Dodaj do ulubionych

Zostań Morsem!

04.09.06, 08:01
Spotkanie informacyjne odbędzie się 16 września (sobota) o godzinie 16:00 na
plaży przy zbiorniku Piaski-Szczygliczka. Na miejscu podzielimy się zasadami
właściwego zażywania kąpieli w okresie zimowym (również w przeręblu).

Poniżej zamieszczam tekst wyjaśniający kilka zagadnień:

Zapewne nie chcesz chorować. Ale co najmniej raz w roku słyszysz lekarski
wyrok: masz anginę, grypę lub zapalenie gardła. Wówczas idziesz grzecznie do
apteki i wykupujesz lekarstwa z recepty. Męczysz się niemiłosiernie, próbując
zwalczyć skutki choroby. Dzisiaj możesz wybrać: zostanę morsem lub chcę chorować.
Czym właściwie jest morsowanie? Jest to krótkotrwałe zanurzanie organizmu w
zimnej wodzie, mające na celu pobudzenie go do reakcji obronnej, w wyniku
której nabierasz odporności.
Wielu zadaje sobie pytanie czy zimno jest zdrowe. Dlatego warto wiedzieć, że
ma ono właściwości przeciwzapalne oraz uśmierzające ból. Myli się ten, kto
twierdzi, że zimne kąpiele są wbrew naturze. Niestety już dawno od niej
odeszliśmy, czego dowodem są choroby cywilizacyjne. Zwierzęta na szczęście
wiedzą co jest dobre i nie cierpią m.in. na otyłość.
Każdy z nas doskonale zna te zwroty: nie siedź na ziemi, bo dostaniesz wilka;
zamknij okno, bo Cię zawieje. Dotyczy to tylko długotrwałego pozostawania w
bezruchu. Hartować może się każdy, oprócz osób z chorobą wieńcową oraz
cukrzyków. W całej Polsce morsują wszyscy, zarówno młodzież jak i osoby po
60-tce. Morsowanie można porównać do szczepionki. Jest to przede wszystkim
hart ducha i ciała. Z czym to się je? Pewnie każdy pamięta, gdy musiał
przebiec dłuższy odcinek na zajęciach WF-u w szkole czy też śpiesząc się na
autobus. Po zatrzymaniu się czuliśmy buchające z nas ciepło. Był to rezultat
rozgrzania mięśni. Dlatego przed wejściem do wody należy rozgrzać jak
największą partię mięśni, żeby w wodzie nie uległy wyziębieniu. To nie jest
tak, że ktoś z marszu wskakuje do przerębla. Dłuższe (2-3 minutowe) pobyty w
zimnej wodzie związane są z większym wydatkiem energetycznym, ponieważ
organizm potrzebuje więcej energii, by utrzymać temperaturę ciała. W sezonie
można stracić około 5-ciu kilogramów na wadze.
Od krioterapii, morsowanie różni się przede wszystkim temperaturą oraz
wilgotnością powietrza. W kriokomorze temperatura wynosi od -100 do -160
stopni C, przy bardzo niskiej wilgotności powietrza. Wchodząc do wody
(przerębla) w środku sezonu temperatura wacha się około 0 st. C. Zastosowanie
krioterapii jest bardzo szerokie i pomaga w wielu schorzeniach, zwłaszcza w
chorobach stawów oraz u osób dorosłych przemęczonych fizycznie i psychicznie,
w tym u sportowców wyczynowych.
Najprzyjemniejsze kąpiele mają miejsce, gdy zażywamy ich w temperaturze
powietrza poniżej -8 st. Celsjusza, w bezwietrzny dzień, a woda wówczas jest
cieplejsza. Nasze ciało po rozgrzaniu przy temp. niższej niż woda i po wejściu
do niej, przesyła nam informacje, że woda jest ciepła. Przy jeszcze większej
różnicy temperatur, wejście do wody jest wręcz rozkoszą. Można śmiało to
porównać do uczucia lepszego niż orgazm.
W Ostrowie Wielkopolskim historia kąpieli na Piaskach Szczygliczce sięga roku
1996, gdzie to jeden z morsów (mężczyzna na emeryturze) rozpoczął hartowanie
ciała. Trzy lata temu dołączył również 22-letni Mariusz, a dwa lata temu jego
koledzy. Po sprawdzeniu na własnej skórze, że kąpiele w zimnej wodzie mają
same zdrowotne właściwości, zachęcamy wszystkich do spróbowania swoich sił.
Nie jesteście gorsi od nas, nawet jeśli uważacie się za zmarzluchów. Wrzesień
to najlepszy okres by rozpocząć swoją drogę do zostania morsem i pożegnania
chorób. Pierwsze spotkanie formacyjne odbędzie się w sobotę 16 września 2006
o godzinie 16-tej na plaży przy zbiorniku Piaski Szczygliczka. Tego dnia
odbędzie się pokazowa kąpiel oraz zostaną udzielone wskazówki jak rozpocząć
przygotowania do pełnej kąpieli (nawet w zaciszu domowym). Pamiętaj, że to
wszystko za darmo, bo naturalnym szczęściem i zdrowiem należy się dzielić z
innymi.
Proszę o zadawanie pytań.
Obserwuj wątek
    • wielebny84 Mamy stronę 09.09.06, 11:14
      Wszystkich nie do końca zdecydowanych zapraszam na stronę naszego "klubu"
      www.ostrow-wlkp.morsy.pl
      W dziale galeria znajdziecie kilkadziesiąt zdjęć z naszych zimowych podbojów.
      Na prawdę nie ma się czego obawiać. Też kiedyś lubiłem ciepło itd. Ale przyszedł
      czas na zmianę wartości i uważam, że wyszło mi to tylko na zdrowie. Jeśli nie
      chcecie na starość zamiast na morsowanie, chodzić do apteki po różne szkodliwe i
      drogie specyfiki, przyjdźcie na nasze spotkanie informacyjne :)
    • wielebny84 Pierwszka foczka 26.12.06, 11:13
      Od wczoraj mamy pierwszą foczkę i kilkunastu morsów. Zapraszamy kolejnych nie do
      końca zdecydowanych :)
      www.ostrow-wlkp.morsy.pl
      • chantal10 Re: Pierwszka foczka 09.01.07, 11:23
        To nie dla mnie, ja tam wolę ciepełko :DDD
        • wielebny84 Dzień, który zmienił podejście do morsowania... 10.01.07, 23:18
          Ja też lubiłem ciepło :) Pamiętam pierwszy raz, gdy 3 lata temu pojechałem
          towarzyszyć kolegom w ich kąpieli do Gołuchowa. Pierwszy kolega Mariusz był już
          zaawansowany, a drugi Paweł dopiero tracił cnotę w ten pamiętny dzień. Było
          bardzo wietrznie i temperatura wynosiła ok. 7 st. Celsjusza. Stałem na brzegu
          jeziora w zimowej kurtce i trzęsłem się z zimna, czekając aż koledzy łaskawie
          rozgrzeją się, wbiegną do jeziora i wyjdą z niego :) Głupiutki byłem, gdyż
          myślałem wtedy co za potrzepani ludzie się kąpią w zimnej wodzie w tak zimny
          dzień :) Ale później oświeciło mnie i wyciągnąłem następujące wnioski:
          - skoro oni mogą, a ja się od nich niczym nie różnię (mam skórę, krew, kości,
          tkankę tłuszczowo/mięśniową itd.), to ja też mogę spróbować
          - trzeba w życiu wielu rzeczy spróbować, żeby mieć co dzieciakom opowiadać i
          wnukom także
          - wizja nie chorowania do końca życia zaważyła nad tą wyliczanką...
          Kolega podpowiedział mi jak w trybie pilnym przygotować organizm do kąpieli i
          tak w środku sezonu wykąpałem się po raz pierwszy :) Od tamtego momentu zakres
          odczuwania zimna zmienił się na plus. Czyli w niższej temperaturze jest mi
          lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Pamiętajcie, że zimno (to zdrowe) przedłuża
          życie. Spójrzcie na tych schorowanych ludzi czekających w długich kolejkach w
          aptekach i wykupujących kolejną dawkę toksycznych leków (każdy lek szkodzi). Tak
          więc nie pozostaje Wam nic innego jak skorzystać z iście jesienno/wiosennej aury
          i rozkoszować się z kąpieli w zimnej wodzie :) Może p. Natalia Czyż się skusi? :)
          • chantal10 Re: Dzień, który zmienił podejście do morsowania. 11.01.07, 21:38
            Daję wiarę, że jest to niesamowite przeżycie, jednak ja nie mogę się przemóc,
            żeby ręce w letniej wodzie umyć, kiedy na dworze jest +5 stopni;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka