karma1
12.12.05, 14:36
W obecnych czasach, gdy w Polsce rozwija się lotnictwo nie tylko sportowe ale
i prywatne (komercyjne) coraz więcej miast za punkt honoru stawia sobie
posiadanie choćby turystycznego lotniska w najbliższej okolicy. Powstają od
podstaw nowe lotniska. Tymczasem w Mielcu skazuje się lotnisko na powolną
śmierć, gdyż planowana zabudowa dyskwalifikuje go jako lotnisko dla statków
powietrznych większych od awionetek. I to w mieście, którego infrastruktura
drogowa jest tragiczna (nie przebiega przez nie żadna z dróg krajowych, w
zimie często problemem jest dojechanie do miasta, a w lecie obijanie się po
ciasnych, dziurawych drogach). W tej sytuacji władze miasta zamiast promować
jego rozwój (tak jak to jest w przypadku Rzeszowa i Jasionki) skazują go na
marginalizację a w perspektywie czasu być może nawet na całkowita likwidację.
Przy tego rodzaju zabudowie niebezpieczne staję się tez wykonywanie lotów
sprawdzających nowo wybudowanych samolotów, a więc chyba też chodzi o
zlikwidowanie przemysłu lotniczego w Mielcu. I to znów w opozycji, do tego o
czym się coraz głośniej mówi, czyli istnieniu tzw. Doliny Lotniczej, której
Mielec jest poważną częścią. Nie mówiac juz o Aeroklubie którego chce sie
wykurzyc na pólnocną strone lotniska która nie nadaje sie do startó i
lądowań, ze względu na tragiczny stan nawierzchni strawiastej!!