Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kłopotliwe dziury w życiorysie

    IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.09, 22:28
    ale cisną kit, a gdzie wolność życia człowieka.Czy nasze życie to ciła pogoń
    za pracą.Pracodawca szuka frajera do roboty a po znajomości przyjmuje
    cwaniaczka,który nic nie robi.Po co taki bajer ciśniecie ludziom .Też dla
    kasy i lepszej fuchy...
    Obserwuj wątek
      • Gość: jareczek Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: *.olsztyn.mm.pl 27.06.09, 23:20
        Ci specjaliści to pasożyty rynku pracy. Biorą pieniądze za pośrednictwo. Utrudniają dostęp do informacji o pracodawcy. Handlują informacją. W ofertach pracy popełniają błędy merytoryczne co dowodzi że nie mają pojęcia kogo wybrać z kandydatów. Na szczęście są jeszcze pracodawcy którzy osobiście potrafią wybrać sobie pracownika. Kto skąd brał srodki na życie nie powinno nikogo interesować. Czy leżał pod palmami, czy pracował na zmywaku na czarno, biało czy seledynowo to jego prywatna sprawa.
        • Gość: mm Na kolana i spowiadac sie!Orwell i Kaffka na jawie IP: *.fbx.proxad.net 08.08.09, 19:33
          Jasne, na kolana i spowiadac sie ze czlek ODWAZYL sie zrobic sobie
          wolne, wychowac dzieci poza wychowawczym, albo gdzies pojechac.
          MAKABRA, Orwell i Kafka na jawie.
          To jest szalenstwo, obdzieranie ludzi z prywatnosci i godnosci. Na
          wstepie, zanim podejmiesz prace.
      • Gość: Gilga Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: 212.160.94.* 30.06.09, 10:26
        Czasem mam ochotę ukryć fakt ze sie pracowało w urzędzie. Czasem to
        zamyka drzwi bo pracodawcy bardzo szufladkują- jak z urzędu to niech
        sobie w jakims ciepłym urzędzie pracy szuka...
      • raveness1 Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie 30.06.09, 11:42
        Dziury w zyciorysie? To znaczy stan permanentnego upojenia
        alkoholem, albo lezenie w spiaczce...?
        Dziury to maja pracodawcy w swoich chorych, chciwych glowach.
        • Gość: makaka Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 16:24
          poradźcie mi, proszę. od ukończenia studiów minęły mi 2 lata. w tym czasie nie
          pracowałam ponieważ mąż dobrze zarabiał i stwierdził ,że jeśłi nie chce iść do
          pracy to nie muszę. no, i nie poszłam. teraz jednak chciałabym zacząć pracować i
          nie wiem co mam mówić na rozmowach kwalifikacyjnych. prawdę, że mi się nie
          chiciało? bo jakby na to nie spojrzeć tak to właśnie wygląda. czy np. wymyślać
          coś o pracy na czarno, czy coś w tym rodzaju?
          • magdamroziuk Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie 08.08.09, 16:28
            Wymyśl sobie hobby, które przez ten czas zrealizowałaś:) A teraz zrealizowana na
            polu pozazawodowym możesz poświęcić się pełną parą pracy zawodowej:)
            • Gość: anonym_anonym FreeLance to jest modne teraz... IP: *.jmdi.pl 08.08.09, 17:16
              jak jest sie bezrobotnym to sie zyje od jednej robótki do drugiej a to już ma
              fachową i ładną nazwę freelance :D Specj. HR lubią tą nazwe bo często sami się
              nią posiłkują.
              • Gość: bvbcbcv Re: FreeLance to jest modne teraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 18:09
                a nie mozna po prostu powiedziec prawde - nie mogłem/am nic znalesc?
                • strikemaster Re: FreeLance to jest modne teraz... 10.08.09, 01:16
                  Nie. Coś takiego się specjalistom w głowach nie mieści. Widocznie mają za małe, albo za bardzo zaśmiecone.
                  Z doświadczenia wiem, ze dużo lepiej jest coś ściemnić, a coś się zawsze da, albo że na czarno, albo na jakieś zlecenia, najlepiej na czarno za granicą. BTW praca na czarno to przestepstwo- Polska jest chyba jedynym krajem, w którym obywatele przyznają się do niepopełnionych przestępstw, zeby poprawić sobie standard życia. :)
          • male-licho Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie 09.08.09, 10:26
            Powiedz, że nie mogłaś znaleźć pracy. Nie chciałaś pracować w
            hipermarkecie, a w takiej, która by cię satysfakcjonowała wymagali
            doświadczenia.
      • waffellini Kłopotliwe dziury w życiorysie 08.08.09, 19:35
        Dzisiaj na obiad jadłem placki ziemniaczane, a co Wy jedliście?
        • Gość: koutun Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.08.09, 21:28
          Fasolke z puszki i tani chleb z tesco :/
        • strikemaster Re: Kłopotliwe dziury w życiorysie 10.08.09, 01:11
          Wpisz sobie do cefałki, wynegocjujesz wyższą płacę. :)
      • Gość: misiek Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 21:29
        Flaki w gulaszu pycha:)
      • Gość: aya Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: *.aster.pl 08.08.09, 22:12
        jak ktos nie pracowal to wiekszosc pracodawcow chce to przeniesc na
        swoja korzysc. troche pozartuje, posmieje sie i powie, ze teraz
        trzeba sie od nowa wykazac za smieszna place. kolejna dyskryminacja.
      • Gość: genek Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: 94.230.17.* 10.08.09, 01:04
        Ja też mam dziurę w zyciorysie:(
        Po 2 latach od zakonczeniu studiów dopiero ostatnio obroniłem pracę mgr. W tym
        czasie nie szukałem za bardzo pracy. Składałem w kilka miejsc CV ale tylko raz
        mnie na rozmowę zaprosili, ale nie przeszedłem kilku etapowej rekrutacji.
        Uznałem że mając dopiero wyższe wykształcenie będe miał wieksze możliwości na
        rynku pracy. Teraz myśle że to był duuuży błąd. Zaczynam dopiero szukać pracy,
        ale już się dodatkowo stresuję co powiem na ewentulalnej rozm kwalifikacyjnej
        i jak musi wyglądać w CV taka "dziura".W czasie trwania studiów(dziennych)nie
        pracowałem, więc nie mam za bardzo doświadczenia.Tylko praktyki jakieś i praca
        w wakacje.Boję się że w kontakcie z pracowawcami stoję na dość marnej pozycji :(
      • Gość: majam Kłopotliwe dziury w życiorysie IP: 78.8.76.* 04.11.09, 13:06
        A ja się przyznałam w swoim cv że byłam na wychowywaczym :( i bardzo teraz żałuję. Po przeczytaniu tego artykułu widzę, że mogłam to jednak zataić. Rezultat? ponad 30 wysłanych CV i podań i zostałam zaproszona tylko na jedną rozmowę, którą i tak przegrałam ponieważ czepili się wychowawczego :(. Kto wie , gdybym nie napisała nic o wychowawczym mogłabym być zaproszona na rozmowę do innych firm i mieć szansę na pracę. Ale tak to jest, jak się chce być uczciwą itp. I niby u nas w Polsce matki po urlopach mają duże szanse na powrót do pracy. Teraz napewno poprawię CV.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka