ewax100
05.03.09, 09:58
Mieszkamy w małym miescie gdzie było bezrobocie z 30%a
teraz pewnie jeszcze większe.Mąż pracował za 1000zł -
pracę tą stracił bo likwidują zakład.Nigdzie nie ma
żadnych przyjęć do pracy -wszędzie zwalniają
grupowo.Ja tez nie pracuję bo jestem na rencie.Jak
zyć ? za co opłacic mieszkanie? Jak żyć w 3 osoby za
600złrenty gdy opłaty same są wieksze? i gdy się ma
ponad 50 lat? wiem że to pytanie retoryczne ale...Jak
żyję to jeszcze czegoś podobnego nie było.W TV mówi
się o pomocy rządu dla ludzi z kredytami -pewnie ze
każda pomoc jest dobra ale czy nie w gorszej sytuacji
są ludzie którzy chcą pracowac a nie mogą i żyć nie
mają za co?Czegoś podobnego nie było za Komuny tak
krytykowanej.Jest wielu takich ludzi i co mają zrobić?
powiesić się? jak być zaradnym w takiej sytuacji?