Gość: xxxx
IP: *.ronus.pl
13.10.13, 10:47
zbliża się 1 listopad i udręka opiekunów grobów:rodziców,dziadków.Zwykle opiekę sprawuje 1 osoba-choć żyją pozostałe dzieci,reszta rodziny.I ja własnie do tych pozostałych.Przyjemnie jest przyjsc na czysty ,wysprzatany grob przodkow ale......Jesli przynosicie kwiaty w osłonce zakupionej z kwiatami (zawsze za mała,z dziurami) nie zapominajcie o przynajmniej podstawce(najlepiej większa doniczka z uzupełnioną ziemią),i podlewaniu jej(kupna osłonka to praktycznie codzienne podlewanie).W wielu miejscach na cmentarzu wieją wiatry(nowy cmentarz zwłaszcza) więc dobrze by było obciążyć doniczkę.Przydałaby się jakaś pomoc osobie stale opiekującej się grobem np.wymycie pomnika,uprzątnięcie liści,chwastów,starych wkładow,umycie szklanych kloszy itp.Wierzcie mi to co najmniej 2,5 do 3 godzin-i stale robi to jedna osoba.Więc może w tym roku zaoferujcie jej pomoc,przyjedzcie wczeniej i po prostu zrobcie to.Przeciez Wasi rodzice mieli nie tylko 1 dziecko,mieli tez Was(corko,synu).Moze pora najwyzsza ustalic harmonogram prac przy grobie rodzicow-a nie tylko rzucic raz w roku zdechlego kwiatka i zapomniec o grobie do nastepnego roku.Stale opiekujaca sie grobem rodzicow najmlodsza corka do pozostalych dzieci(problem dotyczy wielu opiekunow grobow,nie tylko mnie-wiem to z rozmow z opiekunami)