p.uell.a 08.06.09, 14:22 Program eduABROAD oferuje bezpłatną pomoc w rekrutacji na zagraniczne uczelnie (Dania, Irlandia, Anglia i Holandia). Wszelkie informacje na stronie Programu eduABROAD: www.eduabroad.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: K Jak studiować, to za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:11 Z tymi cenami to przesadzacie od 3 lat mieszkam w Cambridge i tam nie jest taniej niż w Warszawie- pokój - 350-450 funtów/msc. piwo w pubie od 3 w górę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marioooo Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:16 widzisz to zależy, ja mieszkam i studiuje w Derby i za pokój za miesiąc płace Ł100, za piwko max płace Ł2 Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Jak studiować, to za granicą 10.06.09, 10:43 Skoro podajesz ceny w funtach to znaczy, że prawdopodobnie nie zrozumiała(e)ś tekstu. Wyraźnie piszą że chodzi o "Cambridge pod Bostonem" (Pensylwania, USA). Gość portalu: K napisał(a): > Z tymi cenami to przesadzacie od 3 lat mieszkam w Cambridge i tam nie jest > taniej niż w Warszawie- pokój - 350-450 funtów/msc. piwo w pubie od 3 w górę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 11:58 Poprawka numer 2. Tak, chodzi o Cambridge pod Bostonem (na szczescie Bostonskie metro tam dochodzi), ale to stan Massachusetts. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Erasmus Mundus IP: *.mpl.mpg.de 10.06.09, 09:27 Malo osob o tym wie, ale polscy studenci moga tez uczestniczyc w programie Erasmus Mundus. Jest to zazwyczaj dwuletni program magisterski (do rekrutacji przystepuje sie po licencjacie), gdzie studiuje sie na kilku uczelniach europejskich (zmiana uczelni co semestr lub kilka miesiecy). W programach zaczynajacych sie od jesieni 2010, studenci europejscy nie musza placic czesnego, a UE dofinansowuje studia w postaci 500 EUR miesiecznie. Szczegoly na ec.europa.eu/education/external-relation-programmes/doc72_en.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meggi Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:30 Nie przeceniałabym studiowania za granicą. Koleżanka "skorzystała" z Erasmusa, przez 1 semestr studiwała w Finlandii i przez pół roku nie mogla znaleźć żadnej pracy. W końcu znalazła...uklada towary w Auchan. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Just Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:37 Ja mieszkam już od 2 lat w Szkocji, a od września zaczynam 4-letnie studia na Edinburgh Napier Uni i jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa :) Piękne miasto, świetny uniwerek z fajnym kampusem plus naprawdę super kierunek (English and Film). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariooooo Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:54 mam takie same odczucia co do studiowania w UK jak Ty - czyli pozytywne;) Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Jak studiować, to za granicą 10.06.09, 10:50 W dużej mierze zależny co studiowała... Poza tym realistycznie jeden semestr to raczej poznanie kultury ...i trochę imprez, ciężko jest się w cokolwiek poważnego "wciągnąć" w tak krótkim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.139.146.100.koba.pl 10.06.09, 13:14 Trzeba odróżnić tu kilkuletnie studia za granicą, odbyte od początku do końca na dobrej uczleni, od wyjazdu na Erasmusa, który jest de facto radosnym, półrocznym imprezowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.acx.pl 11.06.09, 10:43 U mnie znajoma wyjechala do Danii na Erasmusa. Studiowala rok. Po powrocie pojawily sie problemy, bo pojawily sie przedmioty, ktorych ni w zab nie mogla ogarnac poniewaz nie miala podstaw (vide teoria sprezystosci i plastycznosci:)Sam wyjazd na Erasmusa okreslila pozniej jako taką zielona szkolę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eXe Jak studiować, to za granicą IP: 192.165.213.* 10.06.09, 10:05 "W Cambridge ceny żywności są nawet niższe niż w Warszawie, ceny w pubach i restauracjach bardzo podobne - obiad z dwóch dań w przeciętnej restauracji w Cambridge kosztuje 60 zł. To tylko trochę więcej niż posiłek w jednym z warszawskich barów." 60x30=1800PLN za same obiady miesiecznie. Jak ktos ma bogatych rodzicow, to pewnie lepiej sie studiuje. A z Erazmusa latwo wyjechac tam gdzie oni chca poslac (czyt. wolne miejsca). Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Jak studiować, to za granicą 10.06.09, 11:03 Rzadko którzy studenci jadają wyłącznie restauracjach. Niezależnie od kraju. Są jeszcze bistra, bary sałatkowy, stołówki... A najczęściej po prostu sam gotujesz. Mój szef opowiadał jak w Cambridge (robił masters a potem doktorat na MIT) nauczył się gotować (i pracować!) od Chińczyków. Erasmus to program europejski z tego co wiem do Cambridge (na MIT czy U. Harvarda) raczej nie wysyła. Poza Erasmusem są też inne programy europejskie i nie tylko gdzie samemu można znaleźć sobie miejsce i poprosić o stypendium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 12:05 W amerykanskich uczelniach je sie w dining halls, ktorych koszt jest czescia czesnego (a tym samym wchodzi w sklad stypendium). Wchodzisz, machasz karta studenta, jesz ile chcesz, jesli jestes na stypendium nawet za to nie placisz. Ceny obiadu w restauracji to tak orientacyjnie, jakbys chcial wypasc ze znajomymi w weekend czy cos w tym stylu (w Polsce tez chyba nie chodzisz do restauracji codziennie...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 12:10 (A, i zalezy od uczelni, ale na ogol jedzienie na stolowkach jest smaczne, zwlaszcza w porownaniu do polskich stolowek czy nawet restauracji (chociaz akurat Harvardzki Annenberg ktory sluzy glownie studentom pierwszego roku nie ma dobrej renomy); w Princeton na przyklad eating clubs maja szefow kuchni z dobrych restauracji; Yale, Princeton i Harvard maja stolowki przy kazdym residential college ktore sa calkiem calkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graduate Re: Jak studiować, to za granicą IP: 144.211.99.* 10.06.09, 13:33 dokladnie, jada sie w stolowkach :) ja studiowalem na columbia university i lacznie bylo z 15 stolowek, przy czym obiady w faculty house dotad wspominamy z rozrzewnieniem. ale byl tez john jay, ktory mial bardzo slaba renoma i byl czescia tego obowiazkowego pakietu dla pierwszoroczniakow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Jak studiować, to za granicą IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.06.09, 12:39 A,kto sponsorował studia p,Sikorskiego w Oxfordzie,wyjazd w czasie studjów do Afganistanu itp.Mieszkam w Angli,30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alterego Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.range86-150.btcentralplus.com 10.06.09, 12:53 sijajej i zydzi, oraz cyklisci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studentka z UK Jak studiować, to za granicą IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.06.09, 13:18 Tak, tylko zapomniano napisać, że na Erasmusa mogą wyjeżdżać tylko osoby studiujące takie śmieszne kierunki jak kulturoznawstwo czy muzyka. Nikt nie pośle za granicę studenta prawa czy socjologii, bo różnice w programie nauczania są tak ogromne, że potem ciężko takiemu studentowi wrócić do rzeczywistości. A prawda jest taka, że z roku na rok coraz większe beztalencia wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu "swojej szansy" (tylko nie wiem, na co) i kończą przygodę ze studiami po pierwszym semestrze. Więcej samokrytyki! Umiejętność zamówienia piwa w barze w obcym języku nie gwarantuje sukcesu na uczelni zagranicznej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_polaco Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 13:24 kolezanka wyzej chyba sobie zartuje... jestem na erasmusie w madrycie na mojej uczelni sa ludzie z calego swiata studiujacy od technicznych kierunkow po prawo czy np medycyne sportowa... tak wiec jezeli masz dosc samozaparcia aby przebrnac przez wszystkie papierkowe sprawy kazdy moze wyjechac bez wzgledu co studiuje, jezeli znajdzie oczywiscie odpowiednia uczelnie roznice w programie nie sa ogromne, wiadomo ze jakies sa ale wszystko da rade nadrobic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studentka Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.06.09, 13:31 Gratuluję pomyślunku. Problem jedynie w tym, że jak wytłumaczysz studentowi common law zasady funkcjonowanie prawa cywilnego i na odwrót? W pół roku nie da się tych różnic pokonać. Podobnie z socjologią, na Wyspach uczą szerszego pojmowania tematu, a nie betonowatego jednokierunkowego kontynentalnego myślenia. Zauważ, że medycyna czy IT nie różnią się między krajami, wszyscy uczą tych samych zasad, prawo i socjologia są natomiast różne w każdym kraju i pewnych rozbieżności nie pokonasz, choćbyś nawet chciał. Poza tym, ludzie zajmujący się Erasmusem są śmieszni, bo student przyjeżdża do celu, a jego zgłoszenie i dokumenty dochodzą tydzień później. Zonk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I tak, i nie Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 04:35 Prawo faktycznie w kazdym kraju jest inne, chociaz milosciwie panujaca nam Mumia Jewropejska czyni wszystko, co by te roznice zmniejszyc :) Ale z wyjatkiem dziwolaga UK to chyba reszta ma prawo normalne ;) A z ta socjologia to ciekawe.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibol Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 13:46 Smieszne kierunki jak muzyka czy kulturoznawstwo? dla mnie to ta sama polka co socjologia. Szac jak ktos to chce studiowac, a jeszcze wiekszy jak znajdzie po tym robote... Ludzie jezdza i studiują nauki techniczne czy przyrodnicze, które są dużo cięższe od prawa i dają rade. Ludzie zajmujący się Erazmusem sa smieszni? LOL, ja takich nie spotkalem. Profesjonalizm w kazdym calu, wszystkie sprawy papierkowe zalatwione bardzo szybko, zadnych opoznien i zawsze chetni do pomocy. ZONK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibol Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 13:35 Nie porównujmy studiów zagranicznych (bach/master) do semestru/dwóch na Erazmusie bo to dwie zupełnie inne rzeczy. Jeżeli ktoś ukończył uni na zachodzie ma od razu lepszy start. Wszyscy pracodawcy mają w dupie to, że byłeś na Erazmusie :D Z reszta w sumie to się im nie dziwię. Nie mówie tego z pogardą dla Erazmusów (sam nim byłem we wspomnianej Finlandii - najlepszy okres moich studiów), po prostu wiem jakie sa realia... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.139.146.100.koba.pl 10.06.09, 13:56 Dokładnie - co innego studia, a co innego radosne chlanie na Erasmusie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi.na Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 14:17 tez bylam na erasmusie i poznalam chyba z 5 osob z socjologii,z prawa tez trochę... glownie chodzi o wyrobienie konkretnej liczny punktow ects, a roznice mozna odrobic po przyjezdzie....z reszta moze inaczej nauczaja ale to ciagle socjologia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piti Re: Jak studiować, to za granicą IP: *.aofoundation.org 10.06.09, 16:49 Widzę, że dla więszkszości Erazmus to wieczne imprezowanie... Prosze jednak, nie wrzucać wszystkich do jednego wora. W ubiegłum roku błam na tym programie w UK. Poznałam tam wielu studentów - fakt 'gospodarze' dbali o program rozrywkowy, ale trzeba mieć na to czas. Ja, a również moi znajomi, wykonywałam tam pracę badawczą do magisterium i prócz tego pracowałam, bo niestety zakwaterowanie nie było zapwenione, a stypendium akurat starczyło na wynajęcie pokoju. Imprezy - owszem, ale w weekendy. nie zgodzę się więc, że program Erazmus to jeden wielki czas imprezowania i zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa radze uwazac z uznaniem dyplomów zagranicznych w P IP: *.cable.ziggo.nl 12.06.09, 09:46 mam dyplom zagraniczny, dzieku ktoremu w tym kraju moge wykonywac dany zawód. W Polsce, kiedy chcialam go uznac, w biurze uznawalnosci powiedziano, ze jest w Polsce jest nic nie wart. I nie moge wykonywac mojego zawodu. Nawet nie da sie dostudiowac, trzeba robic od poczatku całe studia, mimo zdania egzaminu z wiedzy fachowej. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Polska blokuje uznawanie dyplomow.Zmienic 14.06.09, 21:34 Wiele informacji z artykulu-nie aktualne.Sa bardzo proste mozliwosci. Oczywiscie nie tylko Dla chetnych z Polski. Berlin. ______________________ 1.Kazdy z matura moze sie zapisac na uczelnie.Najpierw jako turysta, otrzymuje dokumenty do wypelnienia.Po zameldowaniu w Berlinie czy w Niemczech,ze wzgledu na korespondencje,otrzymuje propozycje za jednorazowe 300 Euro,na intensywny kurs niemieckiego,w tym karta miesieczna na przejazdy.To trwa 6 miesiecy.Z mozliwoscia studiowania i pracy. Prawo do dodatkowej oficjalnej pracy,400 Euro,plus 154 Kindergeld. Jesli jest aktywny i dobry;stypendia. Pisze o TU,Humboldt.Studia artystczne,muzyczne,maja inne kryteria, lacznie z egzaminami ale i alternatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość po UJocie Re: Polska blokuje uznawanie dyplomow.Zmienic IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 15.06.09, 23:57 Polska oferuje kursy języka polskiego jako obcego w razie gdyby zagraniczny absolwent zapomniał. Doktorat może pisać po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: Polska blokuje uznawanie dyplomow.Zmienic 18.06.09, 13:49 Artykuł jest kretyński - oczywiście że na Oxfordzie, Harvardzie czy Yale studia są lepsze niż w Polsce- bo to są najlepsze uczelnie na świecie! Jeśli pojedziesz do stanów i skończysz szkołę wyższą w Pipdówku Dolnym to pracy nie znajdziesz a studia nie będą fascynujące. Z resztą co dla gazety właściwe nie policzyła ona kosztów utrzymania się za granicą. UW oferowało ostatnio półroczne stypendium do Chicago - nikt go nie wziął choć łatwo się było dostać- dlaczego? Bo mimo że UW opłacało czesne warunkiem przyjęcia było posiadanie w chwili złożenia aplikacji 5 tys. dolarów na koncie - ludzi po prostu nie stać. Co do Erazmusa - to zgadzam się z tymi którzy uważają że nie warto na nim studiować prawa czy socjologii. Prawo w każdym kraju jest inne a socjologię powinno się studiować przede wszystkim we własnym kraju ( widać to na przykładzie tłumaczonych zachodnich podręczników do socjologii w których przykłady i problemy nijak się mają do społeczeństwa Polskiego). Ja na całe szczęście zajmuje się historią Polski i nie ma na świecie lepszej uczelni by ją studiować niż UW :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr diablologii Za wiele filmoznawstwa, kulturoznawsta . IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.09, 14:32 Za malo studiuje scisle kierunki techniczne na uniwersystetach technicznych w miastach ktore oferuja dla studentow zajecia we wlasnych laboratoriach posiadajycych nawet reaktory atomowe. Tak studiuja Chinczycy, glownie ciezkie, techniczne , scisle kierunki. Ja skonczylem diablologie w dwoch specjalnosciach teoretycznej i praktycznej i planuje doktorat tez w naukach swietych ze specjalizacja na Lucyferologie. Tylko malenkie pytanie? Jakie sa pryktycne korzysci z rozwijania nauk o diablach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxonian Jak studiować, to za granicą IP: *.chello.pl 15.07.09, 11:31 Wszystko fajnie, ale pierwsza częśc artykułu - o wyjeździe na stałe, do Stanów, potem jakaś wzmianka o Europie, i przejście na rozbudowaną część o Erasmusie. Z Erasmusa jechać łatwiej, ale są też tacy którzy w ogóle nie startują na polskie uczelnie, od razu wyjeżdżają na stałe do Europy. O tych było niewiele... Odpowiedz Link Zgłoś