Dodaj do ulubionych

pazyrność pracowników

12.09.08, 13:25
"sam jestem pracodawcą i wiem co to pazyrność pracowników bez
wiedzy o kosztach calej firmy"
To cytat wypowiedzi jul.s
Julek albo słabo uświadamiasz swoich pracowników, a to źle o tobie świadczy
jako o pracodawcy, albo jesteś sam pazyrny i jesteś z tych pracodawców, którzy
twierdzą, że pracownikowi ochłapy bo i tak przyjdzie za parę złotych do pracy
i niech się cieszy, że pracuje, byle tobie kabza pęczniała.
Obserwuj wątek
    • jul.s Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 15:11
      ..droga /i/ mani

      ..byc może zastosowane przeze mnie określenia były nieadekwatne
      językowo .. ale

      ..pracownik najemny nigdy nie zrozumie problemów pracodawcy - i
      pewnie odwrotne twierdzenie jest prawdziwe ..-

      .. na szczęście od lat funkcjonuje w Polsce "rynek" - wywalczony w
      ciężkiej walce z "komuną" i obie strony "są wolne" i spokojnie
      podejmują decyzje w liberalnym duchu --

      - dobre dla mediów określenia - cytuje "z Ciebie"
      >że pracownikowi ochłapy bo i tak przyjdzie za parę złotych do pracy
      > i niech się cieszy, że pracuje, byle tobie kabza pęczniała

      ..na szczęście nic nie wartają - komuś żle odchodzi a pracodawca sie
      martwi - i jest równowaga -

      ...wytłumaczenie zastosowania slowa "pazyrny"
      • mani1 Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 16:28
        Rynek pracy - taki rynek będzie jeżeli pracodawca i pracownik będą mieli równe
        szanse, tzn. pracownik będzie mógł przebierać w pracodawcach a pracodawca w
        pracownikach. Póki co działa to tylko w jedną stronę, może za nielicznymi
        wyjątkami grup zawodowych.

        Owszem pracownik najemny nie zrozumie pracodawcy jeżeli traktuje się go jak
        głąba, nieznającego podstaw ekonomii (a jeżeli nie zna to uświadomienie mu ich),
        którego zadaniem tylko jest przynoszenie zysku pracodawcy.

        >obie strony "są wolne" i spokojnie podejmują decyzje w liberalnym duchu< tu
        jesteś śmieszny, decyzja o podjęciu danej pracy bardzo często podejmowana jest w
        akcie rozpaczy aby za marną pensyjkę starczyło na opłaty, książki dla dziecka itd.

        Pazyrny pracownik owszem, ale sam wiesz jak rosną koszty twoje jako pracodawcy i
        tak samo rosną z dnia na dzień koszty życia pracownika.

        Pytanie po co pracodawca ma płacić więcej pracownikowi gdy go na to stać a nie
        musi - po to żeby pracownik mógł prowadzić w miarę godne życie a nie zastanawiać
        się czy kupić dziecku książki do szkoły czy może buty, które mu się rozwalają.

        Oprócz tego, że się jest pracodawcą trzeba też być człowiekiem a nie liberalnym
        wyzyskiwaczem mającym swoich pracowników daleko w tyle, a to uwierz działa w
        obydwie strony.
        • jul.s Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 16:43
          ..nie czytasz starannie co piszę

          - powtarzasz moje wypowiedzi

          >a to uwierz działa w
          > obydwie strony. --------nie badz kaznodzieją i nie strasz piekłem -
          ------> to samo napisałem wyzej !!!!!!!!!!!!!

          - pozdrawiam ---
          • mani1 Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 19:24
            Piszemy o tym samym ale nie tak samo.
            Aby widzieć wykorzystywanych pracowników i ich poświęcenie dla
            swojej pracy nie trzeba być kaznodzieją.
            O jakim rynku pracy piszesz - o ludziach zatrudnianych za najniższą
            krajową, na czarno, półleganie, którym nie wypłaca się pieniędzy za
            pracę w godzinach nadliczbowych itd. To jest dla ciebie rynek pracy?
            A tak apropo to czy ty jako pracodawca możesz powiedzieć, że w 100%
            wywiązujesz się z wymagań jakie narzuca na ciebie kodeks pracy?
            • lechowski51 Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 19:47
              .pracownik najemny nigdy nie zrozumie problemów pracodawcy - i
              pewnie odwrotne twierdzenie jest prawdziwe ..-
              Julek twierdzenie godne Marksa!Z takiej wlasnie bzdury powstala ta obledna
              ideologia,bo zakladala parmanetna walke klas.Oczywiscie ze duza czesc z nas ma
              dusze "homo sovieticusa" i nie ma znaczenia czy jest to pokolenie wychowane w
              czasach komunizmu,czy tez juz w wolnej Polsce.
              Duza czesc Polakow wychowywana byla i jest w przekonaniu ze w zyciu
              najwazniejszy jest uklad i znajomosci.Tymczasem swiat amerykanskich milionerow
              to ci ktorzy mieli talent i pomysl na biznes.
              Wlasnie w USA obserwowalem "innych" ludzi anizeli w Polsce.Tam pracownik zyczy
              swojemu bosowi jak najlepiej bo wie ze od tego zalezy jego los.Malo tego z duma
              opowiadaja ze boss ma piekny dom,helikopter itd.Tam szewc na wiadomosc ze jego
              ksiadz ktoremu robil buty zostaje biskupem nie powoduje uczucia zazdrosci a
              dumy...bo bedzie mogl robic dla niego drozsze buty.
              Zarudniam ludzi i bylem pracownikiem.Wiem jedno-placenie glodowych stawek to
              smierc dla firmy,bo z niewolnika nie bedziesz mial pracownika.
              • piotremm Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 22:18
                W POLSCE sa ciche hasla wykonczyc pracodawce i pracownika i jest O.
                Jest rownnnnooooooooooooooooo i gggggggggggggggggggggggggggggggggg
              • chlujek Re: pazyrność pracowników 12.09.08, 22:45
                Czesto, gesto zastanawiam sie dlaczego z wami ( polakami) jest tak
                trudno rozmawiac. Mialem swoje podejrzenia , dlaczego tak jest a ten
                watek utwierdzil mnie w przekonaniu ze : polak to taki stworek ktory
                "ma" zawsze racje, wszystko wie najlepiej, nie dopuszcza mysli ze
                inni moga byzc blizej prawdy, jest arogancki, niegrzeczny i
                niewyobrazalnie dufny w swoje niepospolite zdolnosci. Przydlugi
                wstep. Moze. Jul, i lechowski przesciguja sie w pisaniu dyrdymalek na
                temat gospodarki zwanej kapitalistyczna a zwlaszcza zaleznosci
                pracodawca - pracownik.Panowie, nie macie zielonego pojecia jak to w
                praktyce funkcjonuje.
                Kilka tez do waszych dalszych " naukowych dyskusji".
                1. Zysk jest bogiem
                2. robotnik to ten ktory generuje zysk i tak dlugo ma racje bytu jak
                dlugo ten zysk generuje.
                3. praca robotnika i jego wynagrodzenie sa sobie rownowazne a
                nadwyzka to zyski pracodawcy.
                4. robotnik nie jest nie do zastapienia.
                5. dbalosc o robotnika w granicach generowanych przez niego zyskow (
                czasem kawa , albo tzw. bonus swiateczny)
                6. naukowe podejscie i stosowanie zachet psycho i socjotechnicznych.(
                keep a good work, )
                7. przepasc miedzy bialym a niebieskim kolnierzykiem.

                I na koniec. Najwazniejsze sa uklady: bez nich nie ma lukratywnych
                kontraktow, najlepsze pomysly laduja w koszu a najbardziej pracowici
                sa bez szans na znaczacy awans.

                Polska mentalnosc po obydwu stronach barykady. Czas na zmiany, klania
                sie praca u podstaw i moze za kilkaset albo kilka tysiecy lat pojawi
                sie wreszcie wislohomopikus nadazajacy za swiatem.

                "gud lak".( w swiecie biznesu wypada mowic jezykiem zagranicy )

                • lechowski51 Re: pazyrność pracowników 13.09.08, 10:20
                  Kilka tez do waszych dalszych " naukowych dyskusji".
                  1. Zysk jest bogiem
                  2. robotnik to ten ktory generuje zysk i tak dlugo ma racje bytu jak
                  dlugo ten zysk generuje.
                  3. praca robotnika i jego wynagrodzenie sa sobie rownowazne a
                  nadwyzka to zyski pracodawcy.
                  4. robotnik nie jest nie do zastapienia.
                  5. dbalosc o robotnika w granicach generowanych przez niego zyskow (
                  czasem kawa , albo tzw. bonus swiateczny)
                  6. naukowe podejscie i stosowanie zachet psycho i socjotechnicznych.(
                  keep a good work, )
                  7. przepasc miedzy bialym a niebieskim kolnierzykiem.
                  Pokazalem chlujek te 7 Twoich "przykazan" przedsiebiorcy synowi ktory jest po 1
                  roku AE w Krakowie.Wywiesi je w akademiku to kumple beda mieli ubaw.
                  ...najwazniejsze sa uklady w Izraelu i republikach bananowych, bo w innych
                  miejscach na swiecie liczy sie przedsiebiorczosc i pracowitosc
    • wiliambun Re: pazyrność pracowników 13.09.08, 17:38
      Skoro cie niestać na pracownika i zalujesz godziwego zarobku to
      zapie...j sam mani i nie mow ze pracownicy są pazerni ..
      • jul.s Re: pazyrność pracowników 13.09.08, 17:53

        ..zastanawiam się zawsze po co ja tu wracam ..
        ... i nigdy nie znajduje wytłumaczenia..
        ..teraz spróbuję wytrwać ....

        ..pozdrawiam julek ..
        • onlymielec Re: pazyrność pracowników 13.09.08, 18:14
          Nie chciałbym zadać głupiego pytania ,ale co z pracodawnikiem który
          chce normalnie popracować ,tak bez patrzenia na zegarek z
          przyjemności.Czy umiesz takich rozróżnić i wynagrodzić.Nie wrzuca
          się wszystkich do jednego garnka.Tylko jest jedno ale jak dać pasek
          indywidualnie skoro wszyscy dostają je 10-tego na pierwszej
          przerwie.
      • mani1 Re: pazyrność pracowników 13.09.08, 20:07
        wiliambun najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem a później
        komentuj jeżeli wogóle przeczytałeś/aś co napisałem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka