Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Firmowe jajeczko - radość czy kłopot

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 08:10
    Jestem przeciwna przymusowym spotkaniom integracyjnym, zwłaszcza jeśli odbywa
    się to kosztem mojego wolnego czasu. Zespół, z którym pracuję jest już w
    zasadzie "stary", bo jesteśmy ze sobą (większość) od ponad 20 lat. Jaki sens
    mają spotkania integracyjne? Kto chciał się zintegrować dawno to uczynił, a
    młodzi i tak żyją własnym życiem i ze starymi jest im "nie po drodze".
    Szef, który na co dzień jest nielubiany nagle staje się superowy- to
    przynajmniej podejrzane;). Każdy udaje miłego, by nie podpaść zwierzchnikowi.
    A na koniec uczucie ulgi po zakończonej farsie.
      • Gość: Wolfsburg Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.volkswagen.de 09.04.09, 08:37
        "Bank godzin" od kilku lat istnieje w innych zakładach VW (np. w Polkowicach),
        więc Poznań nie jest taki innowacyjny, jak się lansuje w mediach. A określenie
        "jako pierwsi w Polsce" to zwyczajne mijanie się z prawdą. Ale od czego PR?
        • Gość: rah-v Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: 88.220.105.* 09.04.09, 09:09
          Warto tylko pamiętać, że takie rozwiązania jak w fabryce VW są jak
          dotąd w Polsce nielegalne z punktu widzenia prawa pracy!
          Indywidualne konta czasu pracy jeszcze nie zostały wprowadzone do KP
          i pewnie nie nastąpi to prędko. "Wyprzedzanie" rządu oznacza tu po
          prostu łamanie prawa. I jeszcze głośno się tym chwalą... Ciekawe, co
          na to PIP?
          • Gość: majkel Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: 195.188.191.* 09.04.09, 10:27
            >prostu łamanie prawa. I jeszcze głośno się tym chwalą... Ciekawe, co
            >na to PIP?

            to mieli frajerze wywalic wszytkich na pysk
            i to by bylo dobre bo zgodne z kodeksem pracy ???
            • Gość: prawda Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.chello.pl 09.04.09, 12:52
              Nie mieli wywalić, tylko po męsku przejąć koszty swojej nieudolności.
              • nchyb Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 28.03.11, 10:20
                > Nie mieli wywalić, tylko po męsku przejąć koszty swojej nieudolności.

                na czym miałoby polegać owo męskie przejęcie owych kosztów?
      • stasieczek5 Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 08:45
        Picu, picu...
        Lepiej wydać grube pieniądze dla uciechy maluczkich ( i naiwnych )
        na tzw. integrację, fakturę "wpuścic w koszty" niz dać ludziom kasę.
        Ach, jaka fajna integracja, kolejna imprezka, przemieniająca sie
        czasem w popijawę a czasem w kolejną naradę.
        "Human resources" pisze kolejny raport a nowozatrudnieni młodzi
        ludzie rozpowiadają jaka fajna firma.
        Oj, ludkowie....jacyście naiwni.
        • Gość: baba-zgaga Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.pf.com.pl 09.04.09, 12:41
          święte słowa - ciakawe czy w tej samej firmie pracujemy:)
        • www.malibu.lublin.pl Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 16.07.10, 01:19
          stasieczek5 napisał:

          > Picu, picu...
          > Lepiej wydać grube pieniądze dla uciechy maluczkich ( i naiwnych )
          > na tzw. integrację, fakturę "wpuścic w koszty" niz dać ludziom
          kasę.
          > Ach, jaka fajna integracja, kolejna imprezka, przemieniająca sie
          > czasem w popijawę a czasem w kolejną naradę.
          > "Human resources" pisze kolejny raport a nowozatrudnieni młodzi
          > ludzie rozpowiadają jaka fajna firma.
          > Oj, ludkowie....jacyście naiwni.

          Nie zgadzam się z tak sformułowanym poglądem.
          Inna jest rola podwyżek płac, a inna firmowych imprez integracyjnych.
          I jedno i drugie jest potrzebne, a jeżeli nie ma na przykład
          podwyżek, to należy się przynajmniej cieszyć z organizowanych dla
          pracowników integracyjnych imprez lub wyjazdów.
          O ile wydatkowanie wynagrodzenia pracownika jest całkowicie
          uzależnione od jego swobodnej decyzji, o tyle impreza integracyjna
          ukierunkowana jest na jego wypoczynek, aktywne spędzenie czasu i
          zwiększenie identyfikacji z firmą.
          Jeżeli impreza integracyjna jest dobrze zorganizowana, nie ma obawy,
          że jej główną treścią będzie nadużywanie alkoholu.

          Stefan Odój

          www.malibu.lublin.pl

          Aktywny adres e-mailowy
          • marasbone Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 22.09.10, 12:51
            Także się z tym nie zgadzam, taki wyjazd motywacyjny czy integracyjny jest bardzo pożyteczny zarówno dla pracodawcy, jak i pracowników. Trzeba pomyśleć, korzyści od razu rzucają się w oczy. Są także specjalne firmy organizujące takie wyjazdy, więc może wyjść taniej niż organizacja na własną rękę. Taką firmą jest Mega Travel, mają w swojej ofercie zarówno wyjazdy integracyjne, jak i motywacyjne.
            • Gość: antyspam spadaj spamerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 13:08
      • Gość: aaa Co za bajka IP: 195.149.64.* 09.04.09, 08:58
        Ciekawe, ktora w firma w czasach kryzysu ma na to kase? Jest
        zaciskanie pasa i zadnzch jajek! Ludzie oprzytemnijcie!
        • 8y Re: Co za bajka 09.04.09, 09:01
          W wolnym czasie to nalezy integrowac sie z rodzina/przyjaciolmi a nie
          wspolpracownikami.
        • Gość: prawda Re: Co za bajka IP: *.chello.pl 09.04.09, 12:55
          I tu poruszyłaś ciekawe zagadnienie. Na wyższe pensje dla ludzi nie ma
          pieniędzy, bo kryzys, na imprezki pieniądze są zawsze.
          PS.
          Jeśli takie łajzy okradające i wykorzystujące innych nie zostaną po swojej
          śmierci ukarane, to przeżyję najsroższy zawód w moim życiu (tym lub jakimkolwiek
          innym).
      • Gość: bezsenssssss W firmach panuje debilizm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 09:24
        Niby kryzys, ale wydaje się pieniądze na "jajeczka". Poza tym nie każdy obchodzi
        te święta!!! A jeśli obchodzi, może nie ma ochoty na spędzanie najważniejszego
        dla siebie czasu, zarezerwowanego dla rodziny i najbliższych osób, z kolegami z
        pracy, którzy wiadomo, jacy są... Tutaj szef życzy wszystkiego dobrego, a za
        miesiąc da wypowiedzenie nie wiadomo, dlaczego, a firma zatrudnia kogoś
        zielonego, komu płaci tyle samo, albo pracę zleca komuś z zewnątrz, komu płaci
        jeszcze więcej.
      • Gość: aa Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 09:24
        "Dlatego szefowie powinni im pomóc uwierzyć, że wszyscy przetrwają ten czas, i
        pozwolić im naładować baterie. A święta są do tego idealną okazją - mówi
        Michniewicz."

        A po świętach wypowiedzenie.
      • uleksiu Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 10:03
        z tym Volkswagenem to jak zwykle za ciężko było sprawdzić jak jest ze
        zwolnieniami... tam się pracowników przenosi najpierw przymusowo do Work
        Service lub firm o podobnie brzmiących nazwach, a potem to firma zewnętrzna
        zwalnia pracownika - i problem z głowy... a co do zwolnień na Wielkanoc to
        faktycznie w VW nie muszą zwalniać, bo przecież zwolnili pracowników na koniec
        poprzedniego roku!
      • Gość: steven a gdzie post ... IP: *.7ipol.com.pl 09.04.09, 10:18
        jestem ateistą ... ale coś chciałem przynieść ...
        zapytałem się wcześniej czy coś z mięsa może być

        no i tylu "jobów" dawno nie słyszałem ...

        aż do dnia wyżerki ... równo wszyscy ŻARLI /wiedząc co jest - znaczy mięcho/
        reszta no coments
        • 36krzysiek Re: a gdzie post ... 09.04.09, 10:41
          Imprezkę to sobie urządzili bossowie, pracownicy dostali
          niedojedzone resztki! A na "dole" jajeczka i wigilie organizowane są
          smpontanicznie, przez co bardziej nadgorliwych pracusiów. Unikam
          takich spotkań jak morowej zarazy.
        • Gość: xyz Bez religijnej wymowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 16:54
          to święto nie ma większego sensu. Wielkanoc to najważniejsze święto Kościoła -
          upamiętnia zmartwychwstanie Chrystusa. Wyjęcie tego poza kontekst religijny
          staje się pustym... jajeczkiem.
      • Gość: Maxs fajna sprawa IP: 91.200.94.* 09.04.09, 11:48
        ale z was marudy, takie imprezki to fajna sprawa, mozna poznac ludzi z nieco innej strony...
        no i podstawa to imprezowanie za wlasna kase i dla chetnych a nie dla wszystkich
        • Gość: kici Re: fajna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:16
          jasne, dla chętnych :/ a spróbuj nie być chętnym w małej firmie, gdzie pracuje
          kilka osób :/
      • Gość: asasas Farsa tak jak swieta Bozego narodzenia IP: 83.1.92.* 09.04.09, 12:19
        • Gość: bosso i kaczczo Re: Farsa tak jak swieta Bozego narodzenia! IP: 132.170.56.* 09.04.09, 15:38
          Moj obecny szef jest buddysta/taoista (pochodzi z Azji Wschodniej)
          i "jajeczko" to dla niego zwyczaj zupelnie obcy, a nawet w pewnym
          sensie dziwny...
      • Gość: prawda Jak widzę ciężko zarobione pieniądze ... IP: *.chello.pl 09.04.09, 12:51
        Gdy pomyślę o ciężko wypracowanych pieniądzach, które ktoś, kto prawdopodobnie
        się nudzi w pracy, każe wydać na tego typu spotkania, to jeszcze bardziej nie
        lubię takiego kapitalisty. Następnego dnia zawsze mam mniejszą wydajność, bo
        cały czas myślę, że właśnie pracuję na następne trwonienie pieniędzy.
        • www.malibu.lublin.pl Re: Jak widzę ciężko zarobione pieniądze ... 27.03.11, 23:43
          Ze względu na tempo współczesnego życia racjonalny wypoczynek i rekreacja ma olbrzymie znaczenie dla podnoszenia stanu zdrowia człowieka i przedłużenia jego życia. Istota polega na odnowieniu sił fizycznych i psychicznych człowieka, jego zdolności do pracy, do współżycia z ludźmi, do radości życia.
          Racjonalny wypoczynek przynosi następujące efekty:
          wzrost wydajności pracy jednostek,
          zmniejszenie absencji w pracy,
          zmniejszenie wypadkowości w pracy,
          zmniejszenie wydatków na leczenie profilaktyczne,
          przedłużenie okresu sprawności fizycznej i umysłowej.
          Firmowe imprezy integracyjne, eventy i pikniki rodzinne w połączeniu z atrakcyjną rekreacją są doskonałym środkiem kształtującym kulturę czasu wolnego. Efektem takiego połączenia jest to, że imprezy te nie sprowadzają się wyłącznie lub przede wszystkim do zasiadanych imprez przy stołach.
          Korzyści z takich imprez odnoszą zarówno firma jak i jej pracownicy. Oczywiście trudno o takie korzyści jeżeli impreza sprowadza się głównie do zasiadanej przy stołach, na dodatek suto zastawionych alkoholem. Ważne więc, by nigdy nie doprowadzić do takiego scenariusza.
          Wszystko zależy od konkretnego konceptu wydarzenia. Co najważniejsze, to nieszablonowe i innowacyjne pomysły imprez stanowią o satysfakcji uczestników, niezależnie od ich wieku. Moda dotyczą z jednej strony miejsc, w których odbywają się imprezy dla pracowników, z drugiej obejmuje wybrane atrakcje i towarzyszące rozrywki.
          Dobrze zorganizowana impreza integracyjna potrafi przynieść zaskakujące efekty. Pracownik wraca wypoczęty, z poczuciem aktywnie spędzonego czasu, gotowy stawić czoła czekającym go obowiązkom. Efektem, którego nie da się osiągnąć w żaden inny sposób aniżeli poprzez tego typu imprezy, jest zwiększenie identyfikacji pracownika z firmą, co oczywiście przekłada się wymiernie na efekty pracy. Impreza w gronie kolegów i koleżanek z firmy, podczas którego wszyscy będą brać udział w przygotowanych na tę okazję atrakcjach i rozrywkach, poprawi atmosferę i jakość zadań grupowych, których przecież w codziennej pracy nie brakuje.
      • Gość: speed Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.chello.pl 09.04.09, 13:34
        Nie ma ani słowa o redakcji Gazety Wyborczej. Przygotował wam Michnik czy
        Stasiński jakieś jajeczko???
        • Gość: ja Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: 87.105.182.* 09.04.09, 15:48
          Jajeczko w GW było dziś.
      • Gość: alex Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:51
        A ja właśnie lubię firmowe świeta. W tym roku na "jajeczko" stoły uginały się
        od sushi, było po małym piwku na łeb i zajączek przyniósł prezenty ja dostałem
        ipoda. To czemu nie ??? Aha, i piatek dali wolny bez odrabiania.
        • Gość: zetka Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 15:09
          czyżbyś u Hani Gronkiewicz pracował?;)
      • Gość: Klara Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:58
        Czy to chodzi o redakcje GW, który wsysłała was do Synagogi?
        • Gość: gosc Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.pools.arcor-ip.net 09.04.09, 17:04
          klara nieuku, zeby nie uzyc paskudniejszego wyrazenia: do synagogi
          (naprawde mozna z malej litery pisac, nikt sie nie obrazi) nie
          chodzi sie na wielkanoc, wiec nikt, nikogo, nigdzie nie musial
          wysylac. Nie wszystkie religie swietuja wielkanoc, czas nieuku takie
          podstawowe informacje nabyc, nawet jak sie zyje, podobno, w
          jednolitoreligijnym spoleczenstwie (to tylko taki zart nie obraz sie
          od razu).
          w kazdym razie zycze ci z okazji twoich swiat wszystkiego dobrego no
          i troche luzu!
      • Gość: vyt Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 15:34
        było skromnie,bylo sztywno i obowiązkowo- po wszystkim 7zł-składka
        na "jajeczko"
      • Gość: marynika Firmowe jajeczko - jasne ze klopot i to jaki IP: *.onlink.net 09.04.09, 16:25
        Pracownicy maja swoje rodziny i swoje zycie a tu jakis samotny pan
        prezes na sile uszczesliwia pracownikow i zmusza do udzialu w
        jakiejs kretynskiej integracji i krzywo sie patrzy na ludzi, ktorzy
        nie maja ochoty na pijackie imprezy w pracy. Co to za durne zwyczaje
        te imprezki integracyjne. Komu one sluza i po co. Pracownicy
        przychodza ze strachu i przebieraja nogami zeby jak najpredzej sie
        urwac.
      • Gość: Mik Firmowe jajeczko - radość czy kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 22:44
        Polakowi nigdy nie dogodzisz. Nie zrobisz imprezy to żeś cham i
        kutwa a nie dobry Szef. Zrobisz to jesteś zły bo trzeba było dawać
        na podwyżki a nie na imprezy, bo podwyżki oczywiście należą się nie
        za dobrą pracę lecz wszystkim jak psu micha za samą bytność tak
        genialnej jednostki w firmie:-)))
        • nchyb Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 28.03.11, 10:35
          o to to właśnie :-)
    Pełna wersja