Kot "podlał"mi benjamina

19.02.07, 16:37
Witam.No właśnie-czy to mu zaszkodzi?Figowiec ma dwa metry,wymieniłam ziemię z
wierzchu,ale przecież mocz wsiąkł głębiej.Może znacie jakiś sposób na
zabezpieczenie donicy,aby to się nie powtórzyło?Mam kocurka rok i nigdy tak
nie robił,do czasu jak widział,że podlewam roślinę.Pozdrawiam
    • lustroo Re: Kot "podlał"mi benjamina 21.02.07, 11:41
      Ja tam się na kotach nie znam. Wiem tylko tyle, że kot brudzi w różnych
      miejscach w domu jak ma brudną kuwetę albo ze złości. A kwiat obserwuj.
      • jura1234 Re: Kot "podlał"mi benjamina 21.02.07, 22:13
        > Ja tam się na kotach nie znam. Wiem tylko tyle, że kot brudzi w różnych
        > miejscach w domu jak ma brudną kuwetę albo ze złości. A kwiat obserwuj.

        lustroo, jak się nie znasz to lepiej zamilcz.
        Koty jeżeli są zdrowe i wykastrowane to nie brudzą w różnych miejscach w domu.
        Zwierzęta nie robią też niczego ze złości - nie przypisuj proszę zwierzętom
        typowo ludzkich uczuć.

        gabula777, jeżeli kota masz rok to pewnie nie raz już widział jak podlewasz kwiaty;)
        Załatwianie się kota poza kuwetą może świadczyć o problemach z pęcherzem (częste
        u kotów).
        Czy kot jest wykastrowany? jeżeli nie to może znaczyć teren (kotka także).
        Bardziej martwiłabym się o kota niż o kwiatek, któremu trochę nawozu na pewno
        nie zaszkodzi;) Obserwuj kota, czy nie będzie miał chęci powtórzyć takiej akcji.
        Jeżeli zdarzy się to ponownie (przy założeniu, że kot jest wykastrowany) to łap
        siuśki i daj do weta, żeby w laboratorium zrobili analizę moczu.

        Co do zabezpieczenia doniczek to wiem, że można kupić specjalne osłonki z
        siatki, które zakłada się na doniczki (chyba w Rossmanie, tak słyszałam, ale
        przyznam szczerze, że nie pamietam). Można też takie osłonki wykonać samemu z
        siatki zakupionej w jakimkolwiek markecie budowlanym.

        pozdrawiam
        Agnieszka
        • lustroo Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 07:55
          jura sama zamilicz. Powiedziałam tylko to, co wiem od znajomych, którzy mają
          koty.
          • gabula777 Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 09:35
            Dzięki za odzew.Już jestem spokojniejsza,bo na razie nie widać złych objawów na
            benku,a one szybko na niewygody reagują opadaniem liści.Podsunęłaś mi dobry
            pomysł z siatką,sama coś takiego zrobię i będzie dopóki 8 mies.kocurek nie
            będzie wykastrowany.Teraz był chory,leczyłam go u weta i muszę trochę
            odczekać,aż całkiem wydobrzeje:-)))
            • gabula777 Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 09:42
              Ps.na razie jest "zasłonka"z papieru i zdaje egzamin
              • lustroo Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 12:07
                To znaczy, że będzie oki. Pogadaj z kotem :) Powiedz, że rozumiesz, że był
                chory, ale żeby nie sikał do kwiatów :) Skoro gadanie do kwiatów pomaga, pomoże
                i do kota ;) :)
    • asdaa Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 13:18
      Witam. Można kupić w sklepie zoo za kilka zeta repelent= odstarszacz bezwonny,
      dla ludzi nieszkodliwy i spryskiwać miejsca, gdzie nie chcemy, żeby kotek
      właził. Moja koteczka, jak była mała, to lubiła kopać dołki w doniczkach ,
      nawet tych malutkich. Repelent pomógł. A może być tak, że Twój kot ma problemy
      psychiczne lub inne i w tem sposób chce zwrócić na siebie Twoją uwagę. A kocie
      siuśki nie są nawozem. pozdro
      • gabula777 Re: Kot "podlał"mi benjamina 22.02.07, 13:59
        Kotkowi "pogroziłam",ale żarty na bok-dzięki za informacje,pójdę kupić taki
        odstraszacz,bo a nuż będzie próbował siusiać do innych doniczek.
    • ansil Re: Kot "podlał"mi benjamina 23.02.07, 11:56
      moja kota beniamina regularnie bila, ale ze beniaminowi nie przeszkadza jak
      czasami dostanie z liscia od kota, to nic nie robie..
      natomiast doniczka przestala byc interesujaca (a wczesniej byly wykopki) po tym
      jak przykrylam ziemie kamieniami, na tyle duzymi, ze kota nie bawilo
      przesuwanie ich. beniaminowi to tez nie przeszkadza (jaki ten moj kwiat
      wyrozumialy ;) a ladnie wyglada, bo sliczne kamienie na plazy pozbieralam..
Pełna wersja