Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie osiąść ...

    03.12.03, 15:57
    Był już Wrocław a teraz jest Warszawa. W warszawie rynek pracy większy ale
    miasto beznadziejne w porównaniu do Wrocławia.
    Gdzie według was najlepij się żyje tzn. i jest rynek pracy i otoczenie nie
    najgorsze, gdzie wypadałoby osiąść na stałe.
    W rankngu miast wygrał ponoć Sopot ale czy to znaczy że warto tam się
    przeprowadzić i budować swoją przyszłość (szuklać mieszkania i pracy).
    Co sądzicie o polskich miastach, rejonach kraju. Gdzie chcielibyście
    mieszkać, gdzie pracować, gdzie wychowywać dzieci, gdzie się tarzeć...
    a może jakoś udałoby się to wszystko pogodzić ?

    może ktoś się wypowie !
    Obserwuj wątek
      • soup_nazi Re: Gdzie osiąść ... 03.12.03, 18:27
        kristal napisał:

        > Był już Wrocław a teraz jest Warszawa. W warszawie rynek pracy większy ale
        > miasto beznadziejne w porównaniu do Wrocławia.

        A coz tam takiego maja we Wroclawiu, ze Warszawa jest az beznadziejna w
        porownaniu? Cacko z dziurka? A moze Warszawa za duza dla ciebie? Moze Pcim
        bylby w sam raz? Albo Maciejowa Srednia?
      • Gość: bon Re: Gdzie osiąść ... IP: *.icpnet.pl 03.12.03, 19:58
        Masz rację Warszawa to dno, jakaś chora gigantomania, przerost formy nad
        treścią. Zdecydowanie polecam Poznań.
        • soup_nazi Re: Gdzie osiąść ... 09.12.03, 18:22
          Gość portalu: bon napisał(a):

          > Masz rację Warszawa to dno, jakaś chora gigantomania, przerost formy nad
          > treścią. Zdecydowanie polecam Poznań.

          Hehe, tradycyjne kompleksy pyrlandczykow.
          • Gość: bon Re: Gdzie osiąść ... IP: *.icpnet.pl 09.12.03, 20:46
            Nie kompleksy ty kubusiu tylko obiektywne fakty. Nie jestem z Poznania a
            mieszkałem w kilku miastach (Wrocław, Szczecin, Warzszawa , Poznań) i coś wiem
            na ten temat.
            Polska przeprasza za Warszawę
            • soup_nazi Re: Gdzie osiąść ... 09.12.03, 21:54
              Gość portalu: bon napisał(a):

              > Nie kompleksy ty kubusiu tylko obiektywne fakty. Nie jestem z Poznania a
              > mieszkałem w kilku miastach (Wrocław, Szczecin, Warzszawa , Poznań) i coś
              wiem
              > na ten temat.
              > Polska przeprasza za Warszawę

              E, tam, prowincja zawsze cierpiala, cierpi i pewnie cierpiec bedzie cos do W-wy.
              Zeby im w W-wie dupe miodem smarowano to beda jeszcze narzekac, ze gorzki.
      • 2pstragi Może KRAKÓW 03.12.03, 20:15
        blisko w Tatry i Beskidy, nad Adraiatyk też...
        Urocze miasto!
      • Gość: chris Re: Gdzie osiąść ... IP: *.icpnet.pl 03.12.03, 20:44
        wszedzie dobrze gdzie masz przyjaciol.
        Od kiedy ich znalazlam w Poznaniu jest mi tu bardzo dobrze.
      • soup_nazi Na mieliznie? 03.12.03, 21:13

      • soup_nazi Na dnie? 03.12.03, 21:13

      • soup_nazi Zaspiewaj sobie "Sline", bedziesz wiedzial/a 03.12.03, 21:15
        ...sli na zachod osadnicy, hehehe
      • Gość: agata Re: Gdzie osiąść ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 11:18
        ja tez sie zastanawiam..teraz jest warszawa, ale mam nadzieje ze nie
        dlugo...polecam krakow choc tu ciezko o prace, a wroclaw tez ladny i moiim
        zdaniem wieksze perspektywy rozwoju
      • zbigniew74 Ja osiadłem w Krakowie:) 09.12.03, 18:44
        Polecam :)

        Teściów mam w Warszawie:)

        A z pracą nie jest źle !:)
        • Gość: mont Re: Ja osiadłem w Krakowie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 14:41
          a ja mam wizje inna

          wyjechac gdzies na wioche, kupic za grosze gospodarstwo z chalupa, i tam
          zamieszkac, uprzedino rzecz jasna chalupe dostosowujac do potrzeb wspolczesnego
          czlowieka
          a do miast jezdzic tylko w interesach
          dzieci jak beda mialy 7 lat wysle do szkol za granica (najchetniej UK)
          i bede prowadzic boskie zycie ;-)

          na wsi jest fantastycznie, pisze to jako prastary warszawiak od wielu pokolen
          ktory nigdy przedtem nie byl na wsi: inne powietrze, inni ludzie, zerowe koszty
          utrzymania, jak tam masz 5 dych, to naprawde mnostwo rzeczy mozna kupic

          zdziwilem sie bardzo, kiedy zobaczylem ze w takiej ostrolece czy przasnyszu
          ceny jedzenia, uslug sa co najmniej o polowe nizsze niz w wawie, a o tylko 80
          kilometrow

          Sa ludzie ktorzy tak zrobili i im "zwisa" calkowicie, czy wrocek jest lepszy od
          wawki, czy krakowa etc

      • kuba_wr Re: Gdzie osiąść ... 09.12.03, 18:45
        Trochu mnie rzuca po kraju. Najpierw studia we Wrocławiu, potem Poznań, powrót
        na półtora roku do rodzinnego Gorzowa, teraz Katowice. Ale i tak najlepiej było
        we Wrocławiu. Jeśli nie wyjadę za granicę, to na stare lata na pewno osiade we
        Wrocławiu - no, ewentualnie w Opolu, bo też ładne i duszę ma :)
      • aneta_25 Re: Gdzie osiąść ... 09.12.03, 21:33
        Ja od urodzenia mieszkam w Warszawie i bardzo dobrze mi tutaj.

        Aneta
      • Gość: Werewolf Re: Gdzie osiąść ... IP: *.szczecin.mm.pl 17.12.03, 13:09
        Najlepiej wyjechać w bieszczady, byc samowystarczalnym, żyć z tego co dała natura i pieprzyć ten dziki i chory kapitalizm.
        Pozdrawiam ludzi natury.
        P.S. Szukam chętnych do tego typu przedsięwięziecia.
        • Gość: essna Re: Gdzie osiąść ... IP: *.ceti.pl 18.12.03, 23:27
          werewolf
          mysle podobnie, napisz, essna@op.pl
        • Gość: essna Re: Gdzie osiąść ... IP: *.ceti.pl 18.12.03, 23:27
          werewolf
          mysle podobnie, napisz, essna1@op.pl
          • Gość: esox Re: Gdzie osiąść ... IP: 80.51.255.* 19.12.03, 08:19
            Ja już mieszkam w bieszczadach i muszę wam powiedzieć, że kapitalizm już tu
            jest. I wbrew pozorom pełno tu kapitalistów którzy mieli kasę i kupili sobie tu
            domy. Ponadto tutejsi mieszkańcy są bardzo krótkowzroczni chcą
            kapitalizmu, "rozwoju", hipermarketów, investycji zagranicznych...
            Wasz pomysł jest piękny, ale chyba to utopia. Jak nie masz samochodu, to w
            zimie nie przeżyjesz. Z tego co dała natura już się nie utrzymasz...
            Przekonajcie mnie, że się mylę...
      • Gość: esox Konduktorze łaskawy byle nie do Warszawy... IP: 80.51.255.* 19.12.03, 08:13
        Pracowałem w Wawie, a teraz pracuję i mieszkam u podnóża Bieszczad.
        Zarabiam mało, ale..
        1. mam czas dla siebie !!!
        2. dojazd do pracy BEZ PORÓWNANIA przyjemniejszy
        3. czyste powietrze i blisko góry
        4. nie ma takiego wyścigu szczurów.
        5. weekendu nie traci się na zakupy
        6. Niech fizyka teoretyczna to jakoś wyjaśni ale tu CZAS PŁYNIE WOLNIEJ !!!!
        (chyba 2 razy wolniej niż w Wawie.
        Niby wszystko dobrze, ale
        Najmniej podoba mi się właśnie ta firma gdzie pracuję
        To zagraniczna firma sprowadzająca materiały z Chin a nic niesprzedająca w
        Polsce - jest tu tylko dla taniej siły roboczej.
        W teorii można mówić, że daje jakieś szanse rozwoju np. w firmie używa się 3
        języków obcych, ale wydaje się, że nie będzie dla nich problemem przenieść
        produkcji na ukrainę. I może trzeba będzie do Wawy wrócić...
        • Gość: zeen Re: Konduktorze łaskawy byle nie do Warszawy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 08:30
          ale oni pisali o mieszkaniu w starej chalupie
          bez elektrycznosci
          tak jak hippisisi ktorzy rekolonizowali bieszczady w latach 70
      • Gość: Mirella Re: Gdzie osiąść ... IP: *.udn.pl 19.12.03, 14:21
        Kristal tylko przypadkiem nie wybieraj Radomia hi hi hi. Ja znalazłam się tu
        przypadkiem teraz cierpię i myślę jak się wyrwać (co nie jest proste, gdy ma
        się małe dzieci męża który tu ma pracę)W Radomiu nie ma pracy a jeśli jest to
        tylko dla znajomych króliczka nic ciekawego się nie dzieję. Market M1 jest
        centrum kulturalnym miasta. Może napiszecie, co ciekawego można robić w
        waszych miastach i jaka jest szansa na pracę. Jest ktoś z Trójmiasta??? Proszę
        o informację bardzo bym chciała właśnie tam zamieszkać Pozdrawiam
        PS Wrocław jest naprawdę piękny
        • Gość: wachi Re: Gdzie osiąść ... IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 20.12.03, 00:35
          Gość portalu: Mirella napisał(a):
          "W Radomiu nie ma pracy a jeśli jest to tylko dla znajomych króliczka nic
          ciekawego się nie dzieję. Market M1 jest centrum kulturalnym miasta."

          Och witam Cię z bratniego miasta Kielce. Mamy to samo z galerią Echo :)
          Kiedyś chciałam jechać do Radomia bo kierunek studiów by mi odpowiadał i do W-
          wy można szybciej dojechać i rodzinę tam miałam. Nic nie wyszło z tych planów
          i chyba dobrze. Chyba najlepsza dla mnie będzie Praha. Jakoś się człowiek
          dopasuje do języka albo się ze śmiechu przekręci. A bezrobocie i dochody są na
          przyzwoitym poziomie.
          Pozdrawiam
          • Gość: Mirella Re: Gdzie osiąść ... IP: *.udn.pl 22.12.03, 21:31
            Jak miło taki głos z zaprzyjaźnionych Kielc usłyszeć, a mówią że się nie
            lubimy (a ja zawsze po przeciwnej stronie jestem ):Z Ostrowca i optuję za
            scyzorykami) Praha(dopisz coś w tym temacie masz jakieś bliższe dane czy to
            tylko marzenia)też, mi odpowiadała bo kocham Włochy a to bliżej i marzy mi
            się zamieszkanie w Triest'cie. Mimo wszystko Kielce chyba lepiej rozwijają się
            od Radomia nie wiem jak tam Wasi gospodarze, ale nasi są pod psem, nie
            obrażając psów, nie ma, kto porządku w tym mieście zrobić.
            PS. Beny może razem studiowaliśmy może się znamy(Bartek i Agnieszka), którzy
            wyjechali do Poznania. Jeśli możesz napisz, jakie tam są perspektywy i
            możliwości pracy, bo dzieci to na pewno lepiej się wychowuje niż w Radomiu
            • yvona73pol Re: Gdzie osiąść ... 01.01.04, 16:15
              a coz ty tam robisz ostrowianko rodaczko, radom jest przede wszystkim niemile
              brzydkim miastem, i to tez opinia mojej kolezanki ze studiow- radomianki;
              a ja sama nie lepsza, zamiast w ostrowcu to w sydney, a wczesniej paryz, a
              potem - sama nie wiem...
              pozdrawiam,
              Iwona
              • Gość: Mirella Re: Gdzie osiąść ... IP: *.udn.pl 02.01.04, 18:24
                No cóż tak wyszło. W czasie studiów pracowałam w Londynie, Neapolu, ale
                pomyślałam sobie i wtedy w to wierzyłam, że lepiej być nikim u siebie niż
                parobkiem zagranicą. Teraz, kiedy od 2 lat nie mogę znaleźć pracy i czuję się
                gorzej niż zero wiele bym dała, aby wyjechać z kraju. Niestety, kiedy
                pojawiają się na świecie dzieci człowiek przestaje myśleć o swoich
                pragnieniach (nie wyobrażam sobie zostawienia dzieci z Babcią czy rozdzielenia
                rodzinny i zostawienia w kraju męża a przecież ktoś musi pracować, bo stały
                dochód jest niezbędny). A jakim cudem Ty krajanko znalazłaś się w Australii?
                Pozdrawiam Mirella też 73
        • Gość: beny Re: Gdzie osiąść ... IP: *.icpnet.pl 20.12.03, 10:11
          Masz rację, Radom to straszna dziura. Mieszkłem tam, ale wyjechałem 4 lata po
          studiach. Myślę, że te kilka lat po ukończeniu studiów to jest zmarnowany czas.
          Teraz piąty rok mieszkam w Poznaniu i cały czas żyję w euforii po opuszczeniu
          tego miasta. Przecież to miasto umiera, zabija ducha, zrób wszystko żeby
          wyjechać. Zaczniesz żyć wierz mi.

          Pozdrawiam
          • Gość: mont Re: Gdzie osiąść ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 22:14
            sluszna uwaga

            radom to straszna dziura

            zawsze kiedy tamtedy przejezdzam (nigdy sie nie zatrzymuje, zeby nie wpasc w
            depresje) humor mi sie psuje
            co innego kielce
            tam jest ok

            Pozdrowienia od warszawiaka ciagle podrozujacego

            Zeby uprzedzic odpowiedzi
            w warszawie od konca II wojny tez jest syf
            wiec piszac o brzydocie tego miasta i jego mieszkancow nie urazicie mnie
            ale ja i tak bede warszawe lubic
            chocby nie wiem co

            pozdrawiam
            • Gość: pokrecony Re: Gdzie osiąść ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 23:40
              Czy to wazne gdzie sie mieszka i tak czlowiek ktory pracuje nie ma na nic
              czasu, to czy to bedzie warszawa czy wroclaw nic nie zmieni. To ma znaczenie
              tylko dla tych co maja duzo kasy albo nie pracuja. Dla tych co maja duzo kasy
              to wroclaw jest extra imprezowym miastem a ci co nie maja pracy to moga sobie
              pomieszkac np w Karpaczu. Nie znajda tam pracy ale beda miec swiety spokoj.
              • Gość: Mirella Re: Gdzie osiąść ... IP: *.udn.pl 23.12.03, 12:09
                Chyba nie zrozumiałeś idei wątku. Chodzi o to gdzie osiąść, aby mieć prace i
                na tyle czasu aby żyć. W Warszawie jak wyjdziesz z pracy o 20 to i tak możesz
                jeszcze spotkać się z przyjaciółmi lub pójść z dzieckiem do kina(lub gdzie
                indziej)a w takim Radomiu jak wyjdziesz o 17 to i tak kicha i strach się nie
                bać albo cię na nie stać, aby się z kimś spotkać. Pozdrawiam Wszystkich
                Świątecznie z pomiędzy bigosu i uszek
      • Gość: Mirella Re: Gdzie osiąść ... IP: *.udn.pl 29.12.03, 13:25
        Pociagam wątek :)
      • Gość: zaprasam Re: Gdzie osiąść ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:52
        Proponuję Tychy 140-tyś, jako miasto młode zaledwie 50-letnie jednak osada w tym miejscu datowana jest na XIV lub XV wiek, ładny krajobraz (jezioro na około lasy) łatwość komunikacj (PKP, komunikacja miejska) mieszkańcy to naogół przybysze z poza śląska, browary TYSKIE, ISUZU FIAT BMW(maja budować) drukarnia AGORY i wiele innych znanych firm, większość mieszkańców to ludzie młodzi
        • Gość: były tyszanin Re: Gdzie osiąść ... IP: *.crowley.pl 06.01.04, 11:25
          chyba zarcisz. od 7 miesiecy mieszkam w wawie , wczesniej bylem tutaj w wojsku i miasto mi sie w miare podoba. tychy to 140 tysieczne blokowisko bez centrum z JEDNYM kinem , kiedy tam przyjezdzam to mnie dołuje sam krajobraz. jedyna dobra sprawa to duzo lasów i jezioro , zakłądów pracy tez jest kilka. poza tym powietrze jest czystsze niz np w katowicach. ale samo miasto to duuuza wioska. zdecydowanie odradzam cały górny sląsk

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka