Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 17:19
    P&G na żywo
    P&G ma siedzibę gdzieś na końcu Warszawy, zaraz za nimi są pola, może z
    malinami, bo to były jakieś krzaczki, ale nie wiem, bo nie jestem rolnikiem.
    Budynek jest duży, ale nie ma żadnego ani jednego napisu, ze to jest P&G ,
    musiałem się sam domyślić, że to P&G co nie było trudne, bo tam nic innego
    nie było. Jeździ tam jeden autobus, ale dosyć często tylko nie wiadomo kiedy
    bo wszędzie wszystkie rozkłady są pozrywane (chciałem się przesiąść już na
    Pradze). Ale byłem w P&G z pół godziny wcześniej. Na te testy przyszło też 5
    innych gości i 2 dziewczyny (razem 8). Ale mnie ochrona nie wpuściła do
    środka. Musiałem czekać w takiej małej poczekalni, był tam telebim i przez
    1/2h oglądałem reklamy Pampersów, Blendamedu, viziru, allways itd. Ochrona
    sprawdzała większości pracowników teczki, pewnie czy nie wynoszą pasty do
    zębów i sprawdzali ich tez wykrywaczem metalu. Sprawdzili tez gościa z
    Telepizzy, pizze tez. Pewnie boja się zamachów terrostycznych, a nie wiedza
    ze plastik i tak jest niewykrywalny. Potem spisali mi dane z dowodu (pewnie
    zrobili ksero – gdzieś wyszli z moim dowodem na minutę, ale nie mogę tego
    potwierdzić) i wpuścili jak po 1/2h przyszła
    jakąś kobieta nas zabrać na testy. Ale jak się zapytałem czy można iść do
    łazienki to się strasznie zmartwiła bo to nie takie proste, nie mam karty
    identyfikacyjnej i nie przejdę przez następną bramkę, w końcu nie byłem w
    łazience. Z drugiej strony jak ostatnio byłem w Banku Millennium, to wszedłem
    w okolice gabinetów prezesa i dyrektorów, bo jeden gościu otworzył drzwi
    kartą i ja wstawiłem nogę, nie dałem się tym drzwiom zamknąć - wszedłem i
    szukałem mojego pokoiku gdzie miałem się zgłosić, a który był 2 piętra
    wyżej - zero ochrony, ale w P&G totalnie przesadzili. Potem dostałem testy
    numeryczno matematyczne oraz logiczne. 55 pytań 1h15 minut czasu.
    Rozwiązywałem tak szybko jak mały samochodzik, mózg mi zaczął wysiadać. Ale
    jak opuściłem na początku 3 zadania matematyczne bo nie chciałem tracić
    czasu to na 15 minut przed końcem wiedziałem ze mam co najmniej 95% dobrych
    odpowiedzi i nie chciało mi się już więcej rozwiązywać. Testy przeszedłem ja
    i 2 dziewczyny, Jedna studiowała matematyka a druga cos podobnego o trochę
    technicznej nazwie ale zapomniałem co. Według mnie to trochę bez sensu, bo
    jeżeli ktoś ma pracować w marketingu, to zdolności matematyczne są mało
    potrzebne, a wbrew nazwie ten test logiki nie badał tylko zdolności
    matematyczne, ale jeżeli tak chcą to ich sprawa. Potem ja miałem rozmowę z
    jakimś gościem a te 2 dziewczyny z jakąś kobieta. Ten mój manager sprawiał
    wrażenie jak by wczoraj przyszedł pijany do domu i żona nie pozwoliła spać
    mu w łóżku, tylko musiał na fotelu. Potem mi zaczął zadawać pytania bez
    sensu, np. co to jest innowacja i kiedy ostatni raz byłem innowacyjny,
    przykłady, kiedy coś usprawniłem, itp. Ale najgorsze ze sam nie
    wiedział co chce i nie potrafił poprowadzić rozmowy. Ja byłem trochę
    przeziębiony i być może czerwony na twarzy, ale nie wiem bo nie pozwolili mi
    pójść do łazienki. A na koniec nie chcieli zwrócić kosztów dojazdu. W każdym
    razie nie przyjęli mnie do P&G. Mimo wszystko będę używał ich produktów, bo
    to nie ja je w domu kupuje, i czasami cos się pojawia z P&G.
    A ja pracuję w innym anglosaskim koncernie, którego nazwa zaczyna się też na
    literę P, tyle że sprzedaje produkty bardziej prestiżowe (nie używa ich się
    w kiblu).
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka