witajcie2
12.11.08, 14:25
czy macie czasem wrażenie że jesteście beznadziejni i wszystko co
robicie nie ma sensu, a do tego zawracacie wszystkim głowę? Jeśli
tak to jak sobie z tym radzicie? A i jak jest z asertywnością u was?
Ja nie potrafię odmówić jak ktoś mnie prosi o pomoc. Chodzi mi o
sytuacje w których wiem że ta osoba doskonale by sobie poradziła
sama, a jej prośba wynika z lenistwa.mam na myśli rzeczy takie jak
napisanie za kogoś wypracowania,co robiłam wielokrotnie,
posprzątanie, zrobienie czegoś za nią. Z czasem robi się nie do
wytrzymania. Inną sytuacją jest np. wytłumaczenie materiału osobie
która sobie ze mnie drwi na codzień, albo nawet udaje że mnie nie
zna,czy mówi że tylko się ze mną zadaje bo jej tłumacze, a jak ma
problem to udaje przyjaciela.Jak już ktoś mnie bardzo zdenerwuje to
z trudem nauczyłam się bronić a i tak mam po tym straszne wyrzuty
sumienia nawet jak byłam ewidentnie ofiarą czyjegoś hamstwa i
złośliwości.