pracować jako fryzjer czy za inną ladą?
            masz jakiś kompleks?
            • Gość: As Tokolejny z cyklu-mam licencjat z socjologi IP: *.wroclaw.mm.pl 02.03.09, 07:36
              i pracuję za 1500 miesięcznie w korporacji więc jestem lepszy i
              inteligentniejszy od kogoś, kto prowadzi sklep w Anglii. Zobaczysz za 20 lat,
              jak ten "gorszy" będzie miał swoje wlasne mieszkanie lub dom(to w Polsce, bo w
              Londynie możliwe tylko dla bardzo bogatych) i spokojne życie ibędzie mógł sobie
              jeździć po świecie i w wolnym czasie czytać książki a ty dalej będziesz mieszkał
              kątem u mamusi i płakał,że zmarnowałeś życie. Ludzie obudźcie się-może wam się
              to nie podobać, ale dopiero kasa daje wolność w tym świecie!I nie chodzi o życie
              dla samej kasy, ale dla możliwości, które ona daje.
              • Gość: mividasinmi Re: Tokolejny z cyklu-mam licencjat z socjologi IP: 78.146.159.* 13.03.09, 10:08
                a co to za mozliwosci, skoro bedziesz miec dom,fure,skore, komore, a
                zamiast mozgu kisiel?
                Wole miec mniej kasy,zaloze sie ze niejeden 'inteligent' tez, i dac
                zyc szarym komórkom, niz zamiatac podlogi za wielkie sumy.
                Potem sie widzi takich ludzi, z peplnym portfelem, a przytepieni
                niezle.
                Pracowalam za granica w barze, zarabialam wiecej niz w pl w
                ambitniejszej pracy, i po paru miesiacach marzylam o zajeciu czyms
                umyslu, a nie bezmyslnym laniu piwa. I wolalam to niz duza kase.
                Pieniadze sa fajne i pozyteczne,tyle ze zalezy od tego jak zarobione.
      • sselrats Rodzinny biznes 03.03.09, 02:36
        Czy znacie jakies kawaly o Polakach opowiadane w UK?
      • Gość: miki Rodzinny biznes IP: *.range86-142.btcentralplus.com 04.03.09, 23:39
        Sklep ze zdjecia nie jest sklepem osob wymienionych w artykule.To
        sklep Anglika , Pitera , w Sunderlandzie , ktory prowadzi w rowniez
        w Newcastle piekarnie i kawiarnie. A chleb ma przepyszny. I tam sie
        osobiscie zaopatruje. Artykul przecukrowany i okraszony zdjeciem
        konkurencji .
      • Gość: mazi Rodzinny biznes IP: *.range86-142.btcentralplus.com 04.03.09, 23:58
        Sklep malzenstwa to "Polish Delicious Food" , a zdjecie jest
        zdjeciem witryny sklepu " Speciality Foods " , Anglika , Pitera.
      • Gość: miki Rodzinny biznes IP: *.range86-142.btcentralplus.com 05.03.09, 00:00
        Moja opinia nie przeszla.Czyzby cenzura?
        • Gość: miki Re: Rodzinny biznes IP: *.range86-142.btcentralplus.com 05.03.09, 00:02
          Cofam moja wypowiedz.
      • Gość: claudehbukowsky sklep jakich wiele w UK IP: 78.146.159.* 13.03.09, 10:17
        nie rozumiem po co te peany w artykule, te zachwyty, opis 'trudnej
        drogi' przez jaka rzekomo przeszli wlasciciele. Nie znali
        angielskiego? nie rozumiem, jada do obcego kraju bez jezyka i
        narzekaja ze maja problem. to po co sie pchac?
        'Problemem dla pani Małgorzaty i pana Andrzeja było też załatwienie
        kluczowych dla biznesu spraw: zgłoszenie działalności w brytyjskim
        urzędzie skarbowym' - no to chyba zart, zakladanie dzialalnosci w uk
        jest banalne, przez pierwsze 3 miesiace nie trzeba nawet rejestrowac
        tylko dzialac'na probe', no miodzio w porownaniu z PL. To jakie
        problemy?
        Fajnie ze im sie wiedzie dobrze, ale takich 'egzotycznych'(dla
        Brytoli)sklepow- polskich, chinskich, hinduskich,
        pakistanskich...etc jest w UK od groma, i to nie jest jeden z 1ych
        polskich sklepow zalozonych w Anglii to po co te ochy i achy? ot,
        kolejny rozkrecony biznes, w dodatku nic ciekawego,i tworczego,
        sklep to najprostszy pomysl.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka