Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kaskader wysokiego ryzyka

    IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.07.09, 08:27
    Ciekawy i bardzo oryginalny tekst. Sporo się dowiedziałem. Do tego zawodu
    trzeba mieć predyspozycje. Bardzo specyficzny i...trudny.
    Obserwuj wątek
      • Gość: zuza Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.szczecin.mm.pl 04.07.09, 09:10
        Fajny artykul, niesamowita praca.
        • Gość: purify nie wiedzialem ze eddie vedder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 11:07
          jest kaskaderem! i ze scial wlosy i sie ogolil xd
        • Gość: Milia Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.09, 13:47
          Coś niesamowitego, dzięki takim ludziom powstają niezapomniane sceny filmowe,
          mrożące krew w żyłach!
      • maciejkozlowski Kaskader -jeszcze moja refleksja. 04.07.09, 10:02
        Najciekawszym fragmentem był ten , kiedy Pan mówi o lęku. Że ten który się nie
        boi powinien natychmiast zmienić pracę. To trochę zburzyło mój stereotyp
        myślenia o kaskaderach jako ludziach o silnie obniżonym lęku. Zrozumiałem, że
        w tej pracy lęk jest sprzymierzeńcem, bo ... pozwala nie zginąć. Jako lekarz
        psychiatra tak myslę, że jednak chyba do tej pracy nadają się ludzie, którzy
        mają swoisty głód mocnych, ekstremalnych wyzwań, lecz zarazem posiadają
        instynkt samozachowawczy wcale nie upośledzony. Piszę o profesjonalistach,
        takich jak Pan a nie o tych " po 50$/dzień"
        Dla mnie w każdym razie to tekst do głębszej refleksji nad ludzkimi
        potrzebami. Nieustannie mnie ludzie zadziwiają.
        • rad.ekg Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. 04.07.09, 10:50
          zreflektuj sie i obejrzyj 12 malp z willisem.
        • Gość: hmmmmmmmm Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 11:16
          A mi się wydaje, że jest grupa osób, która pod wpływem stresu działa lepiej niż
          bez niego. Ja np. nie stresuję się czymś, co mam zrobić (kiedy nie dotyczy to
          występów publicznych), a sprawia mi to dużą przyjemność. Np. kiedy jakiś mój
          pomysł jest wcielany w życie, czekam, czy się uda, kiedy trzeba nagle podjąć
          decyzję i nie ma czasu na zastanowienie, kiedy np. mój błąd może zaważyć na
          czyimś życiu. NIGDY, w żadnej innej sytuacji nie osiągam takiej jasności myśli
          jak podczas nagłych, nieprzewidzianych sytuacji. A poza tym jestem dość
          roztargniona i nikt by mnie zapewne o takie opanowanie nie podejrzewał;)
          • maciejkozlowski Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. 04.07.09, 12:13
            Tak, ze mną jest nieco podobnie, lecz chodzi o szybkie, trudne decyzje dotyczące
            np. przyjęcia bądz odmowy przyjęcia do szpitala. Niekiedy przyjecie odbywa się
            wbrew woli pacjenta ( bardzo przykre dla lekarza) Niekiedy wtedy mam wrażenie
            jakby włączał mi się jakiś dopalacz, który pozwala na szybką i trafną analizę
            całości sytuacji. Lecz tu chodziło mi o sytuacje bezpośredniego zagrożenia
            mojego życia a to już dla mnie jednak inna sytuacja.

            Gość portalu: hmmmmmmmm napisał(a):

            > A mi się wydaje, że jest grupa osób, która pod wpływem stresu działa lepiej niż
            > bez niego. Ja np. nie stresuję się czymś, co mam zrobić (kiedy nie dotyczy to
            > występów publicznych), a sprawia mi to dużą przyjemność. Np. kiedy jakiś mój
            > pomysł jest wcielany w życie, czekam, czy się uda, kiedy trzeba nagle podjąć
            > decyzję i nie ma czasu na zastanowienie, kiedy np. mój błąd może zaważyć na
            > czyimś życiu. NIGDY, w żadnej innej sytuacji nie osiągam takiej jasności myśli
            > jak podczas nagłych, nieprzewidzianych sytuacji. A poza tym jestem dość
            > roztargniona i nikt by mnie zapewne o takie opanowanie nie podejrzewał;)
            • Gość: K.P.J Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.07.09, 15:38
              Ciekawa sprawa. Pamiętam, że w czasie studiów (neuropsychologia, pozdrawiam Pana
              Macieja, bo nasze dziedziny są pokrewne:) wyróżnione nam były dwa przeciwstawne
              sobie aspekty samokontroli lęku, kontrola pozytywna i negatywna. Pierwsza ma
              postać wytłumienia lub zahamowania zarówno własnych impulsów emocjonalnych, jak
              i niepożądanej formy zachowania. W przypadku lęku jest to próba jego redukcji i
              właśnie z tym utożsamiana jest samokontrola reakcji lękowych. Okazuje się
              jednak, że również kontrola pozytywna, polegająca na włączeniu do repertuaru
              pewnej pożądanej osobiście formy zachowania lub emocji, może być skuteczna w
              przypadku lęku. Może się to odbywać poprzez wzbudzenie antagonistycznych
              procesów emocjonalnych , takich jak na przykład gniew, wściekłość dla strachu.
              Epstein zauważył , że te przeciwne emocje mogą znacznie osłabić lub zredukować
              niepożądany proces afektywny. Wydaje się, że właśnie Kaskadezry z prawdziwego
              zdarzenia, jak bohater artykułu, tutaj postępują własnie, świadomie lub nie, w
              taki właśnie sposób: niejako oswajając lęk, ale jednocześnie nie redukując go do
              poziomu niebezpiecznego dla ich zdrowia.
            • Gość: Kik Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. IP: *.centertel.pl 04.07.09, 15:46
              Zastanawiam się "co pcha" mężczyzn do tego typu zajęć. Dla mnie jest to
              niekończąca się pogoń do przygody Piotrusia Pana. Zabawa, im bardziej
              niebezpieczna tym bardziej go wciąga. Uważam, że są to ludzie o bardzo
              skrzywionej psychice, szczególnie gdy mamy na myśli tzw. normalne życie. Piotruś
              Pan niestety wciąga w to szaleństwo nawet swoje dzieci. I podejrzewam, że nie
              chodzi mu o "wyczyn", chodzi o poklask i że jest w centrum uwagi, jakie
              następuje po tych wygibasach. Duuuża potrzeba akceptacji, gdzieś pewnie we
              wcześniejszych latach tej akceptacji i uczuć zabrakło.
        • Gość: das spiel ist aus jako lekarz psychiatra nic pan z tego nie zrozumie IP: *.dynamic.mnet-online.de 04.07.09, 11:45
          lek a ryzyko to dwaj bracia obcych rodzicow
          i tak to nalezy nazwac
          zreszta psychiatrzy w wiekszosci sami nadaja sie do leczenia

          idac chodnikiem w kazdym polskim miescie moze z nienacka spasc na glowe przypadkowego przechodnia kawal starego gzymsu co nie oznacza
          ze nalezy chodzic po jezdni narazajac swiadomie swoje zycie

          • maciejkozlowski Re: jako lekarz psychiatra nic pan z tego nie zro 04.07.09, 12:19
            Prosze Pana ja nie rozumiem co Pan chce mi powiedzieć. Rozumiem , że ma pan złe
            doświadczenia w relacji z psychiatrami. Ja także. Nie podoba mi sie tylko, że
            pan zwraca się do mnie w liczbie mnogiej. Ja nie jestem "psychiatrzy" Absolutnie !
            A na marginesie to po co Pan zasłania twarz tym dziwacznym nickiem?

            Gość portalu: das spiel ist aus napisał(a):

            > lek a ryzyko to dwaj bracia obcych rodzicow
            > i tak to nalezy nazwac
            > zreszta psychiatrzy w wiekszosci sami nadaja sie do leczenia
            >
            > idac chodnikiem w kazdym polskim miescie moze z nienacka spasc na glowe przypad
            > kowego przechodnia kawal starego gzymsu co nie oznacza
            > ze nalezy chodzic po jezdni narazajac swiadomie swoje zycie
            >
        • gambiting Re: Kaskader -jeszcze moja refleksja. 04.07.09, 15:03
          Kwestia szacunku do zawodu i własnego życia - Jeżeli człowiek na każdy numer
          idzie "na pewniaka" że jest niezniszczalny i nic się nie stanie,to prędzej czy
          później go coś wyprowadzi z błędu. Boleśnie.
      • Gość: missb Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.xdsl.centertel.pl 04.07.09, 11:34
        Świetny artykuł, daje wiele do myślenia.
        Jestem pełna podziwu dla Pana
      • Gość: pompowtryskiwacz Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 12:05
        Ten pan na zdjęciu ma ładne okulary. Gdzie można takie kupić?
      • Gość: Franek debilizm, narażać życie dla głupiego filmu i paru IP: *.uz.zgora.pl 04.07.09, 12:10
        złotych
      • Gość: basia Kaskader wysokiego ryzyka IP: 212.183.134.* 04.07.09, 13:00
        Jestem pełna podziwu dla profesjonalistów wykonujących taką pracę, chociaż
        absolutnie nie moge sobie wyobrazić ani zrozumieć, jak można to robić. Mam na
        myśli ten skok gdzie cel na który mamy upaść wygląda jak pudełko zapałek...jak
        pracuje wtedy serce? Jak się zmusic do takiego skoku, przeciez trzeba na pewno
        pokonać instynkt samozachowawczy.
        Chociaz może to naturalne, że szukamy mocnych wrazen i probujemy przemoc własny
        lek. ja mam lęk wysokości, zwłaszcza boje sie wspinania po stromych schodach, a
        jednak zwiedzając jakieś miasto "zaliczam" każdy dostępny wyższy budynek czy
        wieżę :) lubie grac temu lękowi na nosie :)
      • Gość: furora jako uzupełnienie wywiad na youtube: IP: *.magma-net.pl 04.07.09, 13:03
        moze głupkowaty początek, ale da się obejrzeć całość:

        www.youtube.com/watch?v=lr4x_F4xNQs
        cz. 2:
        www.youtube.com/watch?v=mzfvcWJ_zfk&feature=related
      • Gość: znajomy znajomego Szacun Molek! IP: *.acn.waw.pl 04.07.09, 13:17
        Dorzucę ze dwie historyjki o początkach kaskaderki w Polsce czyli o Cyniu
        Magnowskim:
        Początek lat 60. Jakiś reżyser /bodaj Kutz/ żali się innemu, że ma w filmie
        scenę że ktoś wyskakuje z pociągu i nie wie jak i kto miałby to zagrać.
        -Słuchaj, znam takiego jednego, podeślę do ciebe. Po kilku dniach telefon
        zwrotny: Słuchaj, on jest genialny! Ja go prosiłem żeby wyskoczył z pociągu a on
        wymyślił że wyskoczy i rozbije się o słup.
        Inny film, w scenie strzała przeszywa gardło. Cynio ma w ustach drewnianę
        deseczkę, strzał z kuszy z bliskiej odległości ale bardzo ryzykowny. Akcja!
        Strzała poszła trochę za wysoko, sypią się ze cztery zęby, Cyniu pada na wnzak
        zgodnie ze scenariuszem. Stop! Cyniu podnosi się, wyciąga z ust deseczkę,
        wypluwa zęby: dobrze wyszło?




      • Gość: ! Re: Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 13:54
        ten zawod nie nazywa się kaskader tylko hardkor !
      • Gość: me Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.acn.waw.pl 04.07.09, 13:58
        Koles wyglada jak Eric Roberts. Moglby byc jego dublerem :)
      • Gość: w_widelec Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 14:20
        Szkoda, że nie napisano, że pan Z.M. to cham i alkoholik...
      • Gość: kk Kaskader wysokiego ryzyka IP: *.net.upc.cz 04.07.09, 15:12
        dobre ale krotkie
        • Gość: EST Kaskader wysokiego ryzyka IP: 94.42.84.* 06.07.09, 12:04
          Bardzo udany tekst i bardzo wciągający. Chciałoby się więcej tego typu
          artykułów, a nie jakieś pierdoły :P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka