Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Młody inżynier się nie ceni

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 09:28
    Można sobie stawiać wymagania jak jest komu.W mojej branży (metalurgia) w
    ciągu pół roku nie natknąłem się na żadną ofertę pracy,więc z perspektywą
    supermarket albo 1000PLN chyba wiadomo co bym wybrał.
    Obserwuj wątek
      • Gość: zrównoważony Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 09:54
        to między innymi wyborcza wychowała pokolenie 1200-1500, przez lata
        wmawiając ludziom że mają za duże wymagania a pracodawcy to święte
        krowy mające zawsze rację
        • Gość: rynek pracy Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 188.33.100.* 19.05.09, 10:16
          To i tak dużo dają , niektóre firmy proponują darmowe praktyki :)
          • Gość: redaktore Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.e-wro.net.pl 19.05.09, 11:00
            jak starczy wam na tanie żarcie i Wyborczą to jest wszystko ok!
            • Gość: Ali Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:59
              baza danych o inżynierach w wieku 21-25 lat ;)
              24-25 to jeszcze rozumiem, w końcu absolwenci bez większego doświadczenia, ale
              poniżej 24?
              • Gość: moe BDI 200 ofert na krzyż IP: *.homenett.pl 20.05.09, 11:18
                w tym sensownych może z 50 ,na cały kraj.
                Respekt.
                • Gość: jasio Jabym, gdyby , chyba, należy... IP: *.jmdi.pl 20.05.09, 14:23
                  "Minimum, za jakie ja zgodziłbym się pracować, to 3 tys. zł w czasie studiów.
                  Marcin bez trudu znalazł pracę jako inżynier wozu transmisyjnego. - Za pracę na
                  etacie już po ukończeniu uczelni oczekiwałbym 5 tys. zł na dzień dobry -" To
                  ile Pan marcin bierze? Czy tylko gdyba ile chciałby... i za ile zgodziłby się...
                • Gość: zaza1 Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: 62.29.136.* 20.05.09, 15:33
                  BDI?? przecież są setki ofert o prace w różnych branżach... ja nie
                  wiem jak wy szukacie...i nie wiem czemu tak marudzicie...

                  ja się jest dobrym to sie znajdzie prace

                  skonczylem studia w niszowej dziedzinie metalurgii - mam 25 lat -
                  pięciocyfrową pensje i ciekawą prace. kilku moich przyjaciół ze
                  studiów to samo.
                  co innego ze duza czesc ludzi była kiepska i teraz szuka pracy albo
                  pracuje za 1000zł

                  jestes dobry/znasz jezyki - masz prace
                  jesteś kiepski - narzekasz

                  • Gość: chr Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:02
                    znam 3 jezyki obce w tym 2 biegle niem i fran. do tego ang w stopniu
                    komunikatywnym sr ze studiow 4,5... pracuje w starostwie za 970 netto bo nigdzie
                    nie ma pracy... tylko nie pisz mi ze powinienem wyjechac bo nie moge (nie kazdy
                    opiekuje sie tylko soba) ... i jak slysze takie opinie to mnie krew zalewa...
                    • Gość: grr Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 01:54
                      mnie tez krew zalewa... problem polega jeszcze na tym, ze oprocz
                      wyksztalcenia i pierwszego miejsca na kierunku, trzeba miec jeszcze
                      tzw. i trudno definiowalne "szczescie", ktore jest pochodna
                      tzw. "pr"... znam takich gogusi, ktorzy nic nie potrafia ale
                      potrafia zablysnac na rozmowie kwalifikacyjnej i sciemniac
                      pracodawce za 5 cyfrowa sume... oj znam ja takich...
                      • Gość: ut Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 05:26
                        A moze on Ciebie sciemnil ze jest 5 cyfr, a moze tez o to chodzi zeby zamiast
                        niekreatywnego socjopaty przyjac kogos kto jest kreatywny i na tyle elastyczny
                        zeby wiedziec/umiec cos wiecej niz inzynierie? Moze nie potrzebny jest frustrat,
                        ktory wiecznie marudzi nawet jesli jest znosnie?
                  • sadusx Re: BDI 200 ofert na krzyż 20.05.09, 17:17
                    > jestes dobry/znasz jezyki - masz prace
                    > jesteś kiepski - narzekasz

                    A co jak jestes kiepski i znasz jezyki, taka konfiguracja tez wystepuje?
                    • Gość: grr Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 01:58
                      a skad pracodawca i na dodatek ty moze wiedziec ze on jest kiepski,
                      skoo nie chce go zatrudnic, he? cwaniak sie znalazl, ktoremu sie
                      poszczescilo... poczekaj na restrukturyzacje w firmie (to teraz
                      modne dzialanie), czy sie ostaniesz, geniuszu...
                    • Gość: absolwent Re: BDI 200 ofert na krzyż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 22:40
                      przyszli inżynierowie w Łodzi nie mają żadnych wymagań bo tu nie ma pracy.
                      zresztą gościu przestań ściemniać nikt nie kończy mgr inż. po to żeby za 1500
                      robić, puknii się w czoło i pomyśl troszkę jak napiszesz post następnym razem
          • Gość: aserehe Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:55
            tylko dlaczego za tę samą pracę w Katowicach dostawałam 1200 brutto, a w
            Irlandii 2700 euro tego nie rozumiem..-jakoś mi się umiejętności w samolocie
            polepszyły?-a przecież irlandia to nie mój kraj, nie znam realiów i nie jestem
            native speakerem..cóż..
            • Gość: grr Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:00
              ja tez generalnie tego nie kumam i nie moge pojac, dlaczego place w
              polsce sa takie gowniane??? nawet w biednej chorwacji, zyjacej tylko
              z turystyki na dobra sprawe, place sa lepsze niz w prl... :-(
              • Gość: qeqwqwe Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.cust.suomicom.fi 24.05.09, 18:19
                bo jesli Irlandczycy tu przenosza prace to nie po to aby placic 2700
                EUR!
      • michalowskiego [...] 19.05.09, 12:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mojekontolalala Re: Jaka praca taka placa 19.05.09, 12:28
          michalowskiego napisał:

          > Inzynier zaraz po studiach jest nie bardziej przydatny niz przypadkowa osoba z
          > ulicy. Placi sie za wiedze i doswiadczenie... a nie kawalek papierka z
          > pieczatka wyzszej uczelni.

          taaa kawałek papierka
          a dres za noszenie paczek w hurtowni ma 1800, magazynier po zawodówie 2300,
          wózkowy 3200 netto
          czemu osoba znająca języki, umiejąca zastąpić powyższych w tym chorym kraju jest
          mniej ceniona :/
          to nie jest kawałek papierka, ale potwierdzenie, że ktoś ma mózg i może zrobić
          coś znaczącego , w przeciwieństwie do lepiej opłacanych "robotników
          wykwalifikowanych" lub wręcz nie wykwalifikowanych
          osobie po studiach proponuje sie prace za 1000, a sprzątaczka, cieć, ktoś kto
          nosi paczki ma w wstępie 1500
          znam paru dresów bez języków, wykształcenia, wiedzy - pracują jako zwykli
          robotnicy, ale żaden nie ma mniej jak 2500 netto

          chory kraj, do końca życia zapamiętam 2 ogłoszenia z GW, jedno pod drugim:
          - do działu exportu zatrudnimy , po studiach, jezyk angielski, dodatowo
          niemiecki, znajomść MsAcces, Excel.... 1600 brutto
          - do sprzątania hurtowni, nocna zmiana 1800 netto

          do końca życia tego chorego rynku pracy nie zapomne, nawet jak wyjade w końcu :)
          • mojekontolalala Re: Jaka praca taka placa 19.05.09, 12:37
            dodam jeszcze jedno do tego tematu:
            kończąc studia też na politechnice proponowano 1.5 razy mniejszą kasę
            "specjaliście" niż bym zarobił jako cieć /ochrona czy pracownik marketu

            znajoma jest po architekturze, robi jakieś rysunki, małe budynki w biurze
            projektowym ma ... tyle ile ma mój znajomy dres będący magazynierem w firmie
            kurierskiej, jak ów dres był wózkowym zarabiał wiecej, jak ona po paru latach w
            tym biurze projektowym
            ale ów dres miał wyrok za jazde po pijanemu, to zabrali mu uprawnienia na wózek
            ponoć też

            chory jest stosunek do wykształcenia w tym kraju, stąd ten kraj tak cienko
            przędzie, stąd w czechach zarabiają 2 razy tyle (znam kilku czechów), stąd
            ukraińcy na pracę jadą do rosji a nie polski jak kiedyś
            wszyscy sie rozwiają, tylko my sie cofamy, bo my jako jedyni deprecjonujemy
            wykształconych

            wózkowy, tynkarz nic by nie zrobili,gdy nie było kogoś kto ten wózek wymyślił,
            opracował jego produkcje
            ale u nas młotkowy uważa sie za lepszego i pseudo-biznes lepiej ceni gościa od
            wstawiania okien niż osobę co cały budynek zaprojektowała
            moja kumpela w tym biurze projektów ma koło 2300-2700 netto, koleś co wstawiał
            okna u nas w bloku wygadał, że ma koło 4000
            to jest chore
            • Gość: filareta Re: Jaka praca taka placa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 12:45
              A kto Ci broni wstawiać okna za 4000? Taka sytuacja zwie się prawem popytu i
              podaży. Wniosek, zbyt duża podaż wykształciuchów i brak popytu na wymienionych.
              • Gość: x Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 12:16
                Czyli byliśmy, jesteśmy i będziemy krajem zacofanym, umiejscowionym
                na samym dole piramidy finansowej zwanej globalną gospodarką (połowa
                narodu pracuje w montowniach i hipermarketach, a druga połowa na
                zmywakach na Zachodzie).
              • Gość: Q Re: Jaka praca taka placa IP: *.as.kn.pl 20.05.09, 12:26
                > A kto Ci broni wstawiać okna za 4000?

                Masz rację pozamykać wszystkie uczelnie, niech profesorowie i reszta pracowników
                naukowych idzie wstawiać okna, a ty na bruk, bo oni zajmą twoje miejsce.
              • olias Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 13:20
                przecież teraz każdy kto zna wszystkie litery alfabetu może skończyć tzw.
                "studia". a będzie jeszcze gorzej, bo przychodzą lata niżowe, a uczelnie chcą
                nadal mieć dużo eee "studentów".
                • Gość: chr Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:07
                  skoncz te "studia" to pogadamy... nie chodzi o jakiegos mgr "saneczkarstwa"
                  tylko o inzyniera... fakt jest taki ze moze nie umiemy za wiele w praktyce ale
                  mamy wiedze do jej zdobycia... i nie skonczy sie na slowach pracuje w fabryce
                  mercedesa... przy czym kiedy ktos prosi o pomoc to odp. "sorry nie dam rady, ja
                  tej srubki tam nie dokrecam"
              • Gość: grr Re: Jaka praca taka placa IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:11
                cfaniaczek sie znalazl? po jakiej jestes szkolce ekonomicznej? sgh?
                oj, nawalili ci do glowy regolek-teoryjek :-) masz super zadatki na
                krwiopijce-kapitaliste (polskiego, dodajmy), tudziez menadzerka-
                pijawke, ktory swoim pracownikom-niewolnikom placi 1500 brutto bo
                ukonczyli studia (a wiec sa potencjalnym zagrozeniem dla twojej
                pozycji) i 4000 netto bo nosza dresy... :-)
            • michalowskiego [...] 19.05.09, 14:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: fds Re: Jaka praca taka placa IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.09, 10:16
                taa... kasjerka zarobiła dla Biedronki...
                • Gość: daro Re: Jaka praca taka placa IP: *.devs.futuro.pl 20.05.09, 10:22
                  czlowieczku jak nie rozumiesz podstawowych praw ekonomii to lepiej wracaj do podstawowki
              • olias Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 13:28
                po niemal 30 latach doświadczeń z pracy w przemyśle:
                - świeżo upieczony inż nie wie NIC. Poziom wiedzy zerowy. Umiejętności przydatne
                - j. obcy, Word, podstawy Excela. Możliwość wykorzystania - jako sekretarka, gdy
                ktoś podyktuje co w tym Wordzie pisać. Tłumaczenie tekstów technicznych ...
                jeszcze nie, nie zna języka technicznego i nap... jak zajączek w kapuście.
                Po połowie roku - umiejętność poruszania się, poznaje ludzi, mniej więcej wie
                gdzie zadzwonić. Dwa lata - minimum by mógł odpowiadać za swoją pracę. Po 3
                latach będzie mniej wiecej samodzielny.
                Tak to wyglada w przemyśle.
                Ale co zrobić gdy wieloletni inż specjalista zarabia mniej niż sprzątaczka w
                "centrali"? I proszę mi nie mędrkowac że może się przeprowadzic. W PL to nie
                takie proste (relacje między ceną mieszkania a płacą, duże ryzyko oszustwa przy
                zakupie/sprzedaży mieszkań, brak realnych gwarancji zatrudnienia).
                • cloclo80 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 13:49
                  Jak to nie wie NIC? Takie stawianie sprawy to poważne nadużycie, gdyż
                  automatycznie sugeruje, że studia są bez wartości. Jeśli zmienisz pracę tylko od
                  twojego przyszłego pracodawcy zależy czy to co robiłeś do tej pory zostanie
                  uznane czy staniesz się równy młodemu po studiach. A przecież i jemu i tobie nie
                  brak wiedzy. Brak wprowadzenia w działalność nowej firmy.
                • Gość: kolopko Re: Jaka praca taka placa IP: *.minvenw.nl 20.05.09, 14:28
                  Jak to qr.a nie wie nic? Czys ty na glowe upadl???
                  Dobra, jak zes taki "cfany" to zalozmy taka sytuacje: W Polsce nie
                  ma ani jednego inz. (wszyscy wyjechali na zachod, zamach
                  terrorystyczny na wyzsze uczelnie, dziwna odmiana wirusa atakujacego
                  jedyne ludzi po studiach - lotewer). Wiec zatrudniasz sprzataczke
                  (mlotkoweko, kopacza ziemnego) do pracy na stanowisku o ktorym
                  pisales. i teraz powiedz mi: po ilu latach (dekadach, wiekach qr.a)
                  ta osoba "będzie mniej wiecej samodzielna" ???????
                  To jest wlasnie problem polskich pracodawcow. Jak jestescie tacy
                  sfani, to zatrudnijcie sobie w h.j sprzataczek do pracy na
                  stanowiska inz. Ciekawe jak dlugo potrwa jak wszystko pier.olnie
                  • mojekontolalala Re: Jaka praca taka placa 22.05.09, 13:25
                    Gość portalu: kolopko napisał(a):

                    > Jak to qr.a nie wie nic? Czys ty na glowe upadl???
                    > Dobra, jak zes taki "cfany" to zalozmy taka sytuacje: W Polsce nie
                    > ma ani jednego inz. (wszyscy wyjechali na zachod, zamach
                    > terrorystyczny na wyzsze uczelnie, dziwna odmiana wirusa atakujacego
                    > jedyne ludzi po studiach - lotewer). Wiec zatrudniasz sprzataczke
                    > (mlotkoweko, kopacza ziemnego) do pracy na stanowisku o ktorym
                    > pisales. i teraz powiedz mi: po ilu latach (dekadach, wiekach qr.a)
                    > ta osoba "będzie mniej wiecej samodzielna" ???????
                    > To jest wlasnie problem polskich pracodawcow. Jak jestescie tacy
                    > sfani, to zatrudnijcie sobie w h.j sprzataczek do pracy na
                    > stanowiska inz. Ciekawe jak dlugo potrwa jak wszystko pier.olnie


                    widzisz... połowa z nich jest za głupia by to zrozumieć
                    robol co jeździ wózkiem myśli, że on jest szef... ale jakby nie było inzyniera,
                    nie jeździłby tym wózkiem, bo wózka by nie było
                    wstawiacz okien myśli, że jest szef... ale szybe ktoś zrobił, zamki , futryne...
                    tego już mózg nie obejmuje

                    dam przykład dresa z podwórka, koleś robił jako "ochrona" koło firmy
                    informatycznej, rozmowa wygląda tak: "kurdee a oni tam se siedzą pykają w kompy
                    i mają 3 razy tyle co ja, a na mnie tu deszcz pada, też bym se posiedział i
                    popykał w Counterstrike'a"

                    to jest dokładnie ten poziom rozumowania, to nie wie, że nie wie

                    skoro po studiach wg. niektórych jest sie "nikt" to jakim niktem sie jest nie
                    znając ani jednego jezyka, matematyki, fizyki, historii... znam paru dresów z
                    reala, znają to sie oni na oglądaniu meczu w TV, piciu piwa, graniu na
                    playstacji (mało guzików) i łażeniu na siłownie
                    i solarium, pokończyli zawodówki i ...
                    i niby absolwent politechniki to jest nikt?
                    ciekawe jak koleś bez języka, nie znający exceli, nie znający rysunku
                    technicznego, mający kłopoty z matematyką może cokolwiek zrobic
                • Gość: ms Re: Jaka praca taka placa IP: *.aster.pl 20.05.09, 14:41
                  > Po połowie roku - umiejętność poruszania się, poznaje ludzi, mniej więcej wie
                  > gdzie zadzwonić. Dwa lata - minimum by mógł odpowiadać za swoją pracę. Po 3
                  > latach będzie mniej wiecej samodzielny.
                  > Tak to wyglada w przemyśle.

                  Tak to wygląda w przemyśle, który stać na taki tryb prowadzenia działalności, i
                  już się przyzwyczaił do tego. Dla odmiany, inżynierowie oprogramowania mają we
                  krwi kulturę efektywnego dzielenia się "wiedzą", dzięki czemu w dobrych firmach
                  nie tracą czasu na takie pierdoły jak umiejętność poruszania się i "wiedza"
                  gdzie zadzwonić.

                  • cloclo80 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 14:44
                    Aż się prosi, żeby opisać tutaj pojawiający się niemal przy każdej dyskusji nt.
                    pracy, że tak to nazwę, "mit informatyka".
                    • Gość: ms Re: Jaka praca taka placa IP: *.aster.pl 20.05.09, 15:02
                      np. ten mit, że informatycy to inżynierowie.

                      ale artykuł jest o młodych inżynierach z południa polski, więc nie off-topujmy
                      na informatyków.

                      • cloclo80 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 16:00
                        Chodzi raczej o to, że informatycy uważają się niemal za bogów, bo tak są
                        rozchwytywani. Powiedzmy sobie szczerze tzw. informatyk przygotowuje się do
                        zawodu od momentu gdy dostanie pierwszy komputer. Nawet ostrożnie zakładając że
                        dostaje go na komunie, do momentu gdy skończy studia ma 15 lat przygotowania do
                        pracy. W żadnej innej dziedzinie nie jest możliwe tak długie szkolenie zanim w
                        ogóle wejdzie się na rynek pracy a poza tym nie istnieje żadne ograniczenie co
                        do specjalizacji takiego gościa niemal od początku. Jeśli ktoś chce od razu
                        programować w Javie może to zrobić nawet bez cienia wiedzy jak działa komputer.
                        Trudno jednak projektować mosty bez uprzedniej wiedzy o konstrukcjach czy np.
                        materiałoznawstwa. Dlatego przywoływanie przykładu świetnie radzących sobie
                        informatyków jest nieuczciwe w tym sensie, że inne specjalności często
                        zdecydowanie bardziej odpowiedzialne nie mają takiego komfortu.
                        • Gość: sa Ale to robi kazdy chłopiec... IP: *.jmdi.pl 20.05.09, 16:13
                          I to tez warto zauażyc ze większość nastolatków ma wiedze informatyczna jak inf.
                          po politechnice i nie potrzebuje studiow do tego.
                          • Gość: Magda Re: Ale to robi kazdy chłopiec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 16:30
                            Ma wiedzę co najwyżej serwisanta.

                            Gość portalu: sa napisał(a):

                            > I to tez warto zauażyc ze większość nastolatków ma wiedze informatyczna jak inf
                            > .
                            > po politechnice i nie potrzebuje studiow do tego.
                            • Gość: grr Re: Ale to robi kazdy chłopiec... IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:16
                              hehe, dobre :-)
                        • Gość: chr Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:14
                          5 lat materialoznawstwa... 5 lat procesow produkcyjnych... 5 lat zarzadzania
                          jakoscia, zasobami ludzkimi, i mnostwem innych rzeczy... 5 lat mechaniki... itd...

                          studia przygotowuja do podjecia pracy... tylko trzeba sie ta wiedza chciec
                          podzielic a nie zwalac na mlodych ze nic nie umieja... wszyscy od razu urodzili
                          sie orlami i wszechwiedzacymi...

                          a prawda jest taka ze kazdy sie uczyl... + niektorzy mieli szczescie urodzic sie
                          na tyle wczesnie zeby skorzystac ze zmian w Polsce...

                          teraz sa geniuszami i wszystko wiedzacymi... alfy i omegi jednoczesnie...

                          twardy kapitalizm wbity gleboko pod czache... po co komus dac zarobic jak mozna
                          poprostu za niego spijac smietanke... koniec...
                          • Gość: ... Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 05:20

                            Kropa.. ci.. sie.. zablokowala...
              • Gość: Rumcajs Inzynier glupim sposobem na zastapienie drogiego IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.09, 13:30
                surowca tanszym odpowiednikiem potrafi zarobic dla firmy kwoty z wieksza iloscia
                zer niz ty potrafisz sobie wyobrazic i dostaje za to premie 500zl :D i temu
                wlasnie sie burza a nie ze "budowlaniec zarabia zaduzo" :p
                • Gość: grr Re: Inzynier glupim sposobem na zastapienie drogi IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:20
                  i jeszcze swoja "wynalazczoscia" (lean manufacturing?) powoduje
                  zwykle to, ze to co do tej pory sluzylo i dzialalo przez powiedzmy
                  20 lat teraz trzeba wymieniac po 5 :-) i wszyscy sa zadowoleni
                  oprocz koncowego odbiorcy (czyli nas, konsumetow) :-(
            • Gość: darecki Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:10
              Kim jesteś abyś nazywał ludzi "dres" ?? To już eleminuje cie z pracy
              w ekipie skoro ludzie sa lepsi i gorsi.
              Zarabiam z wykształceniem technicznym "naście tysięcy" na
              permanetnej walce wdrozenia w życie to co zaprojektowali
              inżynierowie.
              Błędy przy projektowaniu to paranoja, uproszenie poprawek w
              projektach ciągnie się miesiącami - nie wiem za co się im płaci.
              Wykonuje to co zostało zaprojektowane, odbierają to następni
              inżynierowie większość wpada w samozachwyt myśli inżynieryjnej i
              jakości wykonania, nie zauważając różnic między projektem a
              produktem końcowym.
              Większość nie potrafi nawet poprawnie wprowadzić danych do autocada
              a pomiar krzywych to już "lot na marsa"
              Projektowanie teraz nie jest takie trudne, tylko trzeba umieć się
              posługiwać "narzędziami"
              Nie przeceniaj swojego wykształcenia i swoich zdolności
              • Gość: moe Re: Jaka praca taka placa IP: *.homenett.pl 20.05.09, 11:03
                > Kim jesteś abyś nazywał ludzi "dres" ?? To już eleminuje cie z pracy
                > w ekipie skoro ludzie sa lepsi i gorsi.
                > Zarabiam z wykształceniem technicznym "naście tysięcy" na
                > permanetnej walce wdrozenia w życie to co zaprojektowali
                > inżynierowie.


                To tak jakby architekta pouczał murarz :)
                Lipa całkiem.


                • sokolasty Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 11:39
                  Gość portalu: moe napisał(a):

                  > > Kim jesteś abyś nazywał ludzi "dres" ?? To już eleminuje cie z pracy
                  > > w ekipie skoro ludzie sa lepsi i gorsi.
                  > > Zarabiam z wykształceniem technicznym "naście tysięcy" na
                  > > permanetnej walce wdrozenia w życie to co zaprojektowali
                  > > inżynierowie.
                  >
                  >
                  > To tak jakby architekta pouczał murarz :)
                  > Lipa całkiem.
                  >
                  >

                  Konstruktor/architekt nie papież, nieomylny nie jest, choć za takiego co
                  poniektóry się uważa (i ma zastrzeżenia technologa/murarza w d..e)
                • polsz Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 14:22
                  znam niejednego "architekta" któremu przydałaby się taka murarska pomoc.
                  • Gość: chr Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:16
                    ja niestety rowniez takich "architektow" znam... ale wszedzie jest zboze i plewy...
            • Gość: Magda Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 16:31
              > dodam jeszcze jedno do tego tematu:
              > kończąc studia też na politechnice proponowano

              Może to przez gramatykę? ;)
            • Gość: grr Re: Jaka praca taka placa IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:06
              pociesze cie troche, w niemcowni, majac dobre wyksztalcenie (czyt.
              dobry papier, dobrej uczelni) tez na poczatek jest sie tylko
              niewolnikiem-stazysta (jezeli na dzien dobry nie ma sie znajomosci)
              za psie pieniadze. z ta mala roznica, ze tu potrafia docenic. jezeli
              sprawdzisz sie na stazu to twoja pensja szybko szybuje w gore w
              drastyczny sposob. w polsce mozna latami pracowac i byc naprawde
              dobrym w tym co sie robi i nadal zarabiac 1500 netto :-(
          • michalowskiego [...] 19.05.09, 14:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • sky.83 Re: Jaka praca taka placa 19.05.09, 16:48
              Dzięki takim bzdurnym poglądom jak Twoje w tym kraju długo jeszcze
              nie będzie dobrze:/ Jeżeli dla Ciebie ukończenie dobrego kierunku na
              polibudzie = zdobycie świstka papieru,to wybacz ale bardzo wątpie w
              wysoki poziom Twoich studiów....
              • Gość: inzynier Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 09:53
                szkoda, ze tak malo zarabiaja bo to i matemtyka i fizyka obcykana a
                w wieku 24 lat beda zaczynali od zera. Po kilku latach i mieszkaniu
                u rodzicow beda sfrustrowni i zaczna emigrowac na zachod. Znow sie
                zacznie to i owo co bylo na poczatku wieku.
                • Gość: michał Re: Jaka praca taka placa IP: *.ds10.agh.edu.pl 20.05.09, 16:05
                  Niestety przyznałbym Panu rację ...
                • Gość: grr Re: Jaka praca taka placa IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 02:47
                  a co jest zlego w "mieszkaniu u rodzicow"? to, ze nie mozna
                  sie "chedozyc po dzikiemu"? ;-) he? kiedys bylo to norma, znaczy sie
                  domy wielopokoleniowe, teraz za to w modzie jest kredyt hipoteczny
                  (kajdany) na 40 lat, i zaleznosc od jakis cfaniakow z "city"... po
                  prostu zenada! mlodzi, miejcie baczenie na zycie "na kredyt"!!!!
              • Gość: daro Re: Jaka praca taka placa IP: *.devs.futuro.pl 20.05.09, 10:20
                Dzisiaj wielu studiujacych to takie przyglupy, ze naprawde tytul magistra o niczym nie swiadczy. Najciekawsze jest, ze masa lebkow bez zadnych umiejetnosci ma o sobie zaje*biste mniemanie tylko dlatego, ze iles tam lat przekiblowali na jakiejs uczelni. I z niewiadomych przyczyn maja sie za kogos lepszego od ludzi, ktorzy wykonuja ciezka fizyczna prace. Jak ktos jest dobry to zaczyna prace juz na studiach i w momencie uzyskania tytulu ma doswiadczenie i umiejetnosci, za ktore jest odpowiednio wynagradzany.

                Zamiast notorycznie balangowac i chlac z kolesiami zasuwalem od drugiego roku studiow (dziennych politbuda) na czesc etatu, pozniej coraz blizej calego etatu. W chwili ukonczenia studiow juz mialem odpowiednia pensje, ale bynajmniej nie dlatego, ze skonczylem studia.
                • Gość: lol Re: Jaka praca taka placa IP: *.de.ibm.com 20.05.09, 10:34
                  to pewnie jestes "swietnym" inzynierem jak zaczales prace na 2 roku studiow.
                  sorry ale nie mozna na powaznie dziennie studiowac kierunki techniczne i
                  pracowac. pewnie robiles "chalturke" zarowno na studiach jak i w pracy.
                  • cloclo80 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 10:36
                    On został "inżynierem zarabiania". A to nie ma żadnego związku z prawdziwą
                    inżynierią. Przynajmniej w Polsce.
                    • Gość: moe Inżynier sprzedaży IP: *.homenett.pl 20.05.09, 11:06
                      > On został "inżynierem zarabiania". A to nie ma żadnego związku z prawdziwą
                      > inżynierią. Przynajmniej w Polsce

                      Albo
                      Inżynier produktu
                  • Gość: Magda Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 16:33
                    Przecież pisze, że pracował na pół etatu...

                    > to pewnie jestes "swietnym" inzynierem jak zaczales prace na 2 roku studiow.
                    > sorry ale nie mozna na powaznie dziennie studiowac kierunki techniczne i
                    > pracowac. pewnie robiles "chalturke" zarowno na studiach jak i w pracy.
                • Gość: Kaszpiros Re: Jaka praca taka placa IP: 158.75.197.* 20.05.09, 13:02
                  > Dzisiaj wielu studiujacych to takie przyglupy, ze naprawde tytul magistra o nic
                  > zym nie swiadczy. Najciekawsze jest, ze masa lebkow bez zadnych umiejetnosci ma

                  Coś w tym musi być :(

                  Pamiętam jak mój ojciec prowadził biuro. Miał kilka pracownic. Jednak no cóż z
                  kilku pracownik została mu tylko jedna.
                  Nie chciał jej zatrudnić bo od początku wyglądała na delikatnie nierozgarniętą
                  ale ukończyła tech. ekonomiczne a i mojego ojca znała jej matka i jakoś
                  wybłagała ...

                  Otóż ta osoba ciągle się myliła , trzeba było przy niej stać i dosłownie palcem
                  pokazywać co ma napisać , zrobić. Nic nie potrafiła załatwić , zapominała o
                  wszystkim , myliła się ...
                  Po prostu najgorszy pracownik jakiego można sobie wyobrazić ...

                  Na szczęście firma upadła i pani poszła na bezrobocie ...

                  Potem okazało się że pani poszła na ... studia ...

                  Więc nie obrażając jeśli taka delikatnie mówiąc "niezbyt mądra" osoba może
                  studiować (prywatne zaoczne studia) to niestety świadczy to że ten papierek za
                  pieniądze może mieć każdy , nawet największy ... debil ..
                  • Gość: nick Re: Jaka praca taka placa IP: *.icpnet.pl 23.05.09, 14:48
                    mówimy to o inżynierach nie? to po co wątki o wyższych szkołach
                    lansu i bansu?
              • Gość: chr Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:19
                sorry zaliczenie dobrego kierunku zalezy od tego jak "dobrzy" sa prowadzacy... i
                tu tkwi caly szkopul... czasem poprostu "nieomylnosc" jakiegos dr czy prof w
                odpowiednim momencie zauwazona jest sposobem na zaliczenie niejednego trudnego
                przedmiotu...
          • raveness1 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 09:56
            Dlaczego uwazasz, ze ludzie pracujacy fizycznie nie znaja jezykow
            obcych, lub sa mniej inteligentni od tych "po studiach"?
            • Gość: fds Re: Jaka praca taka placa IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.09, 10:15
              właśnie dlatego..
              • raveness1 Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 11:35
                No tak. Nie pomyslalem o tym wczesniej...
          • olias Re: Jaka praca taka placa 20.05.09, 13:17
            odpowiedź zawarłeś w tekście. Bo żyjemy w chorym kraju. dodam - i śmiesznym i
            żałosnym równocześnie. dziękujemy elitom.
          • Gość: rogus Re: Jaka praca taka placa IP: *.blue.pl 20.05.09, 13:20
            widze, jak byly wyklady o wolnym rynku to kolega spal...

            no skoro magazynier ma tyle... a praca jest lajtowa i super to idz do tej pracy!
            to nie pracownik decyduje ile jego praca jest warta... (przynajmniej nie
            aktywnie), wiec przestan biadolic zostan fizolem i zobaczysz, jak to fajnie...

            sam pracuje w zawodzie w okolicach it mozna powiedziec, nie mam studiow, a
            lacznie zarabiam z 5k netto... ale tez byly okresy, ze znajomy na budowie
            zarabial 5-8k neto (sporo wiecej odemnie - wtedy) i nie plakalem...

            irytuja mnie takie hrabianki, co to "w moim miescie nie ma dla mnie pracy", "nie
            ma ofert!", " w magazynie sie wiecej zarabia" etc.
            odpowiedz jest jedna: kontroluj swoje zycie -> znajdz zawod, co ci sie podoba
            albo jest dobrze platny i przestan narzekac...
            • Gość: Longinus Misku ale jesli informatyk pojdzie sobie na pare IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.09, 13:41
              latek przerzucac towary w magazynie - to przed podjeciem pracy w zawodzie bedzie
              musial SPORO sobie przypomniec niemowiac juz o tym ze bedzie mial ZEROWE
              doswiadczenie i powazne braki w znajomosci najnowszych technologii... Ergo w 80%
              nie bedzie w stanie wrocic do zawodu - wiec w pierwszym rzedzie:
              Po jaka chole.. podejmowal studia

              Ps. generalnie to dzieciakom mowi sie ze powinny dobrze sie uczyc zeby pojsc na
              studia i znalezc dobra prace - a teraz stawiamy tych ludzi w sytuacji kiedy
              musza pracowac ponizej swoich kwalifikacji i praktycznie traca te 5-7+ lat
              poswiecone na nauke. Nie trzeba byc biologiem ze w ten sposob skutecznie
              utrudniamy zycie ludzia z najlepszymi predyspozycjami umyslowymi (nie zawsze bo
              studiuje wielu idio... a wielu genialnych ludzi na studia nieidzie ale
              statystycznie jestes wmiare inteligentny - studiujesz) i tym samym obnizamy
              ogolna inteligencje w populacji :p
              • Gość: rogus Re: Misku ale jesli informatyk pojdzie sobie na p IP: *.blue.pl 20.05.09, 14:04
                Nie przynos jakiejs takiej oglady klubow gejowskich, gdzie mozna zwracac sie do
                ludzi per "misku".

                O czym ty do mnie piszesz? Czy ja mowie, ze on ma wracac do zawodu?
                Albo mu sie podoba informatyka i jest w niej nie dla pieniedzy... albo chce
                zarabiac pieniadze. To tak nie ma, ze swiat sie dostosuje do naszych kaprysow.
                Ze nagle w Polsce wybuduja swiatynie Aztekow, zeby sobie archeolodzi mogli
                popracowac, za godziwe pieniadze i woogle!

                Zastanow sie powaznie nad tym czym jest rynek pracy / wolny rynek. Nie ma tak,
                ze ty sobie uznajesz, ze wykonujesz niesamowicie potrzebna spoleczenstwu robote
                i powinienes dostawac krocie!
                Dostaje sie tyle, ile sie jest wartym. (nie umiejetnosc negocjacji obniza
                niestety wartosc).

                Albo chcemy zyc w komunistycznym panstwie, w ktorym sie ustala place albo
                uczestniczymy w wolnym rynku...
                • Gość: hehe Re: Misku ale jesli informatyk pojdzie sobie na p IP: 94.75.67.* 23.05.09, 03:57
                  Gość portalu: rogus napisał(a):

                  (...) ciach prostactwa
                  >
                  > O czym ty do mnie piszesz? Czy ja mowie, ze on ma wracac do zawodu?
                  > Albo mu sie podoba informatyka i jest w niej nie dla pieniedzy...
                  albo chce
                  > zarabiac pieniadze. To tak nie ma, ze swiat sie dostosuje do
                  naszych kaprysow.
                  > Ze nagle w Polsce wybuduja swiatynie Aztekow, zeby sobie
                  archeolodzi mogli
                  > popracowac, za godziwe pieniadze i woogle!
                  >
                  > Zastanow sie powaznie nad tym czym jest rynek pracy / wolny rynek.
                  Nie ma tak,
                  > ze ty sobie uznajesz, ze wykonujesz niesamowicie potrzebna
                  spoleczenstwu robote
                  > i powinienes dostawac krocie!
                  > Dostaje sie tyle, ile sie jest wartym. (nie umiejetnosc negocjacji
                  obniza
                  > niestety wartosc).
                  >
                  > Albo chcemy zyc w komunistycznym panstwie, w ktorym sie ustala
                  place albo
                  > uczestniczymy w wolnym rynku...

                  Napisałeś tyle prostackich głupot, że aż kusi aby włączyć capslock i
                  napisać ci "drukowanymi". Chodzi o to, że nasz kraj postępuje durnie,
                  głupio. Wykreował robola-bohatera i śmiesznego, nic_nie_umiejącego
                  "wykształciucha" i się tego trzyma. W ten oto sposób koncertowo
                  marnując kolejne szanse na ucywilizowanie. Jesteśmy takim europejskim
                  murzynowem, którym władają szamani i ciemne moce. Polityka państwa
                  nie sprzyja badaniom naukowym czy rozwojowi hi-tech, bo zawsze jest
                  jakiś małorolny do wykarmienia czy plebania do wybudowania i na ważne
                  rzeczy nie starcza pieniędzy. Spójrz czym zajmują się media:
                  "kaczyński się znów obraził", "biskupi powiedzieli..." Nie ma żadnej
                  dyskusji o państwie, jego przyszłości, perspektywach. Jest walka z
                  postępem, walka z edukacją (wyedukowani ludzie nie chodzą do
                  kościoła), walka ze wszelką zmianą, walka z biznesem. Etos prostego
                  robola, którego praca jest cenniejsza niż "siedzenie za biurkiem" już
                  kosztuje nas wszystkich życie w zacofanym kraju, niskie pensje (także
                  tego robola), niską jakość życia i brak perspektyw na poprawę. O tym
                  mowa. Polsce przyświeca hasło "a co ci profesorkowie tam wiedzą..." i
                  mamy wokół kraj urządzony tak, jak prosty parafianin sobie wyobraża -
                  a jest to wyobrażenie bezdennie głupie i prymitywne. I znikąd
                  ratunku. Po co pakować pieniądze w wykształcenie inżynierów, kiedy
                  prymitywny przemysł ich nie potrzebuje? Potrzebuje za to wózkowych i
                  to odzwierciedlają pensje. Ale czy na budowie koszmarnych kościołów i
                  cepeliadzie daleko się zajedzie?
                • Gość: longinus Sory za miska - po prostu wyznaje zasade, ze IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.09, 21:40
                  zwracam sie w powazny sposob do powaznych ludzi... :p
          • erroid podaz popyt 20.05.09, 16:00
            nikt nie bedzie w hurtowni po nocach zamiatac za mniej niz 1800
            a studia to kazdy moze zrobic, kazdy kto ma dosc determinacji zeby uzerac sie ze
            kserowaniem, sciaganiem, odgadywaniem intencji wykladowcy i cala ta bzdruną
            pseudo-edukacyjna otaczka. worda i excel to to rzeczywiscie niesamowita pakiet
            umiejetnosci szczegolnie dla magistra!
            ludzie z prawdziwa wiedza i doswiadczeniem otrzymuja dobre pensje, nie zalmy sie
            ze po studiach ciezko o dobrze platna prace, bo studia to kazdy moze zrobic i
            kazdy robic. z drugiej jednak strony chcialo by sie aby za ta byle robote takze
            otrzymywac dobre pensje jak na zachodzie. moze gdyby uczelnie ksztalcily lepiej,
            moze gdyby nie wszyscy szli na studia? : )) nie wiem... ide cos zjesc i do pracy
            bo terminy gonią
        • Gość: Kaszpiros Re: Jaka praca taka placa IP: 158.75.197.* 20.05.09, 12:48
          > Inzynier zaraz po studiach jest nie bardziej przydatny niz przypadkowa osoba z
          > ulicy. Placi sie za wiedze i doswiadczenie... a nie kawalek papierka

          Dokładnie ...
          Skończy taki studia (często zaoczne) i uważa się że NALEŻY mu się wysoka pensja
          bo ma wyższe studia ...

          Ja jak szedłem do pierwszej pracy to pracodawca nie chciał nawet ... zobaczyć
          mojego dyplomu ukończenia technikum.
          Sprawdził moją praktyczną wiedzę i zdolności i mnie przyjął ...

          Papierek dla niego nic nie znaczył. Chciał kogoś kto się zna na fachu i może go
          wykonywać i ma odpowiednie kwalifikacje , a nie ma "odpowiednik" papierek i
          wiedzę "teoretyczną" ...

          Ci co godzą się na normalne początkowe stawki to są normalni ludzie. Te osoby
          mimo wyższych studiów i itd nie mają ŻADNEJ wiedzy praktycznej i doświadczenia i
          dla pracodawcy są tyle samo warci co nawet pracownik po szkole podstawowej ..

          Pracodawca oczekuje pracownika który zacznie od razu firmie przynosić zyski a
          nie będzie się szkolił i przynosił ... firmie straty (ktoś go musi szkolić i w
          tym czasie nie wykonuje swojej pracy) ...
        • Gość: chr Re: Jaka praca taka placa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 17:03
          to na jaka cholere potrzebujecie ludzi z wyzszym wyksztalceniem?? zmniejszcie
          wymagania bedziecie mieli samych orlow...
        • Gość: rex Re: Jaka praca taka placa IP: *.acx.pl 15.06.09, 09:00
          > Inzynier zaraz po studiach jest nie bardziej przydatny niz przypadkowa osoba z
          > ulicy. Placi sie za wiedze i doswiadczenie... a nie kawalek papierka z
          > pieczatka wyzszej uczelni.
          >

          To zatrudnij sobie pedagoga czubie.
      • Gość: smyk Młody inżynier się nie ceni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:01
        pracowałem z "informatykami" po WSH w Łodzi - mieli inż lub mgr inż przed
        nazwiskiem zarabiali u mnie 2,3 netto msc i prawda jest taka ze wszystkiego
        ich trzeba było uczyć, wiec troszke pokory- są świetni fachowcy - ja sam znam
        jednego - ale to wyjątki nie każdy inż jest wart tych pieniędzy jakich żada ,
        a jak sie porówna ze pracują tyle co nauczyciele (18h/tyg- bo dobry informatyk
        to taki co raz coś zrobi i nie musi poprawiać co chwile) to juz to jest
        calkiem spora wyplata zwlaszcza ze nauczyciele mają na początku 1400, a np
        sędziowie 4,2 po 7 latach pracy
      • Gość: TStudent Młody inżynier się nie ceni IP: *.chello.pl 20.05.09, 10:02
        Dziś w cenie są staże, praktyki i wolontariat.
        • Gość: piio Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.171.118.11.static.crowley.pl 20.05.09, 10:14
          niby ludzie po studiach, a głąby. a potem przyjadą do Warszawy i nie
          dość że pracują za 1000 to jeszcze wieczny płacz, a na weekend z
          walizeczką do mamusi na wieś po wałówke. godności troche ...
      • Gość: asdf Open Source programistow szukam do pracy za free! IP: 192.16.134.* 20.05.09, 10:06
        nad projektem opensourcesowym.
        • riverisland Re: Open Source programistow szukam do pracy za f 20.05.09, 10:39
          „Teraz tylko kończycie studia – inżynierami będziecie po 15-20latach pracy w zawodzie” - mówił mój promotor na Polibudzie.
          Pracuję w firmie, która non stop potrzebuje inż. mechaników i automatyków. Jedni przychodzą inni odchodzą. Popyt na absolwentów tych kierunków jest spory i chcąc by zostali, trzeba im płacić dobrą kasę. Ale trzeba przyznać, że są tacy, którzy już po 3ech miesiącach są bardziej biegli w pracy niż niejeden technik po 10ciu latach.
          Największym problemem jest jednak brak znajomości języków obcych. Wymagania nie są duże, bo wystarczy angielski w stopniu FCE (warunek niezbędny, mimo że firma jest niemiecka). Jedynie 10-15% starających się o pracę potrafi przejść przez rozmowę kwalifikacyjna w tym języku, a większość nie zna nawet podstawowych słów nie mówiąc już o słownictwie technicznym.
          Zgoda co do jednego – większość dobrych i bardzo dobrze płatnych stanowisk jest już obsadzona przez 40-50latków i o „awansach” nie ma mowy...
          • Gość: moe Re: Open Source programistow szukam do pracy za f IP: *.homenett.pl 20.05.09, 11:10
            Największym problemem jest jednak brak znajomości języków obcych. Wymagania ni
            > e są duże, bo wystarczy angielski w stopniu FCE (warunek niezbędny, mimo że fir

            Nie stać was na kogoś zbiegłym obcym językiem.:)
            Sorry Winetuuu

            • Gość: mm Re: Open Source programistow szukam do pracy za f IP: *.196.241.130.threembb.co.uk 15.06.09, 14:37
              Co do FCE i innej certyifkologii.
              Swego czasu myslalem o powrocie do Polski, jako ze jeszcze mnie cos tam
              trzymalo. Po 2 latach pracy w zawodzie zagranica, osoba rekrutujaca w Polsce
              poprosila mnie o certyikat znajomosci jezyka. Odpowiedzialem, ze nie mam lecz
              mozemy dokonczyc rozmowe po angielsku. Uslyszalem, ze certyfikat jest niezbedny
              itd. Wyleczylo mnie to skutecznie od myslenia nawet o powrocie do Polski i
              pracowaniu dla kogos. Jedynie wlasna firma wchodzi w gre.
          • Gość: aciuuuuuu Re: Open Source programistow szukam do pracy za f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:41
            jesli to nie tajemnica, to jaka to firma?
      • Gość: ff Młody inżynier się nie ceni IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.05.09, 10:20
        Wyjezdzajcie za granice ludzie! Nie dajcie sie skubac za takie marne grosze.
        Zycie jest tylko jedno i jedna mlodosc.

        Pozdr
        • Gość: JW Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 193.184.4.* 20.05.09, 10:42
          Ciekawe kto powie, ze 1200-1500 to godziwa placa... przeciez to
          minimum socjalne praktycznie! Rozumiem, ze sa przypadki, ze trzeba
          pracowac za te pieniadze ale ta ankieta jest przerazajaca...

          Nie rozumiem "pracodawcow" uogalniajacych, ze inz. po studiach wie
          tyle co kazdy inny z ulicy. Czyli praktycznie KAZDY po jakiejkolwiek
          szkole wie tyle samo. Pomijam wszelkie okazy, ktore studiujac 5 lat
          widzialy uczelnie tylko 5 razy. Absolwent prawa czy medycyny jest
          lepszy? Wie wiecej niz ktos po polibudzie?

          Chcialem poszukac pracy w PL...6lat doswiadczenia...co slysze?:
          2000 brutto i MOZE jakas premia za nadgodziny - bo wie Pan, kryzys
          jest...coz posiedze dalej w Fin za normalniejsze pieniadze.

          Szanowac sie ludzie i wymagac.

      • Gość: emigrant pozdrawiam 1-5% grupe studentow, jak nie to nie IP: *.range86-170.btcentralplus.com 20.05.09, 10:41
        łaski nikt nie robi... tylko jezyk i za granice jechac.
        • Gość: xxx i kto to mówi ??? IP: *.gorzow.mm.pl 20.05.09, 10:49
          BDI - strasznie licząca sie firemka w której bazie danych jest raptem 200 ofert
          na 40 mln kraj.
          I to właśnie BDI promuje takie wynagrodzenia za 1000-2000 zł.
      • Gość: oskar U nas w firmie początkujący inżynier dostaje 1000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:58
        zł netto, po 2 latach rozstajemy się z człowiekiem i następny do szkolenia i
        zasuwania po 10÷12 godz. dziennie ... nie można rozpieszczać dzieciaków, bo im
        się w głowach poprzewraca.
      • Gość: kruk a stoczniowiec albo gornik 7900 brutto IP: *.compi.net.pl 20.05.09, 11:10
        jak podawala wczesniej wyborcza. i wciaz im malo
      • Gość: informatyk Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: 192.100.112.* 20.05.09, 11:12
        Ja w swoim CV mam napisane jasno: "salary expektation: 10.000"
        • Gość: Macho Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: 213.199.193.* 20.05.09, 12:18
          Dobra prowokacja, bo tyle nie dostaniesz, ale możesz bardzo wiele dowiedzieć się
          po reakcji firmy na taki wpis. Jeśli wszystko z nimi w porządku powinni
          odpowiedzieć po prostu, że za dużo żądasz i musicie ponegocjować. U nas twoje
          podanie trafi do kosza. Taka gmina.
          • Gość: informatyk Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: 192.100.112.* 20.05.09, 14:16
            Kwota bez problemu jest do osiągnięcia i to dla zwykłego Javowca czy tam C++owca
            z powiedzmy 3-letnim doświadczeniem. W niektórych bardziej specjalistycznych
            branżach i kwota 2-krotnie wyższa i więcej wchodzi w grę. No a że u was moje
            podanie trafi do kosza to trudno, lepiej tak niż bym miał tracić czas na rozmowę
            i na końcu się dowiedzieć że was na mnie nie stać.
            • Gość: oskar Na kwartał i brutto - zapraszamy na rozmowę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:30
              Na miesiąc - nędzna prowokacja
              • Gość: informatyk Re: Na kwartał i brutto - zapraszamy na rozmowę IP: 192.100.112.* 20.05.09, 15:24
                Dziwi mnie że tak piszesz... znam ludzi którzy tyle zarabiają a nawet więcej. No
                ale cóż, możesz mieć swoje zdanie.
            • Gość: Macho Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: 213.199.193.* 20.05.09, 14:33
              Eskalując nierealne żądania nie dajesz pola do negocjacji. Poza tym dowolnie
              dużo jest ci w stanie zapłacić dowolnie mało firm.
              Piszą "u nas" mam na myśli w Polsce, a nie w mojej firmie (której nie mam -
              jestem freelancerem).
        • Gość: bipi Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 15:41
          Gość portalu: informatyk napisał(a):
          > Ja w swoim CV mam napisane jasno: "salary expektation: 10.000"

          na pewno tak sie to pisze??
        • Gość: moreczek Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: *.ibb.waw.pl 28.05.09, 14:34
          Źle to świadczy o twoim angielskim, więc CV ląduje w koszu.
        • Gość: SugarCubes Re: Ja w swoim CV mam napisane jasno IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.09, 20:32
          No jak faktycznie masz napisane "expektation" to życzę powodzenia, głąbie :D
      • Gość: henryka bochniarz Młody inżynier się nie ceni IP: *.gdc.no 20.05.09, 11:18
        pani henryka wielokrotnie twierdzila ze tylko handel i uslugi sa
        wazne, reszta moglaby nie istniec, no to wyjechalem, chwale sobie ta
        rade pani henryki
      • savrin Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 11:24
        Widocznie nie są to inżynierowie z petrobudowy
      • Gość: divak2 Młody inżynier się nie ceni IP: 89.174.178.* 20.05.09, 11:31
        Zależy jaki inżynier. Dyplom uzyskany w "wyższych szkołach sprzątania i
        gotowania" za czesne stwarza mniejsze perspektywy, niż dyplom renomowanej
        polibudy. To też zależy od aspiracji konkretnej osoby - jak komuś wygodnie i się
        nie wyprowadza z domu, ma żarcie i opierunek, to 1000 mu na piwko z kolegami
        starczy. Jak ktoś musi sam mieszkać i utrzymać się bez większej pomocy to ten
        1000 może skromnie starczy na czynsz i karty do prepaida.
        Znałem oprócz tego na studiach typa, co całkę z tdt liczył w Mathematice. Taki
        to wziętym inżynierem inżynierem raczej nie zostanie. I zaśpiewa 1000 PLN netto.
        Są też tacy, którym większe sumy przez gardło nie przejdą. Bo cała rodzina i
        wszyscy znajomi tak zarabiają (efekt stosunków na lokalnym rynku pracy i czasami
        w samej rodzince).
        • Gość: gojek oj w pupach sie ludziom poprzewracalo... IP: 167.3.94.* 20.05.09, 11:45
          uwazam ze te 1000-1500 to ciut za malo, ale z drugiej strony az mnie wykrecilo,
          gdy slyszalem goscia inzyniera ("specjalista od produkcji" zaraz po studiach,
          ktory wprost powiedzial ze za mniej niz 3tys to on nawet nie zainteresuje sie
          praca (dostal taka oferte gdzies pod wroclawiem). Gdy zapytalem go czy ma jakies
          doswiadczenie (nie bo studiowal) i to byla jego pierwsza praca...

          Zdziwilo mnie to - jak studiowalem to pracowalem od 1wszego roku (jakos wsparcie
          techniczne w dziale IT i zarabialem ok 2000 na lapke w 1999) i po studiach
          mialem juz udokumentowane 5 lat pracy...

          a ten chloptas wielkie inzynier nie chcial zaczac pierwszej pracy bo mu kasa nie
          pasowala...

          moim zdaniem problem jest nie tylko z ludzmi ale z uczelniami ktore balamuca
          jakimis bredniami ludzi na studiach wmawiajac im jakimi to super ludzmi sa - a
          prawda jest taka ze wiekszosc ludzi po studiach (bez doswiadczenia) potrzebuje
          doszkolic sie do wykonywania zawodu (podobno wyuczonego na studiach)...

          wiec no comments...
          • Gość: moe Re: oj w pupach sie ludziom poprzewracalo... IP: *.homenett.pl 20.05.09, 11:58
            > techniczne w dziale IT i zarabialem ok 2000 na lapke w 1999) i po studiach
            > mialem juz udokumentowane 5 lat pracy

            Wygryzą ciebie Chińczycy
            Gów..IT
            Zacznij się przyzwyczajać ;)
            • Gość: gojek Re: oj w pupach sie ludziom poprzewracalo... IP: 167.3.94.* 20.05.09, 12:10
              alez ja juz dawno w Polsce nie mieszkam... :) zostawilem tzw ojczyzne i pracuje
              tam gdzie mi dobrze i cieplo... :) i to chyba byla lepsza z moich zyciowych
              decyzji... :)polecam...tzn dla tych wszystkich co chca zarabiac wiecej niz
              1000pln - ale angielki to minimum...

              co do gownianego IT - well powiedzialbym ze nie mam problemow z praca na calym
              swiecie a o to mi glownie chodzilo :)
              • Gość: moe Re: oj w pupach sie ludziom poprzewracalo... IP: *.homenett.pl 20.05.09, 12:17
                > 1000pln - ale angielki to minimum...
                >
                > co do gownianego IT - well powiedzialbym ze nie mam problemow z praca na calym
                > swiecie a o to mi glownie chodzilo :)

                Świat,to co innego,Polska jest inna :)
                W Polsce trzeba być krzepkim i wiązać snopki ,lub ryć dziury.
                • Gość: gojek Re: oj w pupach sie ludziom poprzewracalo... IP: 167.3.94.* 20.05.09, 12:29
                  > Świat,to co innego,Polska jest inna :)
                  > W Polsce trzeba być krzepkim i wiązać snopki ,lub ryć dziury.

                  no to jak Polska jest zla, to albo trzeba sie dostosowac do "standardow" (czytaj
                  przekwalifikowac sie do wiazania snopkow i rycia w ziemi - swoja droga
                  pracowalem juz na budowach bedac w liceum w czasie wakacji) lub tez trzeba byc
                  kreatywnym i realizowac sie tam gdzie to cenia (patrz za granica)...

                  nikt nikogo w Polsce nie trzyma, skoro rynek pracy w Polsce jest do pupy to
                  wystarczy wsiasc w samolot i leciec tam gdzie potrzebuja i docenia Ciebie... ja
                  wybralem ostatnia opcje i polecam kazdemu niezadowolonemu...

            • Gość: Shania paradoksy IP: 83.2.52.* 27.05.09, 11:48
              Śmieszą mnie takie artykuły o wysokich zarobkach inżynierów, o tym, że jest
              mnóstwo ofert pracy dla nich itp. Jestem mgr inż. technologii chemicznej i od
              roku nie mogę znaleźć pracy, żadnej pracy. W mojej branży ofert nie ma. Szukam w
              całej Polsce i jakiejkolwiek pracy, ale niestety. Ktoś pomyślałby, że to łatwe
              iść na kasę czy na sprzedawcę. A tu niestety. Byłam na kilku rozmowach i po nich
              podziękowano mi tłumacząc swą odmowę często tak: szkoda, żeby z pani
              umiejętnościami i wykształceniem ktoś siedział na kasie. Nie pomaga nawet
              tłumaczenie, że zależy mi na jakiejkolwiek pracy itp. Pracodawcy tacy od razu
              zakładają, że jeśli znajdę lepszą ofertę pracy - w swoim zawodzie - to od razu
              ucieknę. Co do zarobków to też nie jest różowo. Pracowałam pół roku w branży
              przemysłu ciężkiego jako specjalista w laboratorium i miałam 1200 brutto.
              Niestety potem podziękowano mi. Nie pomaga dobra średnia ze studiów, opinia
              promotora, stypendia z prestiżowych firm i staże u nich odbyte. Nie mam
              znajomości, nie mam pracy. I jak ktoś pisał wcześniej, nie mogę wyjechać za
              granicę, bo opiekuję się nie tylko sobą. Ot polska rzeczywistość, niedługo
              dogonimy kraje skandynawskie, ale niestety pod względem samobójstw:/
              • Gość: kork Re: paradoksy IP: *.coopervision.eu.com 28.05.09, 16:32
                Pracodawcy tacy od razu
                > zakładają, że jeśli znajdę lepszą ofertę pracy - w swoim zawodzie -
                to od razu
                > ucieknę

                A czy nie zakladaja slusznie? ;>
      • hollowcat bo Polska to nie jest kraj dla inżynierów 20.05.09, 11:44
        nie mamy przemysłu. A jeśli nie mamy przemysłu to ile mozna płacić inżynierowi, który pracuje w roli technika? Tyle co technikowi...
        U nas są conajwyżej montownie, a wszystko opracowuje się w innych krajach.

        Po za tym inżynier inżynierowi nierówny - co innego inżynier ochrony śrowodowiska, inżynier elektroniki czy inżynier który skończył wydzial budownictwa. Jedni mają pewną prace za minimum 2tys.zł na start a inni za 1000zł.

        Mieszkam w Gdańsku i tu pensje inżynierów nie odstają od absolwentów innych uczelni. Może za 10 lat jak inżynierów bedzie mniej to bedzie lepiej ;)
        • megasceptyk Re: bo Polska to nie jest kraj dla inżynierów 20.05.09, 13:12
          zgadzam się w pełni
          • valana Re: bo Polska to nie jest kraj dla inżynierów 20.05.09, 14:38
            megasceptyk napisał:

            > zgadzam się w pełni

            Święta prawda. Potwierdzam. Wystarczy zresztą spojrzeć, ile jest polskich
            patentów: to powie nam prawie wszystko o polskim przemyśle.
      • Gość: zenek Młody inżynier się nie ceni IP: *.chello.pl 20.05.09, 12:31
        I jak to sie ma do tego, wszyscy cały czas trąbią o "erze
        inżyniera",że brakuje kilkadziesiat tysiecy inzynierow, ze
        dofinansowują studia na kierunkach technicznych.
        W Polsce prawie nic sie nie produkuje, technologie są importowane z
        zagranicy, potrzebni są tylko tani wdrozeniowcy. Totez tyle
        inzynierow ile teraz studiuje to nawet za duzo, o czym swiadcza
        zachwiane relacje popytu/podazy na rynku pracy.
      • olias Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 13:11
        młodym inżynierom z warszawy mędrkującym z wypasionym btrzuchem informuję że
        tak było jest i będzie qrwa mać zawsze. jakby nikt im nie powiedział że w
        warszawie byle pinda po liceum, byle ćwok musi zarabiać znacznie więcej niż
        tenże inżynier z południa naszego śmiesznego kraju. on wcale nie chce zarabiać
        1 tys zł. on tyle może zarabiać. albo mniej. bo na początku to go zczołgają na
        różnych 3-miesięcznych okresach próbnych. razy kilka - ile się da.
        takie mamy państewko panowie inżynierowie z warszawy. tylko co tam robicie, bo
        przemysłu to tam u was niewiele. czyżbyście później siedzieli w urzędach
        centralnych i popijając kawusię dyrygowali kretyńskim rozwojem Polski: tu
        średnia 6 tys, a tam 2 tyś. A tu damy chamom 600 zł, a co?!
        • olias Re: Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 13:13
          uprzedzając oczywistą "to przesiedl się do warszawy" odpowiadam - ni chu-chu.
          tam się nie żyje, tam się tylko zarabia jako jedna z wielu mrówek Z.
          • cloclo80 Re: Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 14:35
            No i popatrz olias jakich nieprzeciętnych debili ziemia nosi. Taki "goj" właśnie
            wysłał cie do Warszawy.
          • Gość: inż. Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.09, 18:18
            ależ drogi kolego w warszawie wcale więcej się nie zarabia, są owszem wyjątki w
            bankach i handlowcy, ale reszta zarabia podobnie, tylko życie w wawie kosztuje
            więcej, więc czasem trzeba mieć parę etatów żeby przeżyć, także wolałbym
            mieszkać w innym mieście gdzie zarabiając ten 1,5tys. nie muszę się martwić czy
            mi do pierwszego zostanie.
        • Gość: goj Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 167.3.94.* 20.05.09, 14:13

          > młodym inżynierom z warszawy mędrkującym z wypasionym btrzuchem informuję że
          > tak było jest i będzie qrwa mać zawsze.

          no ale skoro tak jest super w wawie to moze czas zmienic miejsce zamieszkania i
          pojechac za praca do Wawy??? przeciez to normalne ze jak nie mam tego co chce na
          miejscu to jade za praca tam gdzie jest... ale lepiej siedziec u mamusi w domku
          niz cos zrobic ze soba...
          • Gość: lichttrager Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.lubzel.com.pl 20.05.09, 14:35
            > no ale skoro tak jest super w wawie to moze czas zmienic miejsce
            > zamieszkania i pojechac za praca do Wawy???
            No właśnie czy do Warszawy? A może od razu za granicę. Gdybym miał pracować w
            Warszawie to wolałbym nawet na antypodach. I tak oto najzdolniejsi pracują poza
            Polską a co do reszty to całkowicie zgadzam się z gojem.
            • Gość: lichttrager Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.lubzel.com.pl 20.05.09, 14:38
              Przepraszam za pomyłkę. Oczywiście zgadzam się z Oliasem nie z gojem.
            • Gość: gojek Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 167.3.94.* 20.05.09, 16:51
              > No właśnie czy do Warszawy? A może od razu za granicę. Gdybym miał pracować w
              > Warszawie to wolałbym nawet na antypodach

              no to nie ma co narzekac tylko spakowac sie i sunac ...

              ja juz cienko wyobrazam prace w Polsce - nawet nie chodzi o kase bo pewnie
              zarabialbym tyle samo co teraz jak nie wiecej (niestety ta opcja to tylko w
              Wawie), a w zwiazku z glupia mentalnoscia w pracy w polsce wole jednak zyc w
              spokoju i naprawde super atmosferze jaka mam teraz... jedynym minusem pracy jest
              bliskosc FC Barcelony (katalonczycy to strasznie glosny narod jesli chodzi o
              pilke kopana, a ze ta cholerana barca nie przegrywa za czesto wiec mam dosc
              ciaglych klaksonow po meczach... :) ale poza tym polecam... :)
        • Gość: Gostek Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.chello.pl 12.06.09, 22:04
          taka właśnie za..bana polska rzeczywistość!! w Lublinie programista inż. 1000zł
          na full etat + nadgodziny nooo bo jakby nie było nawet na urlopie się pracuje.
          Masakraaa..
      • Gość: MG Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.u-strasbg.fr 20.05.09, 13:30
        To jest smutne. Chcialem po studiach wrocic do Polski - teraz studiuje na studiach inzynierskich we Francji, ale zaczynam sie powaznie zastanawiac, skoro tutaj na stazu zarabiam miesiecznie w przeliczeniu ponad 6tys zl, a w pracy mam ustawowo place minimalna 2 tys z kawalkiem euro.
      • Gość: tomek Młody inżynier się nie ceni IP: *.nplay.net.pl 20.05.09, 13:31
        Jak mają się cenić inzynierowie, skoro muszą się utrzymać, a proponowane im pensje w umierającym przemyśle polskim są wręcz głodowe? Nie po to przecież kończyli studia, żeby pracować w sklepie, ale jeśli nie mają wyjścia - a nie każdy chce wyjeżdżać za granicę - to biorą co jest.
        • Gość: ms Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.aster.pl 20.05.09, 14:19
          Cenić się mają = nie iść do pracy w zawodzie za mniej niż (więcej niż do tej
          pory). nie zakładać, że "proponowane pensje" są nie-negocjowalne. Jak zrobią się
          większe płace, to może mniej będzie stanowisk pracy z opisem "inżynier" (i część
          studentów pójdzie pracować poza zawodem), ale będą to lepsze miejsca pracy.
          choćby z powodu prestiżu.
          • Gość: gojek Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 167.3.94.* 20.05.09, 16:55
            > Cenić się mają = nie iść do pracy w zawodzie za mniej niż (więcej niż do tej
            pory).

            po czesci zgadzam sie z toba ale jest jedna kwestia przerost formy nad trescia,
            jesli taki czlowiek mowi ze za mniej niz brutto nie bedzie bral swojej pierwszej
            pracy to naprawde mi zal go...jesli umie udowodnic ze umie tyle samo lub wiecej
            niz specjalista po 2 latach - niech bedzie dostanie tyle..., ale ot tak tylko za
            papier to nigdy w zyciu bym nie dal mu tyle... pare lat prosperity w Polsce
            powalilo dla niektorych racjonalne podejscie...

            • Gość: ms Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.aster.pl 20.05.09, 21:55
              żaden z nas nie podał konkretnych kwot, wiec o kant stołu te dywagacje.

              ale chcesz powiedzieć że u was to po 2 latach pracownik zaczyna nieźle zarabiać?
            • Gość: Budyń Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.chello.pl 30.05.09, 17:10
              To dotyczy wszystkich - typowej pracy na etacie za mniej niż 2k minimalne _Z_ZASADY_ nie powinno się podejmować. Utrzymywanie fikcji, że da się normalnie funkcjonować w warunkach europejskich cen i pensji 300 EUR / mc jest szkodliwe dla wszystkich, w tym dla tych którym wydaje się, że dużo (2 średnie) zarabiają.
      • Gość: k0les Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.icpnet.pl 20.05.09, 14:07
        Wydaje mi sie, ze koledzy inzynierom troche sie w glowie poprzewracalo..oczywsicie syndrom warszawy swoje dodaje... Pewnie, z takim wyszktałceniem praca za 1000 zł to przegiecie, z tym sie zgadzam...Ale co taki czlowiek moze zaoferowac pracodawcy poza czysta wiedza teoretyczna?? Niestety, minely czasy, gdzie pokazywalo sie dyplom renomowanej uczelni i dostawalo sie dobra posade...dzis liczy sie doswiadczenie!! Wiedza to jedno, na tym buduje sie reszte.. Teoria to jedno, a zycie i doswadczenie to drugie.. nikt nie bedzie ryzykowal zatrudniajac swiezo upieczonego inzyniera, dajac mu wysokie wynagrodzenie, dajac mu odpowiedzialne zadania..bo szybko moze sie okazac, ze cos poszo nie tak..i wielkie zdziwienie, bo wedlug teorii powinno dzialac... Trzeba sie cenic, oczywiscie, ale robic to z wyczuciem i umiarem..a potem jak w przytoczonym przykladzie w artykule ludzie laduja w marketach..nie dziwie sie, skoro ktos totalnie zielony zada 4 tys na reke.. Taka kase moze zadac ktos, kto mial naprawde rewelacyjne wyniki w nauce, wykazywal sie w roznych dodatkowych zajeciach, a przede wszystkim juz na studiach zdobywal wyksztalcenie, np. biorac udzial stazach... Tak wiec koledzy inzynierzy..samo skonczenie uczelni jeszcze nic nie gwarantuje..i kto nie poluzuje swoich ambicjonalnych wymagan, ten wyladuje w markecie..
        • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:36
          Odnośnie Twojego wpisu przypomniała mi się sytuacja z roku bodajże 1976.
          Przyszedł do działu konstrukcyjnego inżynier po studiach, on chciał zabłysnąć a
          starsi koledzy wypróbować go. Zadanie do wykonania, sześciogniazdowa forma
          przetłoczna. Do narzędziowni trafiły rysunki akurat do mnie i kolegi bo to my
          mieliśmy tę formę zrobić w ramach robót zleconych. Wstępna analiza rysunków
          ujawniła dwa błędy. Zgłosiliśmy problem temu inżynierkowi a ten na nas z ryjem,
          no to my o problemie głównemu konstruktorowi, ten tylko się uśmiechnął i
          powiedział "róbcie chłopaki tak jak on chce", no zrobiliśmy. Elementy formy
          wykonane zgodnie z dokumentacja tylko że forma nie chce się zamknąć. Koniec był
          taki że dyrektor obciążył gościa kosztami, biedak robił jako kreślarz żeby
          spłacić swoje dzieło.
          • cloclo80 Re: Troche wglowach sie poprzewracalo 20.05.09, 14:42
            Twój post dowodzi tylko jak silna jest proletariacka nienawiść do ludzi z
            wyższym wykształceniem. Karę powinien zapłacić ten kto czynnie dopuścił do
            marnotrawstwa doskonale zdając sobie sprawę czym to się zakończy.
            • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:44
              Przeczytaj mój post jeszcze raz a potem napisz. Zapłacił ten który spieprzył i
              tak ma być.
              • cloclo80 Re: Troche wglowach sie poprzewracalo 20.05.09, 14:47
                Z twojej wadliwie skonstruowanej wypowiedzi nie wiadomo czy "gość" odnosi się do
                młodego, czy do głównego konstruktora. Wyjaśnij to.
                Jeśli do młodego podtrzymuje to co napisałem, jeśli to głównego mogę sobie
                darować uwagi o stosunku do wykształconych.
                • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:51
                  Oczywiście że do młodego. Kara spotkała go nie za to że popełnił błąd tylko za
                  to że nie potrafił się do niego przyznać. A wystarczyło tylko trochę pokory z
                  jego strony i wysłuchania uwag narzedziowców, no ale on był "mundry bo po
                  studyjach".
                  • Gość: moe Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.homenett.pl 20.05.09, 15:18
                    > jego strony i wysłuchania uwag narzedziowców, no ale on był "mundry bo po
                    > studyjach".

                    Ja bym studyjów nie kończył,latka do przodu ,browarek i TV po robocie
                  • cloclo80 Re: Troche wglowach sie poprzewracalo 20.05.09, 16:01
                    OK. Tera wszystko jasne.
          • Gość: ms Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.aster.pl 20.05.09, 14:50
            niezwykle budująca historia :p.

            ale chyba nie sugerujesz, że u nas w przemyśle jest nadal jak za komuny i każdy
            dołki kopie pod swieżym pracownikiem?
            • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 14:55
              Ty i cloco nie rozumiecie nawet liter pisanych. Za komuny nikt dołków nie kopał,
              od pracownika wymagało się zwykłej odpowiedzialności za podejmowane decyzje
              jeśli tego nie rozumiecie to musicie znowu zaczynać edukację od zerówki. I
              zacznijcie czytać ze zrozumienie i nie wyciągajcie zdań z kontekstu całej
              wypowiedzi.
              • Gość: ms Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.aster.pl 20.05.09, 15:10
                > od pracownika wymagało się zwykłej odpowiedzialności za podejmowane decyzje

                W sumie to nie znamy szczegółów sprawy. Jaki był koszt tej wadliwej formy w
                porównaniu do pensji pracownika i czy młody inżynier był świadomy co go spotka w
                razie wystąpienia tego błędu.
                • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 15:17
                  Na ówczesne czasy to był koszt połowy malucha a facio był świadomy konsekwencji
                  bo go koledzy uprzedzali, zresztą główny konstruktor powiedział mu wprost przy
                  nas że go obciąży za tę formę jeśli nie pozwoli wprowadzić koniecznych zmian.
                  Nie pozwolił więc zapłacił.
                  • Gość: ms Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.aster.pl 20.05.09, 16:46
                    a trzeba wiedzieć, że w ówczesnych czasach pół malucha to nie byle co!

                    dzisiaj ja tez bym sie nie przejął, gdybym ryzykował kosztem połowy malucha ;-)
              • cloclo80 Re: Troche wglowach sie poprzewracalo 20.05.09, 16:04
                Przytaczasz historię, zapewne prawdziwą, a potem piszesz, że to nie tak. Jak nie
                tak jak tak. Zamiast zatrzymać obłęd lepiej by wszystko yebło. Oto robolska
                mentalność.
                • Gość: narzędziowiec Re: Troche wglowach sie poprzewracalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 16:10
                  Zamiast wysłuchać dobrych rad, lepiej doprowadzić żeby wszystko ye...ło. Ot
                  inżynierska mentalność.
        • cloclo80 Re: Troche wglowach sie poprzewracalo 20.05.09, 14:39
          Reprezentujesz klasyczny przykład, że tak to nazwę, "bełkotu pracodawcy". Zauważ
          tylko, że w polskich warunkach znakomita większość ofert pracy jest
          ukierunkowana na _wykradanie_ pracowników z innych firm, niż na przyjmowanie
          nowych pracowników po studiach. W takich okolicznościach to co piszesz ma sens,
          ale aplikowanie identycznej miary do ludzi bezpośrednio po studiach jest
          cokolwiek nadużyciem lub rozmijaniem się z rzeczywistością.
      • Gość: rej Młody inżynier się nie ceni IP: 144.177.50.* 20.05.09, 14:29
        problem jest taki, ze w polsce jest bardzo slabo rozwiniety
        przemysl. np. produkuje sie duzo samochodow, ale tak naprawde nie
        projektuje sie ich tutaj tylko np. w niemczech, a wiadomo ze wiecej
        inzynierow porzebnych jest do projektowania niz pozniej do
        produkcji. z drugiej strony porzadne biura projektowe mozna policzyc
        na palcach jednej reki. wszystko robi sie szybko i na opak zeby
        tylko zwinac kase. to niestety problem jest bardziej zlozony i na to
        trzeba dlugich lat zebysmy mieli taka sytuacje jak w krajach
        zachodnich. niestety jestesmy pokoleniam zyjacym jeszcze w okresie
        przejsciowym i musimy za to placic. wedlug mnie sa dwa wyjscia z tej
        sytuacji. pierwsze to przestac marudzic i wziasc sie do roboty, a
        drugie to wyjechac za granice. ja skorzystalem z tej drugiej
        mozliwosci i jestem bardzo zadowolony.
      • Gość: zaza1 Re: Młody inżynier się nie ceni IP: 62.29.136.* 20.05.09, 14:47
        błądzisz:) ja i moich 4 kolegów pracujemy w Polsce i za granicą w
        branży metalurgicznej. pensje pięciocyfrowe. po prostu trzeba być
        dobrym
      • Gość: Adam Młody inżynier się nie ceni IP: 217.149.250.* 20.05.09, 15:26
        Cóż, to pokazuje tylko na pewien realizm w myśleniu. Jestem
        managerem w sporej firmie o profilu elektrotechnicznym i nie widzę
        powodu , by płacić inżynierowi bez doświadczenia więcej niż ok. 2000
        zł brutto. Jeśli któryś z POl Warszawskiej uważa , ze jest wart
        więcej - ok...jego sprawa . Ja go nie przyjmę
        • cloclo80 Re: Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 16:07
          Trudno się dziwić, skoro w dużych miastach wykradanie pracowników od konkurencji
          to norma. Nie ma zatem sensu zatrudniania młodych.
      • Gość: . Młody inżynier się nie ceni IP: *.ds10.agh.edu.pl 20.05.09, 15:53
        Bo nic nie potrafią i za normalną sumę nikt by ich nie zatrudnił.
        • cloclo80 Re: Młody inżynier się nie ceni 20.05.09, 16:08
          Nie potrafią zrobić nic dla firmy, ale nie ma tak, że nie potrafią kompletnie
          NIC. Przenosząc się do innej pracy też jesteś na łasce szefa czy uzna twoje
          kwalifikacje czy postawi na równi z młodymi.
      • Gość: gosc Młody inżynier się nie ceni IP: 141.155.194.* 20.05.09, 15:55
        Mlodzi ludzie dobrze wyksztalceni, po studiach nie cenia sie tylko dlatego bo
        marzy im sie poprostu znalezienie JAKIEJkolwiek pracy.
        • Gość: michał Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.ds10.agh.edu.pl 20.05.09, 16:06
          > marzy im sie poprostu znalezienie JAKIEJkolwiek pracy.
          I to jest właśnie głupota, bo z technicznym wykształceniem w naszym kraju ze
          znalezieniem pracy problemów mieć nie powinni.
          • Gość: zadupie Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.xdsl.centertel.pl 20.05.09, 17:10
            Uwierz mi że na przykład tu gdzie mieszkam czyli Lublin to graniczy z cudem.
            Widzę że wierzysz w te brednie opisujące że ludzi z wykształceniem technicznym
            są rozchwytywani skoro 90% ogłoszeń o prace to akwizycja
            • Gość: michał Re: Młody inżynier się nie ceni IP: *.ds10.agh.edu.pl 22.05.09, 12:36
              > wierzysz w te brednie opisujące że ludzi z wykształceniem technicznym
              > są rozchwytywani
              Ja za to widzę pełno ofert. (m.in. dla inżynierów mechaników albo automatyków)
              Poza tym można się przeprowadzić - w innych państwach to norma. Można też
              pracować za granicą, nawet jeśli nie w zawodzie, za to za stawkę znacznie
              przewyższającą 1200 zł.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka