kolor 12.02.02, 10:35 Ktos pamiento kino Tecza na Cyrance? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kloss76 Re: Kino Tecza. IP: *.bratniak.krakow.pl 12.02.02, 15:34 Ja pamietam :) Oglądałem tam Akademię Pana Kleksa :) Odpowiedz Link Zgłoś
lena! Re: Kino Tecza. 13.02.02, 00:06 To sie kolor zdradziłeś, gimnazjalista być nie możesz, bo to kino ledwie ja pamietam. Widziałam zgliszcza. Pamietacie jak wtedy cyranka,żyła wlasnym życiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryniu. Re: Kino Tecza. IP: 195.205.97.* 13.02.02, 08:19 Pamiętam, byłem w tym kinie na kilku filmach, ale to było tak dawno.... Nie było to kino najwyższej jakości. Swoją drogą, w tym czasie w Mielcu były 3 kina i coś sie działo, teraz zostało jedno. Moda na kono chyba minęła. Teraz każdy ma kilkadziesiąt kanałów w telewizji, kasety video, dvd. Muszę przyznać, że były to fajne czasy, chdziło sie do kina, do knajpek.... Moja ulubiona knajpka była na starówce ( ul. Kościuszki ) nie pamietam jak sie nazywała ( na przeci szkoly 2 ). Dobre wino tam było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kolor Re: Kino Tecza - do Leny 13.02.02, 09:46 jo ino slyszol ze bylo takie kino. i chcialem sie trocha wiencej od Was o nim dowiedziec:) Odpowiedz Link Zgłoś
georghe Re: Kino Tecza - do Leny 13.02.02, 10:28 Co się stało z tym kinem ? Zburzyli ? Pamiętam jak w Nowinach podawali program kin i było tam m.in. mieleckie kino TĘCZA :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolor Re: Kino Tecza - do Leny 13.02.02, 10:34 Swego czasu poszerzali droge na WSK a kino tecza bylo pszeszkodom. wienc zburzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dx2 Re: Kino Tecza - do Leny IP: *.sawan.com.pl 14.02.02, 09:23 Ja dobrze pamietam to kino - barak, lekko zawilgocony, zimą niedogrzany z lekką nutą stęchlizny. Codziło się tam tylko na prawdziwe hity i na własne ryzyko ze względu na otoczenie. Była wtedy hierarchia kin - najlepsze i najdroższe to kino Bajka na Starówce gdzie grali premiery /tam się zapraszało dziewczyny/, później film wędrował do Domu Kultury - kino Metalowiec, a kończył w Tęczy, gdzie rónież często odbywały się seanse w ramach tzw. pożegnania z filmem czyli końcem jego dystrybucji w Polsce. Dlatego też Tęcza miała najbardziej urozmaicony repertuar i była najtańsza!!! Tego kina mi akurat nie brakuje, gdyby go nie zburzyli byłoby się zawaliło samo. Natomiast kino Bajka to wielka strata. Mielec powinien mieć conajmniej dwa kina. Pozdrawiam Dx2 (Darek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Kino Tecza - do Leny IP: *.com.pl 15.02.02, 10:58 Nie sadze żeby Mielec potrzebował dwóch kin - nie wiem czy widziałeś jaka jest nieraz frekwencja w tym jednym - pięć czy sześć osób w niedzielne popołudnie. Żenada. Poza tym wszystko byłoby ok, gdyby film wchodził na ekrany kina nieco wcześniej niż kilkanascie miesiecy po premierze, albo chociaż w ogóle był wyświetlany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Kino Tecza. IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 03:57 kolor napisał(a): > Ktos pamiento kino Tecza na Cyrance? Bylem tam kilkanascie razy, z czego polowa licznika zostala nabita przez grupowe szkolne kinowanie. Tak jak juz ktos napisal - barak smierdzacy stechlizna, ale gdy na ekranie lecialy Gwiezdne Wojny to tego sie nie czulo....... Artur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloss Re: Kino Tecza. IP: *.bratniak.krakow.pl 15.02.02, 10:38 Ja tam oglądałem "Imperium Kontratakuje" :) Odpowiedz Link Zgłoś
lena! Re: Kino do Kolora 15.02.02, 20:39 Ale ty kombinujesz i krecisz, przyjmuje,że masz dobra pamieć. Do szacownej reszty: Był w Mielcu pomysł powstania klubu filmowego, aby od czasu do czasu pojawiły sie naprawde dobre filmy. Jednak dyrektor domu kultury to typowy menadżer, takie przedwsiemwzięcie nie da pieniedzy i sprawa zamknieta. Przemiła pani która zajmuje sie repertuarem, mówi, że z każdego filmu dystrybucji Gutekfilm musi sie srogo tłumaczyć, choć to kino naprawde dobre. W Mielcu nikt tego nie chce ogladać, tu sie dobrze sprzedają hity made in U.S.A. A czy wy chodzicie do kina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloss76 Problem kina w Mielcu nieco szerzej. IP: *.bratniak.krakow.pl 15.02.02, 21:25 lena! napisał(a): > Ale ty kombinujesz i krecisz, przyjmuje,że masz dobra pamieć. > Do szacownej reszty: > Był w Mielcu pomysł powstania klubu filmowego, aby od czasu do czasu pojawiły > sie naprawde dobre filmy. Jednak dyrektor domu kultury to typowy menadżer, > takie przedwsiemwzięcie nie da pieniedzy i sprawa zamknieta. Przemiła pani > która zajmuje sie repertuarem, mówi, że z każdego filmu dystrybucji Gutekfilm > musi sie srogo tłumaczyć, choć to kino naprawde dobre. W Mielcu nikt tego nie > chce ogladać, tu sie dobrze sprzedają hity made in U.S.A. > A czy wy chodzicie do kina? Tak się składa, że z mieleckimi kinami byłem przez pewien czas dość blisko związany. Kiedy mieszkałem w Mielcu chodziłem na prawie wszystkie seanse - i to do Bajki, jak i do Metalowca. Przemiła Pani, o której pisze Lena to Pani Gosia Klaus, kierowniczka kina Metalowiec a dawniej też Bajki. Kiedy likwidowano Bajkę p. Klaus broniła to kino rękami nogami. Niestety - nie udało się, tym razem wygrał kapitalizm. To, że czasami w Mielcu jednak pojawiają się ciekawe filmy to tylko jej zasługa. Sprawa repertuaru w Mielcu, ale nie tylko - to dotyczy wszystkich małych miast - jest dość skomplikowana. To nie jest tak, że kierownicy kin biorą tylko "kasowe" tytuły. Problem leży gdzie indziej. A mianowicie w ilości rozpowszechnianych kopii. Wysokobudżetowe produkcje, nastawione na małowymagającą, ale za to masową publiczność mają tych kopii kilkadziesiąt, czasami nawet ponad 100! Filmy niskobudżetowe, ambitne rozpowszechniane są zwykle w kilku tylko kopiach. Niekiedy, jak w przypadku polskiego filmu "Kalafior" jest to jedna tylko kopia (sic!). Takich "jednokopijnych" obrazów jest wiele. Charakteryzują się głównie tym, że przy ich oglądaniu trzeba !myśleć! ergo !przeżywać! ergo !czuć!. I często są to najbardziej wartościowe obrazy filmowe. Każda kopia filmowa ma licencję, pozwalającą na wyświetlanie tytułu w kinie. Główny problem polaga na tym, że licencje są terminowe i często bywa tak, że zanim ambitny film dojdzie do Mielca, to jego licencja wygasa. Czas jej trwania ustala dysrybutor wspólnie z producentem filmu. Filmy "z wyższej półki" często wstrzymywane są w dużych miastach, gdzie łatwiej o publiczność, która lubi obcować z ambitnym repertuarem. A do miasteczek na prowincji - po co? komu? I tak nikt nie przyjdzie......... No, może dwie, czasem trzy osoby.... Pozdrawiam ciepło wszystkich mieleckich kinomanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re:Kino Tęcza. IP: proxy / *.i-one.at 20.10.02, 21:41 Tak,"Gwiezdne wojny","Ucieczka z NY","Psy wojny",to były piękne czasy.Modelarnia na "Smoczce",kto to dziś pamięta. Pozdrawiam rocznik 64. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolek Re:Kino Tęcza. IP: *.dyn.optonline.net 22.10.02, 03:07 W kinie tecza bylem na pierwszym moim filmie w zyciu. Film nosil tytul Godzilla kontra Giga. To bylo cos niesamowitego. Bylem jeszcze pozniej na kilku filmach w tym kinie, ale jednak Bajka byla lepsza. Tam od czasu do czasu mozna bylo wejsc za friko przez tylne drzwi. To byly rzczywiscie dobre czasy. cze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re:Kino Tęcza. IP: vance* / 142.30.229.* 07.11.02, 23:38 chodzilem do kina bajka na tak zwane "poranki" w niedziele obecnie mieszkam w kanadzie Odpowiedz Link Zgłoś