Gość: G
IP: 212.244.182.*
26.11.01, 16:05
Dobre i złe przykłady. Osobiste doświadczenia. Lekarze których brak, bo odeszli
(na emeryturę lub zmarli), oraz Ci którzy służą (bądź nie) ludziom.
Rekomendacje, zalecenia unikania. Zapraszam do dyskusji. W którymś z wątków
pojawiło się nazwisko p. doktor Mierzyńskiej. Moim zdaniem to jeden z
najwartościowszych mieleckich lekarzy. Miałem okazję poznać ją osobiście. Takie
okazy niestety są już w zaniku. To jeden z niedobitków uczniów doktora Judyma,
którzy jeszcze nie ulegli degeneracji w wyniku reform służby zdrowia:).
Patologie niestety rodzi system, ludzie są tylko ludźmi.