swinka-morska
17.08.06, 10:49
Niestety - osoba zajmująca się kwiatami w czasie mojego urlopu przemoczyła
straszliwie dwa storczyki (phalenopsis - chyba najpopolarniejsze odmiany -
biały i różowy). Między osłonkami a doniczkami przez jakiś czas stała woda.
Wyciągnęłam je z wody, wyrzuciłam stare podłoże, umyłam korzenie pod bieżącą
wodą, odcięłam to co zgniło, popryskałam odrobinę nasadę korzeni sprayem
przeciwko pleśni i przędziorkim (nie pamiętam nazwy) i posadziłam w nowym
suchym podłożu.
Część korzeni była biało-żółtawa zamiast zielono-szarego - nie wiem czy to
też było objaw gnicia, może też trzeba było je usunąć.
Da się je jeszcze uratować?
Czy storczyki przetrwają po obcięciu sporej ilości korzeni?