Mieleccy Cyganie

10.11.01, 13:49
KORSO:

"Romowie w społeczności lokalnej

Pod takim hasłem w dniach 29-30 października w Hotelu Polskim obył się cykl
spotkań, którego celem była aktywizacja Romów w Mielcu. Organizatorem spotkania
był Europejski Instytut na Rzecz Demokracji w Warszawie, przy współpracy Biura
Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego w Mielcu. W konferencji uczestniczył
przedstawiciel Instytutu Tomasz Zmorzyński, a także reprezentant mieleckiej
społeczności romskiej Aleksander Siwak. Prelekcję na temat historii i obecnej
sytuacji Romów wygłosił Stanisław Stankiewicz - wiceprezydent Międzynarodowego
Stowarzyszenia Romów. Podczas spotkań dyskutowano na tematy dotyczące Romów,
próbując analizować sytuację tej mniejszości zamieszkałej w Mielcu. "



Co w ogóle sądzicie o mieleckich Romach?
Kiedyś miałem wśród nich kilku kolegów, Kiedy ich blizej poznać są bardzo
przyjaźni i lojalni. Mieliście kiedyś jakieś bliskie, POZYTYWNE kontakty z nimi?

    • Gość: G Re: Mieleccy Cyganie IP: 212.244.182.* 15.11.01, 14:50
      Kloss, czy chodziłeś do SP nr. 5? Nazwiska Cyganów Jaworski, Siwak, Zieliński
      coś Ci mówią? Pamiętasz klasę uzawodowioną - może jej absolwent to np. Pan
      Cesarz? A tak prywatnie - mnóstwo prymitywów się ostatnio pojawiło na tym
      forum. Jak przez przypadek przeczytam posta jakiegoś lokalnego bezmózgowca, to
      mi się nawet w klawiaturę stukać nie chce. Skutkiem tego coraz rzadziej tu
      zaglądam, i staram się zachować jak najmilszy obraz mego rodzinnego miasta -
      dzisiejsze w nim zmiany bardzo rzadko idą w kierunku pozytywnym - równiez w
      zakresie ludzkiej mentalności.

      Pozdrawiam weterana i przy okazji naszego semickiego przyjaciela z Kanady, o
      ile przez przypadek tu zaglądnie.
      • kloss76 Re: Mieleccy Cyganie 15.11.01, 15:18
        Gość portalu: G napisał(a):

        > Kloss, czy chodziłeś do SP nr. 5? Nazwiska Cyganów Jaworski, Siwak, Zieliński
        > coś Ci mówią? Pamiętasz klasę uzawodowioną - może jej absolwent to np. Pan
        > Cesarz? A tak prywatnie - mnóstwo prymitywów się ostatnio pojawiło na tym
        > forum. Jak przez przypadek przeczytam posta jakiegoś lokalnego bezmózgowca, to
        > mi się nawet w klawiaturę stukać nie chce. Skutkiem tego coraz rzadziej tu
        > zaglądam, i staram się zachować jak najmilszy obraz mego rodzinnego miasta -
        > dzisiejsze w nim zmiany bardzo rzadko idą w kierunku pozytywnym - równiez w
        > zakresie ludzkiej mentalności.
        >
        > Pozdrawiam weterana i przy okazji naszego semickiego przyjaciela z Kanady, o
        > ile przez przypadek tu zaglądnie.

        Dziekuje za pozdrowienia. Nie chodzilem do SP5. Cyganów poznałem przez przypadek
        jak zapuscilem sie pare razy do ich osiedla, potem czesto tam zaglądalem, znalem
        ich tylko po imionach, tak że nazwiska nic mi nie mówią. Większośc z tych,
        których znałem przenioslo sie do Tarnowa lub do NIemiec. Udalo mi sie z nimi
        zaprzyjaznic bo zainteresowalem sie tym jak zyją, jakie mają zwyczaje, itd.
        A co do naszego forum...
        Róznie bywa - zaglądaj tu i pisz jak najczesciej, moze uda sie wyplenic takie
        chwasty jak cesarz.pan czy inni.
        pozdrawiam gorąco
      • Gość: Liperus Re: do G IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 15.11.01, 23:15
        Nie zamierzam zabierac glosu na temat "Gipsies" wystarczy ze robia to znawcy
        tematu.To mile ze pamietasz weterana bo stazem i wiekiem jestem nim bez
        watpienia ale jestem tez najbardziej sponiewieranym "obcym" na tym forum.No
        coz co kraj to obyczaj.Pozdrawiam.
        • kloss76 Re: do G 16.11.01, 00:43
          Gość portalu: Liperus napisał(a):

          > Nie zamierzam zabierac glosu na temat "Gipsies" wystarczy ze robia to znawcy
          > tematu.To mile ze pamietasz weterana bo stazem i wiekiem jestem nim bez
          > watpienia ale jestem tez najbardziej sponiewieranym "obcym" na tym forum.No
          > coz co kraj to obyczaj.Pozdrawiam.

          Witam po baaardzo długiej nieobecności. Z pewnością nie jestem znawcą tematyki
          romskiej, ale dażę ich dużą sympatią - to nie to samo. Piszesz, że
          jesteś "najbardziej sponiewieranym "obcym" na tym forum" - to nie jest prawda.
          Jeśli nawet tak było, to nie wynikało to z Twojej obcości, przynajmniej moje
          agresje na Ciebie nie brały się z faktu Twojej "inności" ("innośc" bez
          negatywnego zabarwienia), a jedynie z braku zgodności z głoszonymi przez CIebie
          tezami, atakami personalnymi, ubliżaniem. A więc porzuć te kompleksy i włącz się
          wreszcie do normalnej dyskujsi. Pozdrawiam i puszczam w niepamięć wiele słów.

          • lena! Re:Romowie 16.11.01, 15:08
            To zadziwiające mieszkamy tak blisko siebie, a tak naprawde bardzo mało o nich
            wiemy. Teraz faktycznie jest ich już niewielu. Ja sie przyznam szczerze,że
            wiecej onich czytałam niż wiem z autopsji.
            • wilhelm18 Re:Romowie 17.11.01, 13:52
              Moje jedyne kontakty z Cyganami, a raczej z Cygankami to wróżbiarki, które
              stawały dawniej pod wiaduktem. :)
              Dałem sobie raz powróżyć, wyciągnęła ode mnie mnóstwo kasy, ale wróżby niektre
              się sprawdziły.
              • Gość: G Re:Romowie IP: 212.244.182.* 19.11.01, 15:39
                Pozdrowienia dla Liperusa i Klossa. W naszej SP nr 5 nikt nigdy nie myslał, że
                Cygan to mniejszość narodowa. Nie mieliśmy pojęcia co to takiego ta
                "mniejszość". Cygan to był Cygan i już. Kiedy chcieliśmy któregoś zdenerwować
                (bynajmniej nie na tle etnicznym), to wołaliśmy "Sakara Makara daj na cygara"
                (zdaje się, że to było jakieś Ich straszne przekleństwo). Oni rewanżowali się w
                inny sposób - w przerwie obiadowej podchodził mały Cygan (taki z 1-ej, 2-ej
                klasy) i pluł do zupy. No to małemu Cyganowi trzeba było dać w ucho. Następnie
                mały Cygan przychodził z dużym Cyganem (ponieważ Cyganie "długo" się uczyli, to
                niejednokrotnie "duży" Cygan miał około 16 lat)i trzeba się było w ekspresowym
                tempie ewakuaować ze szkoły na parę godzin, żeby sprawa trochę przycichła. Ech,
                to były czasy...! Do standardu należały też wojny i podchody na Górce
                Cyranowskiej (tj. zazwyczaj wojna na gałki, albo jak mówią poza Galicją,
                śnieżki).
                • kloss76 do MIliardera 23.11.01, 16:55
                  Poczytaj ten wątek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja