O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 02:53
Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą cenę
chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
jeżeli Polskie miałoby być droższe.
    • Gość: Ryniu Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: 195.205.97.* 23.04.02, 08:47
      Nie zła filozofia...
      Do mnie to jednak nie przemawia. Wyobraź sobie, że masz sieć sklepów i
      sprzedajesz np. wiertarki. Polska wiertarka u producenta kosztuje 120 zł a u
      niemca, nawet tej samej jakości kosztuje 80 zł. Teraz pytam, które wiertarki
      będziesz sprzedawał ?
      Inny przykład:
      2 lata temu zainteresowałem sie płytami CD-R w kształcie wizytówek. Agawa
      sprzedawała te płyty po 7 zł !!! Doznałem szoku i zacząłem szukać innego źródła.
      Znalazłem w USA po $0.7 co dawało 3,20 + transport i ja zacząłem sprzedawać te
      płyty po 5 zł. Agawa zareagowała natychmiast i też zeszła z ceną poniżej mojej.
      Oznaczalo to, że mają jeszcze tańszego dostawcę. Znalazłem dostawcę z Tajwanu i
      sprzedawałem płyty po 3 zł.
      Teraz świat jest taki mały, że każdy może kupić co chce i gdzie chce.
      Trzeba sie zastanowić dlaczego w Polsce jest drożej niż np na zachodzie, gdzie
      siła robocza jest droższa. Ano, Polak jak zacznie jakiś interes to chce się
      dorobić w ciągu max 2 lat. Na świecie inwestycje sie robi na kilka, kilkanaście
      lat...
      A Ty, jakbyś chciał kupić to kupisz Polskie, droższe i często gorszej jakści,
      czy tańsze np. niemieckie ?
    • Gość: polmaj Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.proxy.aol.com 23.04.02, 09:17
      zgadzam sie calkowicie z panem km2bp,trzeba kupowac produkt polski,a nie
      nabijac niemcom kabze
      • Gość: Ryniu Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: 195.205.97.* 23.04.02, 11:25
        Niemcy byli tylko przykładem. Mnie nie chodzi o nabijanie kabzy niemcom czy
        innym narodom, mnie chodzi o oszczędzanie mojej kasy.
      • Gość: kai Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 11:15
        Gość portalu: polmaj napisał(a):

        > zgadzam sie calkowicie z panem km2bp,trzeba kupowac produkt polski,a nie
        > nabijac niemcom kabze

        Słusznie, kupujmy polonezy, precz z BMW!!!

        • Gość: wro koles z adresu "zgora.pl" IP: *.ii.uni.wroc.pl 29.04.02, 11:47
          ten czlowiek co rozpoczal ten watek ma chyba silne
          rozdwojenie jazni.
          tutaj twierdzi ze nie powinno sie sprowadzac
          tanich rzeczy z zagranicy, a w innym watku
          byl za sprowadzaniem UZYWANYCH ubran!
          nie wiem wogole jak to mozna dotykac...
          • Gość: km2bp Re: koles z adresu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 11:35
            Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że obszar biedy w Polsce rośnie
            zatrważająco. Używane ubrania to błaha z pozoru sprawa, (bo czyż los ludzi
            biednych nie jest uważany za błahą rzecz?) I jest następnym przykładem na to
            jak nasi ciemiężyciele ludu zaprzedali się już #ujni europejskiej. Kto tak
            naprawdę zyska na tym przepisie jeśli nie #ujnia to właśnie tam powstaną nowe
            miejsca pracy kosztem Polaków i co jest najsmutniejsze to nie pomogą teraz
            dyskusje na temat rodzimego przemysłu który dawno temu przestał istnieć , a nas
            nie stać na jego odbudowanie . Jesteśmy wręcz skazani na towar z zagranicy, i
            tak jest ze wszystkim wystarczy się tylko uważnie rozejrzeć po sklepach Powiem
            więcej przestaje wierzyć w naszą suwerenność widząc decyzje ciemiężycieli ludu
            rujnujące nasz kraj a przynoszące olbrzymie korzyści innym Narodom. Ta polityka
            rozbijactwa polskich przedsiębiorstw jest stosowana już od paru lat. Nazywa się
            to INTEGRACJA Z #UJNĄ EUROPEJSKĄ Tylko, że prawo #ujni zawsze będzie ponad
            prawo polskie i Polak we własnym kraju nie będzie miał nic do gadania. Politycy
            doskonale o tym wiedzą, wiedzą też, że wycofać się już nie można, dlatego,
            tumanią i mącą jak tylko mogą, aby ludzie się w tym nie połapali Używają
            przeróżnych durnych wymówek i argumentacji do ukrycia prawdziwego oblicza
            sprawy,takich jak porównywanie ubrań do odpadów radioaktywnych, podczas gdy nie
            widzą rosnących stert plastiku,folii i dawno wycofanych na zachodzie "petów".
            Poruszyłem ten temat nie po to, aby bronić sprowadzania do Polski starych
            ubrań. Ponieważ rząd nie zabrania ich sprowadzać i tak będą one sprowadzane. A
            cała różnica będzie polegała na tym, że w Polsce ok.40 000 ludzi zatrudnionych
            w sortowniach straci pracę, a my będziemy po prostu kupować tą usługę na
            zachodzie. Natomiast rodzimy przemysł odzieżowy jest teraz w takim rozkładzie,
            że naprawdę ciężko będzie przerwać to błędne koło, i go odbudować. Dlaczego
            więc zrzekać się mamy następnych miejsc pracy dla #ujni ?I40 000 TYSIĘCY I
            powiem tylko tyle, że jeżeli nie w samych sortowniach to na pewno to na pewno
            przy przerobie tego, co jest odpadem. Oglądałem w TV na ten temat program i jak
            się okazuje to to, co się do wtórnej sprzedaży nie nadaje to jest mielone, robi
            się z tego czyściwo dla fabryk, filc a nawet wykładziny i tapicerki do
            samochodów. Też mnie to zdziwiło, ale jak się okazuje jest to teraz u nas
            całkiem spory przemysł i w skali całego kraju może to być te 40 000 miejsc
            pracy.

            Nie broniłem lumpeksów ani nigdy nie będę ich bronił ani nie będę bronił
            sprowadzania taniej odzieży z Tajlandii tylko broniłem miejsc pracy dla
            Polaków znajdujących się w trudnej sytuacji ze zniszczonym rodzimym przemysłem
            odzieżowym i byłbym bardzo usadyswakcjonowany gdyby rząd stworzył jakiś projekt
            jego odbudowy . A póki co to jesteśmy skazani na odzież z importu
            CHYBA NAPRAWDĘ MAM ROZDWOIENIE JAŹNI KM2BP

Pełna wersja