mag_may
21.06.06, 10:24
Mam palmę, z tego co wypatrzyłam w sieci, to chyba będzie palma sabalowa, nie
wiem, ile dokładnie ma lat, bo "dostałam ją w spadku", w każdym razie przez
ostatnie 7 rosła bardzo ładnie.
Mniej więcej pół roku temu zaczęła chorować, marnieć w oczach, liście
stopniowo usychały, obcinałam je, nowe wyrastały ze środka, ale starsze
szybciej usychały niż nowe rosły, tak że teraz nie ma już żadnego liścia.
Warunki jej sie nie zmieniły przez te lata, nie była przenoszona,
przesuszona, przelana ani nie zmarzła. Pokój jest słoneczny, płd-wsch,
wczesniej rosła przepięknie. Przesadzałam ją około 4-5 lat temu.
Czy ktoś ma pomysł, co mogło jej się stać, jakie mogą być ewentualne
przyczyny tej choroby? I czy mogę jej jeszcze jakoś pomóc? Czy przesadzić?
Jeśli tak, to jaka ziemia byłaby najlepsza?
Naprawdę bardzo mi jej żal, bo byłam z niej tak dumna przez te lata i
wyglądała przepięknie, zasłaniała pół pokoju, a teraz tak pusto się zrobiło.
Czy ktos miał podobny problem? I czy udało mu się uratować swój kwiat?
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie, podpowiedzi, rady i uwagi.
Sprawdzałam w wyszukiwarce tego forum, ale nie znalazłam potrzebnych mi info.
Dziękuję z góry i pozdrawiam wszystkich roślinolubnych :-)