Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W Polsce panuje dobrobyt !

    IP: 192.109.50.* 20.11.03, 20:50
    Bylem niedawno w Polsce i dziwie sie temu co tu piszecie. Czy juz
    zapomnieliscie czasy Jaruzelskiego, biede, puste polki, "czekanie"
    na "Malucha 6 lat, dolary po 600 zlotych. Srednia pensja wynosila wtedy 6000
    zlotych czyli 10 dolarow. Dzis wynosi ona 1200 zlotych czyli przy obecnym
    kursie dolara 300 dolarow. To oznacza 30-cio krotnie wiekszy dobrobyt niz za
    komuny. Wszedzie w Polsce pelno zachodnich samochodow, centra handlowe pelne
    KUPUJACYCH klientow. Wiec gdzie ta bieda o ktorej tak piszecie ??? Pewnie, na
    Zachodzie zarabia sie wiele wiecej ale co z tego, gdy ceny tua sa 10 razy
    wyzsze. Podam przyklad: mieszkanie dwupokojowe kosztuje w Niemczech ok
    200.000 Euro czyli 900.000 zlotych. W Polsce takie mieszkanie kosztuje
    100.000 zlotych, wiec DZIEWIEC razy mniej. Tak samo jest prawie ze wszystkim.
    Wiec przestancie biadolic, w Polsce jest dobrobyt. A ze w kapitalizmie
    zarowno w Polsce jak i wszedzie placi sie za ciezka prace, a nie za "picie
    kawy" to juz inna sprawa. W koncu nikt Was do tego kapitalizmu na sile nie
    zmuszal, sami chodziliscie na demonstracje by wprowadzic "gospodarke
    rynkowa", no to teraz ja macie. Takim samym jest nadal istniejacy w
    Polsce "mit dobrobytu USA". Czy wiecie ze w USA jest jeszcze wiele wiekszy
    wyzysk niz w Polsce czy krajach zachodnich. W Polsce sa jeszcze w miare
    humanitarne warunki pracy w porownaniu do Europy Zachodniej, a tym bardziej
    USA.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kasik Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.client.attbi.com 21.11.03, 02:46
        Ale czy zechcialbys mieszkac w tym polskim dobrobycie,
        majac srednia polska pensje 1200 zlotych i zdajac sobie
        sprawe z wiekszego wyzysku na zachodzie czy tez w USA.
        pozdrawiam,
        kasik
        • Gość: zadziwiony! Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.bpb.bigpond.com 21.11.03, 06:11
          Zdziwiony,nie mieszkaniem sie tylko zyje,ceny w Polsce ogolnie sa takie same
          jak na zachodzie,a nawet w wielu wypadkach wieksze,jestem zadziwiony twoimi
          spostrzezeniami,a zreszta tak jak wspomnial kasik:zamieszkaj tam i bedziesz
          mogl po sprzedaniu mieszkania w niemczech kupic w Polsce 9,wynajmowac je i zyc
          na 9x wiekszej stopie niz na zachodzie.Nawet ja o tym pomysle bo wlasnie jade
          tam na zimowy urlop.
          • Gość: kasik Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.client.comcast.net 21.11.03, 06:24
            To prosze Cie po powrocie z zimowego urlopu w Polsce przekaz
            wrazenia. Chodzi mi glownie o to czy tam da sie zyc. Znamy juz
            problemy bycia na zachodzie - wyzysk, dziewieciokrotnie wyzsze ceny
            niz w Polsce ale zarobki tez. Ale ten wyzysk, stress. Czy to warto?
            Sami wahamy sie i nie podjelismy jeszcze ostatecznej decyzji.
            Kasik
        • yvona73pol Re: W Polsce panuje dobrobyt ! oh yesssss 23.11.03, 06:54
          chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz, dobrobyt to slowo dla wielu
          Polakow tylko frazes; w regionach gdzie oficjalnie bezrobocie siega 20% a w
          praktyce dochodzi do ok. 30% nie mozna nawet o tym pomarzyc;
          ale najistotniejszym problemem jest kompletna destabilizacja, polityczno-
          admonistracyjny balagan, i zadnych znakow na jakakolwiek poprawe;
          co do wyzysku, to przyjrzyj sie pracownikom przychodzacym do pracy w weekendy
          i w wakacje, bo narzucono wysokie normy niemozliwe do wypracowania, a oni na
          wszelkie proby rozmowy z szefem slysza "ja mam 20 chetnych na pani/pana
          miejsce", praca za trzy osoby, pensja jak dla 1/3, ze nie wspomne o
          szkodliwych warunkach bez zadnych zabezpieczen,
          sa tez zmiany pozytywne, ne przecze, ale wciaz to najubozsi placa za to ze
          swoich kieszeni, a to nie powinno sie dziac;
          a teraz male pytanie - skoro tu jest dobrobyt, a na "zachodzie" wyzysk, to co
          jeszcze tam robisz? Wez te pensje 1200 pln, oplac 700 zl za wynajem kawalerki,
          plus oplaty inne, czyli jakies 200 zl., dodaj do tego bilet na autobus (nie
          pytaj dlaczego nie stac cie na eksploatacje auta, lepiej od razu go
          sprzedaj),no i powodzenia do pierwszego
          pozdrawiam,
          Iwona
      • Gość: slepajula Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 07:36
        A ja się dziwie ,że ty się dziwisz
        Porzekadło mówi ,żę bogatym wszędzie dobrze a biednym żle.
        Co ty komune wspominasz i wypominasz
        A jak byłeś w Polsce to zamieszkałeś w mijscowości popegerowskiej czy raczej w
        Mariocie ....
      • Gość: DSD Inny przykład IP: 212.33.88.* 21.11.03, 10:49
        Kilka lat temu znajomy kupił mi w Niemczech aparat fotograficzny (w sklepie). W przeliczeniu na złotówki,
        wydałem dokładnie połowę ceny tego aparatu w Polsce. Biorąc pod uwagę różnice zarobków między Polską
        a Niemcami, aparat był zapewnie 9 razy droższy w Polsce.
        • Gość: Misia Re: Inny przykład IP: *.adsl.xs4all.nl 21.11.03, 11:32
          Sprzet lub n.p. alkohol z importu jest w Polsce czesto nawet do 50% drozszy niz
          za granica. A juz napewno bylo tak kilka lat temu. Obecnie masowo importuje sie
          towary, przez co ich cena moze byc konkurencyjna. Jesli chodzi o porownanie cen
          mieszkan i domow w Polsce albo gdzies indziej za granica, to polskie ceny sa
          zdecydowanie nizsze.
      • legal.alien Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 21.11.03, 11:09
        Gość portalu: Zdziwiony napisał(a):

        > Podam przyklad: mieszkanie dwupokojowe kosztuje w Niemczech ok
        > 200.000 Euro czyli 900.000 zlotych. W Polsce takie mieszkanie kosztuje
        > 100.000 zlotych, wiec DZIEWIEC razy mniej.
        Co za bzdury wypisujesz! Mieszkanie w Niemczech za 200.000 Euro? Rozumiem, ze
        porownujesz z je z mniej wiecej 50m2 mieszkaniem w Polsce w blokowisku za
        100.000 zl???Zapomiales dodac, jaka jest lokalizacja tego niemieckiego
        mieszkania i standard! W Norwegii i Wielkiej Brytani za 200.000 Euro to mozesz
        juz spokojnie myslec o kupnie domu 120-150m2.
        • Gość: Zdziwiony Mieszkam w takim mieszkaniu... IP: 192.109.50.* 21.11.03, 11:20
          Rok budowy 1993 (Wohnanlage) Standard dosc dobry (ale nie sa to
          zadne "specjaly"), gleboki garaz, dobra okolica (domki jednorodzinne),
          polozenie pod lasem z dobrym dojazdem do centrum Bonn. Cala infrastruktura na
          miejscu. To mieszkanie kosztowalo naprawde ok. 200.000 Euro (wtedy jeszcze
          380.000 DM) Jesli w Norwegii czy Wielkiej Brytanii kupisz za to dom, to albo
          ceny tam sa b.niskie, albo masz na mysli stare upadajace domy do kompletnego
          remontu. Tu w Niemczech tez taki dom za taka cene kupisz. Pozdrawiam znad Renu
          • legal.alien Re: Mieszkam w takim mieszkaniu... 21.11.03, 12:09
            Za 200.000 euro kupujesz w Norwegii w miescie paroletni domek o bardzo wysokim
            standardzie i w bardzo dobrym stanie. Z 400,000euro to kupujesz juz bardzo duzy
            dom.
            Moje mieszkanie 90 m2 rok budowy 1987. 2 sypialnie, pokoj dzienny, 3
            zachowanka, pralnia, olbrzymi taras 40m2,lazienka, Wc, garaz w piwnicy, 10
            minut jazdy do centrum miasta kosztuje ok. 130 tys. euro.
            • Gość: Ziuta nie napisales, ile placisz husleie... IP: *.cm.chello.no 28.11.03, 20:21
              Bo jak 5.000-7.000 Nok (albo i wiecej), to znow nie jest tak tanio ????

              Z takim tarasem, to chyba gdzies na Kolbotn ?
          • wadera2 Re: Mieszkam w takim mieszkaniu... 21.11.03, 12:19
            Moja siostra mieszka od 10 lat w Niemczech, ma średnie wykształcenie, jest sama
            z dzieckiem (po rozwodzie -były mąż wrócił do Polski, nic jej nie daje),
            pracuje w biurze.
            Ma 3 pokojowe mieszkanie na przedmieściu, samochód, lepiej je, lepiej żyje, ma
            nowego Renault clio.Nigdy nie skarzyła mi się na wyzysk w pracy, a mamy ze sobą
            bardzo dobry kontakt i wiem o niej dużo.
            Mieszkam w Polsce, mam wyzsze wykształcenie, jestem specjalistą w dużej firmie,
            mam dwoje dzieci, mąż tez pracuje. Mam o połowe mniejsze mieszkanie,na które
            zrzuciły się obie rodziny, oszczędzam na jedzeniu (lepszym) dla siebie i męża,
            zeby dzieci jadły jak nalezy. Nasz samochód ma 12 lat i nie wiem co bedzie
            dalej bo już nie stać nas na naprawy, nie mówiąc o nowym. Nie pamiętam kiedy
            byłam w kinie, a modne ciuchy to dla mnie wyłącznie prezenty od siostry.Na
            wakacje jeździmy do znajomej rodziny na wieś, wtedy dopiero widzimy
            jaki "dobrobyt" jest w Polsce - zapraszam na Mazury.Albo zabieram dzieci i
            jedziemy do siostry pociągiem - na jej koszt.
            Gdybym była samotną matka jak moja siostra to zupełnie nie wiem jak bym sobie
            dała radę, chyba musiałabym pracowac na dwóch etatach.Tylko co bym wtedy
            zrobiła z dzieciakami?
            W Niemczech jest zupełnie inny standard życia, często widuję się z siostrą i
            coś niecoś o tym wiem. Np. ile ty, Zdziwiony, płacisz za naprawę zębów? Bo ja
            od roku nie byłam u dentysty.Na koniec roku chyba dostanę nagrodę to się
            wybiorę.
            Dodam jeszcze, że na polskie warunki wcale nie jesteśmy biedną rodziną, a ja
            daleka jestem od narzekania.Moje zycie jest komfortowe - mamy z mężem stałą
            pracę, a to bardzo dużo.
            Co do wyzysku w pracy, to powiedz jak go moze nie być, jeżeli jest takie
            bezrobocie jakie jest? Jeżeli pracownik się postawi i odmówi np. pracy po 10
            godzin dziennie, to oczywiscie może. Tyle , że jutro juz nie pracuje,
            kandydatów na rynku pracy nie brakuje.
            Wiele firm zalega z wypłatami wynagrodzeń, sądy rozpatrują takie sprawy latami.
            a jak taka firma upadnie, to wbrew prawu najpierw dostają pieniądze silni
            wierzyciele(instytucje, banki), a pracownicy tylko jeżeli coś zostanie czyli
            nie dostają nic za wiele miesięcy swojej pracy. W sadzie nikt jeszcze nie
            doszedł sprawiedliwości czyli nie dostał zaległych iluś - tam pensji.
            Widzisz ludzi w centrach handlowych. Owszem , sa też bogaci ludzie, oczywiście.
            A przepaść między nimi a resztą jest ogromna. Prezes mojej(panstwowej) firmy
            zarabia ponad 10.000 miesięcznie, a ja 1.750 zł brutto. Jego stać na zakupy w
            galerii handlowej, mnie nie.A takich prezesów mamy w firmie czterech.Czy
            widziałeś ile jest w miastach lumpeksów z używaną odzieżą, ilu ludzi tam
            kupuje? Nie robią tego dlatego bo lubią oryginalne ciuchy z drugiej ręki, tylko
            dlatego , że nie stać ich na kupowanie nowych rzeczy.
            Pozdrawiam i zapraszam do powrotu na stałe do Polski, kraju dobrobytu i braku
            wyzysku w pracy.
        • piter12345 Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 21.11.03, 14:03
          Za 50m2 w Warszawie to trzeba zapłacić ok 170.000 tys zł i to pod warunkiem,
          że kupujesz mieszkanie np na Białołęce (peryferie miasta) + 15-25 tys zł za
          miejsce postojowe w garażu.

          A jeśli juz porównujesz (to do Zdziwionego) zarobki teraz i w komunizmie to
          nie zapominaj też porównać cen obecnych i tamtych - one też się różniły
          • legal.alien Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 21.11.03, 14:21
            Ale ja nie mowie o Warszawie tak jak Zdziwiony nie mowi o Berlinie. W miescie z
            ktorego pochodze mieszkania kosztuja ok. 2000-2300 za m2 i to caly czas w
            bylejakim standardzie.
          • Gość: Zdziwiony Ceny w komunizmie byly b.wysokie... IP: 192.109.50.* 21.11.03, 14:22
            Mam na mysli RZECZYWISTE ceny za ktore mozna bylo towar KUPIC, a nie tylko
            czekac na jego dostawe lub zalatwiac po znajomosciach. Jesli chciales kupic za
            komuny kilo szynki to musiales zaplacic bauerowi na wsi po uboju 800 zlotych za
            kilo czyli za srednia pensja KUPILES 7,5 kg szynki. Przy dzisiejszej sredniej
            pensji 1200 zlotych kupisz za ta sume 50 kg szynki (i to bez potrzeby jezdzenia
            do bauera na wies a po prostu w sklepie). Z reszta towarow bylo podobnie. Czyli
            biorac jako miernik kilo szynki teraz jest w Polsce 7 razy lepiej. Ja Ci tez
            moge tu Niemczech w salonie samochodowym wystawic cene: nowy Mercedes 300 SEL
            cena 1000 Euro, tylko ze tego Mercedesa w tym sklepie nigdy nie bedzie, a Ty
            chcac go kupic i tak bedziesz musial zaplacic kilkanascie razy wyzsza cene,
            inaczej nikt Ci go nie sprzeda.
      • Gość: Ela Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 12:36
        świetna riposta brawo. no i co autor temeru zamilkł bo teraz jest oniemiały
        albo zawstydzony?
        • Gość: Zdziwiony Wcale nie milcze, przeczytaj wszytko... IP: 192.109.50.* 21.11.03, 13:01
          W porownaniu do czasow komunistycznych gdzie srednia pensja wynosila 10
          daolarow a dzis wynosi 300 dolarow przy niskich cenach w Polsce oznacza to 30
          razy wiekszy dobrobyt niz za komuny. Czynsz za mieszkanie dwupokojowe wynosi w
          Niemczech ok 2500 zlotych (500 Euro) w Polsce 250 zlotych (=50 Euro). Nie
          porownuj polskich zarobkow do kosztow utrzymania na Zachodzie, poniewaz tych
          kosztow nie ponosisz, gdyz tu nie zyjesz. Dobrobyt mierzy sie ILOSCIA DOBR a
          nie kursem walutowym. W Niemczech chleb 750g kosztuje 16 zlotych (3,50 Euro) w
          Polsce 3 zlote. Gdybys musiala kupowac w Polsce chleb po 16 zlotych i inne
          produkty po podobnych cenych wtedy przyznalbym Ci racje, ze w Polsce jest zle.
          Ilosc dobr ktore nabywasz po duzo nizszej cenie przy nizszej pensji niewiele
          sie rozni od ilosci tych dobr kupionych po wyzszych cenach przy wyzszej pensji.
          Owsze w Niemczech jest troche lepiej niz Polsce, ale ta roznica nie jest az tak
          wielka. Poza tym w Niemczech zyje sie oszczednie i skromnie. Tak suto
          zastawionych stolow jak w Polsce w Niemczech przez 20 lat pobytu nigdy nie
          widzialem. Raczej widzac typowy niemiecki stol sniadaniowy powidzialabys, ze to
          w Niemczech jest bieda.
          • hansa Re: Wcale nie milcze, przeczytaj wszytko... 21.11.03, 13:31
            sądze , że mieszasz pojęcia.To ,że stoły polskie są lepiej zastawione wynika z
            naszej prastarej gościnności(za komuny było podobnie). A z tymi cenami chyba
            też nie tak.Mieszkania są oczywiście tańsze w Polsce(i zazwyczaj gorzej
            wyposażone),ale co z tego ,że kupię sobie apartament w polskim dużym mieście
            skoro:
            1.mój mercedes nie jest przystosowany do dróg szutrowych, wyboistych, polnych,
            itp.a takie są właśnie w Polsce.
            2.musze płacić dużo na security, bo jestem łakomym kęskiem dla: mafii,
            dresiarzy itp.
            3.ponieważ mam mercedesa, ludzie patrzą na mnie wilkiem:"pewnie złodziej"
            4. standard infrastruktury i poziom cywilizacji w Paryżu , Monachium, Rzymie, a
            Warszawie, czy Katowicach jest delikatnie mówiąc różny.
          • Gość: Soltec Re: Wcale nie milcze, przeczytaj wszytko... IP: 81.210.25.* 23.11.03, 21:26
            Ja Ja , bo u nos na Niemcach...
            • mamosz Re: Wcale nie milcze, przeczytaj wszytko... 24.11.03, 01:16
              A przedewszystkim my Polacy kochamy narzekać i wara wam ot tej naszej
              niezbywalnej cechy i przywileju.Nie bedziecie nam tu pisać,że jest co raz
              lepiej przeciez odzieracie nas z naszego kochanego biadolenia bez którego żyć
              nie umiemy.Nie bedzie tu Rodak z Niemiec nam wmawiał,że mamy się z czego
              chociaz troche cieszyć my i tak wiemy że cierpimy i dobrze nam z tym.
      • Gość: * * IP: *.DeutschePost.de / 192.109.50.* 21.11.03, 18:56
      • gran.it Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 22.11.03, 00:32
        Do Zdziwionego :
        Bylismy z zona w Polsce w tym roku na wakacjach po czteroletniej przerwie.
        Tez zaobserwowalismy duze zmiany na lepsze.
        Odwiedzamy Polske od 12 lat i za kazdym razem zaskakiwaly nas nowosci.
        Czesto slyszymy ze nie ma juz Polski takiej jaka byla w latach 80-tych.
        Wedlug mnie my, pokolenie emigrantow jestesmy tymi , ktorzy najlepiej
        pamietaja Polske tamtych lat.
        To wspomnienie jest jak fotografia , wyryte w pamieci nie zmienia sie z czasem.
        Polacy zyjacy w Polsce , widzacy na codzien przemiany nie maja juz takiego
        punktu odniesienia jak my.
        Dzisiaj maja inne problemy , ktore wydaja im sie tak samo wazne i trudne jak
        te z lat 80-tych.
        Nie neguje ze jest grupa ludzi ktorzy ledwo wiaza koniec z koncem.
        Ale czy 20 lat temu ich nie bylo ?
        Nie pamietaja ile zarabial docent na uczelni lub emeryt i co za ta pensje mogl
        kupic.
        Istnieje statystyka ktora jest bezstronna :
        porownanie lat 80-tych i 2000
        ile rodzin posiadalo samochod , ile osob wyjezdzalo na wczasy za granice,
        ile mlodych rodzin mieszkalo we wlasnym mieszkaniu a ile z rodzicami,
        spozycie miesa , wedlin itp.

        Oczywiscie my , ktorzy jestesmy w Polsce 20 dni w roku nie odczuwamy na wlasnej
        skorze wszystkich problemow z ktorymi sie borykaja przecietni Polacy.
        I przewaznie dostrzegamy zmiany na lepsze - piekna przyroda,markety , towary ,
        service itp ,bagatelizujac widoki negatywne - stan budynkow szczegolnie w
        starym budownictwie i w blokach z lat 60-70 tych , bezpieczenstwo , bezrobocie.

        To tak samo jak Polacy ktorzy wyjezdzaja na krotki pobyt na zachod.
        Widza ladne domy i wille , luksusowe samochody , dobre restauracje , elitarne
        sklepy.I mysla jak na tym zachodzie sie dobrze zyje.

        A zachod to nie tylko Niemcy,Szwajcaria i Austria.
        To tez poludniowa Francja , Hiszpania , Wlochy , Irlandia.
        Na przyklad emeryt wloski otrzymuje najnizsza emeryture w wysokosci
        500 Euro - jezeli w ogole mu taka przysluguje.
        A za samo ogrzewanie mieszkania w sezonie zimowym musi zaplacic przy
        oszczednym uzywaniu okolo 150 Euro miesiecznie.
        Do tego dochodzi prad,telefon,podatek za mieszkanie .
        A zywnosc mniej wiecej dwa razy drozsza niz w Polsce.
        Mlodym bezrobotnym nie przysluguje ZADEN zasilek.

        Nie ma sensu porownywac Polski do zamoznych krajow europejskich.
        Inna historia , inni ludzie , inne warunki.
        Zacznijmy porownywac sie do krajow takich jak Hiszpania , Wlochy , Grecja ,
        ktore od 50-ciu lat rozwijaja sie w "wolnym" kapitalizmie.
        Bo Portugalie,Cypr i Malte to juz chyba dogonilismy.

        I jeszcze cos na koniec.
        Nie wszystko mozna zmierzyc za pomoca ekonomi.
        Takie wartosci jak kontakt z rodzina , bliskimi , przyjaciolmi nie zastapia
        zadne dobra materialne.
        Moze my emigranci zyskalismy na stopie zyciowej ale jak duzo stacilismy ....
        to wiemy tylko my.


        Pozdrowienia

        Gran.it

































        • asia.su Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 22.11.03, 23:13
          masz racje - moja 60 letnia mama ma 600 zł emerytury,
          moja siostra zarabia 600 zł - pamietaj że do pracy tez trzeba jakoś dojechać

          przelicz to na euro i spróbuj za to żyć - w Polsce, nie w Niemczech - zapłać
          czynsz, opłaty, kup żywność i środki chem., ubrania....... Powodzenia

          W Polsce jest bardzo duża polaryzacja dochodów - nie zapominaj o tym porównując
          standard życia.

          Ale i tak ma dobrze bo ma pracę - i jeżeli nie wiesz co to znaczy 20 %
          bezrobocia (oficjalnie a nieoficjalnie jest pewnie duzo wiecej - dużo jest np.
          takich jak ja niezarejestrowanych) to przestan pisać o sytuacji w Polsce.

          Nie wiem ile zarabia docent na uczelni ale myslę że bardzo niewiele.
          Ordynator w szpitalu np legalnie nie może zarobić więcej niż 2 ooo zł brutto -
          a od niego często zależy czyjeś życie.

          A jeżeli tu tak dobrze - to wracajcie !! Nie chcecie?? Dlaczego??
          • gran.it Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 23.11.03, 15:17
            Nie twierdze ze w Polsce jest dobra sytuacja.
            Jest "tylko" lepiej niz bylo 20 lat temu.

            Z jednej strony wyksztalconym ludziom trudno pogodzic sie z niewysokim
            standardem zycia lecz z drugiej strony wyksztalcenie + kultura daje
            mozliwosc znalezienia sensu i radosci zycia bez pelnego portfela.

            Co do powrotu do Polski mysle ze wielu z nas nad tym sie zastanawialo.
            To jednak nie jest takie proste , wrocic po 15-20 latach to jak nowa
            emigracja.
            Mysle ze bardziej sluszne jest postawienie pytania :
            czy patrzac z perspektywy czasu i doswiadczen emigracja z Polski
            byla najlepszym rozwiazaniem ?
            Dla wielu - nie.

            Dopoki pozada sie dobrobytu i stawia sie to na najwyzszym szczeblu
            potrzeb , czlowiek nie zdaje sobie sprawy ze bycie zamoznym nie gwarantuje
            szczescia.A tak naprawde to w zyciu chodzi o to zeby byc szczesliwym.
            Najbardziej szczesliwy czlowiek ktorego spotkalem to zwykly robotnik
            w jednym z wloskich zakladow pracy.
            Zarabia przecietna,niska pensje,dojezdza do pracy na 20-letnim skuterze,
            nawet w zimie.
            Zona nie pracuje,maja dwojke dzieci juz doroslych.
            Po pracy udziela sie spolecznie w roznych dzialanosciach na terenie swojej
            miejscowosci.
            Syn w kazda niedziele spolecznie (za darmo) pracuje w lokalnym pogotowiu
            ratunkowym.
            Gdy sie zbieraja razem przy stole na kolacje to smaku zwyklego makaronu
            ktory jedza nie zastapi najlepszy kawior i aragosta.


            Gdzies czytalem w ktoryms z tematow na tym forum ze jedna mama byla sfrustowana
            bo nie moze kupowac swojemu dziecku jogurtow lepszej jakosci.
            Jogurty najlepszej jakosci,najwspanialsze zabawki,ubranie nie uczynia dziecka
            szczesliwszym od innego ktore wychowuje sie w skomnych warunkach ale
            w kochajacej i szczesliwej rodzinie.

            Jezeli myslicie o emigracji czerpcie z naszych doswiadczen.
            Na 10 osob o ktorych slyszycie lub znacie ze im sie tak swietnie wiedzie
            co najmniej 5 to tylko zewnetrzna okladka.
            A nastepne 10 nie ma na tyle odwagi zeby wrocic i pokazac ze "przegrali".

            No i przeciez wszyscy z tej Polski nie moga wyjechac.
            Cierpliwosci.Popatrzmy na dalsza perspektywe.Powoli,powoli sytuacja bedzie sie
            poprawiac.Tyle jest osob ktore krytykuja hamstwo,zlodziejstwo,pijanstwo.
            Czyli nie wszyscy sa tacy.Jest was duzo dobrych,pozadnych ludzi.
            I to od ich postawy , pracowitosci i inteligencji zalezy jak sie to wszystko
            dalej potoczy ....
            Zalamujac sie i rezygnujac na pewno sie nic nie osiagnie.

            Pozdrawiam

            gran































            • wadera2 Re: do gran.it! 24.11.03, 14:15
              Wydaje mi się, że kieruje tobą głównie nostalgia za krajem. Miło się czyta
              twoje posty, rozumiem cię doskonale, moja siostra też wyemigrowała i czasem
              mówi bardzo podobne rzeczy. Niemniej wydaje mi się - może niesłusznie - że
              mylisz pewne sprawy. Otóż jako matka dwojga małych dzieci i posiadaczka niezbyt
              wysokich upasażeń (wyłącznie w moim subiektywnym odczuciu, oczywiście) musze
              powiedzieć, że nie jest miłe kiedy twoje dziecko nie dostaje na drugie
              śniadanie ani jogurtu, ani bananka, ani nawet jablka, bo tatuś i mamusia nie
              mają pieniążków. To zupełnie co innego niż niemozliwość kupna drogich,
              lususowych rzeczy czy jedzenia - kiedy widzisz, że twoje dziecko zwyczajnie
              znacznie gorzej się odżywia niż koledzy, to jest bardzo przykre i budzi się w
              tobie uzasadniona obawa, że później bedzie miało słabsze zdrowie.Biedniejsze
              dziecko nie tylko będzie słabsze, ale również mniej wykształcone, bo obecnie
              bogatsi rodzice posyłają dzieci na np. kursy językowe, a twoje dziecko uczy się
              w szkole państwowej , gdzie pani od angielskiego jest w ciąży i właściwie w
              ogóle nie pracuje, a zastępstwa polegają na czytaniu lektur w grupach.
              Oczywiście bogatszy Jaś ma mimo to same szóstki z angielskiego, no - widocznie
              taki zdolny. Podobnie jest z ochroną zdrwia, bezpłatna służba zdrowia to
              całkowita fikcja, jeżeli nie zapłacisz, to nie dostaniesz. I nie mówie tu
              bynajmniej o obowiązkowej składce na ZUS. Na marginesie nadmieniam, że moje
              spostrzeżenia wcale nie dotyczą mojego dziecka i nie kieruje mną zawiść -
              zwyczajnie widzę jak się zyje wielu ludziom w Polsce.A na koniec małe
              przypomnienie - temat wątku nie brzmiał co jest w życiu lepsze: mało pieniędzy,
              ale ciekawe ,godne życie, czy kupa kasy i bezsens , życiowa pustka.
              Tezą pierwszego postu było: Polakom żyje się dobrze, dużo lepiej niż dawniej, a
              tylko narzekają (w skrócie - tak to zrozumiałam). Co do tego, o czym Ty
              piszesz, to moim zdanie najlepiej mieć i bogate duchowo życie i sporo
              pieniędzy, a jak się nie da, to chociaż to pierwsze. Niemniej powiedz - czy nie
              wydaje ci się, że poniżej pewnej granicy posiadania człowiek skupia się już
              tylko na sposobach przeżycia i nie ma w tym nic wzniosłego?
              • gran.it Re: do gran.it! 25.11.03, 21:30
                Nie jest z gory przesadzone , ze dziecko z biednej rodziny stoi na straconej
                pozycji.W zyciorysach wielu wybitnych osob z roznych dziedzin : nauki,sztuki,
                businessu ,sportu znajdziesz wiele przykladow na to ze wlasnie trudne warunki,
                liczenie na samego siebie , pracowitosc i uczciwosc moga dac niesamowite
                efekty.
                A to ,ze sa ludzie ktorzy dzieki ukladom,rodzica,sprytowi osiagaja te same
                efekty bez wiekszego wysilku i w duzo krotszym czasie nie moze byc czynnikiem
                hamujacym i deprymujacym.
                Tacy ludzie zawsze byli , sa i beda.
                Po prostu nie mozna chciec wszystkiego od zaraz.Cierpliwosci.Zycie nie konczy
                sie po 30-ce .
                I nie ma sensu ciagle porownywac sie do bogatszych.To wywoluje tylko
                niepotrzebny stress.
                Porownujmy sie do inteligentniejszych,wrazliwszych,bardziej bezinteresownych.
                Trzeba wierzyc ze jest dobrze i bedzie jeszcze lepiej nie dlatego ze tak jest
                naprawde ,lecz dlatego ze jest to jedyny sposob na polepszenie sytuacji.
                Traktojmy Polske jak wlasne dziecko.Mimo ze moze jest ono
                biedniejsze ,sromniejsze i brzydsze niz inne dzieci to jednak to jest NASZE
                dziecko , ktore kochamy i nie zamienilibysmy go na zadne inne na swiecie.

                Osobiscie wsrod mojej rodziny i znajomych w Polsce - a jest ich dosc spora
                liczba osob - nie ma nikogo o dochodach ponizej minimum socjalnego.
                Slyszy sie duzo na ten temat ale tak na prawde pomijajac ludzi na marginesie -
                ktorym nawiasem mowiac nalezy sie minimalna pomoc ze strony panstwa -
                ile osob bez srodkow do zycia znasz osobiscie ?

                Wierze gleboko ze bedzie wam sie powodzilo w Polsce coraz lepiej.
                Tak samo bylo we Wloszech przed 40 laty.Poziom zycia pomalu,pomalu wzrosl
                ponad poziom krajow do ktorych emigrowali Wlosi :
                Argentyny,Chile,Brazyli,Wenezueli.Za 10-15 lat bedzie sie zylo w Polsce jak w
                normalnym,przecietnym kraju Europy zachodniej.

                Zycze wiary w siebie i Polske

                gran.it











                • maruda13 Re: do gran.it! 25.11.03, 22:16
                  > Traktojmy Polske jak wlasne dziecko.Mimo ze moze jest ono
                  > biedniejsze ,sromniejsze i brzydsze niz inne dzieci to jednak to jest NASZE
                  > dziecko , ktore kochamy i nie zamienilibysmy go na zadne inne na swiecie.
                  >
                  to dlaczego porzuciles to kochane dziecko?? myślę że i mi by łatwiej było je
                  kochać "z daleka"...>
                  > Osobiscie wsrod mojej rodziny i znajomych w Polsce - a jest ich dosc spora
                  > liczba osob - nie ma nikogo o dochodach ponizej minimum socjalnego.
                  > Slyszy sie duzo na ten temat ale tak na prawde pomijajac ludzi na marginesie -

                  > ktorym nawiasem mowiac nalezy sie minimalna pomoc ze strony panstwa -
                  > ile osob bez srodkow do zycia znasz osobiscie ?
                  ja znam całą moją sporą rodzinę, 80 % mieszkańców bloku w którym mieszkam,
                  jeszcze jak możesz to wyjaśnij mi pojęcie "na marginesie" ja czuję się jak na
                  marginesie, "wykluczona", jak chcesz rozróżnić pojęcia ludzi na marginesie i
                  ludzi bez środków do życia? Ja nie wiem dlaczego większość z was nie rozumie,
                  że ludzie w moim wieku nie pamiętają komuny, nie mają do czego porównywać
                  obecnej biedy a jest im źle i wasze dyskusje tego nie zmienią. Aha jak chcesz
                  wiedzieć skąd taka biedna osoba ma dostęp do netu i komputer to znajdź sobie te
                  informacje. Jak jesteś dość inteligentny i spostrzegawczy to sobie poradzisz.
                  > Nie jest z gory przesadzone , ze dziecko z biednej rodziny stoi na straconej
                  > pozycji.W zyciorysach wielu wybitnych osob z roznych dziedzin : nauki,sztuki,
                  > businessu ,sportu znajdziesz wiele przykladow na to ze wlasnie trudne warunki,
                  > liczenie na samego siebie , pracowitosc i uczciwosc moga dac niesamowite
                  > efekty.
                  "wybitnych osob" wlasnie "wybitnych" a co ze sredniakami, nawet z tymi troszke
                  ponad średnią?? oni nie mają praktycznie żadnych szans,
                  • gran.it Re: do gran.it! 28.11.03, 23:33
                    1.Wyemigrowalem z Polski nie z powodow ekonomicznych lecz rodzinnych o co mam
                    do siebie tym wieksze pretensje.

                    2.Nie wrocilem do Polski ,bo mialem interesujaca prace ktora mnie calkowicie
                    pochlonela przez 10 lat.Pracowalem po 10-12 godzin dziennie a w nocy
                    doksztalcalem sie w domu.
                    I nie robilem tego dla kozysci materialnej bo wynagrodzenie bylo niewspolmierne
                    do wysilku.

                    3.Od dwoch lat prowadze spolke z moim wloskim kolega ktora mozna by tak
                    powiedziec wedlug naszego ksiegowego ma interesujacy wspolczynnik pomiedzy
                    kapitalem i zyskiem.

                    4.Z powodow prawno-rodzinnych nie moge - jak na razie - wycofac sie ze spolki ,
                    sprzedac mieszkanie i wrocic do Polski.
                    Gdybym mogl nie zastanawial bym sie nawet pol minuty.

                    5.Czesto mozna sie natknac na opinie Polakow mieszkajacych poza granicami kraju
                    o tym jaka ta Polska jest zacofana,niezorganizowana,brudna albo ze Polacy sa
                    zli,niewychowani,niebezpieczni.Natomiast w "ich" kraju jest wszystko tak dobrze
                    zorganizowane i poukladane.
                    Moze to i prawda ale jaka jest w tym ich zasluga?
                    To jaka jest Polska TERAZ to zasluga naszych przodkow , ich pracy i wysilkow.
                    No i oczywiscie naszych "drogich" sasiadow z zachodu,wschodu,polnocy i poludnia
                    ktorzy tak bardzo troszczyli sie o Polske .
                    Cenie Polakow - a jest ich duzo - ktorzy zintegrowali sie w kraju w ktorym zyja
                    a o Polsce i Polakach maja jak najlepsze zdanie , staraja sie ja przedsatawiac
                    z jak najlepszej strony , pomagaja jak tylko moga.

                    6.Ludzie na marginesie to dla mnie ludzie ktorzy nie maja - z roznych powodow -
                    na tyle silnej woli zeby zyc na tak zwanym "normalnym" poziomie socjanym.
                    Jest to tylko okreslenie stanu psychicznego i majatkowego , bez zadnego
                    pogardliwego podcienia .
                    Jedynie czlowiek ktory swiadmomie robi krzywde innej osobie , zwierzeciu ,
                    mieniu musi byc osadzony i ukarany.

                    Dla mnie ktos biedny , bezrobotny , zagubiony jest tak samo waznym i godnym
                    szacunku czlowiekiem jak osoba ktora ma wladze , bogactwo i zaszczyty.
                    Nawet uwazam ze mozna szczerzej i serdeczniej porozmawiac z tym pierwszym.
                    To nie pozycja materialna , kariera , stanowisko czyni z nas czlowieka ale
                    wrazliwosc , inteligencja , altruizm .

                    7.W zyciu dane mi bylo zaznac i chwile bez grosza w kieszeni i chwile z ich
                    nadmiarem.
                    Dzisiaj jest mi to obojetne czy po powrocie do Polski bede mieszkal w 150
                    metrowym mieszkaniu lub domku czy tez w 45 metrowym mieszkaniu w bloku.
                    Jezeli to nawet bedzie brudny blok to bede staral sie go posprzatac i upieknic.
                    Najwazniejsze jest to z KIM sie mieszka a nie gdzie.

                    Zycze powodzenia,usmiechu i nadziei

                    gran.it





      • nowytor Dosyć debilne poglądy! 22.11.03, 01:23
        Przyjeżdżajcie!!! Policz ile kasy ze soba przywieziesz i po dwóch trzech latach
        ile ci zostanie. A wrzody na żołądku zostaną.
        Znam kilku takich tęskniących za ojczyzną, zachwyconych przemianami i te qurwy
        którymi sypali po bardzo, bardzo krótkim czasie
        "Wygrał pan wycieczkę na Bermudy"
        Nowy
      • 2pstragi Re: gran.it zgadzam się z tobą 23.11.03, 03:21
        Kto się urodził pod stołem, to na stół sie nie wdrapie.
        A z drugiej strony, to wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie.
        Jedni sie bogacą, drudzy plajtują a kto może to kombinuje jak tu cos
        podpierdolić ewentualnie wyłudzić.
        LOTTO, szybkie kredyty dla zadłużonych i Banki, dużo banków!
        to spostrzezenie mojego funfla, który po czterech latach przyjechał odwiedzić
        starą ekipę.
        Informacyjnie - funfel mieszka w NZ.
      • Gość: Mic_Hall Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.crowley.pl 24.11.03, 14:03
        Co prawda ciężko się zgodzić z podanymi przelicznikami dowodzącymi dobrobyt w
        Polsce to ogólny wniosek jest jednak prawdziwy. Problem Polski polega na tym,
        że naszymi sąsiadami są Niemby - najbogatrzy, najbardziej pracowity naród na
        świecie... i przez to siłą rzeczy porównujemy sie do nich... nie ma lepszej
        recepty na kompleksy jak siedzieć w jednej ławce w szkole z geniuszem - tak to
        mniej więcej wygląda. Jakiś czas temu miałem "przyjemność" pracować w domu
        misyjnym w Meksyku, na granicy z USA - i powiem wam tyle: W POLSCE JEST
        DOBROBYT - tam ludzie żyli na wysypisku śmieci, domy mieli zbudowane ze śmieci
        jakie tam znaleźli... i całe miasto (kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców) żyło na
        tym wysypisku śmieci, a kraj przecież ma nieco wyższe PKB per capita od Polski.
        Jesteśmy członkami UE - najbardziej ekskluzywnego klubu narodów w XXI wieku,
        stać nas na samochody i wycieczki zagraniczne (nie wszystkich - ale każdy ma
        sznsę! tak jest we wszystkich krajach zachodu). Malkontentom radzę zapoznać się
        ze statystykami - ile procent ludzi żyje bez elektryczności, dla ilu ludzi
        świat zatrzymał się na XIIX wieku pracując w fabrykach w warunkach rodem z
        Ziemi Obiecanej za .50$ na dzień!! Ludzie, wam zawsze będzie za mało!!!
        • beata_ Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 24.11.03, 14:27
          Gość portalu: Mic_Hall napisał(a):

          > Ludzie, wam zawsze będzie za mało!!!

          I tu masz rację, niemniej inne "za mało" mają ludzie o dochodach 800 zł
          brutto, inne ci, co mają 2000 zł, a inne ci z jeszcze wyższymi dochodami...
          Co mi po statystycznym dobrobycie, jeśli minimum jest dla mnie nieosiągalne?
        • wadera2 Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 24.11.03, 14:37
          Nie zgadzam sie z Toba co do jednego - równo?ci szans, możliwo?ci. Tego w
          Polsce brakuje i coraz bardziej robi się tak, że skoro urodziłe? się
          w "nieodpowiedniej"(czyt. niewykształconej, niemiejskiej, itd) rodzinie, to już
          się nie wyrwiesz, to już utoniesz.
          W Polsce też sš ludzie , którzy żyjš na ?mietnikach, a że jest ich jakby mniej -
          cóż inny klimat. Co roku trochę ich ubywa gdy chwyci mróz - ku wielkiej uldze
          kolejnych rzšdów :-(((
      • Gość: * * IP: 192.109.50.* 24.11.03, 17:27
      • Gość: polishAM Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.nas35.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.11.03, 04:10
        Przede wszystkim chciałbym się przedstawić. Wracam za cztery miesiące, ćwierć
        wieku emigracji na kilku kontynentach. Widziałem nędzę, biedę i czarną rozpacz,
        której żaden czytelnik tu nie doświadczył. Na wstępie, jestem kasowy. Ale mówię
        jedno, nigdy z Polski bym nie wyjechał, gdyby panowały takie warunki jak teraz.
        Również bardzo niechętnie wyjeżdżałem z Polski w 1981 roku. Sprawa podstawowa
        to budowanie przyszłości. Z tym na zachodzie kiepsko. Co z tego, że dobrze
        zarabiasz, kiedy w zasadzie stoisz w miejscu. Co z tego, że masz dom i
        samochód? Nic. Jesteś udupiony i koniec. Mam paszport amerykański i jakieś
        jeszcze tam nieistotne dokumenty z RPA i nie wiem skąd jeszcze. Od siebie
        mówię. Ludzie, nie wyjeżdżajcie! Polonusi, wracajcie jak tylko możecie. Bieżcie
        renty, emerytury, sprzedawajcie domy i wracajcie! To wszystko.
        • trepciak Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 25.11.03, 05:12
          ty sluchaj szynka,
          moze tak najpierw pomieszkaj 10 lat w obecnej Polsce i pozniej cos napisz
          narazie to wiadomo tylko, ze wszedzie gdzie jestes to ci
          sie nie podoba
          a tak przy okazji, to gdzie ty ta kase zrobiles?
          i o budowaniu jakiej przyszlosci mamroczesz?
          • Gość: polishAM Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.11.03, 08:48
            W sprawie kasy kieruję na forum giełdy. Poszukaj odpowiednie wątki. Stanów nie
            lubię, ale większość czasu przebywam w Californi i tam mi się podoba. Oprócz
            tego sporo czasu przebywam w Meksyku. Wszystko pięknie. Mówię o powrocie do
            Polski i budowaniu przyszłości. Jakiej? Polskiej.
          • soup_nazi Nie bierzcie tego idioty polishHama powaznie, hehe 25.11.03, 18:00
            To znany debil, klamca, mitoman, analfabeta, etc., ktory juz dawno i
            wielokrotnie dal tragicznie dupy na Forum Polonia i paru innych. Teraz sie tu
            zablakal, sierota obsrana, hehehe. Jakakolwiek dyskusja z nim to czysta strata
            czasu. Prawdopodobnie siedzi gdzies w domu starcow i tak sobie na chybil-trafil
            po kbordzie napierdala. Jak mi nie wierzycie to dyskutujcie - przekonacie sie
            na wlasnej skorze, hehehe.
            • Gość: polishAM spływaj żydku wielonickowy IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 03.12.03, 05:48
              Kraken, Palnick, soup nazi, svarożyc i dziesątki innych nicków.
        • Gość: Misia Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.adsl.xs4all.nl 25.11.03, 09:37
          Po latach (wygnania, emigracji...?)przychodzi moment, w ktorym odkrywa sie, ze
          to tylko i wylacznie Polska jest i byla twoim domem...... Czy dobrze to
          opisalam? Ciagnie cie do Polski, ale rzeczywistosc bardzo szybko "utrze ci
          nosa". Bo albo dolaczysz do reszty "kasowych" i bedziesz robil jeszcze wieksza
          kase (kosztem innych, bo uczciwie sie nie dorobisz w Polsce), albo w niedlugim
          czasie bedziesz uciekal jak najdalej.
          Ale jezeli juz podjales definitywna decyzje, to wracaj jako 100% obywatel
          Polski, a nie pol na pol. Wyrzuc te "papiery" o ktorych mowiles i buduj
          przyszlosc, oby ci sie udalo.
          • Gość: DSD Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: 212.33.88.* 25.11.03, 10:17
            Mimo całej gryzącej zawiści (w końcu jestem Polakiem! ;-))) serdecznie życzę wszystkim powracającym z emigracji powodzenia.
            Z drugiej strony proszę o ostrożność przy komentowaniu sytuacji w Polsce i warunków życia przeciętnego Kowalskiego.
            Mylimy tutaj dwie rzeczy:
            a) ocenę zmian po 1989 - oceniam je pozytywnie, mimo wszystkich 'plusów ujemnych' i opinii inteligentnych inaczej jakie można
            znaleść na Forum GW ('nędza przed 1989 - 0%, nędza w 2003 - 60%!');
            b) porównanie obecnego standardu życia w Polsce i na Zachodzie - z opinii Zadziwionego wynika, że nad Wisłą jest co najmniej
            równie dobrze jeśli nie lepiej. Jest to oczywisty fałsz - typowy Polak za swoją pracę otrzymuje niższy standard życia niż
            jego 'brat w Europie' nad Renem, Sekwaną czy Tamizą za taką sama pracę.
            • Gość: polishAM Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.nas52.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.11.03, 16:12
              Poza tym jest jeszcze argument nie do podważenia. Ludzie będą narzekać i tak.
              Ale w Polsce będzie się poprawiać i w perspektywie standarty się wyrównają. Ja
              mówię, że życie na emigracji jest samo w sobie porażką. Za wszelką cenę należy
              pozostać w Polsce.
              • Gość: kdfjk Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.11.03, 23:06
                "Ja mówię, że życie na emigracji jest samo w sobie porażką."

                Siedze za granica z przerwami od 81. Tak jak ty. I wiesz co? Wcale tak nie
                uwazam. Porazka jest wtedy, kiedy NIC SIE NIE UDAJE.

                Szczescie pochodzi Z WNETRZA czlowieka a nie z jakis emigracji, czy innych
                pierdol. Istota rzeczy jest miec poczucie wlasnej wartosci i sensu zycia.
                Wspolczuje panu, panie polisham.

                • Gość: polishAM Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 02.12.03, 12:01
                  Już wielokrotnie sugerowano mi na forum, że jestem nieudacznikiem. Powtarzam
                  jeszcze raz. Jestem osobą zamożną. Mogę mieszkać gdziekolwiek mi to odpowiada.
                  Większość czasu spędzam w Californi i Meksyku. I zawsze jestem w dobrym
                  nastroju.
        • Gość: agus Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 30.11.03, 12:54
          Jak masz duzo pieniedzy to mozesz wracac i szpanowac w Polsce, jak robi to wielu
          madralinskich, ktorzy np. w USA harowali na budowie w azbescie, nianczyli cudze
          bachory i staruszki,mieszkali w slumsach,jedli zarcie dla psow i kotow.
          A teraz wracaja " na lono ojczyzny " i udaja wielkich panow, podczas gdy sloma
          jak im wychodzial z butow tak dalej wychodzi, angileskiego nadal nie znaja, bo
          po co ?

          Nie trzeba bylo uciekac jak szczur w ciezkich czasach ....

          • Gość: polishAM Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 02.12.03, 12:17
            Znałem i takich co narobili malwersacji i uciekli do Polski z dwoma milionami
            zielonych. Imię i nazwisko mam na samym końcu języka. Byli też i tacy, którzy
            bez licencji prowadzili byznes azbestowy (licencja 40 tys.$ rocznie z ubezp.),
            a potem kiedy władze się pokazały w drzwiach, oni uciekali drugimi drzwiami na
            Kennedy. Nie wiem czy slamsem nazwiesz domy po 600 tys.$, bo tańszych na
            Greenpoincie nie znajdziesz. Żarcie dla psów i kotów to studenci jedli w latach
            70-tych w Europie Zach. kiedy przelicznik złotówki był absurdalny.
      • Gość: Średniak Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: 213.158.197.* 25.11.03, 12:42
        Uczymy sie naszej lekcji kapitalizmu.
        Ta lekcja jest coraz bardziej gorzka.
        Od czego zaczął się komunizm? Od buntu przeciwko
        nastraszniejszej formie kapitalizmu.
        Po prostu historyczny cykl.

        Fakt faktem - w Polsce istnieje bieda.
        Bieda tym gorsza, że w naszą mentalność
        wpisana jest zawiść i radość z cudzej krzywdy.

        Różnice między bogatymi i biednymi bedą ciągle rosnać
        jak kominy płac w spółkach skarbu państwa.
        Niestety, jest to cecha kapitalizmu. Nie ma co liczyć
        na 'ludzkie oblicze SLD'.

        Ale istnieje też inna kwestia: rozwój cywilizacyjny.
        Porozmawiajcie ze swoimi dziadkami, ojcami. Oni musieli
        wstawać o świcie i zapieprzać do zmroku. Nie mieli
        takich cudów jak my mamy, świata nie znali poza swoja wsią.
        Standardy życia ciągle rosną. W Polsce jest bajzel
        wyborczy, prawny, administracyjny, sądowy, zdrowotny itd itp.
        Podobno garnitur leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu.
        Może dopiero wtedy będziemy mieć jako taki porządek.

        A teraz dosyć tych ogólnych pierdół i napiszę coś
        o swoich doświadczeniach. Jeżdziłem na kursy angielskiego
        do Londynu, mieszkałem tam przy zwykłej robotniczej rodzinie.
        Przeliczjąc złotówki na funty to mieli oni KUPĘ kasy.
        Co z tego, jak nie żyli wcale lepiej niż moja rodzina
        w Polsce (powiedzmy, że należymy do klasy średniej).
        Mojego rówieśnika nie było stać na mieszkanie w Londynie,
        mnie nie stać na mieszkanie w Warszawie. Samochód mieli nie lepszy
        niż my w Polsce. A żarcie jakie jedli wcale mi nie smakowało.
        Metro owszem duże, ale ile czasu się w nim traci na dojazdy to szok.
        Pożyłem tam kilka tygodni i stwierdziłem, że nie jest tam tak
        znowu bardzo lepiej niż w Polsce. Wszędzie trzeba się zmagać z życiem.


        pozdrawiam,
        Średniak

        PS. Jednomandatowe okręgi wyborcze! Odpowiedzialność władzy!






      • Gość: brzytwa A propos dobrobytu IP: *.pcz.czest.pl 25.11.03, 18:03
        A propos roznic poziomu zycia. Istnieja oficjalne wyliczenia,
        uwzgledniajace poziom sily nabywczej waluty. Tak liczony obecny
        poziom dochodow w Polsce, to ok. 40% sredniej w UE (od 39% do 42%
        w/g roznych zrodel, bylo w ubieglym roku), przy czym oczywiscie
        inna jest struktura cen. Ceny nieruchomosci i uslug wszedzie na swiecie
        sa w przyblizeniu proporcjonalne do zarobkow, wiec tego mozemy kupic tyle
        samo, natomiast importowanych dobr high-tech powiedzmy jak w stosunku
        Euro-PLN , czyli jakies 22%. Reasumujac, srednio mozemy kupic 40% tego co
        europejczyk, ale podstawowe potrzeby sa lepiej zaspokajane
        • Gość: Janek Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.gazeta.pl / *.tpl.toronto.on.ca 26.11.03, 00:57
          Moja sioostra w Polsce ma 1370 zl emerytury po 42 latach pracy jej maz 1340 i zyja bardzo dobrze .Na wszystko lacznie z utrzymaniem samochodu wydaja 2
          wydaja 2000 zl miesiecznie .Maja mieszkanie wlasne pieknie urzadzone .Utrzymanie mieszkania kosztuje ich 600 zl miesiecznie reszta idzie na
          zycie i samochod i nie przekracza 2000 zl miesiecznie .Moja siostra mowi ze zywnosc w Polsce jest bardzo tania .Za pieniadze ktore im zostaja
          jezdza latem po Europie .Siostra mowi my mamy dobrze .Szwagier jeszcze czasami zrobi maly projekcik i sa ekstra pieniadze .Co 4 lata zmieniaja
          samochod . Zyja naprawde na srednim europejskim poziomie i co najwazniejsze w Polsce.
          • Gość: justek23 Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.11.03, 13:56
            To fajnie, że mają takie emerytury. Ja jestem po studiach, pracuję w dość dużej
            firmie i moja pensja netto nie osiągnęła jeszcze takiej wysokości jak
            pojedyncza emerytura tych państwa. Ja niestety nie mam możliwości dorobienia
            sobie projekcikami ani innymi rzeczami, bo po prostu po powrocie z pracy padam
            na tzw. "pysk". Z tej mojej pensji muszę utrzymać mieszkanie, stary 20-letni
            samochód i jeszcze siebie czyli kupić coś do zjedzenia. O potrzebach wyższego
            rzędu nie wspominam, bo od pół roku zbieram na wizytę u dentysty. Niech mi ktoś
            powie gdzie ten nasz cholerny dobrobyt???
            Pozdrawiam
            • Gość: Farciarz? Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 15:41
              To jesteś dupa nie facet. Ja mam 33 lata.Pół roku szukałem pracy.Tyram 12
              godzin dziennie ale zarabiam 18-20 tysięcy miesięcznie do ręki.I jakoś sobie
              radzę( apartament,dwie sportowe bryki) Skoro ja mogę to inni też. I nie ma co
              biadolić.Powodzenia
              • soup_nazi Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie 26.11.03, 15:47
                Napisales zgodnie ze swoim nickiem. To byl wlasnie wirtualny bak, hehehe
              • Gość: ilfl Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.pcz.czest.pl 26.11.03, 16:14
                Gość portalu: Farciarz? napisał(a):

                > To jesteś dupa nie facet. Ja mam 33 lata.Pół roku szukałem pracy.Tyram 12
                > godzin dziennie ale zarabiam 18-20 tysięcy miesięcznie do ręki.I jakoś sobie
                > radzę( apartament,dwie sportowe bryki) Skoro ja mogę to inni też. I nie ma co
                > biadolić.Powodzenia

                Dajesz starym pedalom?
                • Gość: Farciarz? Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 18:19
                  Może Ty dajesz pedałom. Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem inteligentny i
                  wykształcony (Oxford). A Tobie pozostaje pisanie takich bzdur i zarabianie
                  1000 zł.
                  • Gość: ilfl Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.pcz.czest.pl 03.12.03, 15:42
                    Gość portalu: Farciarz? napisał(a):

                    > Może Ty dajesz pedałom. Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem inteligentny i
                    > wykształcony (Oxford). A Tobie pozostaje pisanie takich bzdur i zarabianie
                    > 1000 zł.

                    Ejze, "wyksztalcony" i "inteligentny" czlowieku, to moze sie pochwalisz
                    co robisz? Zaloze sie, ze jak wiekszosc tych zarabiajacych 18000 PLN
                    jestes zwyklym handlarzem. Placa ci nie za to, ze jestes inteligentny,
                    a za to, ze jestes sprytny. Z tego co piszesz dalej wyglada takze, ze jestes
                    niezlym burakiem. Posiadasz wiec kilka cech waznych dla twojego pracodawcy;
                    jestes sprytnym, zawzietym burakiem, mowiacym po angielsku. Nadajesz sie na
                    handlarza, a nawet na nadzorce handlarzy, stad pewnie wysokosc uposazenia.
                    Tacy jak ty zawsze jednak mowia, ze wysokosc zarobkow zawdzieczaja inteligencji
                    i wyksztalceniu. Widac lubicie tak o sobie myslec.
              • wadera2 Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie 27.11.03, 09:13
                Gratuluję, ale nie mogę się zgodzić z twoim punktem widzenia. Pomijając kwestię
                zwykłego szczescia, to może jesteś bystrzejszy, moze bardziej przebojowy niz
                inni ludzie, a może młodszy niz niektórzy tak samo wykształceni i inteligentni?
                Czy oni nie mają prawa do zycia na godnym poziomie? Nie do 18, ale do 2.000 zł?
                I nie bezrobocia bez zasiłku tylko pracy odpowiadającej kwalifikacjom? Na
                marginesie nie mówię o sobie, bo choć zarabiam o jedno zero mniej od ciebie, to
                robie to co lubię i nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną, a moze kiedyś uda
                mi się połączyć zarabianie kasy z interesującą pracą.
                Pozdrawiam i zyczę dalszych sukcesów!
                • Gość: Farciarz Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 16:52
                  Zgadzam się z Tobą. Mają prawo godnie zarabiać( pytanie czy 2000 to już jest
                  godnie-według mnie nie).Chodziło mi o to że trzeba walczyć o pracę. Wiem,że
                  jest cięzko ale można. Mam sporo znajomych którym się udało.Życze powodzenia
          • wadera2 Re: Wielu zyje w Polsce w dobrobycie 27.11.03, 09:28
            Nie chciałabym cię straszyć, ale zapewne twoja siostra i szwagier są na
            emeryturze od niedawna, a wcześniej dobrze zarabiali. Zapewne są tez zdrowi i
            nie muszą jak mój tata wydać 3.000 (bez leków i anastezjologa), albo czekać w
            kolejce co najmniej pół roku i tracic wzrok.
            Z czasem to się zaczyna zmieniać, wiem, bo tak było właśnie z moim tatą - na
            początku miał wyższą emeryturę niż ja mam obecnie płacę i pomagał nam
            materialnie gdy urodziłam dziecko i na prawdę nie starczało na życie. Ale teraz
            po dobrych paru latach musze mu już pomagać finansowo, zdrowie nie to,
            dodatkowe zlecenia się skończyły, bo jest zwyczajnie za stary.Tak, że radzę
            twojej siostrze korzystać z życia póki są pieniądze.
            Co do cen żywności to nie wiem z czym te ceny porównuje twoja siostra (niskie
            coś może być wyłacznie w relacji do czegoś innego), ale jezeli mnie po 10
            latach pracy po zrobieniu opłat ledwo starcza na życie dla czteroosobowej
            rodziny , a pracujemy z mężem oboje to jednak coś z tymi cenami jest nie tak.
            Albo cenami mieszkania, prądu, gazu, telefonu - albo z cenami żywności.Acha -
            jeszcze pytanie gdzie mieszka w POlsce twoja rodzina, bo w różnych regionach
            kraju ceny są też bardzo różne.
      • Gość: doradca Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.03, 14:04
        Cytat. Wszedzie w Polsce pelno zachodnich samochodow, centra handlowe pelne
        KUPUJACYCH klientow. Wiec gdzie ta bieda o ktorej tak piszecie ??? Koniec
        cytatu.
        Jak zwykle mamy przyjemnosc obcowania z dweoma stronami medalu. Na jakiej
        podstawie stwierdzasz, ze centra handlowe sa pelne kupujacych klientow????
        Chyba a) byles pijany b) nie wiesz na czym polega obecnosc w centrum handlowym
        c) sama obecnosc w cenbtrum handlowym nie swiadczy o dokonaniu transakcji d)
        Urzedowi Ochrony Konstytucji cos sie pojordolilo, ze na wycieczke do Polski
        wyslal takiego niedouczonego pracownika e) najpierw pomysl a pozniej napisz bo
        wystawiasz sie na posmiewisko
        Pelno zachodnich samochodow o niczym nie swiadczy. Za darmo udziele Tobie
        informacji, ze te zachodnie samochody o ktorych wspominasz to w 80 % zakupy na
        zasadzie leasingu. Nastepnie raty sa nie splacane a pan wlascicile szuka
        naiwnego na nabycie takiego wspanialego auta.
        Gdybys mial jakies jeszcze pytanie to najpierw sprawdz w slowniku wyrazow
        obcych co oznacza termin "merytorycznie" a pozniej wypowiadaj sie. Pomimo
        wszystko pozdrawiam.
        • Gość: qqła Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 23:35
          Ludzie o jakim dobrobycie Wy stukacie.Stuknijcie się lepiej w czoło.Żyjecie
          przeważnie w dużych miastach,a Wasz widok z okna kończy się na supermarkecie.A
          dalej co? Co z tzw.Polską klasy B.Co ze ścianą wschodnią gdzie człowiek mający
          dochód 600 zł jest nieźle ustawiony.Co z pracą na Śląsku,na Warmi,Mazurach albo
          Pomorzu Zachodnim?
          Mowa chyba o Polsce w całości a nie o wybrańcach.
          Wypowiadają się ludzie posiadający komputer,internet,dwie sportowe bryki, a
          ilu takich jest na ol.40.000.000 Polaków.
          Napiszcie w jak zamożnym kraju żyjecie.Jaką wspaniałą i darmową Macie służbę
          zdrowia,oświatę i opiekę społeczną.Jakie fantastyczne emerytury i bezpłatne
          leki.
          Wasze Państwo jakie wspaniałe inwestycje finansuje.Ile mostów, tuneli,
          wiaduktów i autostrad pobudowano.
          Nie dziwię się ludziom z zagranicy, którzy widzą tylko zewnętrzne kolorowe i
          wielkomiejskie opakowanie polskiej egzystencji, ale reszta? TO JEST CHORE !!!!
          Gościu z dwoma sportowymi brykami na szyi zamist łba może ty Polska masz na
          drugie???
          • Gość: Farciarz Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 17:13
            Słuchaj qqła jak jesteś młot bez wykształcenia i siedzisz na zadupiu to Twój
            problem.Jesteś głąb!!!! Ja pochodzę ze wsi(prawie zabitej dechami).Ale zawsze
            byłem ambitny.Dostałem się do liceum w Wawie.Potem stypendium i jestem tym kim
            jestem.Mój punkt wyjścia pewnie był gorszy niż 90% ludzi w tym kraju.Ale ja
            dałem z siebie wszystko-mnóstwo się ucząc a nie siedziałem z nosem spuszczonym
            na kwintę marudząc jak jest źle (bo to nic nie daje).Kapujesz czy to też Cię
            przerasta? Weź się do roboty i przestań zazdrościćć,że innym się powiodło. A to
            że w Polsce jest bieda to się zgadza. Nigdy nie pisałem że jest
            dobrobyt.Napisałem tylko że każdy ma szansę. A ja jestem najlepszym przykładem.
            U mnie we wsi nie było nawet szkoły!!!!
      • Gość: * * IP: 192.109.50.* 27.11.03, 15:50
      • Gość: Rys Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.proxy.aol.com 30.11.03, 20:40
        Czytjac te posty staja mi przed oczami obrazki c Chin i wspominam swoje rozmowy
        z Chinczykami. Mam tu na mysli w szczegolnosci miasta takie jak Szanghaj i
        Pekin.

        Dane statytyczne: Sredni zarobek miesieczny liczony na mieszkanca w tych
        miastach za 1999 r. - ok. 100 USD (obecnie ok. 150 USD) czyli ok 400 - 600 zl.

        #1. Obrazek z Pekinu: Bogaty sklep delikatesowy na przedmiesciach miasta.
        Specjalny duzy dzial z inportowanymi alkoholami. Ceny ok dwukrotnie
        przewyszajace ceny polskie. Inne ceny importowanych artykulow zblizone do
        polskich. W sklepie tlok, ze trudno sie poruszac. Kilka osob oglada butelczyny
        w dziale z alkoholami.
        #2 Obrazek z Szanghaju. Glowna ulica handlowa w miescie. Dziesiatki
        supermarketow i tysiace mniejszych i wiekrzych sklepikow polozonych wzdluz tej
        i paru bocznych ulic. Znowu tlum ludzi przez ktory truno sie przecisnac. Taki
        sam tlum w supermarketach i sklepach. Duzy wybor produktow krajowych i
        importowanych. Te drugie znaczaco tansze, ale tez drogie w porownaniu do
        zarobkow.
        #3 Obrazek z pasazu handlowego w centrum Pekinu: Sklep jubilerski a przed nim w
        przejsciu szklana gablota. W gablocie dwanascie duzych brylantow, kazdy z cena
        powyzej 300.000 Yuanow czyli ok. 40.000 USD albo wyzsza.
        #4 Rozmowa z Chinka w pekinskim metrze: Jest ona pracownikiem
        przedstawicielstwa wloskiej firmy. Dobrze mowi po angielsku, chociaz nigdy nie
        wyjechala poza granice Chin. Zapytana, kto kupuje te drogie towary odpowiada:
        Pekin ma 8 mln mieszkancow. Jezeli co setny mieszkaniec ma pieniadze, to jest w
        tym miescie 80.000 ludzi z pieniedzmi. Niektorzy z nich maja duze pieniadze.
        Np. skonczyla sie tu (rok temu) wlasnie wystawa samochodow. Bylo tam
        wystawionych 8 samochodow w cenie ok MILIONA DOLAROW. Zaden z nich nie doczekal
        sie aukcji powystawowej. Sprzedano je juz na poczatku wystawy. Zapytana, ile
        zarabia, mowi ze ok. 3000 Yuanow miesiecznie (400 USD), i jest to dobra pensja.
        #5 Rozmowa z chinskim businessmanem (poza granicami chin). Ma ok 40 lat.
        Tlumaczy mi, ze 30% jego kolegow czy kolezanek z uniwersytetu ma na swoich
        kontach cwierc miliona dolarow lub wiecej. Zapytany skad biora pieniadze,
        wyjania mi, ze nawet inzynier w fabryce zatwierdzajacy materialy do produkji
        oczekuje "wynagrodzenia" od wybranej firmy. Ludzie w Chinach sa bogaci,
        podsumowuje rozmowe. Pamietaj, jak bedziesz kupowal komus prezent, to nie
        zdejmuj metki. Cena jest wazniejsza niz sam upominek.
        #6 Rozmowa w przedstawicielstwie handlowym w jednym z konsulatow: Chcesz
        eksportowac do krajow takich jak Chiny, Brazylia, Meksyk........., Polecamy,
        zebys znalazl lokalnego partnera w tyh krajach. Oni znaja rynek i lokalne
        zwyczaje. Jakie "zwyczaje" pracownik mial na mysli, juz nie zapytalem.

        __________________________________

        P.S. Podroze ksztalca. Po powyzszej lekcji nie dziwia mnie juz drogie samochody
        na ulicah miast i tlumy w sklepach, nawet tych z drogimi towarami.
      • alicjakurkowska Re: W Polsce panuje dobrobyt ! 03.12.03, 13:56
        A czy nie znane jest porzekadło "apetyt rosnie w miarę jedzenia", nie jest tak
        tylko z Polakami, ale chyba z każdym człowiekiem. Tak myslę. Poza tym ta iluzja
        dobrobytu jest stworzona przez media, które włściwie keują stan, którego sami
        nie możemy poznać czy wypraktykować.
        pozdrawiam
      • Gość: pm Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: 62.233.205.* 03.12.03, 15:50
        Oczywiście, że jest dobrobyt. Dla ludzi aktywnych i wykształconych Polska - w
        przeciwieństwie do krajów członkowskich - jest ciągle miejscem
        nieograniczonych możliwości. Wystarczy odrobinę wysiłku intelektualnego aby
        żyć na bardzo przyzwoitym poziomie.
      • Gość: mont Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 15:57
        Sorry,

        Ale jest w polsce troche ludzi bogatych.

        Jezeli przyjmiemy za kryterium placenie zlodziejskiego 40% podatku od dochodow,
        oficjalnie placi go 1% Polakow, czyli ok 400000 osob "na etacie". Ilu
        przedsiebiorcow placi sobie samym minimalne pensje i zus, a reszte wrzuca w
        koszty swoich firm, tego nie wiem, ale jest ich duzo.

        Czyli co najmniej 400000 osob ma dochody powyzej 74Kpln i takich ludzi stac
        jest na regularne zmiany samochodow na nowe, na kupowanie domów, mieszkań,
        futer i zapelnianie centrów handlowych oraz robienie tam co tydzien zakupów na
        jedzenie za tysiace zlotych. Oni zapelniaja i napedzaja te wspomniane centra
        handlowe.

        Poniewaz szara strefa ma sie w naszym kraju dobrze, to razem moze takich ludzi,
        powiedzmy, zamozniejszych byc okolo 800 000 osob. Nie jest to taka mala liczba
        jak by sie wydawac moglo i to tlumaczy ruch w interesie. Zwlaszcza tacy ludzie
        skoncentrowani sa w duzych miastach.

        A co smieszniejsze, ten 1% placacy 40% PIT generuje podajze 60% calosci wplywow
        z PIT do budzetu (kilka miesiecy temu czytalem takie zestawienie) i traktowani
        sa przez fiskusa jako wrog publiczny. Ich pozdrawiam.
        • Gość: Rys Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.proxy.aol.com 03.12.03, 16:27
          Innymi slowy jak w Chinach, ktore kotko opisalem powyzej. Czy to chciales dac
          nam do zrozumienia??
          • Gość: mont Re: W Polsce panuje dobrobyt ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:36
            z ta roznica, ze w polsce ludzie jednak glodem nie przymieraja i nie strzela im
            sie w tyl glowy, jesli im sie cos nie podoba w kwestiach najlepszego z ustrojow
            i przywodcow

            polska to biedny kraj jest i minie pare pokolen nim ludzie sie wzbodgaca do
            takiego poziomu jaki jest w europie zachdniej, pod warunkiem wszakze, że nie
            wybuchna w miedzyczasie wojny jakies, ktore przez polskie terytorium przetocza
            sie jak walec drogowy wszyskto unicestwiajac, co w XX w w polsce 3 razy mialo
            miejsce (I i II wojna swiatowa oraz wojna 20 roku) plus 50 lat
            niszczycielskiego komunizmu

            jesli to wszystko wziac pod uwage, to polacy i tak super sobie radza

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka